Sfałszowałeś coś...napisz!

27.04.03, 20:16
Jak w temacie...
Ja mam na koncie świadectwo z 3 kl. liceum, a konkretnie tróję z fizyki
przerobiłam na dobry - pomógł mi w tym fakt,że świadectwa wypisywała
koleżanka i ja wiedząc o tym dałam jej do wypisywania swoje pióro,które
miało zmazywacz, po którym znowu mozna było pisać piórem...no i po rozdaniu
świadectw - koleżanka tym samym charakterem pisma zmieniła ocenę :))))
Było z tym trochę zachodu, bo prawie do ostatniej chwili czekałam w pewnej
hurtowni na zmazywacze, bo nigdzie nie można było ich dostać, a mój stary
już się "przepracował"
Generalnie nikt z rodziny do dzisiaj o tym nie wie, a założyłam taki wątek,
bo właśnie dzisiaj natknęłam sie na to świadectwo...i dopiero po latach
widać,ze coś jest nie tak...bo ten "dobry" strasznie wyblakł:)



Mam na swoim koncie też pewne rękodzieło w indeksie, ot data, od której
bardzo wiele zależało...,"złapały mnie" panie w dziekanacie, ale to już
temat na całą trylogię:)


"Podbiłam " też sobie i koleżance legitymację studencką...,
bo u nas podbijają dopiero jak się wszystko zda, bez względu na przedłużenia
sesji...
system produkcyjny pieczątki bardzo prymitywny...szczegóły na pocztę...jak
by ktoś chciał:)))



Przerobiłam kilka dat na receptach...


Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę...a jak mnie długo nie będzie na
forum , to bedzie znaczyć,że mnie namierzyła prokuratura:)))



PS.Nie jestem jakimś oszustem...chyba będziecie chcięli się jeszcze ze mną
wirtualnie zadawać?
    • oxycort Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 20:28
      Aha, ja też święty nie jestem... Nie dalej jak w zeszłym tygodniu karmiłem
      kaczki w parku podrobionym chlebem
      ~~
      ox
    • kalgar Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 20:35
      ja też się przyznam:
      panu od wf-u fałszywie o niedysponowaniu świadczyłam, mea culpa.
      • zalogowana Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 20:37
        Cholera, ale mi się towarzycho trafiło...nie ma się od kogo uczyć:)
        • oxycort Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 20:47
          Poczekaj, rozkręcam się. Teraz z grubej rury bedzie. Wszystkiem moje orgazmy
          były udawane!
          ~~
          ox
      • oxycort Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 20:38
        W sensie, że Ci się okres spóźnia może?
        ~~
        ox
        • kalgar Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 20:41
          ee nie, w sensie, że jest, chociaż na serio go nie bylo:) ale zbożny cel miałam
          mówiąc mu to, bowiem w czasie gdy moje "koleżanki" ćwiczyły, ja zabawiałam się
          (bez skojarzeń proszę) z szynszylą.
          • oxycort Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 20:44
            Aha... A wiesz, że od tego mozna oślepnąć? ;)
            ~~
            ox
            • kalgar Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 20:46
              tzn, od czego? od kłamania czy zabawiania się?
              • oxycort Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 20:50
                Eeee... ustalmy, że od kłamania rośnie nos. (tak czytałem gdzieś, zanim bielmo
                nie pokryło moich oczu)
                ~~
                ox
                • kalgar Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 20:54
                  bujasz?
                  • oxycort Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 20:58
                    ee. nos mi ani drgnął, (co poznać też można po wąsach nieruchomych)
                    ~~
                    ox
                    • kalgar Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 21:04
                      oż kurcze, to w takim razie mój nos musi był dlugi jak nie przymierzając pas
                      startowy. a co z tym ślepnięciem? czy to twoje biemo też ma coś z tym wspólnego?
                      • oxycort Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 21:34
                        Anienie, opacznie mnie zupełnie zrozumiałaś... Yhyhyh, ot, czytanie po ciemku,
                        takie tam...
                        ~~
                        ox
                        • kalgar Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 21:38
                          Opacznie?a co do tego ma opaczność?a poza tym, jak można czytać po ciemku? I co
                          do tego ma Ciemek?
                          • oxycort Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 21:53
                            Aha taki pilołbuk Grinełeja np. można śmiało po ciemku czytać (zdaje się że
                            Ciemek u niego terminował nawet)
                            ~~
                            ox
    • emusia Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 21:39
      nie zliczysz usprawiedliwien nieobecności, zwolnien z wuefu i z innych lekcji,
      podpisów pod uwagami, które dostaje średnio po 10 na każdy dzień,a raz byłam u
      lekarki i ona na moment wyszła już nie pamiętam po co, zostawiając mnie samą w
      gabinecie, więc świsnełam jedno zwolnienie z wuefu juz z pieczątką i podpisem,
      trzeba było tylko wpisac datę i nazwisko i chorobę. więc tak zrobiłam i
      siedziałam sobie na wuefie i odpisywałam zadania cały rok, tylko potem mame
      nieco zaskoczył napis na świadectwie przy słowach wychowanie fizyczne. napis
      brzmiał "zwolniona". mama przez dłuższy czas pluła sobie brodę, że nawet nie
      pamięta, że jej pierworodna córka ma zwolnienie.
    • ignatz Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 21:52
      Podrabiałem forsę. Tę do Monopolu.
      • emusia Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 21:54
        a ja pogubiłam pare kart (do gry) więc podrobiłam je z dżokerów. liczy się?
      • oxycort Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 27.04.03, 21:58
        Charakter pisma kury podrabiałem umiejętnie w szkole. Aaaa i jeszcze
        fałszowałem międzynarodówkę na lekcji muzyki.
        ~~
        ox
    • kwiat_paproci Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 14:24
      Mojej profesorce od biologii buchnęłam test od biologii,potem go
      rozwiązałam,skserowałam i rozdałam całej klasie,a oni je sobie póżniej
      podłożyli.To było jeszcze w podstawówce,a w gimnazjum to już nie raz takie
      numery robiliśmy.Poza tym niezliczone usprawiedliwienia,zwolnienia z w-
      f,podpisy pod uwagami.Ostatnio sobie jeszcze dopisałam jeszcze 6 ze sztuki i 2
      plusy z chemii,coby mieć jedyną w tym semestrze 5 z chemii.

      Kurczę,ze mnie to już prawie recydywista jest;-)
    • Gość: MMPM Re: Sfałszowałeś coś...napisz! IP: 158.75.15.* 28.04.03, 15:12
      O, widzę, że jakiś wątek założony specjalnie dla mnie! :-)))
      • kwiat_paproci Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 15:18
        Moja sprawa już dawno uległa przedawnieniu,poza tym jestem nieletnia i znajdę
        sobie dobrego adwokata;-D
        • ignatz Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 15:29
          Nieletnia? O kurde :-|
          • mmpm Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 15:36
            Aha Ignatz, jeszce napisz, że nic nie wiedziałeś... ;-)))
            • ignatz Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 15:37
              kurde serio nic nie wiedziałem!
              • mmpm Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 15:43
                Uważaj, rysujez nosem podłogę!
              • kwiat_paproci Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 16:24
                bo nie czytałeś mojego powitalnego wątku.Tam jest wszystko czarno na białym
                napisane.I jak ty się teraz przed sądem będziesz tłumaczył,że niby nic nie
                wiedziałeś...;-)
                • ignatz Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 16:27
                  wiem, zaraz dopiszę tam cos brzydkiego (najlepiej antysemickiego) i wątek
                  pójdzie na oślą ławkę, a potem go skasują. Hyhy.
                  • kwiat_paproci Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 16:42
                    Ciemna strona Ignatza,Podwójne życie Ignatza,Drugie oblicze Ignatza-tyle
                    filmów ostatnio powstaje na twój temat;-)
                    • ignatz Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 17:14
                      Fanatyk Ignatz
        • mmpm Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 15:35
          kwiat_paproci napisała:

          > Moja sprawa już dawno uległa przedawnieniu,

          Nie bądź taka pewna... ;-)

          • miltonia Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 16:00
            O szczegolach sfalszowania policyjnej pieczatki z powodow wysokomoralnych, Wam
            nie napisze, bo to moja tajemnica. W sredniej szkole masowo wypisywalam
            zwolnienia z lekcji swoim kolezankom i kolegom, dopoki jeden z nich przy
            wychowawczyni nie powiedzial, ze jego mamausia ma taki sam charakter pisma, jak
            tatus kolezanki. Odtad sam juz sobie wypisywal, bo uderzyl krytyka w moj, jak
            mi sie wydawalo kunszt.
            Aha, i jeszcze 5 lat po studiach korzystalam z legitymacji studenckiej, ktora
            sobie (i znajomym) zrecznym ruchem steplowalam.
            • mmpm Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 16:08
              No nie tak szybko, nie nadążam kartotek zakładać... ;-)
              • qwasia Re: Sfałszowałeś coś...napisz! 28.04.03, 16:12
                no cześć, moralni-niemoralni? ach, moralni inaczej. Ja tylko brzuch z
                podzuszki, zeby męża złowić.
                • Gość: aniela Re: Sfałszowałeś coś...napisz! IP: *.acn.waw.pl 28.04.03, 17:26
                  aha ja np falszuje codzien wlasny podpis na liscie pracujacych. a potem i tak
                  nie pracuje
Pełna wersja