klumbowa09
19.08.22, 16:06
Ostatnio powtarza mi się męczący sen. Wsiadam do autobusu o niewłaściwym numerze. Autobus ma bardzo mało przystanków ale kierowca jest mi przychylny i wskazuje na którym przystanku muszę wysiąść i w co się przesiąść żeby w końcu dojechać do celu. Cel jest mi dość obojętny- albo do rodziców albo do dziadków. Potem zmienia się z innym kierowcą. Gdy przyjeżdżam na właściwy przystanek coś ważnego wpada mi za siedzenie, a ponieważ jestem w ciąży (to akurat fakt i w życiu i we śnie) nie mogę tego dosięgnąć i proszę kierowcę żeby poczekał aż wysiądę. Ten kierowca jest wyjątkowo wredny, odjeżdża ze mną w kierunku który mi zupełnie nie pasuje, z którego nie mam już żadnego połączenia i nie chce mi pozwolić wysiąść wcześniej. Mój stan fizjologiczny go nie tylko nie wzrusza, wręcz go rozjusza. Budzę się przerażona, smutna, a dziecko tłucze mi się w brzuchu jak ptak w klatce. Sen jest bardzo realistyczny. Jakaś interpretacja? :)