kwiat mi zwiędł

11.03.02, 09:31
nie bylo mnie dni parę a on z tej tęsknoty tak?
kiedy wyjezdzalam byl zielony i strzelisty. juzjuz nawet zamierzal kwitnąć.
po powrocie przemowilam do niego czule i jakby uniosl się z lekka, ale wciąż
chowa urazę chyba.
mozecie mi cos poradzic?zebysmy adlej zyli jak aniol z kwiatem
    • _tequila_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 09:38
      rosliny potrzebuja duzo czulosci i przyjaznej atmosfery (ktorej pewnie mu
      brakowalo podczas twojej nieobecnosci)
      koniecznie z nim porozmawiaj, troche pogladz po listkach i najlepiej wlacz
      dobra muzyke - one wrecz za tym przepadaja.... ;)
      • aniela_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 09:43
        mowilam do niego czule (ze tak trzeba wiem z kanału discovery ), listki mu
        przetarłam, chuchałam na niego, skruchę okazaywałam. ale hardy jest. charakret
        ma.
    • oxycort Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 09:52
      Spraw sobie nowego. Albo spraw, żeby ktoś Ci sprawił - potrafisz.
      Tego przywiednietego wyciepnij na hasiok.

      Praktyczny O.
      • _tequila_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 09:57
        eeee, skoro jestes do niego mocno przywiazana to nie rezygnuj tak latwo - moze
        on po prostu potrzebuje towarzystwa....
        wiosna juz przyszla -natury nie oszukasz...
        • aniela_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:00
          nene, to pierwszy kwiat pod moja oddany opieke. nie chce byc postrzegana jako
          morderca kwiatow doniczkowych. to sprawa honoru.
          ps. moze kupic mu odzywke ze sproszkowanych dzdzownic kalifornijskich? co o tym
          myslicie?
          • oxycort Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:03
            Nie słuchaj jej i nie bądź sentymentalna. Do worz a nim. Praktyczna bądź.
            Zamień omdlały wiecheć na coś trwalszego. Nieśmiertelniki?
            • aniela_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:06
              znaczy sztuczne kwiatki? nene, jestes może oxy czarnym charakterem tego wątku?
              czy to tylko te moje czarne okulary zaciemniają mi rzeczywistosc w falszywie
              ciemnym swietle ja przedstawiajac?
              • oxycort Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:09
                Ja czarnym charakterem?
                Nene. Zrób tak. Oddaj kwiatek Basi. Czuję, że Basia potrafi się nim właściwie
                zaopiekować. Ona wyprowadzi go na prostą.
                • aniela_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:14
                  nene, to monogamiczny kwiat jest. nie da sie innym rękom prowadzić donikąd.
                  raczej poradnik kupię dla hodowców jakiś. puszczę mu jego ulubioną muzykę,
                  komplemety poprawię.
                  ehh. mialam nadzieje ze umiecie sie obchodzic z takimi jak on i Złotą sypniecie
                  Radą jak pewien wujek z amerykanskich filmow.
            • basia! Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:06
              oxycort napisał(a):

              > Nie słuchaj jej i nie bądź sentymentalna. Do worz a nim. Praktyczna bądź.
              > Zamień omdlały wiecheć na coś trwalszego. Nieśmiertelniki?

              albo Niecierpnik;)
          • istota Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:45
            aniela_ napisał(a):

