Gość: Tomas IP: *.93.2.81.in-addr.arpa 03.08.08, 18:11 Czemu zawsze do wywiadów muszą wziąć tego cepa Kadziewicza Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Psycholog Łukasz Kadziewicz: Odliczam dni IP: *.aster.pl 03.08.08, 19:36 Trudno powiedzieć, zobaczymy, okaże się- co za beznadziejne podejście do sportu. Źle to widzę, te wypowiedzi (nie tylko Kadziewicza, ale Kadziewicz to kwintesencja tego co dzieje się z całą kadrą) świadczą o: -braku motywacji do osiągnięcia sukcesu na Olimpiadzie, -braku wiary, -złego przygotowania psychicznego do walki o zwycięstwo, -wypalenia, -kryzysu grupy jako zespołu ludzi wzajemnie na siebie liczących i za sibie odpowiedzialnych. Źle to widzę w aspekcie wyniku. Jedynie wstrząs (coś naprawdę poważnego musiałoby się wydarzyć niekoniecznie sportowego, ale dotyczącego grupy siatkarzy) lub też jakiś sukces w meczu po dramatycznym przebiegiu, który wyzwoliłby energię i mobilizację może uratować nas od niechybnej porażki. To jest złe przygotowanie kadry: albo powinni znaleźć się inni ludzie z motywacją i głodem sukcesu, nawet jeśli sportowo sa nieco słabsi, albo powinna nastąpić wcześniej wymiana trenera. Teraz jest już za późno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan siaty Re: Łukasz Kadziewicz: Odliczam dni IP: *.olsztyn.mm.pl 03.08.08, 20:10 Obawiam się, kolego, że masz ku... rację; ale i tak werzę w nich. No w coś trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz45 Re: Łukasz Kadziewicz: Odliczam dni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.08, 20:36 Odliczam dni... do klęski, chciało by się rzec. I tak będzie, niestety. Sytuacja w kadrze siatkarzy jest beznadziejna, klęska w finale LM spowodowała to, że wszyscy teraz myślą tylko o tym, by jak najszybciej zakończyć udział w igrzyskach i udać się na (nie)zasłużone wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xena765 Re: Łukasz Kadziewicz: Odliczam dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 20:55 Skąd wiesz, że siatkarze są źle przygotowani skoro nie znamy całych kulis treningów? To prawda że nie można grać cały czas na najwyższym poziomie, ale to że np. występ na LŚ nie był najlepszy to nie świadczy o wypaleniu. Wszyscy siatkarze mówią że są gotowi do walki i jest szansa na ugranie czegoś i ja w to wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyg@nek A czy my nie możemy podejść do tego na luzie? IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 03.08.08, 21:12 Może pora odstąpić od nadęcia i podejść do turnieju na luzie? Niech chłopaki zagrają z odrobiną radochy. Przecież każdy mecz to przynajmniej 3 małe meczyki (w setach). Jak nie wyjdzie w jednym meczyku to wyjdzie w 3 następnych. Grupa jest "rozjechana"? Nie jest głodna sukcesu? To może pora na Woickiego, Wikę, Możdżonka, Gierczyńskiego? Oni z pewnością nie są wypaleni. Mariusz Wlazły dołoży swoje. Piotrek Gruszka nie musi się przejmować 2-3 blokami i zagrać jak w ostatnim meczu z Egiptem. Nie wierzę żeby Ignaczak siadł z powodu straty kilku punktów. Igła zawsze będzie walczył. W siatkówce każdy turniej zaczyna się od zera. USA wygrywają Ligę Światową. Brazylia przegrywa. Niemcy biją Bułgarów. Chińczycy grają u siebie. Serbowie zawsze byli chimeryczni, a Rosjanie rzadko bywają tak słabi jak dziś (np. porażka z Koreą). USA wygrywają z nami, bo cudem bronią piłkę meczową. Jeden nieprecyzyjny, nieszczęśliwy atak Winiarskiego i u nas żałoba narodowa a USA wyrastają do rangi faworyta. Włosi nie ugrali nic na przestrzeni ostatnich lat. Mistrzów Europy Hiszpanów nie ma na Olimpiadzie. Kto jest naprawdę silny a kto naprawdę słaby? Niedługo się zacznie. Cieszmy się grą, turniejem, bo mamy tylko 3 reprezentacje w grach drużynowych na igrzyskach. Żadna nie jest faworytem, ale żadna nie jest też słabeuszem. Nie uda się - trudno. Lozano i tak odchodzi, więc nie ma potrzeby zrzędzić. Inni dostaną szansę. Siatkówka to taka gra, w której mecz wygrywa ten, kto wygrywa ostatnią piłkę. My nie przegraliśmy jeszcze nawet pierwszej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz45 Re: A czy my nie możemy podejść do tego na luzie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.08, 21:42 Bardzo chciałbym podzielić twoje zdanie, ale nie mogę. Jeśli nasza reprezentacja przegrywa w tym roku z takimi "gigantami" jak Estonia, czy Czarnogóra i jej awans do ME wisi na włosku to powodów do optymizmu być nie może. Mamy tak naprawdę jednego gracza klasy światowej - to Mariusz Wlazły. Pozostali są bardzo chimeryczni, potrafią zagrać dobrze, a za chwilę beznadziejnie. Nie mamy zagrywki, a to jest element absolutnie nr 1 we współczesnej siatkówce. Balonikami nie przestraszymy nikogo, nie ustawimy bloku, nie zdążymy w obronie. Wszystko zaczyna się od zagrywki, a tę ma jedynie Wlazły. To za mało. Z psychiką też nie jest najlepiej, zbyt szybko oddajemy pole, seryjnie tracimy punkty - to niedopuszczalne. Na igrzyskach nikt żadnej piłki nam nie odpuści, przeciwnie przeciwnicy wiedzą o naszych słabościach, więc na mecze z nami zmobilizują się dodatkowo wietrząc sukces. Tak więc powodów do optymizmu nie widać, ja osobiście nie liczę na nic. Wolę być mile zaskoczony niż wierzyć w cuda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daniel Re: A czy my nie możemy podejść do tego na luzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.08, 21:50 Z tym jedynym Wlazłym to przesadzasz. Zagumny do momentu spotkania finałowego prowadził w rankingu best setters. Wika zagrał dobrze z USa i chyba jako jedyny z Serbią. Podstaw to optymizmu nie ma, ale ja wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz45 Re: A czy my nie możemy podejść do tego na luzie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.08, 22:14 Myślisz, że Lozano wystawi Wikę w pierwszej szóstce? On trzyma się żelaznego składu, tylko to żelazo mocno zardzewiałe jest... Zagumny owszem, był wybierany kilka razy jako best setter, ale ostatnio nie zachwyca. Podobnie Winiarski i Pliński, a to od nich i Wlazłego oczywiście zależy gra naszej reprezentacji. Zresztą Lozano wie, że to koniec jego przygody z Polską kadrą, pewnie myśli już o nowych wyzwaniach, więc po porażkach skrytykuje dziennikarzy i oświadczy, że to ich wina... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daniel Re: A czy my nie możemy podejść do tego na luzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.08, 22:34 hej, przecież mówię, że podczas LŚ 2008 przed meczem finałowym Zagumny prowadził w rankingu na najlepszego rozgrywającego na podstawie statystyk zgubienia bloku na set.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: A czy my nie możemy podejść do tego na luzie? IP: *.rawamaz.mm.pl 04.08.08, 11:16 pozostaje tylko dopisać AMEN cyg@nku :).pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agu$ Łukasz Kadziewicz: Odliczam dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.08, 21:54 ja w nich wierzę. przed kwalifikacjamy do IO było jeszcze gorzej ale potrafili się zmobilizować i wygrali wszystkie meczem. na IO wystarczy że wygrają dwa mecze w grupie z Niemcami i Egiptem i wychodzą dlaej a Włochy,USA,Bułgaria są w naszym zasięgu. Chłopaki pokażcie na co was stać!! Kibice trzymja za was mocno kciuki!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Łukasz Kadziewicz: Odliczam dni IP: *.xdsl.centertel.pl 04.08.08, 15:31 Czytając ostatnie wypowiedzi naszych siatkarzy,trudno uwierzyć,że właśnie jesteśmy na Olimpidzie,ale nie w roli tylko i wyłącznie statystów i tła dla innych drużyn,ale również grupy,która chce coś osiągnąć.Zapewnienia naszych reprezentantów o tym,że dołożą wszelkich starań,abyśmy my kibice w kraju byli z nich dumni poszły gdzieś w zapomnienie.A miało być tak cudnie.Oczywiście nikt "normalny" nie oczekiwał jakiś specjalnych deklaracji,np.co do koloru medalu,ale po cichu każdy na pewno o tym marzył.Okazało się ,że nasi reprezentanci chyba albo jeszcze nie, albo już nie są gotowi do walki o najwyższe laury,ba co ja "mówię"? ,oni wręcz "boją" sie wyjść na boisko i zagrać przyzwoity mecz.Obojętnie ,kto stanie po drugiej stronie siatki,zakładają przegraną.Coś niedobrego dzieje się z naszą męską siatkówką,widać to" gołym okiem ",pomimo zapewnień kolejnych graczy,że wszystko jest jak najbardziej OK.My kibice nie jesteśmy ślepi.Możemy chyba oczekiwać,że nasi wicemistrzowie wykażą się większym zaangażowaniem właśnie dla nas,a dla siebie udowodnią,że jeszcze wiele przepięknych chwil przed nimi.Chyba,że zrobią wszystko,aby to zaprzepaścić.Wybór jest prosty.Nie chcę tu nikogo obrażać ani krytykować,ale kto powiedział,że ZAWSZE będzie łatwo,gładko i przyjemnie?Odwzajemnijcie nasze"uwielbienie" dla Was i zróbcie niespodziankę w postaci niekoniecznie medalu,ale przede wszystkim dobrej gry.Liczę,że "znudzenia"sobą i nami kibicami weżmiecie się"w garść" i dacie z siebie to,co do niedawna było Waszą siłą.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: repre$ Nie wolno patrzeć przez pryzmat jednego turnieju. IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 04.08.08, 22:40 Cały czas mam wrażenie, że na naszą reprezentację patrzymy przez pryzmat nieudanego turnieju w Tallinie. Podam przykład: przeszkodą siatkarzy Resovii na drodze do finału pucharu Challange był zespół ORTEC Rotterdam. W pierwszym meczu w Rotterdamie Resovia podobno nie istniała. Przegrała 0-3 (w setach bodajże do 18, 19 i 20). Tydzień później Resovia rozniosła Holendrów u siebie. Wygrała nie tylko "złotego seta", ale była też lepsza w małych punkcikach. Z czystym sumieniem stwierdzam, że sędziowie nam nie pomagali. Siatkówka to nie piłka nożna. To gra specyficzna. Można przegracz większość piłek i wygrać mecz. Nigdy nie wiadomo kiedy gra zespołu "zaskoczy". Bywa też, że nagle "przestaje iść". Turniej w Tallinie traktuję podobnie jak wpadkę Resovii w Rotterdamie. Przydarzyło się i już. Obiektywnie patrząc: Polska od lat przyzwoicie pokazuje się w Lidze Światowej. Nawet w tej edycji. Grając "odpoczynkowo-eksperymentalnie" na luziku awansowaliśmy do finału i tylko 1 piłka (mieliśmy ją w górze) dzieliła nas od półfinału. W ubiegłej edycji tej imprezy mieliśmy 14 zwycięstw pod rząd z silnymi przeciwnikami (m.in. Bułgaria, USA, Francja). Nie przekonujcie mnie, że Zagumny, Pliński, Winiarski, Świderski, Ignaczak, Kadziewicz są kiepskimi siatkarzami a wicemistrzostwo świata przytrafiło się im przypadkiem, bo mnie nie przekonacie. Każda drużyna ma słabsze momenty w sezonie. Owszem, mamy tylko jedną supergwiazdę: Mariusza Wlazłego, od którego zależy wiele. Bez niego wiele tracimy (pokazały to ME, w których mizernie grał Szymański). Pozycja atakującego to wielka słabość polskiej siatkówki. Nie ma co biadolić: Mariusz Wlazły jest zdrowy, forma Winiarskiego (w porównaniu do Tallina) stale idzie w górę, Zagumnego i Świderskiego ma kto zastąpić a Możdżonek (bardzo dobrze grał na turnieju el. ME w Olsztynie i nie wiedzieć czemu nie pojechał do Tallina) dopiero pokaże się światu na Olimpiadzie. Będzie dobrze. Czy ktoś przypuszczał, że Brazylia przegra finał LŚ u siebie z USA i Rosją? To niby dlaczego nie ma przegrać meczu na IO z Polską? Mamy cholernie mocną grupę i (poza Egiptem) każdy może wygrać z każdym. Dla nas to dobrze. Druga grupa jest słabsza: Chiny, Japonia, Bułgaria (2x przegrała z Niemcami), Włochy jest okraszona jedynie zawsze solidnymi na Olimpiadzie Amerykanami. Róbmy swoje i grajmy najlepiej jak potrafimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Łukasz Kadziewicz: Odliczam dni IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.08, 21:57 Te komentazre wyżej to chyba od tych kibiców na jeden sezon...jak coś idzie naszym, wygrywamy to cieszycie sie i oczywscie piszecie ze sa cudowni a jak przegrywaja...slabi, bez formy, chimeryczni ?... jak mnie takie komentarze smiesza a zarzem wkurzaja/...jeszcze nic sie nie rozpoczelo a Wy juz lepiej wiecie w jakiej sa formie i kiedy wroca do domu... myslałam, ze takich 'kibiców' juz nie ma... no ale...Wy jestescie z nimi tylko na dobre...na złe już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martucha. Re: Łukasz Kadziewicz: Odliczam dni IP: *.centertel.pl 29.09.08, 15:14 Cepem to ty jesteś. ;/ I go nie obrażaj, bo to świetny zawodnik. Odpowiedz Link Zgłoś