Plaza w Limerick

04.07.02, 10:19
Mialem zaczac taki watek pozniej , kiedy mi ciurek odpusci, ale co tam, do
diabla z ciurkiem ...
Widze, ze czas nadszedl, a dopingiem niech bedzie perelka rzucona nam przez
Mage na innym watku (i nikt sie nie schylil po nia, wstyd):

Oto wlasnie magowa perelka w calej swojej krasie :

"Pewna dziewczyna z plaży
nie unikała blamaży,
opalając się całkiem goła
choć jej ciało o pomstę woła
do podniebnych straży"

I dodam cos z wlasnego archiwum :

"Pewna stajenna z Galicji
Lubowala sie w jezdzca pozycji.
Gdy dopadla ktorego,
Klusowala do upadlego.
A slynela z zelaznej kondycji."

(to co prawda odgrzewany kotlet, na nowe dania jeszcze przyjdzie czas...)

Juz wszystko wiecie :

1) piec wersow
2) rymy : a a b b a
3) tematyka swawolna, allegro ma non troppo ;oD

Zapraszam
    • aniela_ Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 10:30
      pewna pani z warszawy
      przebywala zbyt dlugo na plaży
      przeniosla sie wiec do olsztyna
      gdzie wypiwszy za duzo wina
      zyskala duzo zlej sławy
      • rigel Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 10:33
        z autopsji Aniele?
        • aniela_ Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 10:37
          czy ja wygladam jakbym postawila stope w olsztynie w ogole?
          • baloo1 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 10:41
            Aha. Ibylbym zapomnial : nie pyskowki proza, tylko limeryki maja tu byc !!! i
            uwazac na rymy , bo "plazy" i "warszawy" rymuje sie tylko po zgubieniu
            sztucznej szczeki, wiec grono deklamatorow dramatycznie sie zaweza ...
            :oD
            • the_ladybird Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 10:50
              Baloo co prozy nie lubi
              zasadami swymi się chlubi
              wszystkich gości strofuje
              do porządku przywołuje
              a sam zasady swe gubi

              • baloo1 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 10:59
                Pewna mila biedronka
                Bez powodu strofuje Balonka
                I chloszcze go limerykiem
                Choc zgodzi sie pewnikiem
                ze proza w tym watku to stonka

                ;oD
        • baloo1 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 10:39
          Pewien uczen z gazetowej strony,
          Nieglupi, lecz rozwydrzony,
          Nie sluchal sie swojej mamy,
          I niegrzecznie zaczepial damy,
          Lecz zostanie ostro skarcony.
          • misiania Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 10:58
            Jedna plaża raz była w gazecie,
            plaża jakiej nie znajdzieś na świecie!
            Goście - sama rewelka -
            panów czar i pań uroda wielka.
            Tu z mądrością beztroska się plecie.
      • Gość: Asia Re: Plaza w Limerick - Aniela IP: *.mpips.gov.pl 04.07.02, 15:30
        Boze, Aniela, a coz to za limeryk???
    • maga34 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 11:21
      Pewna emigrantka w Szanghaju
      kochała słowiki w maju
      więc co noc łkała w poduszkę
      a księżyc oswietlał jej dróżkę
      rychłego powrotu do kraju
      • baloo1 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 11:31
        Dyrektor poczty w Mombasie
        Przytyty byl nieco w pasie.
        I zone z lustrzycy powodu
        Sprowokowal do rozwodu,
        A schudl niestety po czasie.

    • maga34 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 11:30
      Pewien detektyw z licencją
      raz zmagał się z życia esencją
      szukając dla żony dowodów
      na setki udanych wzwodów
      i braku kłopotów z potencją
      • baloo1 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 11:35
        Raz pewna Mage z Plazy
        Limerykow darem Bog obdarzyl
        I panna ta mila
        pysznie swintuszyla
        By humor nam sie nie warzyl
    • maga34 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 11:46
      Na jedną niewielką plażę
      tłumem ruszyli dekarze
      lecz nie do naprawy dachów
      lecz do wzbudzania achów
      i serwowania napojów w barze
      • baloo1 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 11:55
        Pewna dama z okolic Bilbao
        Marudzila, ze ciagle jej malo.
        W metryke swa w koncu zajrzala
        I prawde gorzka zrozumiala
        Czemu wkrag nic nie stawalo.
        • basia! Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 12:17
          Pewna dama anielska
          mieszkała daleko od Bielska
          Chciała pojechać autostopem
          z jakimś dziarskim chłopem
          Zaprosiła go do ogródka bez zielska.



          • maga34 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 12:28
            A pewna dama z Brazylii
            wprost nie cierpiała bazylii,
            którą jej mąż łaskawy
            zwykł był dodawać do kawy
            o aromacie wanilii
            • baloo1 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 12:50
              Pewien Wielki Niemiec, mimo iz byl romantykiem
              Manipulowac wciaz zwykl byl pod plaszczykiem
              I wzdychal przy tym, i szlochal
              Jeczac, ze nikt go nie kocha.
              A cierpien tych "Werter" jest wynikiem.
            • oxycort Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 12:52
              Raz jeden pszczelarz z Kabulu
              miał przykry epizod przy ulu
              więc wieczór co miał być rozkoszny
              skończył się na obrzęku moszny
              (że już nie wspomnę o bólu).
              • Gość: lushhh Re: Plaza w Limerick IP: *.uni.opole.pl 04.07.02, 13:14
                Był raz portal w polskim internecie
                portal z plażą a plaża w Gazecie
                ludzie wątki mnożyli
                nieraz fest pier......
                anonimowość bezpieczna jest przecie...

              • basia! Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 13:15
                Pewien Pan niósł majranku gałązkę
                i pod pachą białą gąskę
                W kuchni u pewnej panny
                chciał zrobić obiad wystawny
                Panna ubrała się stosownie,jedynie w podwiązkę.
                • baloo1 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 13:19
                  Pewna babcia z Trynidad y Tobago
                  Lubila w bialy dzien biegac nago
                  I zgorszenie wciaz siala
                  Widokiem swego ciala
                  Lecz w koncu ja zmoglo lumbago.
                • Gość: lushh Re: Plaza w Limerick IP: *.uni.opole.pl 04.07.02, 13:21
                  Raz zdarzyło się panu Staroście
                  Wy....ć dziewuche na moście
                  tak sie przy tym zasapał,
                  że przez cały dzień chrapał
                  a swej służbie polecił: "Mnie noście!"
                • maga34 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 13:22
                  raz pewien fizyk całkiem wpadł w nerwicę
                  chcąc rozprawiczyć jedną dziewicę
                  lecz ona feler taki miała
                  że ciągle nogi krzyżowała
                  więc skoczył do wody, celując w ryb ławicę
                  • baloo1 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 13:27
                    Cud-dziewoja zyjaca kolo Piatku
                    Swych amantow nurzala we wrzatku.
                    Dla higieny ponoc to czynila,
                    Lecz z uciechy przy tym wyla,
                    Dla nikogo nie czyniac wyjatku.

                  • Gość: lushh Re: Plaza w Limerick IP: *.uni.opole.pl 04.07.02, 13:30
                    A jedna k... z Krakowa
                    dupy w bielizne nie chowa
                    wiatr mnie dmucha dzień cały
                    nie potzreba mi pały
                    Tak powtarza, niezmiennie gotowa
                    • aniela_ Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 13:35
                      raz pewna dama z zamoscia
                      przyjmowala w domu goscia
                      w co sie ubrac nie wiedziala
                      wiec drzwi nago otwierala
                      ku obupolnej radosci
                  • oxycort Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 13:52
                    Raz pewna krowa, co nie przystoi krowie
                    nadzwyczaj gładkie miała tułowie
                    toteż właściciel, farmer z Lichenia
                    nie dawał jej ani chwili wytchnienia,
                    do czasu, aż pękła jej żyłka gdzieś w głowie
                    • baloo1 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 14:11
                      Pewien baca, stojac na gor szczycie,
                      Uskarzal sie gorzko na swe zycie.
                      Bo wokol owieczki hasaly,
                      I okrutnie zen sie smialy.
                      A w jednej z nich kochal sie skrycie.
                    • ellen o gajowym 04.07.02, 14:12
                      Raz gajowy z Tucholi
                      usłyszał od żony, że goli
                      się za rzadko. Od tej pory
                      z sąsiadką wieczory
                      spędzać gajowy woli.
                      • ellen nadrabiam zaległości - teraz o San Diego 04.07.02, 14:13
                        Jedna kobieta z San Diego
                        nie miała męża swojego
                        więc innych molestowała
                        i chwała jej za to, chwała!
                        Wszak nie robiła nic złego.
                        • maga34 Re: nadrabiam zaległości - teraz o San Diego 04.07.02, 14:18
                          Raz gitarzysta z Berlina
                          zaloty kobiet ucinał
                          stanowczym: ja to chromolę,
                          bo chłopców raczej wolę
                          i z nimi chadzam do kina
                        • finneznam A teraz o San Diego, ale bez San 04.07.02, 14:51
                          Przez Diego skuszona dzierlatka
                          Miała z nim spać (bo to gratka).
                          Lecz przechrapał noc Diego
                          I nie zrobił z nią tego
                          Czym straszyła ją matka.
                      • maga34 Re: o gajowym 04.07.02, 14:15
                        raz pewien mędzrzec z Mendozy
                        dziwną miał skłonnosć do kozy
                        lecz ona miała wapory
                        a mędrzec ze smutku chory
                        na szyję swą skręca powrozy
                        • aniela_ Re: o gajowym 04.07.02, 14:20
                          raz pewien tales z miletu
                          nie umial skorzystac z bidetu
                          pomogła mu panna przygodna
                          choc tego dnia byla płodna
                          placi milet alimenty z budzetu
                        • ellen o Jerzym 04.07.02, 14:22
                          Raz chłopka krewka spod Zgierza
                          znalazła w ogródku jeża
                          i tak go tuliła do łona
                          wołając "jeżu, niech skonam!"
                          wzdychała do Jerza-żołnierza....
                    • oxycort Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 14:22
                      Raz nad Wisłą opój lalę za biust złapał
                      może by tak figle? – w głowę się podrapał.
                      Uda szukał, znalazł ogon, pot z czoła ociera
                      nie zrażony wcale przywarł i napiera,
                      a że był to pomnik, toteż się zasapał.
    • basia! Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 14:17
      Raz dwie ciekawe życia małolaty
      chciały się wyrwać spod opieki taty
      Pojechały na wycieczkę do Wenecji
      tatą zajeły się panie z agencji
      skutkiem tego były alimenty płacone na raty
    • finneznam 10 Sienkiewiczów w Limerick 04.07.02, 14:28
      1
      Pan łucznik niechybny Muszalski
      Się w puszcze i lasy i laski
      Wypuszczał, hen, na łowy
      Łowić puszczyki (sowy)
      Bo bardzo był puszczalski.

      2.
      Pan Michał, szablasty nicpoń,
      Gdy zgrzany za wrogiem gonitwą
      W rzece chłodził swe szable
      Spojrzał gdzieś w krocze nagle
      I tak powiedział: "Nic to."

      3
      Mroczny jegomość mianem Rzędzian
      Towarzyszom sen z powiek spędzał
      Marudząc, że na wojnie
      Nie folguje on, oj nie.
      Cóż, wielki zeń był zrzędzian.

      4.
      A Xięciu Sapiedze (Sapieże)
      Posłano do spania leże
      Proste, żołnierskie, z drewna.
      (Na nim czekała Xiężna
      I panien z mendel, hejże!)

      5.
      Pan imć Luśnia, wachmistrz srogi
      Raz sikał nie patrząc pod nogi
      Więc mokry i wściekły skrzat
      Palnął w panieństwa mu kwiat
      I zrobił zeń rozłogi.

      6.
      Zasadziły się raz Kiemlicze
      Na Turka jasyrskie zdobycze
      Ale że turecki bej
      To był zapalony gej
      Poszły Kiemlicze z niczem.

      7.
      Pan Wczele Zagłoba Onufry
      Przed drogą pakował swe kufry:
      Faski, słoje, antałki
      Twisty, weki, gorzałki
      I trzy chędogie tufty.

      8.
      Tu leży Azja, syn Tuhaja
      Miał chłop reputację buhaja,
      Siny tatuaż z rybami,
      Doświadczenie z palami
      I dość mikruśne jaja.

      9.
      Longinus, olbrzymów potomek,
      Był dbały o swoją renomę -
      By obu płci drżał Turek
      Miał miecz Zerwikapturek
      I organ Zerwibłonek.

      10.
      Józwa Beznogi od Butrymów
      Nie umiał znaleźć dla się rymów.
      Choć gdyby się postarał
      To znalazłby, ofiara,
      A chociażby "Kiszyniów".
      • ellen Re: 10 Sienkiewiczów w Limerick 04.07.02, 14:29
        a to finneznamowe czy zżynane?

        E. w geniusz nieufna
        • ellen o astronaucie 04.07.02, 14:33
          Raz astronauta z USA
          z rakiety w gwiazdy dał susa
          i odtąd nad ziemianki
          przekłada on marsjanki
          tak wielka to była pokusa.
          • ellen a teraz o mnie 04.07.02, 14:38
            Raz pewna panna z Makowa
            łapała chłopców za słowa
            za słowa ich tylko łapała
            bo była bardzo nieśmiała
            więc ją co drugi całował.
        • finneznam Re: 10 Sienkiewiczów w Limerick 04.07.02, 14:35
          ellen napisał(a):
          > a to finneznamowe czy zżynane?
          > E. w geniusz nieufna

          Jaki tam geniusz. Limeryki ludzka rzecz pogadać. Prosty ze mnie chop, dana hop, dana hop.
          Ja mam tego z sześć tysięcy sztuk (O Jezu)...Pzdr.

          Post scriptum o Bohunie
          11.
          Głagolice k'się Bohun nęcił,
          Czarował, uwodził i kręcił.
          Gdy powolne były już
          Męcził je aż leciał kurz
          I kęsim kęsim kęsił.
    • maga34 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 14:33
      W Chodzieży goniec z redakcji
      Naczelną zobaczył w akcji,
      gdy ta potrzebą naglona
      zecera tuliła do łona
      i dostał wręcz palpitacji
      • basia! Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 14:41
        Jednej młodej modliszce
        marsze wciąż grały w kiszce
        przeglądała kartę dań niestrudzenie
        mając na wzgledzie swoje nienasycenie
        i nie potrzebne jej były sztućce
    • finneznam Limeryki świętochłowickie 04.07.02, 14:46
      Z limeryków świętochłowickich
      (AABBA, 1 linia to prawie powtórzona 5, przestawne szyk i dekompozycja wyrażeń utartych
      Ach tak, i powinno być coś o Świętochłowicach :))))

      1.
      Kpiarz sierżant Świętochłowic spod
      Robił zwrot w tył acz nie w tył zwrot,
      Na warcie miast czuć duch
      • baloo1 W Trokach 04.07.02, 14:51
        Na rynku w Trokach panna gola
        Stala pieszczac weza boa
        Bo sie jej z czyms pomylilo
        A ze zwierze na czczo bylo
        To z Litwy juz nikt nie wola
      • ellen Re: Limeryki świętochłowickie 04.07.02, 14:54
        Listonosz Świętochłowic spod
        pomylił był w adresie kod.
        Musiał się trzymać poręczy
        bo zląkł się, że nie doręczy.
        Aż oblał mu czoło pot.
    • maga34 Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 14:50
      A mała dziewczynka z Kioto
      często mówiła: "a cio to?"
      wtykając swoje paluszki
      pomiędzy chłopięce nóżki
      czyniąc go przy tym ciotą
      • finneznam I dalej w Kioto 04.07.02, 14:56
        Choć za gniazdko miłości w Kioto
        Czynszu pół płacić musi Jo, to
        Nic, bo drugie pół łoży
        Na ręce jej Ambroży -
        I Jorg, i Fric, i Otto.

