Koniec tego dobrego, żarty się skończyły...

08.11.01, 10:05
...jadem pluję na odległość dużą, jestem gorsza niż rój os wypuszczony z
gniazda, zamiary mam krwawe i żądna zemsty jestem.
Uprzedzam, że teraz to już bez pytania lać będę na odlew torebką mą damską w
której odważnik dwukilowy noszę, każdego kto na 5 metrów zbliży się na
odległość do mojego samochodu.
Lusteka wąglikiem już obsypałam a teraz klamkę do prądu podłączę... Wycieraczę
do samochodu kłódką przyczepię...
Syrena alarmowa ludzkim głosem wołać będzie: "spieprzaj złodzieju jesteś w
ukrytej kamerze".
A w bagażniku kolce wozić będę i rozsypywać za sobą jak ktoś za długo będzie
jeździł moim śladem...

Pomysły nietypowe są mi potrzebe, jak zabezpieczyć własność mą przed zakusami
krótkoostrzyżonych młodzieńców w czarnych kurtkach...

Jedynie prymitywne, ale właśnie nietypowe zabezpieczenie uchroniło mnie od
straty... włamali się, ale nie mogli uruchomić i ich spłoszono...
A wcześniej ich spłoszyłam sama...
W biały dzień, w środku miasta...
Cholera, naprawdę się boję...






    • ellen Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 08.11.01, 11:54
      Kiciafo złota,
      daj sobie spokój ze sztuczkami. Nie zostało Ci nic innego jak przenocować w
      kucki w samochodzie, zaczaić się na łobuzów i rozmówić z draniami oko w oko.
      • Gość: anka Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... IP: *.ptf.com.pl 08.11.01, 11:56
        w limuzynie, ellen i do tego z kim....

        o tych kuckach wolę nie mysleć ;))
        • Gość: kiciaf Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 12:33
          Nie nie w nocy samochód mój bezpiecznym jest.
          Mnie chodzi o sposoby odstraszania lub zabezpieczania podczas parkowania na
          mieście...
          Przeciez po to jest by nim jeździć a nie go pilnować przez cały czas...
          • nanta!!! Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 08.11.01, 13:18
            a moze parkingi strzezone? wiem, ze placisz i nikt nie pilnuje ale
            zawsze masz szanse trafienia na zlodzieja-idiote, ktory o tym nie wie.
            • Gość: kiciaf Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 14:58
              Nie nie złodzieje samochodów może na bardzo inteligentnych nie wyglądają, ale
              głupi nie są i techniką posługiwać się potrafią.
              Nie o szczeniaki mi chodzi... tylko tych hm... wykwalifikowanych...
              • ellen Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 08.11.01, 16:01
                Może nie jestem osobą odpowiednią do udzielania rad tego typu, bo mnie dwa lata
                temu auto stołeczni rabusie dmuchnęli (w nocy, kiciu, w nocy!), z drugiej
                jednak strony Polka po szkodzie mądra.
                Może da się pełnić rodzinnie dyżuy w siedzeniu w samochodzie? Jak nie rodzina
                to sąsiedzi - emeryci chętnie dorobią a może i w czynie społecznym posiedzą? Z
                pasażerem przecież Ci nie ukradną.
    • poola Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 08.11.01, 16:16
      cholipka !!!
      • alterego Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 08.11.01, 21:40
        Sprzedaj swoje auto i kup Daewoo. Tego te sk...syny nie kradną a do jazdy po
        miescie tez sie nadaje.
        • kiciaf Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 10.11.01, 07:37
          Hm spzedać obecne auto...
          Też się nad tym zastanawiałam. Tylko że widziałam lekko puknięte daewoo.
          Naprawdę nie było co zdierac. A mój samochód ma duzo blachy z przodu i z tyłu...
          I cholera ma 16 lat...
          • alterego Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 10.11.01, 11:30
            Cofam rade! Masz racje, bezpieczenstwo przede wszystkim. Mnie tez ciarki
            przebiegly, gdy widzialem kilka "koreanczykow" po calkiem lekkich stluczkach.
            • kiciaf Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 12.11.01, 09:17
              To nie możliwe, nikt nie ma żadnych pomysłów?
              • oxycort Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 12.11.01, 09:27
                Kup motorower!
                Alberta oczywiście posadź za kierownicą.
                Nic tak nie zbliża, jak jazda motorowerem. Mmmm.
                Aha. Na przejażdżki nie zakładaj nic powłóczystego ani zwiewnego.
                • kiciaf Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 12.11.01, 09:47
                  A zimą, co? Myslę, ze nawet Albert nie wystarczy... Żarem swym nie ogrzeje...
                  • oxycort Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 12.11.01, 09:55
                    Fakt, zima stanowi pewien problem. Dlatego na zimę koniecznie zmień opony.
                    • Gość: roro Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... IP: 217.8.191.* 12.11.01, 17:17
                      Jest jeden niezawodny sposob, by nikt nie ukradl ci samochodu, kiciu.
                      Sprzedaj go !!!

                      Korzystajac z komunikacji miejskiej wiele mozna sie nauczyc, poznac nowych
                      ciekawych ludzi, zadzierżgnąć nowe przyjaznie. Po za tym nie stoisz w korkach,
                      wszędzie dojedziesz szybciej i bezpieczniej.
                      Cholera, chyba i ja pozbede sie samochodu.
                      • kiciaf Re: Koniec tego dobrego, żarty się skończyły... 12.11.01, 17:59
                        Drogi roro, myśl przednia.
                        Z tym jednak że sprzedając samochód nie starczy mi na mieszkanie koło
                        przystanku komunikacji miejskiej a na PKS to ja nie mam siły. Kiedyś przez trzy
                        miesiące próbowałam, i jako sen koszmarny mi w pamięci zostało...
                        Po za tym podoba mi się mieszkać tam gdzie mieszkam...
                        Ja tylko własność swą chcę zabezpieczyć, nic więcej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja