Dodaj do ulubionych

Amerykańskie życie duchowe

04.09.22, 18:23
pinkink3 napisała:

Tytul szumny, ale lepiej kiedy worek [tu: temat] za duzy, niz
przyciasny.Piszac w tytule watku "amerykanskie" mam na mysli USA i Kanade, a
nawet, jesli bedzie taka wola, Ameryke Pld i Centralna. Tam to dopiero jest
jazda!smile)))
Ufam, ze sie watek ladnie wypelni, bo temat jest jak rzeka.

Jednym z fenomenow USA jest fakt istnienia obok siebie i wzajemnego
tolerowania sie wszystkich mozliwych religii; od trzech monoteistycznych
gigantow poczawszy po najbardziej odjechane kulty i sekty. Zyja wszyscy w
miare zgodnie, z rzadka zachodzac sobie za skore.
Kazdy ma prawo chwalic Pana [czasem to jest Pani] swego, jak mu milo i
wygodnie. Warunek: nie wolno przeszkadzac innym.
I tyle!
Nie bez znaczenia jest fakt, ze Ojcowie-Zalozyciele, czyli pierwsi
osadnicy w Ameryce Pln., znalezli sie tu wlasnie w poszukiwaniu wolnosci
religijnej, ktorej brakowalo
im w starej Europie. Zadbali wiec skrzetnie o konstytucyjnie gwarantowane
swobody religijne i okazalo sie, ze to dziala!
Jakos sie nie zabijaja--a wiec mozna i tak, jesli prawo jest dobrze zapisane ,
a jeszcze staranniej - egzekwowane.
Oferta sluzaca zaspokajaniu swoich potrzeb duchowych jest tak ogromna, ze
kazdy moze znalezc cos dla siebie, poczawszy od chrzescijanstwa, z setkami
odlamow, judaizmu (takoz), czy islamu (nie mam pojecia, ale zdaje sie, ze tez)
poprzez rozmaite mieszanki powyzszych plus jakies kulty i sekty.
Niektore nawet trudno nazwac religia--sa tak liberalne i odgogmatyzowane, ze
zasluguja raczej na nazwe kolek dyskusyjnych [unitarianie, np]
Po drugiej stronie stoja chrzescijanscy fundamentalisci /slynny Bible Belt /
, czesto
"born again Christians" i od takich lepiej trzymac sie z daleka, jak od
wszystkich ciasnoglowych zreszta.

Archiwum starych edycji wątku w Chmurze jest tutaj:
drive.google.com/file/d/1n4fOAdRgUvx-KnzgoAwFfEw8igXkKnkl/view?usp=sharing
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka