baloo1
20.09.02, 11:47
Kochani,
Widzieliscie zapewne Apel Marty, ktorej wyscig szczurow dolega i powoduje
metafizyczny niepokoj o sens tego wszystkiego. Troche jej ten watek
zdeflorowalismy pitoloc radosnie, przyjemnie i kulturalnie, lecz chyba nie na
temat.
Donosze, ze Marta pojawila sie znowu wczoraj, nawet sie zalogowala, co
znaczy , ze chcialaby nawiazac ... Niestety zonwu sie rozminelismy, bo
pojawia sie na krotko po 22.00, czyli o porze nietypowej.
Zeby nie poczula sie olana, no i celem wynagrodzenia za trud zalozenia watku,
ktory swym zwaczajem niecnie wykorzystalismi niezgodnie z pierwotnym
przeznaczeniem, proponuje, aby ci Plazowicze, ktorzy maja na to ochote,
napisali kilka slow do w/w metafizycznej Marty_i.
Poczuje sie moze lepiej, bedzie mogla odpowiedziec na nasze pytania, apele,
refleksje, prosby, skargi i zazalenia. I wten sposob , na odleglosc, ale
jakos sie wlaczy... jesli bedzie chciala.
---
To ja zaczne : Marto, czy nie przyjemniej by Ci bylo wyrznac ("z" z kropka)
szczurami w bruk ulicy ?
Jesli jestes pracownikiem najemnym, to obroc biurko w ten sposob, aby
komputer stal tylem do reszty towarzystwa, i wtedy, usmiechjac sie milo do
wszystkich wspolpracownikow, zajrzyj na plaze ;oDDD
Jesli jestes zas szefem, to mozezlec wazne zadania podwladnym i sekretark
aniech powie, ze masz konferencje. Po czym zajrzyj na plaze . O jakiejs
ludzkiej porze.
A usmiech juz nie zejdzie z Twojej twarzy....
Zaprawde powiadam Ci, kapitalizm zbuduje sie rowniez przy nieco skromniejszym
Twoim udziale...
Przesylam Ci usmiech ;oDDDDDDDD
B. z kubkiem w lapie.