Co podnosi Was na duchu.

17.04.03, 10:37
Co nie włączę TV, to jakis facet z cekinami na twarzy i czerwonymi włosami
kłóci się z taką niczego sobie blondyną.
No i to, że widzę, że u innych jest jeszcze większe bagno, jak u mnie, że
ktoś jest jeszcze bardziej kłótliwy i despotyczny, niz ja, podnosi mnie na
duchu.

Teraz jak moja ślubna ma do mnie jakieś szmery, to jej mówię:
- Ciesz się, że nie mam czerwonych włosów, bo wtedy musiałabyś mnie znosić na
oczach całej Polski.
Jak to mówiłem, to akurat ten facio w telewizji wyzywał swoja niewiastę od
beztalenci.

Ślubna spojrzała, pomyślała i stwierdziła:
- Wiesz Vampi, jednak ty nie jesteś aż taki zły, jak myślałam.

Kurcze !!!! Jak ja kocham tego Michała W.
Więcej takich programów, a w oczach ślubnej zaczne uchodzić za ideał faceta.
Tak mnie to podniosło na duchu, że aż do tej pory nie mogę się opuścić.

A was co podnosi na duchu?
    • nickt_nowy Re: Co podnosi Was na duchu. 17.04.03, 10:40
      Jak zawsze spojrzę do lustra, to się cieszę,że widzę gorszych od siebie :)
      • nickt_nowy Re: Co podnosi Was na duchu. 17.04.03, 10:46
        Na duchu mnie jeszcze zawsze podnosi Kościół, a szczególnie te...no...
        ro...ro...raty
        • qwasia Re: Co podnosi Was na duchu. 17.04.03, 11:48
          mówisz o TYM Michale? Cóż, Vampir jak będziesz miał tyle kasy, może
          zainteresuje się tobą jakaś inna kobieta, bo żona widać znużona?
          • vampi_r Re: Co podnosi Was na duchu. 17.04.03, 11:49
            A mówia, że pieniądze szczęścia nie dają.
            • nickt_nowy Re: Co podnosi Was na duchu. 17.04.03, 11:54
              Podobno...ale każdy chce to sprawdzić osobiście...też podobno
              • qwasia Re: Co podnosi Was na duchu. 17.04.03, 12:08
                cnota jest mą dewizą i dewizy za cnotę, ;)
Pełna wersja