Dodaj do ulubionych

Pekin: Polska - Niemcy 3:0. Siatkarze cieszą si...

10.08.08, 18:29
W końcu graliśmy jak MY! :)
Brawo! :)
Obserwuj wątek
    • Gość: cyg@nek Wicemistrzowie świata wrócili do gry! IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 10.08.08, 18:37
      No przecież chłopcy nie zapomnieli jak się gra w siatkówkę. Teraz pora wygrać z
      Egiptem i Serbią.
      Wprawdzie jestem wyjątkowo kiepski w typowaniu wyników, ale myślę sobie, że
      Niemcy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowo. Czuję ich sensacyjne zwycięstwo
      nad Serbią albo Rosją. To by trochę skomplikowało nam sytuację więc...
      Trzeba wygrywać wszystko po kolei!
    • Gość: Piotrek Pekin: Polska - Niemcy 3:0. Siatkarze cieszą si... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 18:46
      Polska trafiła bardzo dobrze z formą na IO, o wiele lepiej niż
      Serbia, która za wczesnie złapała formę jak się okazuje. Bardzo mała
      ilość błędów i bardzo dobre przyjęcie, forma przypomnia tą z MŚ w
      2006 roku...Niemcy przegrali juz w szatni, widać było ich niepewność
      w oczach. Dziś Polska miała mentalność zwycięzcy. Niemcy moga sie
      pakować.
      • Gość: cyg@nek Siatkówka to nie piłka nożna. IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 10.08.08, 23:16
        Szanowny pawko, w siatkówce nie da się nastrzelać punktów (jak w piłce goli) i
        leżeć do końca meczu. Tu nie da się stłamsić przeciwnika. On rozgrywa swoje
        piłki sam. Można tylko skorzystać z jego błędów. Mecz wygraliśmy swobodnie.
        Nie bloki decydują o zwycięstwie i nie ataki. To ma znaczenie wśród juniorów.
        Decydujące znaczenie ma przyjęcie a to mieliśmy na poziomie 95% (przy silnej
        zagrywce Niemców), więc Zagumny rozgrywał co chciał. Przy takim przyjęciu
        jesteśmy w stanie ograć każdego.
        Niemcy pogonili mistrzów Europy, Kubańczyków a ostatnio Bułgarów. Na mś w
        Japonii też zaprezentowali się przyzwoicie. Kelnerami przestali być chwilę temu.
        • Gość: lopez Re: Siatkówka to nie piłka nożna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 23:28
          nie każdego, Brazylii nie ogramy w ten sposób. Generalnie zgadzam
          się z tym co piszesz, ale gra taka jak dzisiaj, faktycznie bardzo
          dobra w elemencie przyjęcia, nie pozwoli na najwyższe laury. Na
          najlepszych, czyli Brazylię i Rosję to za mało, trzeba na tym samym
          poziomie mieć również blok, bo bez odrzucenia od siatki canarinhios
          czy rosyjskich nieźwiedzi, przyjęcie i w miarę dobry atak, jak
          dzisiaj, to za mało. Obrona była taka sobie, nie oszukujmy się, to
          trzeba dopracować lepiej. Ale było pozytywnie, było nieźle, na pewno
          lepiej, niż w ostatnich miesiącach, a to dobry prgnostyk.
          • Gość: cyg@nek Re: Siatkówka to nie piłka nożna. IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 11.08.08, 01:08
            1-2 bloki przewagi w secie można zrobić nawet na Brazylii czy Rosji. Zagrywka
            nigdy nie była naszą specjalnością. Rosjanie zwykle w trzecim secie zaczynają
            puchnąć (dzisiejszy mecz z chimeryczną Serbią to wyjątek). Na nich potrzebny
            będzie Możdżonek.
            Odrzucenie od siatki Niemców nie było spowodowane naszą cudowną zagrywką, ale
            głównie ich błędami po zagrywce taktycznej.
            Przy dobrym przyjęciu Zagumny gra co chce. Wszystkie ataki ze środka i z 6.
            strefy skończyliśmy.
            Tak duża przewaga nad Niemcami, przy (niestety) niewielkiej liczbie naszych
            wybloków świadczy o doskonałym zgraniu i koncentracji naszego zespołu. Minimalna
            ilość błędów własnych to też ważny (pozytywny) sygnał. Każdy przeciwnik będzie
            się mylił mniej - więcej tyle razy co Niemcy.
            Jest nieźle. Będzie trudniej, ale nie ma meczów z góry przegranych.
        • Gość: ptasior Re: Siatkówka to nie piłka nożna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 19:56
          Nawet najwytrwalszym kibicom w końcówce drugiego seta puszczały
          nerwy. Myślałem: nawet jeśli go przegramy, to odniesiemy zwycięstwo
          w całym meczu - niełatwe - ale jednak zwycięstwo - różnica klas co
          prawda bardzo duża. Inną drogą - fakt, że na boisku miejsca w
          rankingu nie odgrywają znaczącej roli, potęgował tylko emocje.
          Lecz stało się - zbyt dalekie wyrzucenie piłki przez Niemca,
          efektowny " skok w dal " i autowy serwis. Niektórych zdziwi być może
          entuzjazm komentatorów - już wyjaśniam - ewentualna porażka w meczu
          inauguracyjnym ( czytaj: z Niemcami - idąc śladem znawców z GW)
          oznaczałaby najprawdopodobniej brak szans na awans do ćwierćfinału.
          Prawdopodobnie, bo nie wykluczam oczywiście jakiejś miłej
          niespodzianki i pokonania faworytów( Rosji i Brazylii).
          Teraz naszych siatkarzy czeka dobry trenig z Egiptem. W tym meczu
          należy zachować jak najwięcej sił, może nawet trochę "
          pokalkulować". Pierwsze spotkania naszej grupy pokazały, że Serbia
          jest do ogrania - najprawdopodobniej zbyt szybko wystrzelili z
          formą. Reszta chyba poza zasięgiem, chociaż... skoro Amerykanie
          pokonali 3:0 Brazylię, czemu nie? Realny scenariusz grupy jest
          taki : kończymy rozgrywki na trzecim miejscu, w ćwierćfinale
          trafiamy raczej na Włochów( czy, jak kto woli - Bułgarów) i przy
          równej, dobrej grze stać nas na półfinał. W nim wygrywamy 3:1 z
          Serbami, a w finale walczymy jak równy z równym z już nie tak wielką
          Barazylią. No chyba że podopieczni Raula Lozano znowu nas czymś
          zaskoczą ( wolałbym pozytywnie). Pamiętajcie panowie: mocna zagrywka
          to podstawa, ona odrzuca rywala od siatki. potem jest czas na
          zbudowanie bloku, ewentualnie grę w obronie. Następnie oryginalne,
          szybkie podanie Pawła Zagumnego na skrzydła lub do środkowych i już
          w górze pewny punkt. Do boju!!!
          • repres1 Re: Siatkówka to nie piłka nożna. 11.08.08, 22:19
            Pisząc w/w temat miałem na myśli głównie fakt, że w tej grze zawsze ma się piłkę
            po swojej stronie i 3 odbicia na jej rozegranie. Tu przeciwnik nie "siedzi na
            plecach", nie jest w stanie nas "zabiegać". Grając swoje i nie popełniając
            błędów (a w meczu z Niemcami prawie ich nie popełniliśmy) można ograć każdego,
            zwłaszcza przy tak idealnym przyjęciu jakie pokazaliśmy (brawo Igła!).
            Byliśmy w słabej formie, a mimo to jednej piłki zabrakło nam do wyeliminowania
            USA z LŚ. Z Bułgarami ostatnie 5 meczów wygraliśmy bez problemu (fakt, że
            ostatnie w ubiegłym roku). Nie musimy drżeć przed Serbami. Podczas LŚ dostaliśmy
            od nich bęcki, ale Amerykanie też nie mniejsze w pierwszym meczu, a później
            wybęcali ich w finale. Magia Brazylii pękła. Resovia w finale Challange Cup
            miała naprzeciw siebie 3 reprezentantów Brazylii i mimo, ze dysponowała tylko
            jednym zdrowym przyjmującym stoczyła 5-setowy pojedynek. Nie musimy mieć kompleksów.
            Rosja - jest mocna, ale do ogrania.
            Mistrzostwa Europy i triumf Hiszpanii pokazały, że mecz wygrywa nie "firma"
            tylko ten, kto wygrywa ostatnią piłkę.
            Obyśmy tylko nie znaleźli najniebezpieczniejszego przeciwnika w sobie. Pretensje
            Zagumnego do Winiarskiego trochę mnie zmroziły. Mam nadzieję, że to tylko chwila
            słabości.
        • pawko13 Re: Siatkówka to nie piłka nożna. 13.08.08, 02:52
          Odpisuje dopiero dziś ponieważ, wcześniej tu nie zaglądałem. Oczywiście nie porównuje siatkówki do piłki nożnej. W siatkówce mecz wygrywa sie równą i dobrą gra w przeciągu całego spotkania, w piłce nożnej czasem o wyniku może zadecydowac jedna akcja.
          Nie zgodze się jednak z opinią że o zwycięstwie nie decydują bloki i ataki. Owszem dobre przyjęcie jest podstawą do wyprowadzenia skutecznej akcji, ale jednak dopiero dobry atak przynosi punkt. Co do bloku również zdaje sobie sprawe z tego, że nie wygra sie meczu zdobywajac punkty tylko za pomocą tego elemenu. Ale zadaniem prawidłowo ustawionego bloku jest nie tyle bezposrednie zdobycie punktu, co utrudnienie ataku przeciwnikowi i umożliwienie partnerom z drużyny ustawienie sie w obronie.
          Nie traktuje także Niemców jako kelnerów, uważam tylko, że nasza gra była poprawna, momentami bardzo dobra, ale to może by zbyt mało na wywalczenie medalu. Chociaż ze wszystkimi drużynami z drugiej grupy jesteśmy w stanie walczyc jak równy z równym.
          Pozdrawiam:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka