ignatz
04.10.02, 11:37
Dostałem pocztę od Czorta, pod tytułem (o, ironio!) let's be friends, a w poczcie był jakiś robal czy inny wirus. Od niejakiego (niejakiej) Crimen też dostałęm małego uroczego wiruska. Widzę, że nie są to odosobnione przypadki. Jako człowiek przepełniony dobrymi chęciami wierzę, że nie były to akty świadome. jednocześnie informuję, że nikomu dziś nie wysyłałem poczty, a już tym bardziej poczty zawirusionej. I wysyłać takiej nie bedę.
Pozdrawiam,
Ignatz.