Dodaj do ulubionych

Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozwojowy

08.04.22, 21:33
akademia.magii@gazeta.pl prezentuje cykl o Tarocie jako systemie rozwojowym, autorstwa znawcy tego tematu - Kether, nie mylić z wróżką kether, to zupełnie ktoś inny.

Nie ulega wątpliwości, że tarot od wielu lat, służy ludziom w aspekcie dywinacyjnym.

Czy tylko?

Tarot jako system hermetyczny to zupełnie coś innego i obsługuje dwa znaczenia:

1. Program rozwojowy - droga głupca przez wszystkie Wielkie Arkana, od Głupca "0" do Głupca "22".

2. Operowanie tarotem celem uzyskiwania magicznych efektów.

Tarot hermetyczny jest zamknięty dla profanów, który otwiera się tylko przez inicjację i praktykę przechodzenia przez kolejne Wielkie Arkana - Tworzywo, przy pomocy Narzędzi - Małe Arkana.

Magicznie każda karta posiada ekwiwalent energetyczny, gotowy do użycia w każdej chwili, pod warunkiem, posiadania kluczy!

Chcę zaprezentować znaczenie tarota jako systemu rozwojowego i tą wiedzą można dzielić się z wszystkimi, do aspektu magicznego większość ludzi jest niedojrzała.

Przecież tarot to gotowy system do użycia, ale wymaga poznania dogłębnego, bo pomyłki grożą konsekwencjami. Ta uwaga do tych, którzy się spieszą bez obeznania.

Jak każdy system hermetyczny wymaga kluczy i ma wiele pułapek dla niewtajemniczonych.

Będę starał się podawać rzeczy wg mnie najistotniejsze, modelowo, w pewnych skrótach, bez zbędnego rozwodzenia się, które mogą przydać się tym co już wiedzą jak i dla tych, którzy nie mają pojęcia, nie zwracali na to uwagi.

Należy zacząć od powiedzenia czym są Wielkie Arkana (WA) i Małe Arkana (MA) w systemie rozwojowym.

WA to nic innego jak odbicie rzeczywistości kosmosu z poziomu archetypu, czyli to co jest i co nas dotyczy, czy tego chcemy czy też nie. Dlatego zajmowanie się tym, jest wysoce rozsądne z punktu widzenia rozwoju duchowego, to się opłaci. To są słupy milowe na drodze rozwoju. Przyjęcie symboli tarota w siebie, powoduje natychmiastową reorganizację obrazu świata, uzupełnienie go o to czego nie daje szkoła powszechna, ona nas zubaża strasznie wyjaławia i karłowaci prawą półkole mózgu - twórczą, czyniąc nas jedynie lewopółkulowymi, doskonałymi, mało świadomymi wykonawcami cudzych idei.

Symbole WA tarota uruchamiają prawą półkulę mózgu, hermetyzm określa ją jako magiczną, nie tylko twórczą jak w psychologii. Dlatego rozwój przy pomocy tarota, to wiele ukrytych możliwości, które nas mogą zaskoczyć mile.

Chcę uniknąć błędu powielania Wam wiedzy, którą znam, staram się być twórczy w tym co piszę, bo by mnie to znużyło takie odbijanie kalki z tego co wiem. też chcę mieć coś dla siebie z tego pisania. smile

MA to narzędzia do wykorzystania na tej drodze 21 stacji jak się nazywa to w języku hermetycznym, w trakcie będę też używał języka Kabały i symboliki Drzewa Sefirotycznego, bo nie da się tego objaśnić bez zobaczenia powiązań systemu kanałów między Sefirami.

Jeżeli macie jakieś uwagi, albo pytania to bardzo na to liczę, to nie ma być leniwy wykład, ale dynamika, taka jaka jest ukryta w tarocie.

W kolejnym odcinku będzie można omówić, kim jest wędrowiec na trasie 21 WA i gdzie jest wejście do WA i MA oraz wyjście, bo każdy system ma input i output.
Obserwuj wątek
    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 09.04.22, 21:16
      Tarot pojawił się w średniowieczu w Europie jako karty do gry, ewoluowały do dzisiejszej formy. Hermetyczna historia kart jest przedstawiona w legendzie, która głosi, że stworzył Arkana Hermes Trismegoistos. Hinduscy jogini sobie przypisują powstanie kart, sufi i kabaliści też.

      W swoim przekazie będę odwoływał się tylko do kart Rider Waite, wszelkie przeróbki i karty autorskie są niedopuszczalne z uwagi na to, że hermetyzm uznaje te karty. Problem polega na tym, że w małych arkanach na rysunkach przedstawieni są ludzie, czego nie ma miejsca w innych taliach. Dla dywinacji, to może nie mieć znaczenia, dla rozumienia aspektu rozwojowego właśnie w postaciach ludzi i zwierząt i przedmiotach, ukryto głębokie znaczenie rozwojowe.

      Konieczne są klucze, które objaśniają zależności niewidzialne między tymi elementami. Brak któregoś elementu na karcie zakłóca łączność z magiczną sferą WA i MA, które istnieją nie tylko w formie obrazków, ale przede wszystkim w innych wymiarach, jako żywe Archetypy, więc logiczne jest, że wykasowywanie z karty któregoś elementu, to wykrzywianie rzeczywistości na poziomie energetycznym i informacyjnym.

      Trzeba rozumieć czym jest pojęcie ARKAN, a także wiedzieć do czego on służy. O czym będzie mowa później.

      =================================================================================




      TAROT jako system rozwojowy może bardzo pogłębić wartość dywinacyjną tarota. Wybór pomiędzy tymi dwoma zadaniami jakie spełnia tarot pozostaje w sferze wyboru każdego z nas, uważam, że warto je połączyć, chociaż często widywałem przepowiadaczy, którzy radzili coś swoim klientom, nie potwierdzając tego na swoim żywym przykładzie rozwojowym. Dziwiłem się bardzo, że mając możliwość korzystania z tarota jak z symbolicznej wiedzy dotyczącej osobistego rozwoju, to zaniedbywali to.

      Tarot jest zaszyfrowaną wiedzą tajemną z kluczem do odczytywania i to nie ma nic wspólnego z podpowiedziami tarota na poziomie zwykłego bytu ludzkiego.

      Istnieją wskazania dotyczące tarota mające posłużyć chętnym do rozbudzenia własnej intuicji oraz realizacji władzy (tu moja uwaga: jest to język dawny zaczerpnięty z traktatu i może być dla nas rażący, a także to, że przekaz ten był kierowany do wąskiego zamkniętego kręgu adeptów, dlatego pojęcie władza może nam się źle kojarzyć, tutaj chodzi głownie o uzyskiwanie władzy nad samym sobą, jak byśmy dziś powiedzieli – sztuka panowania nad sobą, zaś potem uzyskiwania władzy nad przedmiotami, sytuacjami, zjawiskami, żywiołami, ludźmi i nawet istotami z poza naszego wymiaru).

      Dalej mamy apel do adeptów: kto po przestudiowaniu ukazywanej tutaj wiedzy i jej zastosowaniu do samego siebie, może z całkowitą pewnością bez lękowo i z pełnym zaufaniem wejść na stopnie Wtajemniczenia w Okultyzm, co oznacza kontakt z kabalistycznymi, Magicznymi i Hermetycznymi cyklami.
      Najważniejszym czynnikami w życiu inteligentnego człowieka jest – stopień świadomości życia oraz stan realizacji władzy, podarowane i umożliwione do rozwoju przez Boga. Chyba oczywisty jest, że im więcej mamy władzy w naszych rękach, tym mniej mają jej inni nad nami.

      Dążenie do tzw. „wtajemniczenia” jest niczym innym jak konsekwentnym zmierzaniem do jednego z tych wymienionych elementów, czyli uzyskiwanie coraz to wyższej świadomości życia lub sztuki panowania nad sobą, oczywiście zawsze będzie lepiej, gdy do dwóch jednocześnie.


      „Wtajemniczenie” opiera się zawsze na tzw. „ARKANACH” czyli tajemnicach.


      Dlatego teraz warto wyjaśnić różnicę między trzema terminami: secretum, arcanum, mysterium.

      Secretum – to to, co kilku ludzi pod wpływem kaprysu albo pod wpływem jakichś życiowych wyobrażeń postanowili coś ukrywać przed innym

      Arcanum – jest to tajemnica, niezbędna do poznania określonej grupy faktów, praw lub zasad; tajemnica, bez której nic nie funkcjonuje w danym momencie, gdy pojawia się potrzeba tego poznania; tajemnica, która dostępna jest rozumowi, dostatecznie przenikliwemu w dziedzinie tego poznania.

      Arkan w sensie hermetycznym i symbolicznym, abstrakcyjnym ujawnia szczegóły jakiejś ukrytej wiedzy lub umiejętności wiadome tylko wtajemniczonym i zaprzysiężonym znawcom, z drugiej musi być rozumiany jako konkretne narzędzie do użycia, długi sznur zakończony pętlą (lasso), używany przez pasterzy i ludy koczownicze do chwytania zwierzyny oraz w walce do ściągania przeciwnika z siodła. W takim znaczeniu arkan w tarocie służy do uchwycenia zespołu czynników energetycznych i informacyjnych danej kombinacji poprzez konkretną wizualizację w naszej wyobraźni, pętli która zaciska się na danym żywiołowym zjawisku, kiełzna go i nie pozwala mu na brykanie.

      Mysterium – jest to uporządkowany system arkanów i sekretów, syntetyzowany przez określoną szkołę, jako baza dla jego światopoglądu i probierz jego działania.
      Kombinacja umiejscowiona w procesie misterium w pamięci, nie zaciera się, przenika do naszej podświadomości i wraz ze świadomością buduje naszą nową nadświadomość. Czego wszystkim życzę i przypominam, że jednorazowe powierzchowne techniki wyrwane z kontekstu szerszego, są mało skuteczne, a wręcz mogą być szkodliwe.

    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 11.04.22, 10:19


      Co do wędrowania to w starożytnym Egipcie trwało to 22 lata, tyle ile jest arkanów wielkich, a więc na każdej stacji na której zatrzymywał się adept, postój trwał jeden rok i miało to powiązania z jego osobistymi sytuacjami życiowymi.

      Jak pisałem wcześniej Tarot jest secretum dla profanów, zawiera tajemnice w postaci arcanum, praca z tarotem na poziomie doskonalenia się adeptów, jest niepowtarzalnym Mysterium.

      Arkana można opisywać zwykłym językiem lub odsłaniać ich szyfr przy pomocy symbolizmu.

      Rozróżniamy trzy rodzaje symbolizmu:

      1) symbolika kolorów, jest swoista głównie dla rasy czarnej ludzkiego gatunku,
      2) symbolika figur geometrycznych i obrazów, stanowi domenę czerwonej rasy,
      3) symbolika liczb, charakterystyczna jest dla rasy białej.
      4) symbolika hieroglifów (liter) uwydatniła się w rasie żółtej.

      Do nas dotarł wielki pomnik symbolizmu szkół hermetyzmu egipskiego, w którym wszystkie trzy rodzaje symbolicznych przedstawień zostały połączone.

      Jest to talia 78 kart (22+56) z kolorowymi obrazkami, interpretująca tzw. 22 głównych i 56 mniejszych arkanów. Każda karta w taki czy inny sposób związana jest z reprezentacją liczbową. Wizerunki te, według legendy, umieszczone były na ścianach podziemnej galerii, do której neofita wchodził dopiero po serii prób. Ale to chyba każdy wie, kto choć trochę interesuje się tarotem.

      Przejdę do rzeczy, o których mówi się mało lub wcale.

      Kto jest naszym głównym bohaterem tarota? Oczywiście Głupiec. W sensie rozwojowym, Głupca rozpatrujemy w zakresie dwóch liczb jako "0" i "22". To jest wędrowiec, który podejmuje się zadania przejścia przez wszystkie arkana.

      Głupiec "0" - postać frywolnego młodzieńca, symbol nie zepsutego, ale naiwnego i łatwowiernego człowieka, który szuka swojego szczęścia po całym świecie i nie wie, że leży ono w jego węzełku, który ma zawieszony na kiju przełożonym przez plecy i zamiast tak biegać bez sensu po tym świecie, powinien usiąść i zajrzeć do węzełka gdzie leży głęboko ukryta perła - symbol wiedzy tajemnej. Głupiec chodzi pod wpływem własnej i narzuconej mu głupoty po krawędzi przepaści, ale nie widzi tego, a na dole czyhają potwory, aby go pożreć. W łydkę gryzie pies i pogania skłonność do nadmiernego ryzyka - namiętności. Nad głową mami go motyl - symbol nierealnych wizji. Nie będę rozpisywał się o szczegółach postaci głupca, to każdy może sobie sam przeanalizować. Podaje tylko tę wiedzę, która pozwala mi pokazywać na bazie tego ukryte znaczenia i mechanizmy tarota. Opisy można znaleźć w książkach.



      Tylko "0" nie jest z niczym powiązane i nie jest od niczego uzależnione. Dlatego tylko Głupiec "0" może być Wędrowcem przez 21 stacji!

      Dlatego tylko on ma szansę na trudną drogę tarota.


      Jest podwójnym Głupcem "0":

      1. Dla społeczeństwa, bo kto o zdrowych zmysłach, w społeczeństwie komercyjnym i nastawionym na materię zajmuje się czymś takim jak rozwój duchowy?

      To jest odwaga i dystans odrzucenia opinii komercyjnego społeczeństwa, w związku z naszą decyzją rozwoju.

      2. Dla wtajemniczonych w tarot, jest w tym zakresie całkowitym ignorantem i profanem. Trzeba przyznać się do własnej ignorancji, nieprzypadkowo ta karta ma ekwiwalent energetyczny zera i sobie trzeba powiedzieć w tym zakresie jestem absolutnym zerem.

      Głupiec jest jak dziecko, ma szansę wbrew wszelkim naciskom społecznym oderwać się od stereotypów i jest skłonny narazić się na ośmieszenie ze strony sceptyków i niedowiarków. Chodzi po krawędzi przepaści ryzykując, to niech ryzykuje we własnym interesie rozwojowym.



      Rzecz charakterystyczna, goły tyłek, nie we wszystkich taliach występuje i nie oznacza wypięcia się ordynarnie na społeczeństwo, lecz zdolność do odejścia od poprawności i konwencji społecznej, co jest warunkiem sine qua non wejścia na tę trudną drogę! No i znowuż dla społeczeństwa to Głupiec, który chce się rozwijać, nie tak jak tego wymaga "socjum".


    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 13.04.22, 10:13
      Pracujemy na granicy między iluzją, a rzeczywistością, dlatego konieczna jest ciągła i stała weryfikacja, dlatego szczęśliwy ten kto znalazł żywego na fizycznym planie przewodnika z dużym doświadczeniem, który zna to wszystko z autopsji.

      Grożą nam rozliczne pułapki, zastawione przez istoty astralne, które są nieświadomymi bytami, wypełniającymi swoje zadania strażników przepuszczających do innych wymiarów. Gdy popełniamy błędy, strażnicy ci mają za zadanie bić po naszych słabych miejscach. Wgłębiając się mentalnie w przestrzeń tarota musi dojść dom kontaktu ze strażnikami tarota.

      Żadna teoria nie zastąpi praktyki tarota.

      Mam taką uwagę, każda wizualizacja, wędrowania w inny wymiar itd, musi być przeprowadzona zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, jeżeli ktoś wchodzi do głębokiej studni, schodzenia do podziemnej jaskini, to koniecznie musi być zabezpieczony sznurem z góry, żeby wydostać się s powrotem. Każdy trans wymaga uziemienia, dlatego rozpoczynając wchodzenie w Arkan jak to się opisuje, zacznij nie od ........ - która spełnia funkcję bufora między światami, ale od ............ zakotwiczenia się w ...... ........ ......., łączności z nią przez "....... ....." i dopiero potem zagłębiaj się w ........ . To jest starożytna hermetyczna technika .......... ........ ...... , nic wielkiego, nie zaszkodzi, a bardzo pomoże, spróbuj. A jeszcze lepiej gdy będziesz asekurowany przez ............ na planie ......... .

      Wykropkowałem, bo uznałem, że dla niewtajemniczonych ta konkretna technika pracy z wchodzeniem w inne wymiary jest niebezpieczna, dlatego ona nie zaszkodzi tylko inicjowanym i umiejącym sobie z tym radzić, po przeszkoleniu. Dla wtajemniczonych ujawnię...


      Tarot żyje w dwóch nurtach, wróżebnym i rozwojowym. To jest misja tarota wobec ludzkości, dlatego ma pochodzenie boskie, dlatego wtajemniczeni zdecydowali się ujawnić go wszem i wobec, lecz jedynie na poziomie bardzo płytkim, jako informacja wstępna, prowokująca do poszukiwań głębszych, wymagających dużego wysiłku.
      Płytki powierzchowny poziom tarota, nie działa, to jest zlepek luźnych informacji pozasystemowych. Profani go widzą, ale w ich rękach nie ma prawa zadziałać, dla ich bezpieczeństwa jak i innych.

      Gdybyśmy żyli w starożytności musielibyśmy przejść próby na granicy życia i śmierci, aby się o nim tylko dowiedzieć, że istnieje, co do wtajemniczenia się w tarot na poziomie rozwoju do dziś nic się nie zmieniło, tarot jest systemem żywym, który ma swoich duchowych opiekunów w równoległym wymiarze i oni wyznaczają próby na granicy ryzyka życia i śmierci, tym którzy zapragną go poznać w sposób tajemny. Kto zdecyduje się na kreowanie siebie przez Tarota, przekona się jak jest to bardzo trudna droga i daje efekty.

      Spotykałem się ze sporami, co było wcześniej dywinacja przez tarot, czy rozwój przez tarot, klasycy tarota mówią jednoznacznie na ten temat, bez rozwoju nie ma nic! Po co komuś tarot, jeżeli się nie rozwija?

      Jeżeli Tarot to Misja, to każdy kto w niego wchodzi, albo jest w zgodzie z nią, albo nie. Żeby tak było konieczne jest dogłębne poznanie tego niekonwencjonalnego narzędzia jakim jest tarot.
    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 13.04.22, 10:43
      Głupiec "0" to jest tylko potencjał, to jak samochód z uruchomionym silnikiem, który nie ruszył, stoi w miejscu i lubuje się tym swoim szemrzącym silnikiem. Jest na jałowym biegu, ani do przodu, ani do tyłu. Dlatego głupcy są najbardziej bitą i poniewieraną kategorią ludzi, poganiani przez tych z tyłu i lekceważeni przez tych z przodu. Głupiec "0" nie oznacza totalnej głupoty, przykładowo wrodzonej, często bywa inteligentny, mowa tutaj jest o rodzaju ogłupienia jaki reprezentuje.

      Konieczne jest uruchomienie procesu wychodzenia z tego ogłupienia, zanim przejdzie się do procesu stawania się mądrzejszym. Głupiec nie posiada jeszcze wypracowanych cech, które mogą się pojawić u Maga, jest czystą kartą do zapisania.

      Konieczna jest decyzja, przejście z poziomu, jestem bierny lub ja coś muszę, do poziomu ja chcę! Przejście do Maga "1" wynika z użycia w najwyższym natężeniu własnej woli, świadomej decyzji i podjęcia ryzyka wejścia w nieznany świat, trzeba kiedyś zacząć proces i to jest istotne dla Głupca "0". Jego jedynym przywilejem w tej całej sytuacji jest przewaga jaką posiada nad innymi, z powodu tego, że z niczym nie jest powiązany, jest "wolny" w swojej możliwości decydowania, ale musi sobie to powiedzieć sam, samemu sobie. Jest to poważna decyzja, trwała w swoich skutkach, to dotyczy każdej decyzji w naszym życiu, przez, które podejmujemy bolesne decyzje, w których czegoś się wyrzekamy na korzyść nowego, jest to mechanizm opustoszenia swojego zbiornika na wiedze i doświadczenia, ze starych zużytych materiałów i zrobienie miejsca na nowe... Błędem jest przechowywać wszystkie dane z przeszłości, przechowuje się jedynie wnioski i wynikające z tego dyrektywy na przyszłość. Chodzi o to, aby pierwszy raz w życiu zaufać temu czego tak naprawdę chcemy! Odpowiadamy z każdą decyzję, lepiej żeby one były nasze a nie pod wpływem cudzych pomysłów na nasze życie...

      Głupiec nie ma NIC, a jednocześnie ma WSZYSTKO, bo ma jedynie samego siebie, dlatego musi zagrać va bank całym sobą, a wtedy ma szansę, że zostanie zwrócona uwaga na niego. Inni, którzy dużo posiadają w sensie materialnym, intelektualnym, maja zbyt dużo do stracenia, aby wejść na tę drogę, są zajęci baniem się o swoje "dobra", żeby je porzucić dla wyższej duchowej racji. Bogaci w taki sposób posiadają rzeczy i zdobycze intelektualne, ale nie podsiadają najważniejszego, samych siebie.

      Wejście w tarot jest wejściem w Mysterium, jeżeli ktoś kto zajmował się historią misteriów, to wie, że wchodzi się "nago", bez niczego, pozostawiając za sobą cały balast niepotrzebnych rzeczy, balon nie oderwie się od ziemi, jeżeli nie wyrzuci się z niego balastu.

      Zbliżamy się do Głupca "22" już niedługo. Uzupełniłem jeszcze wiedzę o Głupcu "0", bo z "22" mają wiele wspólnego, ale też bardzo istotne różnic.

      Na marginesie jeszcze mam uwagę odnośnie różnicy między dywinacją przez tarot, a rozwojem, dywinacja dostarcza danych do decyzji, a rozwój przez tarot uczy decydowania.
    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 13.04.22, 16:02
      Głupiec "22" jest dojrzałym, przemienionym Głupcem "0", po przejściu wszystkich Kosmicznych Archetypów od 1 do 21.



      "22" jest w Świecie, ale nie z tego Świata. Droga, którą przeszedł ma uczynić go mędrcem, wyposażonym w magię i korzystającym z niej mądrze. Sam Mag "1" to tylko potencjał i dostęp do narzędzi i metod magicznych, ale może być Głupim Pseudo Magiem., nie umiejącym korzystać z możliwości, albo nadużywającym magicznych sposobów. Droga ta ma przypomnieć naszej duchowej istocie, zanurzonej w ciele zwierzęcym i umocnić wiarę w to, że pochodzi nie z tego świata.

      Głupcowi "0" brakuje dystansu, jest naiwny jak dziecko, ale to jest jego największa zaleta, niedopuszczająca do stania się cynicznym, okrutnym i bez sumienia. Na tej drodze jest wiele pokus stania się nieuczciwym i cynicznym, aby dojść do Głupca "22" trzeba za wszelką cenę zachować ten "pierwiastek duchowego dziecka", bo mędrcy są jak dzieci!

      Są ci którzy docierają do pewnych etapów i tam pozostają, stają się specjalistami w określonej dziedzinie, profesjonalistami, znawcami określonej dziedziny, ekspertami, to ich droga, wychodzą z uwarunkowania niewiedzy. Opanowują część wiedzy tajemnej, to ich droga.

      Mędrzec wpisuje się jak najbardziej w kartę Głupca "0", bo przed szydercami, profanami i abnegatami rozwoju, robi z siebie głupca, a nawet nie musi tego robić, bo ignorancja jest zasłoną, która nie pozwala widzieć wiedzy wykraczającej poza ich ignorancki sposób myślenia, więc mają go za głupca. Każdy kto w jakimś stopniu wchodzi na tę drogę, musi się z tym zetknąć ze strony znajomych, a nawet bliskiej mu rodziny. To jest też jedna z cen jaką należy zapłacić za wyjątkową wiedzę, spoza układu poprawności społecznej, która nie pozwala na bycie mądrzejszym niż poprawność. Zrobiłem tę uwagę mając świadomość na jakie opinie narażamy się ze strony innych, którzy nie mają żadnego związku z ezoteryką i uważają ją za nasze fanaberie .

      "22" ma pełny dystans uzyskany z wieloletniego doświadczenia konsekwentnego przechodzenia przez wszystkie etapy Tarota. Taki stan mędrca jest możliwy do osiągnięcia dzięki całkowitemu wyrzeczeniu się pozostania na którymś z etapów. Doskonale to opisał Lao tsy - mędrzec nie posiada nic, ale jednocześnie ma wszystko. To wymaga ciężkiej pracy nad sobą, na którą nie każdy się zdecyduje, wymaga odwagi cywilnej oraz przynajmniej minimalnej dawki "szaleństwa" z punktu widzenia społeczeństwa, a z punktu widzenia wiedzy tajemnej jest normalnością. Tylko "Głupca" stać na pozytywne szaleństwo tego typu!

      Dla ludzi nie powiązanych z żadnym systemem magicznym, zwykłych zjadaczy chleba, każdy kto wchodzi w proces rozwojowy, może być postrzegany jako Głupiec. Tym bardziej "22". Dlaczego pasuje idealnie do karty "0"? O ile Głupiec początkujący, chodzi na skraju przepaści z powodu nieświadomości, o tyle mędrzec udający Głupca chodzi tam świadomie, bo tam znajdują się "głupcy", którzy są najlepiej predestynowani do wejścia na ścieżkę rozwoju Tarota. Potrafi chodzić na krawędzi przepaści, jest w idealnej równowadze, dlatego nie zwala się w nią i wie dobrze dlaczego to robi. Może pomóc, zasugerować lepsze użycie własnej energii, niż tylko bieganie bez celu po świecie, bez przynoszenia pożytku, ani sobie, ani innym.

      Gdy w drzewie Sefirotycznym zamiast Głupca "0" pojawia się Głupiec "22" zmienia to zupełnie konfigurację kanałów między sefirami i to jest tajemnica, którą można poznać i nauczyć się stosować praktycznie, jeżeli ktoś zdecyduje się na taki krok, pełnego i całkowitego poznania tego cyklu drogi.

      Ponieważ rozwój nigdy się nie kończy, droga powtarza się w kolejnej spirali w górę, na nowym poziomie, inaczej niż do tej pory, czy lepiej, czy gorzej, to już zależy indywidualnie od każdego kto zaryzykuje! Powodzenia!

      Pokazuje poniżej rzadki egzemplarz głupca 22.
    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 13.04.22, 22:14
      Znalezienie się w Wędrówce od "0" Głupca do "22" zmienia całe życie i może zmienić karmę osobistą człowieka.

      Największą przeszkodą jesteśmy my sami, szkodliwe memy - wprowadzane nam od dziecka, które żyją w nas, wmawiają nam kim mamy być. Pierwsza przeszkodą - barierą jest przyznanie się do fałszu w jakim żyjemy nieustannie i z tego powodu udajemy kogoś innego niż jesteśmy w rzeczywistości, to staje się naszą druga naturą, wrasta w nas tak głęboko, że odrywanie się od stereotypu jest bardzo bolesne.

      Pisałem, że Głupiec "0" to jest człowiek jedynie ogłupiony schematami społecznymi, wćwiczoną bezradnością i narzuconą poprawnością wymaganą przez określone kręgi socjalne. Nie ma wówczas miejsca na rozwój indywidualności, akceptowane jest potakiwanie wszystkiemu temu, co od nas wymaga bezzasadnej pokory.

      Przeszkodą jest przestawienie się na innego rodzaju myślenie - przez Tarot. Tarot to "filtr", "pryzmat", to "instrument" dany nam, aby usprawnić naszą percepcje, która została skrzywiona przez rożnego rodzaju "filtry" narzucone nam z zewnątrz społeczeństwa. Rodzice chcą na siłę nas zrobić na swój obraz i podobieństwo, nie wnikając w to czy to jest zgodne z naszym programem kosmicznym, z którym się urodziliśmy. Nauczyciele szkoły publicznej potem robią z nas posłuszne robociki, bo twórczy uczeń wymaga dużego zaangażowania i nie da się go ocenić przez szablonowe testy, jest niewygodny, dlatego takich uczniów się niszczy w szkole zwyczajnej, bo wykazują niekompetencję nauczycieli. Nie należy się dziwić, że jest coraz więcej chętnych młodych ludzi na wiedzę tajemną, trzeba ich jednak zachęcić do tego, bo jeżeli dookoła świat jest pełen kłamstwa i pozorowania, to w wielu pozostają jeszcze odruchy poszukiwania czegoś autentycznego, co można znaleźć w przekazach ze starożytności. Pracodawcy chcą z nas zrobić posłuszne maszyny, do zarabiania dla nich kasy. Korporacje zrobić masowego klienta gotowego kupić każdy towar, mass media zrobić odbiorcę, który nie będzie odchodził od telewizora itd. itd. Dobrze, że istnieją takie fora jak to, gdzie można znaleźć coś co odbiega od ogólnie przyjętego, usypiającego schematu.

      Istnieją ścieżki rozwojowe takie jak magia,tarot, kabała, sufizm, chi kung, okultyzm, huna, alchemia, szamanizm i wiele innych, w które wpisany jest indywidualny rozwój człowieka, aby widział, wiedział i mógł więcej niż zostało to przewidziane dla zwykłego człowieka z konwencjonalnym wykształceniem.

      Głupiec "22" jest całkowicie zdystansowany do tzw "inżynierii społecznej", który wyrywa się skutecznie z jej okowów. Być może właśnie dlatego tak mocno ośmiesza się wszelkie dyscypliny paranaukowe i dziedziny nauk paranormalnych, dlatego Głupiec "0" jest synonimem dążenia do rozwoju za wszelką cenę wbrew wszystkim przeszkodom! Potrzebna jest desperacja, pozytywny afekt, bez kalkulacji intelektualnej która podpowie, że należy bać się przeszkód jakie napotkamy na tej drodze i na przekór temu trzeba użyć zdesperowanej i szalonej wiary i woli, jak przysłowiowy Głupiec!
    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 14.04.22, 12:59
      Schematyczna szkoła, czy wymagające poprawności społeczeństwo, są z jednej strony przeszkodami dla przejawienia się naszej indywidualności, również poligonem dla nas, barierami, które nas rozwijają. Największą przeszkoda jesteśmy my sami dla siebie, nasze zapatrywania, bo tylko my sami siebie możemy boleśnie ukarać lub nagrodzić, zewnętrzne nagrody czy kary są iluzją.

      Co do współwyznawców to wielu jest tzw falsyfikatorów rozwoju w magii, podróbek, ale jak mówią Starożytni Magowie - podróbka złota, tombak, czyli fałszywe złoto, jego istnienie też jest konieczne, bo ono informuje o istnieniu prawdziwego złota. Więcej jest tych, którzy udają rozwój, spełniają więc swoją smutną funkcję nośników informacji o istnieniu prawdziwej magii. Nie istnieją podróbki bez istnienia autentyków - oryginałów.


      To jest dowód na moje wcześniejsze słowa o istnieniu pratarota, jako jedynego wzorca, za co zostałem skrytykowany! Ewolucja tarota jest faktem, ona zawsze zaczyna się od prototypu, czyli wersji "0", jak również to, że są składowe, które nigdy nie podlegają korektom, ani wymianie, bo na tych fundamentach opieramy pewność, że mamy do czynienia z tarotem, a nie z czymś innym!


      Karty tarota to prezent od Wielkich Mistrzów Kosmicznych dla ludzkości, to sprawa nieprzypadkowa, wbrew temu o czym wielu sadzi, że to przypadek! Tarot to składowa Nauk Okultystycznych, a tam nie ma przypadku!


      Nic nie dzieje się bez Boga, szczególnie w tak ważnej sprawie jak tarot, gdzie ujawnione są prawdy ponadczasowe. Chyba, że ktoś nie wierzy w Boga i traktuje tarot tylko i wyłącznie jak instrukcje do obsługi ciała zwierzęcego! Ja jestem przekonany, że tarot jako system został nam dany z inicjatywy Boga, można mieć inne zdanie na ten temat! Dano jako instrukcję do obsługi naszego "Ja Duchowego", a dopiero później do ciała fizycznego. Dla jednych na pierwszym miejscu stoi ciało, dla innych duch.


      Tarot nie lekceważy ciała, ale wyznacza mu miejsce w hierarchii, o tym mowa jest w karcie 7 pucharów, gdzie człowiek stoi przed decyzją, albo światowe pokusy, albo duch, który jest w stanie dać porządek, bez ducha, każda z tych pokus wciąga i zniewala - intelekt, władza, bogactwo, siła, magia, sława. Tylko duch wie jak ich użyć, aby zamieniły się w Mądrość i dały pożytek ludzkości.

      Świadomość rozumienia, że niewielu wchodzi na trudną drogę magii i zajmuje się tym autentycznie i z oddaniem tej wiedzy, daje spokój i wyzwala z iluzji napotykania na każdym kroku takich samych, to jest rzadkie zjawisko, im trudniejsza ścieżka, tym mniej można spotkać tam zainteresowanych. Konieczna jest odporność na samotność długodystansowca!

      Wielu jest, którzy chcą korzystać z ciężkiej pracy Maga, niewielu, którzy chcieliby się przyłączyć! Jedną z cech Głupca "22" jest szczodre dzielenie się wiedzą osobiście wyrwaną na drodze własnego doświadczenia, a nie powielanie wiedzy książkowej, czy internetowej. Cechą Głupca "0" ma być ogromna niepohamowana żądza poznania jak to ma miejsce u dziecka, które nie zostało zepsute przez szkołę i społeczeństwo.

      Można należeć do "kopaczy powierzchownych", którzy przychodzą i odchodzą pod wpływem chwilowej koniunktury, kopią płytkie dołki, przechodzą jedynie powierzchownie od jednego do drugiego i piją cały czas mętną podskórną wodę. Lub należeć do "kopaczy głębokich studni", jak nazywają Mistrzowie Wysokiej Magii, tych, którzy drążą wytrwale jedną, wybraną studnię i dostają się przez warstwy do krystalicznie czystego źródła.

      Dawna wiedza o tarocie obfituje w bogactwo porównań, alegorii i symboli, bez których nie da się wyjaśnić ukrytych zależności między elementami w magicznym systemie tarota, dlatego posługuję się nimi, bo to uruchamia naszą magiczną wyobraźnię i prawą półkulę naszego mózgu, która w odróżnieniu od lewej racjonalnej, jest magiczna. Współczesny techniczny język, którym coraz częściej posługujemy się na co dzień, bardzo zubaża i obcina subtelne znaczenia Magii. To też jest poważna przeszkoda w docieraniu do istoty Odwiecznej Magii!
    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 14.04.22, 13:27
      O ile Głupiec "0" jest uzależniony od stopnia ogłupienia, o którym nie ma pojęcia i żyje w przeświadczeniu pełnej wolności, robi co chce, tak mu się wydaje, ale to poczucie wolności może mu dać wynik w postaci podjęcia jedynej w swoim rodzaju decyzji wejścia na ścieżkę Tarota - drogę do prawdziwej wolności. Jedynie wolnym może być Głupiec "22", który przeszedł całą drogę, przeszedł wszystkie 21 stacji od Maga do Świata. Nie uzależnił się od ani jednej z nich, ale one zostawiły w nim ślad i doświadczenia, konieczne do stania się Mędrcem. Głupiec "22" nie posiada żadnych stanowisk, jak i Głupiec "0", bo nikt głupca nie traktuje poważnie oprócz wtajemniczonych.



      Mędrzec nie jest powiązany z niczym, on jest ukryty w Tarocie, nie posiada niczego, ale kontroluje wszystko i ma władzę nad wszystkim.



      Wejście w Magię to droga do pokonania od "0" do "1", to nie łatwe przedsięwzięcie. W "1" można wejść "po głupiemu", albo "po mądremu". Pierwszy to brak przygotowania i o tym ostrzega 10 buław, chcemy szybko i wszystko naraz!

      Trzeba się przynajmniej trochę przygotować, bo grozi nam nadmiar i nie kontrolowany proces, jak w 10 buław i natychmiastowe skutki z tego powodu, które widać w 9 buław, mamy guza na głowie, ale też podpowiedź nie łap się za wszystko naraz, ale odłóż niech poczeka, zajmij się jak w 9 buław tylko jednym tematem, reszta poczeka nic im się nie stanie. W momencie, w którym podejmujemy decyzję wejścia na te ścieżkę, uruchamia się 8 buław.

      W naszą stronę zostaje wypuszczone energia i określona informacja, która nie posiada jeszcze znamion wiedzy, to my mamy sobie stworzyć własną samowiedzę, na bazie tego co do nas dociera. Dobre przygotowanie to przejście pewnego stażu praktycznego u kogoś kto się na tym dobrze zna.

      Dawniej, żeby dostać się do mistrza czy szkoły magii, trzeba było wykazać się cierpliwością, czekać zanim pozwolono na zgłębianie wiedzy tajemnej. dziś, wszystko podstawione pod nos, pełno informacji, aż nadmiar i to jest właśnie psujące, rozleniwiające. Jak mówią profesjonaliści sukces = 10% talentu + 10% wiedzy + 80% pracy własnej. Dziś większość rezygnuje w ogóle z pracy własnej licząc na cuda!

      Magia to są cuda, ale cuda same się nie dzieją, trzeba je sobie dobrze zorganizować zgodnie z zasadami magii.

      Problemem jest egoizm i ambicje chorobliwe podsycane przez współczesne media, co czyni ludzi "mediotami" - medialni idioci!

      Mądrość współcześnie nie jest postrzegana jako głęboka mądrość, ale jednorazowe cwaniackie zabiegi - do Systemu Magii Tarota nie da się wedrzeć poprzez wytrychy, konieczne są uprawnione klucze. Magia jest żywym systemem, który jest pilnowany przez określone siły Wyższe z Innego Wymiaru i obserwują człowieka, jakie ma zamiary i co czyni, w oparciu o to wydają zgodę na Większe ponadprzeciętne możliwości człowieka. Bez zharmonizowania się z naturalnym systemem magii, wpada się w złudzenia i sztuczne pułapki wymyślone dla naiwnych!

      Należałoby się zastanowić czym jest owa Mądrość:

      1. Unikanie myślenia życzeniowego.
      2. Patrzenie z wielu perspektyw.
      3. Przewidywanie konsekwencji.
      4. Szukanie uzasadnienia.
      5. Ujmowanie spraw w szerokim kontekście.
      6. Krytyczny stosunek do własnej wiedzy.

      Co nie wyczerpuje określenia czym jest Mądrość!

      Można uniknąć błędu 10 buław, kierując się zasadą uczmy się na cudzych błędach i zaczynajmy od 9 buław, ale to wymaga opanowania własnych popędów, jako pożądania czegoś natychmiast bez weryfikacji. Zastanówcie się ile razy kupiliście coś, a potem tego żałowaliście, to taki prosty test. Trzeba czytać instrukcje na towarze, wiedza o magii to też pewnego rodzaju towar, warto sprawdzać źródła jego pochodzenia, przeznaczenie i nie mylić tego.

      Mag "1" to czas unarzędziowienia i oprzyrządowania w środki niezwykłe. To przejście z bycia amatorem do bycia profesjonalistą, to posługiwanie się buławami - siły witalne, mieczami - oręż, sposoby walki i obrony, pentakle - środki oddziaływania i wpływu, kielichy - źródła materialne konsumpcji, aż do duchowej. Nie poruszam jeszcze ich znaczenia magicznego.

      Najważniejszą cechą Maga jest jednoznaczność "1". Jeżeli tak to tak, jeżeli nie to nie! Jednoznaczne powiązanie z systemem, który wyznaje, Mag nie uznaje żadnych kompromisów. Wierny do końca swojej decyzji. Credo Maga to: "JA wszedłem na tę ścieżkę i JA będę ją kontynuował, aż do końca". Każda karta to wiemy z dywinacji ma swoje zagrożenia i szanse. Mag może skończyć jako JA gloryfikujące pychę, próżność, chorobliwą własną ambicję lub budować JA pełne miłości do innych. Instrumenty jakie Magia daje Magowi, mogą być użyte różnie. Tylko ćwiczenie się w jednoznaczności działań daje wzrost siły woli, bez której żaden z instrumentów nie działa w rękach maga.
      _________________



      Proces od 10 buław, przez 9 i 8, do 7 to proces wychodzenia z głupoty, okupiony bólem!

      10 buław - błąd nadmiaru, wizja, że się może wszystko,
      9 buław - bolesne ograniczenie do realiów przez konsekwencje błędu,
      8 buław - umiar, dostęp do energii kosmicznej,
      7 buław - celowe umiarkowane działanie, gotowość wzięcia na siebie tego co możliwe, skuteczne przepracowywanie przeciwności.
    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 14.04.22, 15:46
      Jak pisałem wcześniej tarot spełnia kilka funkcji i obsługuje różne poziomy potrzeb ludzkich.

      Egzoteryzm i Ezoteryzm!


      Poziom egzoteryczny, to poziom mało wymagający w odróżnieniu od poziomu ezoterycznego.

      Najogólniej mówiąc różnica znaczeń między tymi dwoma pojęciami jest ukryta w przedrostkach; EGZO - zewnętrzny, EZO - wewnętrzny.

      Egzoteryczny to widzialny, jawny, dostępny dla wszystkich i to jest definicja z poziomu egzoterycznego, definicja z punkty widzenia ezoterycznego, pojęcia Egzoterycznego oznacza Zasłonę dla rozbrykanego tłumu, który nie zasługuje na to, aby dostąpić kontaktu z Wiedzą Tajemną. To musi natychmiast prowokować definicję Ezoteryki, jako Wiedzy głownie praktycznej zdejmującej wszelkie zasłony ukrywające Głęboko schowaną Rzeczywistość.

      Przy tej okazji warto krótko określić czym jest RZECZYWISTOŚĆ z punktu widzenia Nauk Tajemnych (Ezoteryki), a nie nauki ogólnie przyjętej (Egzoteryki).

      Pojęcie Rzeczywistości, którym posługują się zazwyczaj ludzie, jest uproszczone, odpowiada bowiem tylko jednemu jej rodzajowi - rzeczywistości fizycznej. Obok rzeczywistości fizycznej i biologicznej istnieje psychiczna indywidualna i zbiorowa, czego przykładem jest zdolność organizmu do samozorganizowania się na tych dwóch poziomach w postaci kształtowania Samowiedzy jednostki i gatunku - zbiorowości.


      Rzeczywistość występuje w 4 postaciach:


      1. Nieorganiczna.

      2. Organiczna.

      3. Psychiczna.

      4. Duchowa.

      Poza nimi leży rzeczywistość Transcendentna, jedynie istotna, od której zależą wszystkie pozostałe jako Rzeczywistość Immanentna. Transcendencja leży poza wszelkimi granicami immanentyzmu dlatego nazywa się Boską.

      Poznanie Głębi Rzeczywistości jest możliwe jedynie przy pomocy Intuicji, czyli przez poznanie symboliczne, co proponuje nam system tarota. Oczywiście nie należy lekceważyć poznawania pojęciowego, bo jak głosi Platon - Znajomość słów prowadzi do znajomości rzeczy. Poznanie fizyczne jest również koniecznością, gdyż grozi nam oderwanie od realiów naszego życia codziennego. Jak głoszą Wtajemniczeni - Bądź po pas wkopany w ziemię, abyś zapalał gwiazdy.

      Rzeczywistość ma swoje cechy różniące ją od Iluzji:


      1. Stała.

      2. Niezmienna.

      3. Nie da się jej dostosować do swoich wyobrażeń.


      Egzoteryczne widzenie świata powoduje wypaczenie wiedzy o tarocie jako Kluczu do Rzeczywistości! Zalew popularnej literatury namieszał ludziom w głowach, powodując zamęt i mętlik w relacji do ezoteryki, spłycając ją do prymitywu, który powoduje dezorientację i wyrastanie jak grzyby po deszczy wszelkiego rodzaju komercyjnych "pseudo znawców".


      Pseudo ezoteryka karmi się określonymi Mitami Społecznymi, budując Iluzję, do nich należą takie Mity jak:


      1. Mit łatwych sytuacji.

      2. Mit samowystarczalności.



      Tarot z punktu widzenia Ezoteryki jest Systemem Hermetycznym - Zamkniętym dla profanów. Wymaga zastosowania Prawa Kosmicznego, które głosi, że wejście w Poznanie Kosmiczne wymaga ogromnego wysiłku, wyrzeczeń i samozaparcia - per aspera ad astra - wręcz jest związane z bólem poznania Prawdy o sobie jako Głupcu "0" i dotarcia do bolesnej Prawdy o Świecie "21", aby stać się Głupcem "22"! Ludzie tzw "rozumni", zgodni z konwencja społeczną i konwenansami, nie są zdolni, aby porzucić swoje wygodne życie, zaryzykować Wszystko dla rozwoju, zawsze będzie im coś przeszkadzać, ich stare ustalone przekonania i upodobania, a to opinia innych ludzi, z którymi są związani. Będą próbowali zawrzeć kompromis z Systemem Tarota, nauczycielem rozwoju. Będą negocjować, żeby uznał ich zasługi i osiągnięty poziom w rozwoju, no niech próbują, życzę powodzenia.


      Zgodnie z Mitem łatwych sytuacji, chcą natychmiast, tak jak przyzwyczaja ich do tego komercyjne społeczeństwo i za kasę oraz wierzą w to, że bez pomocy z "Góry" wynegocjują takie warunki, które ich zadowolą. Niech próbują. Zobaczymy co im wyjdzie. Samowystarczalność to Straszny Mit, karmi nieustannie nasze Ego a w skrajnym wydaniu prowadzi do uznania siebie za Boga. Był taki jeden co się uznał za Boga, wiemy jak skończył.


      To jest wybór - jeżeli wystarcza nam egzoteryka, to niczym się nie martwimy i żyjemy tylko zewnętrznością tak jak żyliśmy do tej pory, kolekcjonujemy dane informacyjne i jakoś je lepimy sobie na własny użytek, tak jak nam się to podoba, jeżeli chcemy się rozwijać systemowo zgodnie z Prawami tego rozwoju, to już jest zupełnie inna piosenka, zobowiązani jesteśmy do trzymania się tych zasad ezoteryki, jesteśmy odpowiedzialni za wybór przed sobą. Chcemy żyć łatwo, przyjemnie, to nasz wybór, ale co to ma wtedy wspólnego z Zasadami Kosmicznymi i jak one na to zareagują, jeżeli chcemy postawić im warunki i korzystać z nich, a jak wtedy działa Prawo Harmonii, Prawo Równowagi itd?


      Podstawowa zasada rozwoju systemowego to przekroczenie pewnego Progu wtajemniczenia, które jest bolesnym doznaniem. Ból towarzyszy rozwojowi, ale o tym się nie mówi, jest to temat tabu w społeczeństwie, gdyż koncerny stracą klienta, który w ich interesie nigdy nie zada sobie bólu wyrzeczenia, czy odmówienia sobie kupienia czegoś przyjemnego. Nie leży to w interesie koncernów.


      Nie namawiam nikogo do masochizmu, czy sadyzmu, jedynie chcę uświadomić, że ból jest częścią naszego życia, towarzyszy nam szczególnie gdy chcemy osiągać sukcesy i wtedy nasze wybory mogą nas boleć, powodować niewygodę i dyskomfort, odczucia nieprzyjemne. Życie też z tego się składa, uciekanie tylko w przyjemności , lub zadawanie sobie cierpiętniczo bólu to błąd. Istnieje ból chorobowy i istnieje ból zdrowienia. Istnieje ból w trakcie treningu budowania mięśni, istnieje ból intensyfikacji aktywności mózgu na wyższy poziom itd, itd. Uciekanie od zderzenia z Prawdą, to też ucieczka od pewnego rodzaju bólu.


      Gdy brak nam orientacji w danej sytuacji, właśnie ból może nam przywrócić trzeźwość oceny tej sytuacji. Jak ludzie tracą przytomność, to albo amoniak pod nos, dość bolesne dla receptorów, lub siarczysty policzek w twarz, tutaj konwencje się kończą i grzeczność, liczy się skutek przywracania do życia.

      Poniżej Kabalistyczny symbol Ezoteryki
    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 23.04.22, 18:30
      Kto zastanawia się dogłębnie na czym właściwie polega droga Głupca "0"?

      Kto, z czym i w jakiej postaci może wejść na drogę 21 Arkanów?

      Tarot nie jest systemem wymyślonym przez człowieka, jest dany z Objawienia, a więc pochodzi z Prawdy Wieczystej. Nie ma absolutnie nic wspólnego z oficjalną nauką!

      Droga Głupca "0" jest przeznaczona dla naszego Duchowego JA - Nauka nie wie czym jest to Ja Duchowe, prowadząca do najwyższej Mądrości Duchowej - Oświecenia, o terminy można się sprzeczać, chodzi o pełne wyzwolenie (w Jodze to się nazywa Moksza), z uwarunkowań Ziemskich - Materialnych - Społecznych. Nie mam na myśli uwarunkowań typu głód, pragnienie, itd, mam na myśli wszystko to co nam się narzuca jako wartość , chociaż nią nie jest, przykładowo nadmiarowość w potrzebach, lub niedomiarowość.

      Należy zadać sobie pytanie, czy Ja Społeczne będzie zainteresowane taką drogą przemiany wewnętrznej, jeżeli to nie daje korzyści w sensie materialnym, narzuconym przez społeczeństwo.

      Człowiek jest Duchowym Konstruktem Ja, które szuka drogi odpowiedniej dla rzeczywistych potrzeb i może ją znaleźć na Drodze Tarota, ponieważ konstrukt duchowy człowieka jest kompatybilny z Drogą Tarota, gdyż Siły Wyższe przewidziały ją dla tego celu. To wszystko pasuje i nauce nic do tego, bo ona się na tym nie zna!

      Jak w takim razie traktować nasze Ja Społeczne?



      Pozbyć się go, jako coś co jest przeszkodą na Drodze Wyższego ja?



      Ale wówczas czeka nas anahoretyzm - pustelnictwo.

      Karta Pustelnika "9" ma być jak każda inna, przystankiem, stacją, którą mamy przejść i nauczyć się odosobniania, czyli wchodzenia w swoje wnętrze, zanurzania się w swoich "głębokich jaskiniach duchowych", nawiązywania kontaktu ze swoim Duchowym Ja.

      Społeczne Ja czyli Osobowość, jest przeciwieństwem do Duchowego Ja czyli niepowtarzalnej Indywidualności. Osobowość jest zawsze zlepkiem tego czego od dziecka uczy nas społeczeństwo, jest również efektem urazów jakie dostarcza nam społeczeństwo. nauka łatwo sobie z tym poradziła, bo określiła typy osobowości i się tych schematów typologii trzyma. Osobowość jest powtarzalna i ograniczona do iluś tam wariantów. Jest łatwo sterowalna społecznie.



      Czy Indywidualność niepowtarzalną można poddać typologii naukowej? Dlatego nauka nie może tym się zajmować, bo to jest niepowtarzalne! Bóg stwarzając człowieka, taki zrobił kawał nauce, z którym nijak nie może sobie poradzić, a ezoteryka jak najbardziej, ponieważ ezoteryka przejęła narzędzia poza naukowe boskie. Tylko intuicja może sobie poradzić z czymś co jest niepowtarzalne.

      Można pokusić się o stwierdzenie, że osobowość pojawia się u dziecka gdy odczuje pierwszy raz w sobie krzywdę wyrządzona mu niesprawiedliwie przez społeczeństwo, do tego momentu dziecko żyje swoją duchową indywidualnością. Nie na darmo Jezus rzekł - "Bądźcie jako te dzieci" - wskazując na początek duchowy ujawniający się w jeszcze w nie popsutych przez społeczeństwo dzieciach.

      To jest koncepcja ezoteryczna pochodzenia osobowości, nauka ma swoją definicję i niech ma, to jej prawo, Ezoteryka kieruje się swoimi prawami, często stojącymi w sprzeczności z oficjalną nauką. Jeżeli ktoś zajmuje się ezoteryką na poważnie, to powinien mieć świadomość tego faktu, że istnieją rażące różnice, a nawet sprzeczności między oficjalną nauka, a ezoteryką.


      Jak ktoś chce bardzo łączyć ze sobą te dwie dziedziny, to życzę mu powodzenia, ale są punkty nie dające się ze sobą połączyć w jedną całość nigdy i w żaden sposób. Tak jak nie da się ze sobą pogodzić materii i ducha, światła i ciemności itd. Mogą istnieć niezależnie od siebie, ale to dwa zupełnie odmienne światy. Doskonałym tego przykładem jest Yin i Yang w ba qua, które nigdy się nie zlewają, jedynie krążą wokół siebie jako dwie skrajności.



      Dla nauki Osobowość i Indywidualność to to samo. Dla ezoteryki to dwie rożne rzeczy, Osobowość jest pochodzenia społecznego, Indywidualność pochodzenia boskiego. Napoleon, Hitler, Stalin byli wielkimi Osobowościami społecznymi, Jezus, Budda, Krishna, Laotse byli wielkimi Indywidualnościami duchowymi, Napoleon wiele znaczył dla społeczeństwa, ciekawe ile dla Boga? Jezus niewiele znaczył dla społeczeństwa, ile znaczył dla Boga? Czy da się zlać w jedno osobowość i Indywidualność?



      Indywidualność jest trudna do sterowania społecznego. Zmierza do prawdziwej wolności, więc nie poddaje się tak łatwo rożnego rodzaju zabiegom inżynierii społecznej.


      Istnieje logika Ja Społecznego i Ja Duchowego i nasz mózg jest podporządkowany jednej lub drugiej logice i to co dla logiki Ja Społecznego jest oczywista wartością, dla logiki Ja Duchowego jest mało znaczące. Dlatego logika Duchowa dla Społecznej wydaje się paradoksalna i mało zrozumiała. Inne priorytety wynikające ze skrajnie odmiennych systemów wartości.



      Co jest więc potrzebne do tego, aby Mądrze łączyć te dwa Ja rożne od siebie, sądzę, że właśnie w Mądrości Ezoterycznej, bo nauka nie uznaje istnienia Ja Duchowego, więc jak może je równoważyć i łączyć? Tym bardziej, że takie próby należy podejmować, z uwagi na wynikające z tego tytułu konflikty wewnętrzne w nas oraz na zewnątrz w relacjach społecznych. Nauka często nagina do siebie oraz dzieli, ezoteryka szuka Metarozwiązań w źródle duchowym, żeby godzić i łączyć to co z pozoru wydaje się nie do połączenia. Tarot jest przykładem takich połączeń niekonwencjonalnych.


      Piszę na forum ezoterycznym o długiej tradycji i dla mnie coś to oznacza, a nie na forum o ambicjach naukowych, jak ktoś ma ambicje naukowe, niech pisze na forach naukowych, ezoteryka ma swoje zasady. Nie należy o tym zapominać i nie mieszać nauki z ezoteryką. Wyjaśniałem różnicę między egzoteryką i ezoteryką.

      Ezoteryka zajmuje się sferą duchową, albo jak kto woli tym czego nie widać gołym okiem i nie da się udowodnić naukowo. Dlatego śmieszą mnie próby tych, którzy mają zacięcie naukowe i chcą mi coś wciskać z poziomu nauki, ja jestem ezoterykiem i sądziłem, że będąc tutaj na tym FORUM, jestem we właściwym miejscu zgodnym z nazwą. Naukowe dokonania pozostawiam nauce, a ezoteryka rządzi się swoimi regułami. nauka nie sięga do ezoteryki, bo to są zupełnie inne narzędzia, ezoteryka opiera się o intuicyjne poznanie oraz o wiedzę objawioną, nauka nie ma tutaj nic do gadania, ona się na tym nie zna. Chociaż wielu naukowców sięga do metod ezoterycznych, jak im brakuje metod naukowych, często to ukrywają bo boją się, że zostaną zniszczeni za stosowanie metod nienaukowych, które bywają o wiele bardziej skuteczne od metod naukowych, często nauka wpada w swoje powtarzalne schematy i wtedy w desperacji sięga po metody nienaukowe. Takich nauka nazywa zdrajcami.

      Co ma wspólnego tarot z nauką?

      Jak ktoś chce badać tarot naukowo niech go bada, ale to nie daje żadnej gwarancji, że on się otworzy na badacza, jako żywy system. Tarot bada się intuicyjnie całym sobą w życiu. Bo tylko nasze życie może potwierdzić czy nasze założenia są słuszne.



      Nauka może jedynie przewalać historyczną informacje o tarocie i nigdy nie dojdzie do sedna tego skąd bierze się jego sprawczość dywinacyjna, rozwojowa, albo magiczna. Naukowiec może o tym jedynie pomarzyć, zdolny jest jedynie adept zaangażowany autentycznie w proces.



      Tarot uczy całościowego holistycznego podejścia do życia, biedna nauka może badać fragmenty, które nic nie mówią o całości procesu, zawsze tylko fragmenty i skutki, a gdzie przyczyny?


      Dlaczego tylu chętnych jest na tym Forum?


      Dlaczego ludzie są tak rozczarowani tym co proponuje im nauka, dlaczego tak lgną do ezoteryki i szukają w niej rozwiązań, bo mają dość tych sztywnych schematów, które nie nadążają za życiem i gadania o tym samym, chcą nowych, przeżyć i doznań zgodnych z życiem, a nie sztucznych pomysłów za każdym razem spóźnionych rozwiązań, mających mało wspólnego z życiem.

    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 23.04.22, 18:31
      Tarot proponuje przygodę i wiedzę zupełnie nie z tej ziemi, proponuje przywracanie kontaktu z własnym Potencjałem Duchowym, które nauka lekceważy, bo zajęta jest sama sobą i swoimi dokonaniami, a nie problemami człowieka.

      Zapytajcie się naukowca jak rozwiązuje swoje prywatne problemy, czy stosuje metody naukowe, czy jednak reaguje na emocje, intuicję, ryzykuje w wielu sytuacjach i wcale nie trzyma się reguł naukowych, dlaczego? Reguły ma tylko w swojej pracowni naukowej, jak idzie do domu to ma praktykę zupełnie inną z żona i dzieciarami, zapomina o całej doktrynie, nauka szybko mu wyparowuje z głowy. I to jest właśnie ta cała naukowa idea, że nie ma zastosowania w praktycznym życiu codziennym. Ja bym bardzo chciał, żeby nauka w końcu zajęła się praktycznie problemami człowieka, przestała odosabniać się od nich.

      Zgodzę się z tymi, którzy tak hałaśliwie mnie krytykują za brak podejścia naukowego, jak mi pokażą rezultaty swojego życia, swoje pełne zdrowie, swój brak nerwicy, swoją życiową mądrość! Wtedy chętnie skorzystam z takiego ich przykładu. Pouczanie mnie bez dodania własnego przykładu jest nieprawdziwe.

      Klientka, która idzie do tarocisty po wyrocznię idzie do ezoteryka, a nie naukowego psychologa dla większości społeczeństwa jest przysłowiowym naiwnym Głupcem, dobry specjalista od tarota przeprowadzi ją przez określony odcinek drogi tarota pokazując jako Przewodnik możliwe rozwiązania, da ostrzeżenia, pokaże szanse wynikające z dywinacji, a więc z metody wybitnie nienaukowej.

      Można być znawcą historii Tarota, ale czy to daje gwarancję znajomości posługiwania się tarotem? To chyba są zupełnie dwie różne rzeczy, ze sobą niepowiązane?

      Znam kilka wróżek, które nie maja bladego pojęcia skąd wziął się tarot, a jednak klientki walą drzwiami i oknami, bo są skuteczne, mają otwarte niektóre centra energetyczne, a historia tarota im tego nie załatwi i nauka też.

      Znam też specjalistów od historii tego czy tamtego, ale nie potrafią się tym posługiwać w życiu codziennym.

      Słyszymy codziennie Jackowskiego, podejrzewam, że o historii jasnowidzenia to on nic nie wie, ale wypracował jakąś tam swoją własną metodę i się tym posługuje, nie chcę oceniać jego zdolności i możliwości rożne są opinie, ale robi to, ponoć wielu jest mu wdzięcznych. raczej, to że nic nie wie o historii jasnowidzenia, mu to nie wadzi, a raczej pomaga, bo się nie uwarunkowuje na przeszłość! Czasami go obserwuje, no intelektem nie błyszczy, ale właśnie dlatego to jest gość tu i teraz, stara się, a intelekt mu nie przeszkadza w snuciu wizji.

      Czy tylko na podstawie przeszłości, można dokonywać oceny stanu bieżącego i dywinacji przyszłości?

      Wielu wynalazców zaskakiwało tym, że nie mieli wiedzy o tym, jak utrwaliła to nauka, że czegoś nie da się zrobić, że niemożliwe, no i wbrew temu przełamywali te gnuśne, zniewalające umysły stereotypy i odkrywali coś co przeczyło tej skostniałej tezie. Może czasami nie warto wiedzieć, że coś jest niemożliwe, bo to zniewala umysł do tego stopnia, że nikt nie może wyjść z tej pułapki dopóki nie objawi się ktoś kto myśli i działa zupełnie inaczej!

      Wróż, albo praktykujący tarot, to nie teoretyk, to są dwie rożne rzeczy, ale często ludzie mylą to ze sobą. I ich życie wówczas pokazuje jakie maja efekty. Powinno pytać się człowieka w celu jego weryfikacji, nie o to ile wie, ale co może z tą wiedzą zrobić ze sobą i w swoim życiu, jakie ma konkretne efekty.

      Wiedzieć to za mało, trzeba jeszcze móc!

      Wiedzieć o tarocie to za mało - to poziom tylko martwa teoria, trzeba umieć się nim posługiwać w życiu i osiągać określone cele - to poziom praktyka - tego kto stosuje i ożywia teorię. To jest wtedy Mistrz Życia = Głupiec "22".

      Praktyczna medytacja Drogi Głupca "0" jest taką praktyką przez wszystkie 21 Arkanów i daje praktyczne umiejętności. Żeby zrozumieć tego kto praktykuje, trzeba samemu wejść na tę drogę, aby się o tym przekonać samemu, opisy nic nie dają. Teoretyczne dywagacje o tarocie nic nie dają w praktyce Tarota.

      Oczywiście, ze do praktyki potrzebne są konkretne instrukcje co robić, bez tego nie da się zacząć robić, ale to nie mogą być niekończące się dyskusje o niczym i krytyka do krytyki! Teoria i krytyka musi mieć swój czas i miejsce i nie może wynikać z niekontrolowanych, znerwicowanych, stanów emocjonalnych. Bo zamienia się w niekończące wycieczki osobiste, "oko za oko, ząb za ząb" zamiast dotyczyć istoty i sensu rzeczy.



      Ponieważ nie jestem naukowcem, a jedynie ezoterykiem, nie muszę nikomu nic udowadniać metodami naukowymi, mogę proponować, to co sam przechodzę i kto chętny może spróbować sam, aby się przekonać czy to lipa, czy też nie. Kto krytykuje niech lepiej milczy dopóki nie sprawdził.



      Pozostawiam pytanie otwarte, co zrobić z Ja Społecznym, czyli Osobowością, gdy chcemy wejść na drogę Głupca "0"?

      Na potwierdzenie moich słów krotki filmik znanego Mędrca i Kabalisty Laitmana, chyba nie muszę przypominać o ścisłych związkach Tarota i kabały, właśnie drzewo sefirotyczne, jako konstrukcja przypomina o tym, że człowiek jest takim konstruktem. W filmiku Laitman dużo sugeruje nam odnośnie inżynierii społecznej oraz to jak odcinamy się sami od naszego Duchowego Ja oraz czym jest poddanie się sterowaniu duchowemu, w tej kwestii przy Laitmanie, który jest bardzo skrajny, moje poglądy są bardzo umiarkowane.







    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 23.04.22, 18:37
      Proste krzyżowanie kart to zbyt mało do zrozumienia ukrytych zależności w Tarocie.

      Hermetyczne znaczenie tarota mówi o tym, że jest to System Szkatułkowy = System Matrioszki, o czym wspomina również kabalista Laitman.

      Rozpatruje się go wówczas z punktu widzenia, w każdej kolejnej karcie zawieramy cały zestaw 22 kart. Wychodzi 22² = 484 kombinacji! Szukamy widzialnych i ukrytych zależności między nimi.

      Zaczynamy od Głupca - Głupota Głupca, Głupota Maga ... aż do Głupoty Świata.

      Potem "jedziemy" - Magia Głupca, Magia Maga ... aż do Magii Świata.

      Kończymy na Świat Głupca, Świat Maga ... aż do Świat Świata.

      Do tego potrzebujemy hermetycznego znaczenia każdej karty, aby znaleźć jej charakterystykę w każdej kolejnej karcie:

      "0" - Głupota (ignorancja - niewiedza)

      "1" - Magia (paranormalność - nieziemskie możliwościowi)

      "2" - Wiedza Tajemna (ukryta)

      "3" - Władza Tajemna (ukryta)

      "4" - Władza Jawna (widoczna)

      "5" - Wiedza Jawna (widoczna)

      "6" - Polarność (biegunowość - przyciąganie)

      "7" - Napęd (motywacja)

      "8" - Moc (siła)

      "9" - Odosobnienie (samotność)

      "10" - Los (wieczna zmienna)

      "11" - Sprawiedliwość (bezstronność)

      "12" - Świadoma najwyższa ofiara (Mesjasz - mesjanizm - odwrócenie wbrew wszystkiemu o 180º, postawienie na głowie)

      "13" - Śmierć (proces destrukcji - zużycia się elementów)

      "14" - Umiar (zdrowy rozsądek - rozwaga - rozum - mądrość)

      "15" - Zło (mrok - nienawiść - uzależnienia - zniewolenie)

      "16" - Zagrożenie - szansa (odcięcie się od boskości = upadek - więź z boskością = przebudzenie, oświecenie)

      "17" - Tajemni przewodnicy (ukryci mistrzowie - ukryta mądrość)

      "18" - Podświadomość (ukryte pragnienia - strach)

      "19" - Jawni przewodnicy (jawni mistrzowie - jawna mądrość - odwaga)

      "20" - Prawa boskie (nieuchronność działania praw kosmicznych)

      "21" - Świat (Widzialny - Niewidzialny)

      Trzeba wykonać kolosalna robotę, ale to się bardzo opłaci! Uzyskujemy dzięki takiej pracy bardzo dobry kontakt z AW na niespotykanych dotąd poziomach i uzyskujemy nowy poziom świadomości rozumienia i odczuwania tarota. Takie przepuszczenie swojej świadomości przez 484 kombinacje daje zupełnie nowe możliwości, ale komu się będzie chciało? Większość woli gotowce, niż wykonać samodzielną ciężką pracę.

      Można potraktować to jako grę między tarotem a samym sobą i codziennie znajdować nowe zależności ukryte w tych korelacjach. To naprawdę rozgrzewa i trenuje nie tylko mózg.

    • akademia.magii Re: Tarot jako magiczny i hermetyczny system rozw 23.04.22, 18:52
      Kilka praktycznych wskazań do budowania prawidłowych relacji z Tarotem jako Żywym Systemem:

      Tarot może nas pogrążyć jeszcze bardziej w nasze iluzje, lub otrzeźwić i przywrócić do życia, ale jest warunek, nie droczyć i nie przekomarzać się z tarotem, odbierać go bezpośrednio bez oczekiwań, wyrzekać się iluzji własnych wyobrażeń!

      Nie zabawiać się z tarotem, bo on zabawi się z Nami.

      Orzeczenia tarota są bezwzględne i nieodwracalne, nie wolno ich traktować względnie i jak nam się podoba.

      Przyjmować ból prawdy tarota jednoznacznie z pokorą bez marudzenia i kapryszenia.

      Być cierpliwym, nie poganiać Systemu, on zawsze wie, kiedy i co nam ma powiedzieć, co jest dla nas dobre bez względu na przykrość jaką nam sprawia.

      System jest niezawodny, nigdy się nie myli, ani nie spóźnia, to my możemy się mylić.

      SYSTEM ma ŚWIADOMOŚĆ, która nas obserwuje i wydaje zgodę na dopuszczenie nas do swoich tajemnic i możliwości większych niż ludzkie!


      Nie obrażać się na Tarot i nie oczekiwać nieustannie tylko dobrych wieści i nie wpadać w pretensje za nieodpowiednie do naszych oczekiwań.

      Tarot to Żywy System Korygujący nasze życie, wyłącznie w naszym interesie, lecz gdy mamy pretensje to nic nie jesteśmy w stanie zobaczyć z tego o czym nam mówi tarot, będziemy wszystkie odpowiedzi wypaczać i dostosowywać do swoich pragnień, a nie potrzeb.

      Tarot reaguje zawsze odpowiednio do naszych Problemów, a nie naszych Pretensji.

      Tarot to albo nasz najlepszy przyjaciel, albo nasz najzagorzalszy wróg, którego sami sobie tworzymy.

      Brać pod uwagę również to, że Tarot przemawia do nas również gdy milczy i nie denerwować się z tego powodu, On nam wówczas mówi, żebyśmy zajęli się sobą i nie nadużywali tarota. Najlepsze co należy wówczas zrobić, to cofnąć się do błędów jakie powtarzamy i jak najszybciej to zmienić, szybko odczujemy jak radośnie Tarot na nas znów się otworzy.

      Okazywać tarotowi jako Żywemu Systemowi szacunek, a jak kogoś stać to nawet cześć, to nic nie kosztuje, a otrzymamy niezwłocznie proporcjonalną odpowiedź.

      Miotanie się i ciskanie z powodu Tarota, da również adekwatną odpowiedź.

      Podałem garść wskazań z poziomu utrzymywania dobrych relacji oraz dobrej komunikacji z tarotem, poza suchym podejściem technicznym. Jak chcemy mieć przyjaciela, a nie zimnego doradcę, to traktujmy go sami jak przyjaciela.

      Jakie podejście do tarota, jaka energię włożymy, to taką otrzymamy!

      Poniżej AW Tarota wpisane w kanały sefirotyczne jako Żywy Dynamiczny System!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka