Dodaj do ulubionych

Co sprawia że kobieta zgadza się zostać kochanką?

05.07.22, 16:43
Po krótce opiszę Wam sytuację , w której się znalazłam. Byliśmy małżeństwem od 24 lat. I miałam satysfakcję z życia jakie prowadziłam i związku w jakim byłam. Aż przyszły kłopoty... duże kłopoty... Firma męża którą prowadził od lat upadła... a ja zachorowałam na nowotwór trzonu macicy... Szybka i nagła operacja... a potem fizyczne i psychiczne zbieranie się do kupy.... Sądziłam że jak pokonałam raka to już nic w życiu mnie nie powali! Jakże błędne założenie! Po okoła półtora roku póżniej odkryłam że mąż mnie zdradza... A jego romans trwa już ponad rok... Czyli że zaczął się niespełna pół roku po moim zabiegu... Jego wybranką została o 18 lat młodsza od niego dziewczyna. Poczułam się poniżona, poczułam się jak zużyty przedmiot który należy wymienić... I znowu muszę posklejać się w całość! I tak się zastanawiam co sprawia że młode dziewczyny decydują się na relację ze starszymi facetami wiedząc że oni mają rodziny, dzieci.... Nie przeszkadza im to że rozwalają komuś życie...że krzywdzą i ranią ... Ta kobieta wiedziała o jego sytuacji rodzinnej, wiedziała że ma żonę, niepełnosprawnego syna... A mimo to zaangażowała się w taki związek ... (a w naszej sytuacji względy finansowe nie wchodzą w grę - bo mąż nadal nie pracował- tylko dorywczo). Czy ona aż tak bardzo jest w nim zakochana? Czy raczej jako 33-letnia singielka tak zdesperowana że łapie pierwszą okazję jaka się nadarzyła? Pierwsze spodnie- by zaspokoić swoją chuć? Oczywiście - do tanga trzeba dwojga- ale gdyby ona się nie zgodziła to nie byłoby tego romansu. Stąd moja refleksja- czy świadomie rujnując komuś życie można mieć jednocześnie nadzieję na odnalezienie własnego szczęścia? Jakim człowiekiem trzeba być by tak postępować? Czy to nasze życie teraz opiera się już tylko na kurestwie i nie obowiązują już żadne zasady?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka