Plażowy kurs origami

07.02.02, 03:19
Siedzę nad kartką papieru i piekłoniebo usiłuję zmontować bezskutecznie...
Młodzież przypomni. Anieli chciałem zadedykować, a nie pamiętam jak to szło.
Aha. Zdążyć chciałbym przed walentynkami.
Proszę o wskazówki. Obrazowo jeśli można.
    • betis Re: Plażowy kurs origami 07.02.02, 05:18
      Oxy - jak stworzyć "piekło - niebo", to ja też nie pamiętam, ale jeśli jesteś
      poważnie zainteresowany i masz silnie rozwiniętą wyobraźnię, chętnie
      opiszę Ci jak poskładać z kwadratu RYBKĘ :)

      P.S. Mam nadzieję, że sugerowana przez Ciebie obrazowość ma polegać właśnie na
      opisie teoretycznym...
    • basia! Re: Plażowy kurs origami 07.02.02, 09:31
      Z tym piekłem i niebem to jakoś coś z rogami miało wspólnego.Trzeba było je
      składać do środka.
      Prościej będzie jak Ci aniela pokarze niebo , a Ty anieli piekło;)
      • aniela_ Re: Plażowy kurs origami 07.02.02, 09:36
        nene nie bede nikogo karać ;) (niezlosliwie to mowie ale z sympatii do basi:)
        zaraz wroce jestem o krok od prawidlowej odpowiedzi. czekajcie z pączkami.
    • Gość: aniela Re: Plażowy kurs origami IP: *.mst.gov.pl 07.02.02, 10:25
      ciezko to bedzie opisac plastycznie bez gestykulacji.
      1. bierzesz kartke lezaca na podoredziu. moze byc to jakis wazny dokument, np
      strona umowy sporzadzonej w jednym egzemplarzu.
      2. sprawiasz zeby byla kwadratowa. (mozna oderwac dol z podpisami)
      3.zaginasz rogi do srodka w taki sposob zeby koncowki spotkaly sie w punkcie na
      srodku.
      4. skladasz kartkę po przekątnych i rozkladasz
      5. skladasz teraz na pol wzdluz i wszerz u rozkladasz
      6. skladasz w taki sposob zeby patrząc z gory widac bylo krzyzyk tylko
      7. odchylasz rogi i juz :)

      ps. wybaczcie poslizg ale ktos mnie odciął sekatorem
      • basia! Re: Plażowy kurs origami 07.02.02, 11:27
        Gość portalu: aniela napisał(a):

        > ciezko to bedzie opisac plastycznie bez gestykulacji.
        > 1. bierzesz kartke lezaca na podoredziu. moze byc to jakis wazny dokument, np
        > strona umowy sporzadzonej w jednym egzemplarzu.
        > 2. sprawiasz zeby byla kwadratowa. (mozna oderwac dol z podpisami)
        > 3.zaginasz rogi do srodka w taki sposob zeby koncowki spotkaly sie w punkcie na
        >
        > srodku.
        > 4. skladasz kartkę po przekątnych i rozkladasz
        > 5. skladasz teraz na pol wzdluz i wszerz u rozkladasz
        > 6. skladasz w taki sposob zeby patrząc z gory widac bylo krzyzyk tylko
        > 7. odchylasz rogi i juz :)
        >
        > ps. wybaczcie poslizg ale ktos mnie odciął sekatorem

        dobra ty składaj ,ja będę gestykulować.
        • aniela_ Re: Plażowy kurs origami 07.02.02, 11:29
          aha jak stiuardessa przepowiadająca katastrofę jezykiem migowym się posłuż.
          • mreck Re: Plażowy kurs origami 07.02.02, 11:33
            A wiadomy akt urzędu stanu cywilnego na piekło-niebo sie nadaje?
            • aniela_ Re: Plażowy kurs origami 07.02.02, 11:35
              aha trzymasz takie akta na podorędziu na biurku ?
            • the_ladybird Re: Plażowy kurs origami 07.02.02, 11:41
              mreck napisał(a):

              > A wiadomy akt urzędu stanu cywilnego na piekło-niebo sie nadaje?

              Nadaje. Tylko na znaczki uważaj. Bo może Ci wyjść zdeformowane niebo...

            • basia! Re: Plażowy kurs origami 07.02.02, 11:48
              mreck napisał(a):

              > A wiadomy akt urzędu stanu cywilnego na piekło-niebo sie nadaje?

              idealnie
          • basia! Re: Plażowy kurs origami 07.02.02, 11:47
            aniela_ napisał(a):

            > aha jak stiuardessa przepowiadająca katastrofę jezykiem migowym się posłuż.

            to może paszczowo..zacznę krzyczeć;)

            • aniela_ Re: Plażowy kurs origami 07.02.02, 11:54
              aha ale tak jak w literaturze przez duże L. żeby pękało szkło.
    • oxycort Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 12:09
      Anielu! Popsułaś cała niespodziankę. :(
      To ja specjlanie po nocach wątek zakładam, żebyś się nie dowiedziała co knuję,
      a Ty osobiście mi przepis podsuwasz...
      • aniela_ Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 12:32
        aha i zważ na kim jedynie mogłeś polec w sprawach istotnych. nic nie sugeruję
        rzecz jasna, pod rozwagę Ci tylko poddaję.
        • oxycort Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 13:58
          Wobec tego podzielę się z Tobą drugim śniadaniem. Kanapka z serkiem hochland :)
          • aniela_ Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 14:00
            nene to na nic. nie bede chciała się całować ;)
            • oxycort Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 14:05
              Hmmm. Gdyby ta rozmowa odbywała się jeszcze jakieś dwa wieki temu - inkwizycja
              święta prosto sprzed komputera zabrała by Cię na stos. Wiesz za co?
              • aniela_ Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 14:07
                za to że nie tonę wrzucona do wody ??
                • oxycort Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 14:11
                  Nene. Ostatnia próba.
                  • aniela_ Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 14:17
                    ze mi doczepiono nos z kapeluszem wiadomym?
                    • oxycort Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 14:22
                      Za prześwietlane cudzych myśli sekretnych
                      • aniela_ Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 14:25
                        dwa wieki temu nie bylo nawet promieni rentgena do przeswietlania więc nie
                        byłoby za co palić :)
                        • oxycort Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 14:42
                          Stąd wina Twoja byłaby tym bardziej oczywista i kara słuszna.
                          • aniela_ Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 14:47
                            aha wtedy obowiązywała zasada domniemania winy i że wszystkie watpliwości
                            rozstrzyga się na niekorzyść oskarzonego. to byłuy piękne czasy nieopieszałego
                            sądownictwa.. w strasburgu nie musieli budowac nawet zadnego trybunalu.
    • oxycort Re: Plażowy kurs origami 08.02.02, 12:12
      betis napisał(a):

      > Oxy - jak stworzyć "piekło - niebo", to ja też nie pamiętam, ale jeśli jesteś
      > poważnie zainteresowany i masz silnie rozwiniętą wyobraźnię, chętnie
      > opiszę Ci jak poskładać z kwadratu RYBKĘ :)

      Dobra. Chcę rybkę z kwadratu!
      Mam fenomenalnie wręcz rozwiniętą wyobraźnię, więc się cały w czyt zamieniam.

      P.S. Aha. Jak wygląda kwadrat?
      • Gość: betis Re: Plażowy kurs origami - RYBKA IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.02.02, 04:35
        RYBKA - wydaje mi się banalnie łatwą figurą, ale nie wiem jak czytelny będzie
        mój opis...
        1) Kartka kwadratowa - złóż w trójkąt równoboczny i ułóż go przeciwprostokątną
        równolegle do krawędzi biurka

        2)Lewy wierzchołek dołącz do górnego, zaginając nową krawędź (po lewej powstaje
        mały trójkąt prostokątny). Prawy wierzchołek -lustrzane odbicie (powstał mały
        kwadrat)

        3)Lewy - górny różek połącz z dolnym wierzchołkiem (znów powstaje mały trójkąt
        prostokątny). Prawa strona - lustrzane odbicie.

        4) Teraz Oxy uważaj! Odwróć całość o 180 stopni.

        5) Z lewego - górnego trójkącika odegnij górny różek w lewo w taki sposób, żeby
        tenże trójkącik przedzielić "na pół" dolną krawędzią nowopowstałego trójkącika.
        Ogólnie ten nowy ma wyglądać jakby leżał na wierzchu tego wcześniejszego.
        Oczywiście prawa strona - lustrzane odbicie.

        6) Przód powoli może przypominać czapkę wikinga...

        7) Jeżeli cała figura nie obróciła Ci się, masz skierowane w dół dwa rogi
        (dokładnie jeden na drugim), rozdziel je i ten z wierzchniej warstwy odegnij w
        górę na tyle, żeby zachodził na skrzydełka wikinga ale żeby nie dotykał
        wierzchołka najwyższego (wyczuj +/- połowę).

        8) Tu jest trudne - powstała Ci poprzeczna krawędź utworzona przez ostatnio
        odchylany w górę trójkąt. Pomiędzy nią a linią która jest poprzeczną przekątną
        aktualnie widzianego kwadratu (to na spodzie) jest pewnia odległość. Krawędź
        odegnij (wywiń) w górę w taki sposób, jakby przekątna kwadratu była
        ogranicznikiem. Najświeższa powstała figura, która jest zupełnie na wierzchu -
        to wąski, podłużny trapez. Jego podstawy są równoległe do krawędzi biurka.

        9) Duży trójkąt z dołu (tylko on stanowi dół) odegnij tak, żeby jego dolny
        wierzchołek dotknął od tyłu /bez skojażeń!!!/ górny wierchołek całego kwadratu.
        Teraz ogólny zarys całości to trójkąt.

        10) Masz coś na kształt czapeczki. Możesz rozchylić jej ścianki. Zrób to tak,
        żeby skrajne rogi czapeczki zetknęły się. Przód i tył załamują się w pionie
        dokładnie na środku.

        11) Pozagniataj delikatnie wszystkie krawędzie i cofnij się o dwa kroki. To
        znaczy: wróć do pozycji "czapeczka" i odegnij w dół ten pojedyńczy, swobodny
        wierzchołek (Jak widzisz czapeczkę od tyłu, masz kwadrat z poprzecznym
        załamaniem przez środek.

        12) Ponownie zetknij ze sobą boki "czapeczki". Masz już utworzony tułów, płetwy
        i pyszczek.

        13) To będzie najtrudniejsze!!!
        Tył RYBKI ma stworzone przez Ciebie wcześniej załamania. Natnij (naderwij) po
        liniach tych załamań do połowy ich długości. Ponownie rozłóż brzegi "czapeczki".

        14) Dolny, swobodny wierzchołek odegnij do tyłu - do końca (masz trójkąt
        prostokątny) Patrząc teraz na ten trójkąt - połóż palec na dole na środku jego
        przeciwprostokątnej, drugim palcem złap od spodu, ale rozdzielając przód i
        tył "czapeczki".
        Tę część trzymanego trójkąta, której nie zakryłeś - spróbuj delikatnie drugą
        ręką złożyć tak, jakbyś chciał przykryć pierwszy palec. Wyjmij ten schowany
        palec i możesz do końca zacisnąć krawędzie tamtej płaszczyzny.

        Końcówka dla mnie samej brzmi dziwacznie, ale jeśli naprawdę masz rozbudowaną
        wyobraźnie - załapiesz co z tym ogonem...

        Na dowód tego, że Ci się udało - na lewej płetwie RYBKI narysuj walentynkowe
        serduszko, rozłóż kartkę na płasko i napisz jakie położenie ma serduszko
        względem naderwanych linii ogona ;)

        Powodzenia.
    • aniela_ Re: Plażowy kurs czego? 08.02.02, 15:43
      co to origamia? bo nie wiem czy oxy nie chce nas przypadkiem obrazić...
    • oxycort Re: Plażowy kurs origami 16.02.02, 10:23
      Uff. Nie sprostałem...
      W połowie drogi ugrzęzłem.... :(
      Proszę o TechSupport
      Poniżej znajdziesz szczegółowy raport - opis mojej walki i klęski...
      Ale walczyłem dzielnie.

      Gość portalu: betis napisał(a):

      > 1) Kartka kwadratowa - złóż w trójkąt równoboczny i ułóż go
      przeciwprostokątną
      > równolegle do krawędzi biurka

      Mam. To było stosunkowo łatwe, choć trójkąt wyszedł mi równoramienny. :)

      > 2)Lewy wierzchołek dołącz do górnego, zaginając nową krawędź (po lewej
      powstaje
      >
      > mały trójkąt prostokątny). Prawy wierzchołek -lustrzane odbicie (powstał mały
      > kwadrat)

      Aha. Romb wychodzi. Kwadrat znaczy taki. W zarysie znaczy się i pionowo przez
      pół podzielony.

      > 3)Lewy - górny różek połącz z dolnym wierzchołkiem (znów powstaje mały
      trójkąt
      > prostokątny). Prawa strona - lustrzane odbicie.

      Lewy górny? Przecież to romb. No dobra. Chyba wiem, ten odstający, prawda?
      O.K. Dalej mam romb w zarysie, też przez pół podzielony, tyle że poziomo.
      Na wierzchu w jego dolnym rogu zbiegają rogi trójkątów.

      > 4) Teraz Oxy uważaj! Odwróć całość o 180 stopni.

      Cały czas uważam. Obracam. Czekaj... Jak mam to obrócić? W jakiej płaszczyźnie?
      Ryzykuję i obracam płasko na biurku. W lewo obracam... 30, 45, 60, 90,
      180...Stop! Jest. Teraz rogi trójkątów mam u góry. O to chodziło?

      > 5) Z lewego - górnego trójkącika odegnij górny różek w lewo w taki sposób,
      żeby
      >
      > tenże trójkącik przedzielić "na pół" dolną krawędzią nowopowstałego
      trójkącika.
      >
      > Ogólnie ten nowy ma wyglądać jakby leżał na wierzchu tego wcześniejszego.
      > Oczywiście prawa strona - lustrzane odbicie.

      W zarysie rombu wyrosła para dodatkowych rogów. Te trójkąty na wierzchu nie są
      już ani równoramienne, ani prostokątne. Dobrze?

      > 6) Przód powoli może przypominać czapkę wikinga...

      Hmmm. Nie wiem jak wygląda czapka wikinga, ale sowo daję - zaczyna mi to
      przypominać... srom... Przepraszam najmocniej, ale widzę wyraźnie dwie pary
      warg... Te górne zupełnie rozchylone...
      Niemal mimowolnie odwracam "figurę" z powrotem o 180 stopni... Tak, teraz
      wygląda to nawet bardziej naturalnie.
      Daleko jeszcze? (Zaczynają mi drżeć ręce).
      Figurę grzecznie odwracam z powrotem.

      > 7) Jeżeli cała figura nie obróciła Ci się, masz skierowane w dół dwa rogi
      > (dokładnie jeden na drugim), rozdziel je i ten z wierzchniej warstwy odegnij
      w
      > górę na tyle, żeby zachodził na skrzydełka wikinga ale żeby nie dotykał
      > wierzchołka najwyższego (wyczuj +/- połowę).

      No właśnie pisałem, że mi się niechcący sama obróciła, ale znowu wróciłem do
      zalecanej wyjściowej pozycji. Mam więc rogi skierowane raczej do góry. Z resztą
      ja bym powiedział że są rozchylone...
      JEDEN NA DRUGIM??? Nie mam nic takiego! Co mam rozdzielić? Jak mam dotknąć
      wierzchołka?
      Chyba zabłądziłem. To trudniejsze niż odnajdywanie punktu G. Nawet +/-
      Ratunku, błądzę po omacku!!!! Betis! Potrzebuję wskazówek!

      A byłem tak blisko...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja