vampi_r
14.04.03, 12:25
Będąc pod wrażeniem pewnego nowego cyklicznego programu, wysłałem SMS-a,
którego koszt był 9 zł + VAT, i wczoraj przyjechała do mnie ta laska, z tym
facetem z kucykiem.
Kazali mi do muzyki z magnetofonu na placu miejskim zrobic striptis i to
jeszcze przed kamerą.
Rozbieranie się publiczne to dla mnie jak kichnięcie, no problem.
Do tego mam wrodzone poczucie rytmu i wyuczoną, wyćwiczoną gibkość, więc
postanowiłem pójść na całość.
Po pokazie stwierdzili, że jestem za blady. Do tego mam zapadniętą klate
piersiową i za duże zwały tłuszczu na brzuchu i krzywe nogi.
Ale mnie przyjęli.
Myślałem kiedyś o tańcu przy rurze, ale to dopieru po przejściu na emeryturę
i po zmianie płci.
A tu kariera Czipendeila zasoczyła mnie tu i teraz.