na chłodne dni...

31.03.03, 12:06
... na ciepłe też - przejrzyjcie gołębniki!!!
    • emusia Re: na chłodne dni... 31.03.03, 12:09
      eeeee tam zawiesza mi sie gupi komputer. ja się tak nie bawię

      a tak wogóle to dzieńdobry
      • czarnajagoda Re: na chłodne dni... 31.03.03, 12:11
        dzieńdobry!!!
        już po zajęciach??? ;)))
        • emusia Re: na chłodne dni... 31.03.03, 12:16
          ciekawe czemu wiedziałam, ze padnie to pytanie

          tak, po zajęciach <odpowiedam cieprpliwie licząc w myślach do dziesięciu>
          • czarnajagoda Re: na chłodne dni... 31.03.03, 12:23
            emusia napisała:

            > ciekawe czemu wiedziałam, ze padnie to pytanie
            zauważ, że nie zapytałam, dlaczego jeszcze nie w szkole ;))

            • emusia Re: na chłodne dni... 31.03.03, 12:25
              ah racja. dziękuję ci Jagódko za troskliwośc o moje zdrowie psychiczne
              • czarnajagoda Re: na chłodne dni... 31.03.03, 12:29
                wciąż jeszcze się uczę i wiem, że to może psychicznie obciążać ;))
                tyle że ja to robie na własne życzenie i na własną odpowiedzialność, więc
                jestem w trochę lepszej sytuacji ;))
          • basia! Re: na chłodne dni... 31.03.03, 12:32
            emulsja,wywieś wątek z planem lekcji
            • emusia Re: na chłodne dni... 31.03.03, 12:34
              żeby to jeden raz. wywieszałam i wywieszałam, proponowałam, żeby sobie to
              wydrukowali i na komputerze przykleili, skracałam do jak najprostszych zdań,
              żeby było łatwo zapamiętać i tak zwane gówno.
              • basia! Re: na chłodne dni... 31.03.03, 12:37
                a czy wątek miał tytuł Plan Lekcji?
                • emusia Re: na chłodne dni... 31.03.03, 12:42
                  a pamiętam to? tyle ich było....

                  moze ja w ten sposób do was dotrę: za każdym razem gdy widze pytanie o
                  treści "a ty czemu nie w szkole" i tym podobne musze sobie dla uspokojenia
                  zapalić. pomyślcie jak zdrowie biednej emusi zaoszczędzicie nie zadając tego
                  pytania....
                  ciekawe czemu wątpię w skuteczność tego posta...
                  • Gość: basia! Re: na chłodne dni... IP: *.fordon.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 13:05
                    no to na zdrowie ;)
                    • emusia Re: na chłodne dni... 31.03.03, 13:15
                      ale jak raka płuc dostanę to to bedzie wasza wina!
                      • Gość: basia! Re: na chłodne dni... IP: *.fordon.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 13:19
                        to może zacznij pić,wtedy marskości wątroby możesz dostać ;)
              • czarnajagoda Re: na chłodne dni... 31.03.03, 12:44
                a bo to trzeba nie tylko stworzyć taki wątek, ale i pielęgnować go, coby wciąż
                na górze się znajdował, by nieświadomi mogli go sobie czytać, a sklarotycy
                pamięć co jakiś czas regularnie odświeżać
                • Gość: aniela Re: na chłodne dni... IP: *.mst.gov.pl 31.03.03, 12:55
                  a lekcje odrobione? hyyh
                  • oxycort Re: na chłodne dni... 31.03.03, 13:19
                    W sam raz na chłodnie dni przytargałem tu szkolną opowieść wielkanocną, jeszcze
                    ciepłą, hyhy.

                    "Dyrekcja jednej z warszawskich szkól miala problem z grupka 12-letnich
                    dziewczat, które zaczynaly malowac usta szminka. Wlasciwie nie byloby
                    w tym
                    nic zlego, gdyby nie to, ze dziewczyny malowaly sie w szkolnych
                    lazienkach,
                    a nastepnie przyciskaly usta do luster, zostawiajac na nich codziennie
                    dziesiatki odciskow.

                    Kazdego wieczoru sprzataczka wiele czasu poswiecala aby je
                    wyczyscic, a
                    nastepnego dnia byly one znowu brudne. W koncu dyrektor zdecydowal,
                    ze cos z
                    tym trzeba zrobic i zwolal wszystkie dziewczyny do lazienki. Nastepnie
                    zawolal sprzataczke, i poprosil, by pokazala dziewczynom, ile pracy
                    kosztuje
                    ja takie zmywanie.

                    Sprzataczka wziela mopa, zanurzyla go w ubikacji i za jego pomoca
                    usunela z
                    luster wszystkie, ostatnie juz w tej szkole slady szminki... "

                    ~~
                    ox
                    • Gość: basia! Re: na chłodne dni... IP: *.fordon.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 13:24
                      lustereczko powiedz przecie ,jaka woda w kolzecie...;)
                    • emusia Re: na chłodne dni... 31.03.03, 13:24
                      chwaął bogu, że jeszcze na tyle nie zgupiałam, żeby całować lustra hyhyhy raz
                      widziaąłm, jak moja wychowawczyni pluła w jedno lustro mrucząc pod
                      nosem "brzydka"... oczywiscie dzięki mnie wie o tym cała szkoła :-)
                      • _tequila_ Re: na chłodne dni... 31.03.03, 13:29
                        to teraz w szkolnych lazienkach sa lustra?!

                        myslalam ze tylko kosz na pety .... dziwne czasy
                        • emusia Re: na chłodne dni... 31.03.03, 13:32
                          a i kosze sa i lustra i nawet papier toaletowy!
                          • _tequila_ Re: na chłodne dni... 31.03.03, 13:33
                            nie dziwie sie ze to malolactwo takie rozpieszczone ;)
                            • Gość: basia! Re: na chłodne dni... IP: *.fordon.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 13:38
                              wrzuć peta do ustępu
                              jak drogę do postępu
                        • Gość: aniela Re: na chłodne dni... IP: *.mst.gov.pl 31.03.03, 13:33
                          aha zaraz obok automatow z prezerwatywami sa te lustra. mowie bo nie widzialam
                          • emusia Re: na chłodne dni... 31.03.03, 13:36
                            ale nie w damskim kiblu!
                            • Gość: basia! Re: na chłodne dni... IP: *.fordon.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 13:40
                              co kibel,to obyczaj ;)
                              • emusia Re: na chłodne dni... 31.03.03, 13:43
                                a moz mi tkoś powiedzieć kto wpadł na pomyśł dania jsnoróżowych kafeków na
                                ścianę i czerwonych na podlogę? to się tak strasznie gryzie.... błe!
                                • Gość: basia! Re: na chłodne dni... IP: *.fordon.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 13:49
                                  różowe dla dziwczynek,niebieskie dla chłopców.Tak to już jest ten świat
                                  urządzony...
                                  • emusia Re: na chłodne dni... 31.03.03, 13:54
                                    e-e u chłopaków tez jest na różowo-czerwono. myślicie, że sie przyjemnie pali w
                                    takim zestawieniu kolorów?
                                    • _tequila_ Re: na chłodne dni... 31.03.03, 14:00
                                      w kiblu najlepiej pali sie w towarzystwie jedzacych kanapki
                                      • Gość: aniela Re: na chłodne dni... IP: *.mst.gov.pl 31.03.03, 17:32
                                        hyyh powiedzcie mi czemu mysle ze od tego zołkną piersi ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja