vampi_r
15.05.03, 17:24
Znów szlag mnie trafił.
Robię ważny projekt (może nawet o nim niedługo usłyszycie).
Potrzebuję pilnie łącza komputerowego, więc co robię - piszę pismo do szefa,
który pisze do działu "łączności".
Dział łączności jest tuz obok mojego pokoju.
Ale mój szef wysyła pismo pocztą. Jest wtorek 6 maja.
12 w poniedziałem ma ruszyć system do testów.
Listonosz przynosi pismo po 3 dniach. Akurat jest piatek i wszyscy z
łączności skończyli pracę.
Łącznośc dostaje pismo 12 maja i mówi, że łącze zrobi dopiero w piatek, bo
maja inne ważne prace, ale jakby dostali zamówienie choć 3 dni wcześniej, to
nie byłoby problemu.
I tak w mojej firmir wysyłamy listy z pokoju do pokoju za pośrednictem Poczty
Polskiej.
Nawet największy idiota by tego nie wymyślił.