            moze kupic mu odzywke ze sproszkowanych dzdzownic kalifornijskich?
            najpierw sprawdź czy dżdżownice kalifornijskie są kompatybilne z tą odmianą kwiatu
            • aniela_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:54
              aha powinnam mu zrobić próbę uczuleniową ?
    • basia! Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:05
      Nie wiem co mam Ci poradzić,bo moje kwiaty są baardzoo cierpliwe .Są w stanie
      wytrzymać największą suszę.To chyba znaczy ,że lubią mnie bardzo? :)
      • aniela_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:07
        aha z tym ze on nie wysechl. specjalnie podarowany zostal taki niewymagajacy
        (jak wielblad, ps. wiesz ile taki garbus potrafi wytrzymac bez picia?) on sie
        rozlozyl, zrezygnowal z pionu poddal sie grawitacji. odchuchany nieco sie tylko
        uniosl ale widac ze cos go gryzie..
        • basia! Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:09
          To może mu coś zaśpiewaj
          • aniela_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:15
            hmmmm, może raczej puszcze mu muzyke relakcującą ze spiewem delfinow nagranym ?
            • oxycort Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:18
              No to może zdejmij go ze świecznika i wstaw na powrót do donicy z ziemią.
              Niech będzie tak jak on lubi a nie jak Ty.
              • aniela_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:24
                ma bardzo ładną i bardzo (dodam) drogą donicę z ziemią. tyle w niego
                zainwestowalam a on mi sie tak odplaca. musi to byc meskiego rodzaju kwiat.
              • basia! Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:26
                albo może jakiś drugi kwiat dla towarzystwa ?
                • aniela_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:30
                  ma koleżankę jukę. powinien wziąć z niej przykład. to juka po przejsciach jest
                  a jaka piekna. i slowa skargi nie slyszalam od niej. doniczke ma mniej
                  ekskluzywną ale zalu o to nie ma, foch nie stroi.
                  • basia! Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 10:56
                    To może oznaczać ,że zazdrosy jest o Jukę;)
                    • oxycort Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 11:20
                      Jak nie chce po dobroci, to zaaplikuj mu tydzień karceru w ciemnicy o chlebie
                      ale bez wody. Może wtedy zmięknie mu rura? Pamiętaj niech będzie tak jak Ty
                      chcesz, a nie jak on.
                      Jeśli wymieknie - trudno. Znaczy że cienias był. A w doniczke po denacie wstaw
                      Julkę - niech ma.
                      • Gość: aniela Re: kwiat mi zwiędł IP: *.mst.gov.pl 11.03.02, 11:28
                        nene najpierw słowem ciepłym i perswazją i argumentem racjonalnym do niego
                        przemówię. bat i szpicruta obce mi są. wydaje mi sie zresta ze sie dogadamy,
                        wyjasnimy sobie nieporozumienia i bedzie miedzy nami jak dawniej.
                        • basia! Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 11:32
                          A może ten kwiat to kocimiętka jest i jak ten kot swoimi ścieżkami chce
                          chodzić.Może jednak nie przesadzaj z tymi pieszczotami,poczekj ,aż sam na
                          kolana wskoczy,albo choć listek w Twoją stronę zwróci;)
                          • aniela_ Re: kwiat mi zwiędł 11.03.02, 11:35
                            nene wygląda mi na potrzebującego czułości. kiedy wyjezdzalam zegnal mnie taki
                            zielony, a wrociwszy zastalam go smutnie zwieszajacego liscie. mysle ze czul
                            sie samotny. po jednej nocy spedzonej wspolnie z lekka sie ozywil jakby.
                            jeszcze kilka dawek czulosci i bedzie jak kiedys, tak czuję.
    • Gość: hochwand Re: kwiat mi zwiędł IP: *.intertele.pl 12.03.02, 09:26
      to potworne co piszesz. sam to kiedys przezylem
      • ellen Re: kwiat mi zwiędł 12.03.02, 09:56
        Jak to dobrze znaleźć zrozumienie. To forum to istna grupa wsparcia.
        • Gość: dzieciak Re: kwiat mi zwiędł IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 09:59
          ja nikogo nie wspieram
          • ellen Re: kwiat mi zwiędł 12.03.02, 10:02
            Ty sobku.
            • Gość: dzieciak Re: kwiat mi zwiędł IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 10:05
              eh... samolubna swinia jestem:) jednak za szczerosc Ciebie bede mogl wesprzec:)
              teraz uciekam pobierac nauki - nudzic sie znaczy
              pa!
              • aniela_ Re: kwiat mi zwiędł 12.03.02, 16:26
                ellena, a Ty masz jakieś kwiaty? (żywe)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja