zalogowana
27.04.03, 20:16
Jak w temacie...
Ja mam na koncie świadectwo z 3 kl. liceum, a konkretnie tróję z fizyki
przerobiłam na dobry - pomógł mi w tym fakt,że świadectwa wypisywała
koleżanka i ja wiedząc o tym dałam jej do wypisywania swoje pióro,które
miało zmazywacz, po którym znowu mozna było pisać piórem...no i po rozdaniu
świadectw - koleżanka tym samym charakterem pisma zmieniła ocenę :))))
Było z tym trochę zachodu, bo prawie do ostatniej chwili czekałam w pewnej
hurtowni na zmazywacze, bo nigdzie nie można było ich dostać, a mój stary
już się "przepracował"
Generalnie nikt z rodziny do dzisiaj o tym nie wie, a założyłam taki wątek,
bo właśnie dzisiaj natknęłam sie na to świadectwo...i dopiero po latach
widać,ze coś jest nie tak...bo ten "dobry" strasznie wyblakł:)
Mam na swoim koncie też pewne rękodzieło w indeksie, ot data, od której
bardzo wiele zależało...,"złapały mnie" panie w dziekanacie, ale to już
temat na całą trylogię:)
"Podbiłam " też sobie i koleżance legitymację studencką...,
bo u nas podbijają dopiero jak się wszystko zda, bez względu na przedłużenia
sesji...
system produkcyjny pieczątki bardzo prymitywny...szczegóły na pocztę...jak
by ktoś chciał:)))
Przerobiłam kilka dat na receptach...
Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę...a jak mnie długo nie będzie na
forum , to bedzie znaczyć,że mnie namierzyła prokuratura:)))
PS.Nie jestem jakimś oszustem...chyba będziecie chcięli się jeszcze ze mną
wirtualnie zadawać?