Plazowicze, a moja plaza zalana!

17.05.03, 15:42
Moja ulubiona plaza zostala zalana dzisiejszej nocy na wskutek sztormu.
Moja plaza Cottesloe, gdzie kiedys rekin polknal noge jednego z biednych,
pechowcow plywajacych juz nie istnieje. Woda od oceanu az po waly
przeciwoceanowe. I gdzie ja pokaze moje nowe bikini.
    • miltonia Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 17.05.03, 18:26
      Ooo! Witaj Brookie!
      To zalej zalej sie i Ty.
      • aniela_ Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 18.05.03, 08:54
        raczej niech zaleje robaka. najlepiej jakas glizde tekilą jest zalać.
        • miltonia Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 18.05.03, 13:14
          Mniej wiecej to samo jej radzilam, tylko mniej oglednie.
          • aniela_ Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 18.05.03, 13:39
            aha, ja postanowilam zuzyc troche bawelny, albowiem z Brooki znamy sie malo.
            • brookie Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 18.05.03, 14:32
              Oj, zalana ja, zalana. Jak Elvisa slucham to znaczy o zalaniu i nagle taka
              milosc w moim sercu sie pojawia i wchodze na rozne posty i cytuje slowa Kinga.
            • brookie Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 18.05.03, 14:38
              No Aniela, ja brookie w zachodniej Australii zyje. Milo cie poznac. Stad to
              niezadowolenie o zalaniu mojej plazy. Mamy piekne plaze, ale teraz sezon
              zimowy i pora sztormow. Mieszkam 10 minut jazdy samochodem od oceanu, wichury
              niesamowite, myslalam ze mi palme z ogrodka wyrwie wczorajszej nocy, tak delo.
              • aniela_ Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 18.05.03, 14:39
                aha to my mamy lepiej. bo u nas maj :)
                • brookie Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 18.05.03, 14:43
                  A zazdroszcze ci majowej pogody. W ogrodku u rodzicow bzy tak ladnie pachnialy.
                  Teraz mi zasuszone listownie przesylaja, biedna ja na Obczyznie.
                  • aniela_ Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 18.05.03, 14:48
                    aha jestes moze wiezniem na zeslaniu? (australią zdaje sie karano niegdys
                    brytyjskich rzezimieszkow :))
                    • brookie Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 18.05.03, 14:51
                      I nienormalnych. Ale co zrobic, dobrze sie tu zyje. Ja z brytyjskich
                      polglowkow sie nie wywodze tylko z Polski.
                      • aniela_ Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 18.05.03, 14:57
                        aha czy jestes moze jak akzdy polak rano katolik wieczorem alkoholik? (macam
                        Cie zebym pewnosc miala ze czystej krwii rodaczka jestes:)
                        • brookie Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 18.05.03, 15:02
                          Dokladnie. Rodaczka z krwi i kosci.
                          • piotr_c Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 19.05.03, 09:48
                            Witam, z tak daleka to jeszcze chyba nie mieliśmy gości. Dalej to by już chyba
                            tylko ziemia Ognista została. co się wywiało tak daleko?

                            PS Żeglujesz ?
                            • brookie Re: Plazowicze, a moja plaza zalana! 20.05.03, 11:12
                              Ano wywialo mnie, co zrobic. Jedynie wspomnienia dobre i smak polskiej
                              gorzalki, zapach bzow i jasminow, jedzonko mamusi przyblizaja mnie do tego
                              stopnia ze chce kupic bilet i wioooooo do kraju pochodzenia.
                              A czy zegluje? No coz- dwie lewe rece i nogi, ledwo sie na wodzie utrzymuje i
                              duzych fal sie boje wiec zeglarstwo zostawiam dla tubylcow.
Pełna wersja