        (pospieszne tłumaczenie z angielskiego J. Ciardiego:

        Said a girl who was forced to go dutch
        On a love nest, "I don't mind too much
        Though I pay half the lease,
        I collect half - apiece -
        From Smitty, Gil, Stu, Tim, and Hutch.)
        • maga34 Re: I dalej w Kioto 04.07.02, 15:00
          ta sama dziewczynka z Kioto
          (co chłopca zrobiła ciotą)
          wyrosła na gejszę uroczą
          i nadal zagraża kroczom
          sprzedając swe ciało za złoto
      • ellen Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 14:58
        Raz przedszkolanka z Kórnika
        mieć zapragnęła chłopczyka.
        Choć w gwiazdach miała pisae
        "Szczęście rodzinne - murowane!"
        Lekkoducha los zesłał, swawolnika.
        • ellen Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 15:02
          Harcerze mali Łomży spod
          zawędrowali raz do grot
          gdzie obrazki nieprzyzwoite
          były na ścianach wyryte
          aż kłucia dostali w słoneczny splot
      • baloo1 Colombo 04.07.02, 14:59
        Pewien stary slon z Colombo
        Wychedozyl swego jezdzca traba
        A gdy go juz obsluzyl
        Ten z rozkoszy oczka zmruzyl
        I rzekl : "Jestes prawdziwa sex-bomba"

        • Gość: maga34 Re: Colombo IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 15:07
          Pewna dentystka z Raciboża
          Szepnęła: to wola Boża
          i smiało podała swe usta
          pacjentowi, co zbladł jak chusta
          lecz przyjął, bo użyła noża

    • oxycort Re: Plaza w Limerick 04.07.02, 15:09
      Sprytna gospodyni o imieniu Zyta
      Umie dbać o linię, bowiem dużo czyta.
      Kiedy głód ją morzy, dietę cud zachwala:
      - ogórek lub banan w mig mię zadawala,
      choć jadam niewiele, zawsze chodzę syta!
      • baloo1 Donzuan z Paryza 04.07.02, 15:13
        Pewien donzuan z Paryza
        Liczbe swych konkiet zawyza
        Wciagajac bezczelnie na nia
        Dawna przygode z niania
        Na wycieczce do Sw. Krzyza.
        • ellen qra 04.07.02, 15:15
          Raz kura nioska z Ohio
          zniosła olbrzymie wprost jajo
          aż dociekać ktoś musiał
          czy to nie za sprawą strusia
          do czynienia z dziwem tym mają.
          • oxycort Królewna na ziarnku grochu 04.07.02, 15:40
            Pewna królewna za młodu
            bynajmniej nie dla przedłużenia rodu
            na ziarnku sypiała grochu
            mimo, że gniotło ją trochu
            od spodu
            • maga34 Re: Czerwony Kapturek 04.07.02, 15:46
              A pewien Kapturek Czerwony
              bynajmniej nie dla mamony,
              idąc przez lasek do babci
              o mało wilka nie zgwałcił,
              bo ten był lekko wstawiony
        • Gość: maga34 Re: samotnik IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 15:19
          A pewien pustelnik bez żonki,
          co jadał tylko korzonki
          zobaczył jak piękna dama
          tańczy dla niego kankana
          lecz z głodu to były mżonki
          • Gość: maga34 Re: muzyk IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 15:23
            Raz pewien skrzypek z Tuluzy
            obcisłe nosił rajtuzy,
            bo lubił podczas koncertu
            jak pełne temperamentu
            w łydki szczypały go muzy
            • ellen artysta 04.07.02, 15:27
              Pewien artysta ze Sieny
              nie chciał zejść kiedyś ze sceny
              aż go wzięli sposobem
              kusząc dziewczęciem młodem
              (pra,pra,pra trojańskiej Heleny)
              • maga34 Re: artysta 04.07.02, 15:34
                Pewien zas akrobata
                na siebie ukręcił bata
                kręcąc z żoną takie piruety,
                że złamał barierę podniety
                i teraz żona mu lata
          • baloo1 droznik z Malkini 04.07.02, 15:27
            Samotny droznik z Malkini
            Rzekl, iz nic zlego nie czyni
            Gdy wieczorem u siebie
            Czuje sie jak w niebie
            Na dorodnej cwiczac dyni.
            • oxycort Marynarz z Jamajki 04.07.02, 16:28
              Ubogi marynarz z Jamajki
              wybrał się do cichodajki.
              Liczył na niezłą uciechę,
              ale nie dostał na krechę...
              I taki był koniec bajki :)
              • baloo1 Kolejarz z Pszczyny 04.07.02, 16:41
                Pewien kolejarz z Pszczyny
                Z miloscia przywarl do szyny
                I zdziwil sie, dziob rozdziawil
                Bo wlasnie pospieszny sie zjawil
                Spozniony o pol godziny
                • Gość: roro_ Re: Kolejarz z Pszczyny IP: *.pkp.com.pl / 10.32.3.* 04.07.02, 16:55
                  baloo1 napisał(a):

                  > Pewien kolejarz z Pszczyny
                  > Z miloscia przywarl do szyny
                  > I zdziwil sie, dziob rozdziawil
                  > Bo wlasnie pospieszny sie zjawil
                  > Spozniony o pol godziny

                  pijesz do mnie baloo?

                  • baloo1 Re: Kolejarz z Pszczyny 04.07.02, 17:04
                    Nie, nie pije do Ciebie ...
                    Dzis niepijacy jestem ;o)

                    a skladam sie z samej milosci blizniego swego
                    (nawet dla Roberta i Ronaldo Rodriguezow)

                    tak mi sie tylko rymlo
                  • baloo1 Re: Kolejarz z Pszczyny 04.07.02, 17:05
                    Poza tym ty nie jestes z Pszczyny ...

                    Chyba ....
                    • Gość: roro_ Re: Kolejarz z Pszczyny IP: *.pkp.com.pl / 10.32.3.* 04.07.02, 17:31
                      baloo1 napisał(a):

                      > Poza tym ty nie jestes z Pszczyny ...
                      >
                      > Chyba ....

                      Jezdem.

                      No to baloo, zadarłeś z Roberto Rodriquezem.
                      Nie wiem, czy nie powinieneś zmienić nicka.
                      Nie wiem, czy będziesz mógł z tym życ.

                      Boolba

                      roro_

                      • baloo1 Re: Kolejarz z Pszczyny 04.07.02, 17:53
                        UUUpssssss ..... ;oDDDD

            • Gość: roro_ Re: droznik z Malkini IP: *.pkp.com.pl / 10.32.3.* 04.07.02, 19:06
              baloo1 napisał(a):

              > Samotny droznik z Malkini
              > Rzekl, iz nic zlego nie czyni
              > Gdy wieczorem u siebie
              > Czuje sie jak w niebie
              > Na dorodnej cwiczac dyni.

              Kolejny gwóźdź do trumny baloo

              • baloo1 Re: droznik z Malkini 05.07.02, 02:42
                Czy samotny dróżnik z Małkyny
                To brat kolejarza z Pszczyny ?
                By się tego dowiedzieć,
                Należy bacznie śledzić
                Braci Rodriguez wyczyny.
    • baloo1 Na zielonej Ukrainie ..... 04.07.02, 17:27
      Atamanowi znad Donca
      Czas dluzyl sie bez konca
      Pognal wiec w step na klusaku
      Posiadl tam pieciu kozakow
      I zaplacil kazdemu czerwonca.

      Inny zas kozak, znad Donu
      Nie smial przyznac sie nikomu
      Ze rajcuje go strasznie
      Gdy sie go z bata trzasnie
      Robil to wiec po kryjomu.
      • Gość: roro_ Uuuu baloo IP: *.pkp.com.pl / 10.32.3.* 04.07.02, 17:40
        razu pewnego baloo
        co mówił tylko uu
        chciał w sklepie kupić loda
        lecz loda mu nikt nie podał
        wyszedł wiec zły ze sklepuu
        • ellen o robotnicy 04.07.02, 17:56
          Pewna robotnica znad Wieprza
          chciała być lepsza i lepsza
          na kierowniku wrażenie
          zrobiła silne szalenie
          więc ją kierownik .......... Lecz sza!
          • Gość: roro_ Kto mi wymyśli jakiś dobry rym do "ellen"? IP: *.pkp.com.pl / 172.17.2.* 04.07.02, 18:01
            • ellen Re: Kto mi wymyśli jakiś dobry rym do 04.07.02, 18:04
              -przyjaciele
              -podchmielę
              -cielę
              -wiele
              -miele
              -pierdziele
              ...
              • Gość: roro_ Re: Kto mi wymyśli jakiś dobry rym do IP: *.pkp.com.pl / 10.32.3.* 04.07.02, 18:57
                O ja pierdziele
                To rymów do "ellen"
                jest aż tak wiele?
        • baloo1 Re: Uuuu baloo 04.07.02, 18:04
          Roro - ulatwie Ci zadanie i podam namiary geograficzne, bo walka jest nierowna
          (w limerykach powinna byc nazwa kraju lub miasta) ;o)

          Helwecki misio - to sie zdarza,
          Nadepnal w Pszczynie na kolejarza.
          Jak wryty wiec stanal i stoi
          I bardzo sie go boi
          Bo kolejarz ow sie obraza.

          ;oDDDD


          • ellen o bigamiście 04.07.02, 18:09
            Raz bigamista z Bawarii
            nabawił się - dziwne - malarii
            żegnał swe żony
            gorączką trawiony
            zdumiony nagłością awarii....
            • ellen o Anielli 04.07.02, 18:10
              Aniellę z Berdyczowa
              bolała dziwnie głowa
              gdy junak młody
              uderzył w podchody
              Aniella była jak nowa.
              • Gość: basia! Re: w rodzinie... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 18:29
                Pewien pan kupił sobie żmije
                lecz nie wiedział jak dlugo ona żyje
                spytał się żony swojej
                ta odesłała go do teściowej
                zięć teraz w boleściach się wije
          • Gość: roro_ Re: Uuuu baloo IP: *.pkp.com.pl / 10.32.3.* 04.07.02, 19:04
            baloo1 napisał(a):

            > Roro - ulatwie Ci zadanie i podam namiary geograficzne, bo walka jest nierowna

            A kto z kim walczy?

            > Helwecki misio - to sie zdarza,
            > Nadepnal w Pszczynie na kolejarza.
            > Jak wryty wiec stanal i stoi
            > I bardzo sie go boi
            > Bo kolejarz ow sie obraza.

            Raczej "obnaza"

            >
            > ;oDDDD

            #@*&}^?/

            I tak już nie żyjesz. Roberto Rodriquez nie zapomina.
            Jutro w samo poludnie na ubitej ziemi.

            • baloo1 Re: Uuuu baloo 05.07.02, 02:31
              1) tak naprawdę miało być "odgraża" ....
              2) OK, czekam na dużej przerwie , za salą gimnastyczną :oD
              3) a tymczasem :

              Namawiał roro baloonika
              By ten zmienił sobie nicka
              Lecz cóż baloo poradzi ?
              Miłość do rymów go zdradzi
              I rzuci na pastwę złośnika

              Piękna, limeryczna plaża
              Brakowało tu kolejarza.
              Az przyszedł - z Pszczyny
              Ze złości cały siny
              I ciągle czymś wygraża.
    • finneznam Ellen: Gajowy (dalej) 05.07.02, 08:46
      Gajowy Maciej spod Maćkowa
      Swą wątpię w mrowisku chował
      Nie wątpiąc, że mrówek kwas
      Przeciw wągrom jest w sam raz
      By wątpia rosła zdrowa.
    • finneznam Ellen: Nieszczęsne swaty; vide: Dróżnik (dalej) 05.07.02, 08:47
      Dała anons wdówka z Osowca:
      "Poszukuję pobożnego chłopca
      By złączyć się mariażem." -
      Lecz wbrew fantazjom z marzeń
      Nadziała się na skopca.
      • westin W wannie 05.07.02, 08:59
        Raz pewien pan siedząc w wannie
        myślał i marzył o pewnej pannie,
        marzył, że widzi ją obnażoną
        (chociaż nie jego była żoną)
        i myje gąbką bardzo starannie...
    • finneznam Ellen: Jeż + Maga 34: Chodzież (dalej) 05.07.02, 08:47
      Młode ekscentryczki z Chodzieży
      Badały nocne życie jeży
      I wracały pokłute
      Po pipie i po pupie
      Bo szły w las bez odzieży.
    • finneznam Ellen: Kura (dalej) 05.07.02, 08:48
      Z CYKLU LIMERYKI WALUTOWE

      W Laosie biedny wieśniak Ngon Sip
      Na kury ostatni wydał kip (*)
      Że kury w dżunglę zbiegły
      Pobiegł za nimi, biedny,
      Wrzeszcząc z nadzieją: cip, cip!
      ------
      (*) kip - waluta Laosu
    • finneznam Ellen: Aniela (dalej) 05.07.02, 08:48
      Tłumaczył syn od kaznodziei
      Trzy cnoty panience Anieli.
      Przerobił wiarę, miłość -
      Kurs przerwał, pannę miłą
      Rzucając przy nadziei.
    • finneznam Baloo1: Słoń (dalej) 05.07.02, 08:49
      Treser słoni z cyrku z Mikstata
      Do tresury używa bata.
      Gdy zmyli mu się żona
      Z uwiędłym tyłkiem słonia
      Żona w mig gdzie pieprz zmiata.
    • finneznam Baloo1: Wąż boa (dalej) 05.07.02, 08:49
      Z CYKLU LIMERYKI WALUTOWE

      Już dość stetryczały wąż boa
      Miast syczeć wciąż ziewał: "ao-a!"
      Lub dziwił się w głos: "o-o?"
      Kupiło go więc zoo
      W Panamie, za balboa (*)
      -------
      (*) balboa - waluta Panamy
    • finneznam Baloo1: Owce (dalej) 05.07.02, 08:49
      Postrzelony pastuszek z Miastka
      Z afrodyzjakiem zjadł ćwierć ciastka
      Po którym mu uległa
      Hoża i nieoziębła
      Dwustu owiec namiastka.
    • finneznam Baloo1: Pszczyna + Aniela: Bidet (dalej) 05.07.02, 08:50
      Chciał oddać nadwyżki uryny
      Naprany piwopój spod Pszczyny
      Lecz w zwidzie, mknąc z bufetu
      Piwo wypił z bidetu
      A w kuflu spienił pszczyny.
    • finneznam Baloo1: Zielona Ukraina (dalej) 05.07.02, 08:50
      Z CYKLU LIMERYKI WALUTOWE

      Potężna ukraińska hrywna
      Nie jest wahliwa ni zrywna
      Można dalekosiężne
      Snuć plany z nią pieniężne
      Jak się podoba żywna
    • finneznam Maga34: Koza (dalej) 05.07.02, 08:51
      Raz Francik, zoofil z Iwałdu
      Na kozie dopuścił się gwałdu.
      A koza, że kształcona,
      Tak beczała (gwałdzona):
      "Oł, hał du ju du, hał du!"
    • finneznam Maga34: Czerwony Kapturek (dalej) 05.07.02, 08:51
      W lasach w okolicach Turzy Wlk.
      Na Kapturka zaczaił się Wilk
      By rzec: "Krasny Kapturku,
      Pozbądź-że się mundurku,
      Chodź ze mną w krzaki na chwilk."
    • finneznam Mega34: Pustelnictwo (dalej) 05.07.02, 08:52
      Sławiono ascetę spod Dukli,
      Że wytrwał pięćdziesiąt lat w dziupli
      Lecz kiedy się wydało,
      Co tam w dziupli się działo
      Ludziska go utłukli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja