Dodaj do ulubionych

Problemy w małżeństwie

27.03.22, 08:25
Witam, chciałabym przedstawić swój wątek kryzysu w malzenstwie, ponieważ już trwa to już 1.5 roku. Zaczynając od początku. Jesteśmy z mężem że sobą od 7 lat a małżeństwem od ponad dwóch lat. Od początku naszego związku maz co roku jeździł za granicę w lato na 4-5 miesięcy a przez resztę roku pracowal dorywczo to tu to tam i tak z roku na rok. Jest naprawdę inteligentnym człowiekiem bo skończył studia zrobił dodatkowe kursy i.t.p. . Starał się szukać pracy w zawodzie (ksiegowosc) ale zawsze chcieli ludzi już z doświadczeniem. Dużo też jest mojej winy w tym że stałej pracy w jednym miejscu nie znalazł bo pracowałam w delegacji to tu dwa lata to tam. Pod koniec poprzedniego roku męża rodzina (mam tu na myśli rodziców męża) spotkała się z wujkiem męża i tak od słowa do słowa stwierdzili ze załatwi nam pracę u siebie. Najpierw mi bo etat sie zwalniał a później pociągną do siebie mojego męża. Wspomniany wujek stwierdził, że dobrze byłoby żeby mój mąż zrobił studia podyplomowe i że wtedy łatwiej byłoby go zatrudnić. Na co mój mąż się zgodził i studia podjął za własne pieniądze. W międzyczasie mąż złożył papiery do służby cywilnej w pewnej jednostce państwowej i został wybrany jako najlepszy. Oczywiście ja byłam niezadowolona z tego że trochę skomplikował sprawę bo bedzie trzeba obu dojeżdżać po 30 km do każdej z pracy a przecież obiecali z rodziny jego pomoc. Nawet jego rodzice mówili że przecież ci ludzie z rodziny pomogą z pracą i będziecie razem pracować. Po czasie udało im się mnie zatrudnić i tym bardziej byłam niezadowolona że wogole złożył tam papiery i teraz nie wiadomo co robić. Widać było że mu zalezy na tej pracy w której został wybrany bo zaczął ćwiczyć i wogole a ja chyba nie chciałam tego widzieć. Koniec końców zrezygnował ale przez to nie odzywał się do mnie przez 2 dni bo żałował ze zrezygnował. W końcu znowu pojechał za granicę na 3 miesiące. Po powrocie ludzie z jego rodziny powiedzieli ze narazie mogą mu załatwić staż ale w innej firmie. Mój mąż się zgodził bo liczył że potem rodzina dotrzyma słowa. Jednakże po stażu owy wujek powiedział, że nie jest w stanie pomóc gdyż nie byłoby to dobrze widziane i odbierane przez innych,że maż i żona pracują razem. Widać, że mój mąż to wszystko tłumi w sobie. Zmienił się jakby uleciało z niego całe powietrze. tak się wkurzył że został oszukany i na każdym kroku mi wypomina że nie poszedł tam gdzie się dostał. Ale przecież ja mu nie kazałam rezygnować tylko byłam z tego faktu niezadowolona. Bardzo żałuję że mu odradzałam ale czasu już nie cofnę. Postanowił sobie ze będzie się starał dalej do służby cywilnej jak pojawia się ogłoszenia i póki nie dostanie pracy tam gdzie chce to mogę zapomnieć i o dzieciach i o jakimś swoim lokum. Oczywiście mąż tak jak mówił tak i zrobił, jednakże odpadł w kolejnym naborze. I tutaj znowu pojawia się kwestia wujka, który i w tej sprawie obiecał pomoc. Mój mąż oczywiście te zapewnienie potraktował z przymrużeniem oka. Ostatnio również osoba, która miała nam obojgu pomoć wysłała mnie na dokladnie te same studia podyplomowe które zrobił mój mąż. Widać, że bardzo dotknęło to mojego męża, który poczuł się oszukany pzez wszystkich. Mąż nie chce przyjąć do wiadomości żeby o tym wszystkim zapomnieć i poszukać innej pracy, że czasami tak się zdarza w życiu. Nie wiem co już robić bo wiecznie są tylko kłótnie awantury krzyki ... ja już psychicznie nje mogę wytrzymać. Jak powinnam zachować się w tej sytuacji?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka