klumbowa09
05.07.22, 14:01
Obserwuję od dłuższego czasu na forum wysyp pytań o magię miłosną, uroki itp. Niektóre "porady" jakie otrzymują te osoby proszą się wręcz o pomstę do nieba. Wystarczy przeczytać pierwszy lepszy wątek, aby zauważyć dosłownie desperacki misz masz metod i technik.
Jako, że zajmowałem się magią miłosną przez wiele lat postanowiłem pro publico bono wyjaśnić kilka kwestii. Uznajcie to za dobrą radę na przyszłość :P
1. Czy magia miłosna działa?
Tak. Lepszym pytaniem jakie można zadać jest: jak magia miłosna działa?
Rasowy urok nie pierze mózgu ofierze niczym w horrorach klasy B. Nie wypala przemyśleń, wniosków takiej osoby. Nie zastępuje mózgu zdalnie sterowanym robotem. To tak naprawdę nie jest możliwe.
Dobrze wykonany urok nagina odbiór wrażeń w głowie takiej osoby. To tak jakbyście włączyli we własnym domu klimatyczną lampkę o kolorze różowym, a następnie odpalili słodkie kadzidło. Odrazu wszystko wydaje się milsze, prawda? W ten sam sposób działa urok z tą różnicą, że nie jest w stanie wytworzyć czegoś czego nie ma. Z pustego Salomon nie naleje. Do skutecznej pracy musi być tzw. żyzny grunt np. cechy relacji jakie mogą przeważyć na waszą korzyść. Za pomocą uroku są naturalnie zwiększane, aż doprowadzą do weryfikacji jaka jest wola nieszczęsnej ofiary :P Jak ktoś nie chce z kimś być to nie zmusisz go do tego, z wyjątkiem ubezwłasnowolnienia. Ewentualnie taka osoba w pomieszaniu wybierze chwilową relację a potem ucieknie.
2. To po rzuceniu uroku mam czekać na cud?
Nie, jeżeli chcesz cudów to udaj się do Kościoła Katolickiego. Trochę poczekasz, albo będziesz jednym z miliardów wiernych którym coś tam się stanie. Urok to tylko element, masz działać i jeszcze raz działać skutecznie w świecie fizycznym. Jak to ma się udać skoro np. twoja ofiara lubi chude blondynki, a ty jesteś solidnie zbudowaną brunetką? Działaj i zacznij uwodzić. Tworzysz warunki do manifestacji.
3. Czy mogę skutecznie rzucić urok na wybraną osobę?
Rozczaruje Cię, jest na to małe prawdopodobieństwo. Zazwyczaj osoby mają upatrzony cel i są strasznie na niego napalone. Pełne lęku, ekscytacji, obaw i żądzy skutku. Właśnie ta żądza skutku nie daje rezultatu. Aż rzucę tu parafrazą znanej sentencji "żądza rezultatu niszczy wynik". Uroki są wykonywane przez niestabilne osoby skupione mocno na określonym rezultacie. Wychodzi z tego nic więcej poza pomieszanie. Z tego powodu ludzie na przestrzeni wieków zwracali się do innych osób z takimi problemami. Podam przykład: jestem w stanie wykonać urok na kogoś z całkowicie czystym umysłem, bo nie znam tej osoby i nie zależy mi na szczęśliwej wizji rodem z telenoweli.
Skuteczniejsze są solo uroki na ogólne przyciągnięcie innych osób. Mniej tutaj żądzy rezultatu :D Zakładając oczywiście, że praktyk wie co robi i zna się na tym.
4. Specjaliście od magii miłosnej? Demony, upadłe anioły, czarne zaślubiny...
W paru wątkach widziałem userów, których obsługiwali "specjaliści" od magii miłosnej. Bądżmy poważni, kto przyzwałby pół legionów piekła dla innej osoby, aby mogła z kimś być? Są dwie poprawne odpowiedzi: głupiec, albo nieuk. Zakładam, że taka osoba faktycznie dobrze to wykonała i ewokowała masę bytów destrukcyjnych do tego celu. Czemu miałby to wykonywać? Cudem jest nakłonienie jednej istoty do prawdziwego efektu. Nie widzę powodu czemu miałby spełnić taką wolę innego człowieka i co ten człowiek miałby wgl do zaoferowania. Jeżeli ktoś robi coś takiego to sciąga jedynie niezłe kłębowisko syfu na kogoś. To jakbym wylewał pomyje i śmieci na potencjalnego kochanka. Słabo.
Ogólnie to niezły kocioł jest stosowany. Trochę demonów z goecji, trochę satanizmu, trochę witchy pogaństwa, hoodoo i co tam się da. Efekt? Jego brak, ewentualnie czysta kaszanka bez ładu i składu. Wybiera się jedną metodę, ale taką, która ma sens działać. Konsekwntnie obserwuje się co dalej będzie. Dużo zależy od osoby prowadzącej.
5. No dobra rzuciłem urok i coś się dzieje. Osoba dziwnie zachowuje się, będzie dobrze?
Niekoniecznie. Zakładam, że urok rzuca dobry praktyk. A sam zainteresowany nie wyłapuje najmniejszej pierdoły, aby powiedzieć o cudach dziejących się przed oczami. Co to takiego jest?
Nazywam to efektem niestabilności. Intensywny wpływ zaczyna mieszać w głowie osoby, a ona staje się niestabilna. Większość praktyków nawet nie kusi się o precyzowanie tego wpływu. Dlatego efekt jest ogólnoustrojowy. Coś się dzieje, psychika ofiary jest niestabilna, lecz nie można tego przekuć na własną korzyść. Dobrym przykładem będzie poruszony wyżej wątek sciągania różnej maści istot mitologicznych na kogoś. No pewnie, facet z czasem będzie zachowywał się jak osoba chora, ale miłosć nie nadejdzie :P
6. Czy ostatecznie da się kogoś zmusić urokiem do działania wbrew woli? Co ze spętaniami?
Nie da się. Nie znam nikogo komu to się udało. Te legendarne spętania zazwyczaj nie działają, albo generują losowy - chaotyczny efekt niestabilności. Mało to ma wspólnego z miłością. Jak się postaracie to przyprawicie kogoś najwyżej o dobrą schizę. Nie zmusisz kogoś do relacji na siłę, no chyba, że jesteś manipulacyjną femme fatale. Ale wtedy już uroki nie są potrzebne :)
7. To jaką skuteczną metodę proponujesz?
Jeżeli nie masz wielu lat praktyki w konkretnym kierunku to znajdź kogoś kompetentnego. Jest mała szansa, że coś zdziałasz w desperacji. Kompetentna osoba to taka, która nie opowie Ci cudów niewidów, a rzetelnie przyzna się do istnienia przeszkód niedopokonania. Zajmowałem się przez wiele lat skutecznie magią miłosną głównie z ciekawości eksperymentowania. Sam nigdy nie rzuciłem dla siebie uroku, zawsze robiłem to dla innych osób. Głównie z powodów wymienionych wyżej.
W swojej praktyce wytworzyłem prostą, acz skuteczną technikę. Oczywiście łącze sprawne działanie na planie materialnym, Metoda ta bazuje na czymś odwrotnym niż większość uroków: nie ingeruje w wolną wolę. Przez to nie zawracam kijem Wisły. Wykorzystuje to co najlepsze w relacji, najmocniejsze cechy jakie są u drugiej osoby. Wtedy następuje naturalne nakierowanie i przyciąganie. Jeżeli taka osoba skrywa w sobie szczerą intencję do bycia z kimś/jakaś część tej osoby naprawdę chce być z Tobą: to tak będzie. Wszystko będzie układało się za pomocą naturalnego pędu życia.
Jeżeli jednak w takiej osobie jest zbyt dużo złej woli i serio nie chce być w związku to taka możliwość nie istnieje. Nazywam to metodą naturalnego wyboru. Szybko weryfikuje czy coś z tego będzie. Zawsze potem można taki urok coś przełączyć na przyciągniecie po prostu osoby z którą można być szczęśliwym. Jest o o tyle dobre, że maksymalizuje poszukiwanie partnera odpowiedniego.
8. Ale jak tak bardzo chce z kimś być. Zmienimy jej wolę?
Najważniejszą rzeczą jaką trzeba zrozumieć to jest: nie zawsze jest nam przeznaczone być z kimś. Czasami tylko upartość trzyma za wodze. Rozumiem potrzebę wykorzystania magii. Warto pamiętać, że ona nagina, ale nie transformuje całej rzeczywistości.