wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody....

22.06.03, 11:33
byłam wczoraj na wiankach... fajnie było! co prawda jak to my z kumpelami
wybrałyśmy się tam o 21, tak, że błyśmy tam na 22 a cała impreza skończyła
sie o 23, ale i tak było fajnie :-) i zastanawia mnie tyulko, czy znowu
wymyślili jakże niezwykle wspaniały przepiś brzmiacy 'w odległości 100 metrów
od wawelu nie wolno sprzedawać alkoholu' bo wswzedzie sprzedawali tylko cole.
a i tak wszysyc byli zalani w trupa. ale najładniejsze były sztuczne
ognie.... a potem wrócic autobusem. po 23 autobusy nie jeżdżą z tym, że
podstawili jakes 2 autobusy na cały kraków. z przodu miałam takiego calkiem
przystojnego chłopaka, który łapał mnie jak jak autobus hamowął bo nie miała
się czego trzymac, ale już z tyłu miałam jakiegoś menela od którego jechało
na kilometr ktory mnie na szczęście nie łapał jak autobus ruszał.... mimo to
wszystko było fajnie! szkoda tylko, że nie zdążyłam na wrzucanie wianków do
wisły... chociaż może to i lepiej... jeszcze by mi wyszło, ze starą panna
zostanę...
    • basia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 11:52
      Nie gotuj się tak emula.Zdążysz wyjść za mąż
      • ignatz Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 11:54
        szotgan łeding :-)
      • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 12:52
        A jak nie zdążę? wiesz jaki to obciach... choć z drugiej strony... somotna,
        niezależna... bez męża, garnków w zlewie i grupki kłócących się dzieci... moze
        ja jednak starą panną zostanę....
        • Gość: aniela Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 12:54
          przeczytalam w polityce ze europejskie sfery wyzsze na kocia zyja lape. unia
          zobowiazuje.
          • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 13:02
            czy wejdziemy do uni czy nie (a raczej wejdziemy) to i tak zostane stara panna.
            ja juz od prawie roku nie mam faceta. buuuuuuuu!
            • Gość: aniela Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 13:11
              etam, takie przerwy korzystnie wplywaja na urode :)
              • ignatz Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 14:03
                ach, to w ten sposób...
              • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 14:19
                żeby to chociaż taka korzyść była... a ja poza kolorem włosów w niczym się nie
                zmieniłam. ten rudy to jednak felerny jest. może jak inny sobie zrobie to bede
                miec wieksze powodzenie? już wiem! zrobie sobie platynowy blond z różowymi
                pasemkami :-) bllleeeeeeeeee! w życiu...
                • Gość: aniela Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 14:51
                  nie no, za rudą Tobą ignatz przeciez szaleje :)
                  • ignatz Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 15:06
                    Właśnie. Szaleję. W związku z tym przez pewien czas mnie nie będzie - idę na
                    jakies badania i leczenie.
                    • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 15:24
                      jak długi ten czas bedzie? bo ja musze wiedziec ile będe musiała tęsknić.
                      • Gość: aniela Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 17:15
                        a tesknota z kolei wyszczupla.
                        • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 17:38
                          ale ponoc w pierwszej kolejności biust sie wyszczupla. jak mi się bist
                          wyszczupli to będę mogła pieniądzre zbierać za pokaz wklęsłego biustu :-)
                          • gitman Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 17:52
                            to moze przytyj troche, a bedziesz zbierac pieniadze za pokaz biustu
                            wypuklego. ;)))
                            • aniela_ Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 18:16
                              yhyhyh gitman zbierasz moze materialy do pracy? ;p
                              • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 18:20
                                jak przytyje to tym bardziej nitk mnie nie bedzie chciał..... buuuuuuuuuuu
                                • Gość: aniela Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 18:24
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=277&w=6589895&a=6605869
                                  • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 18:26
                                    czyli ignatz, co tu dużo mówić, jest mi pisany :-)
                                    • Gość: aniela Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 18:27
                                      :)
                                      • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 18:30
                                        anielu, ladnie ci w różowym? bo możesz moją druchną być...
                                        • Gość: aniela Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 18:37
                                          do oczu mi pasuje. :)
                                          • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 18:39
                                            :-) dobra. wszystkie forómowiczki będą moimi druchnymi. forumowicze drużbą.
                                            świadkami będą leon i mariolka. ślubu udzieli nam oxy. jeszcze mi tylko ignatza
                                            do szczescia potrzeba, bo ten oczywiscie jak trzeba to gdzies sie zapodział....
                                            • ignatz Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 18:42
                                              kurvva, bo se pójdę i nie wrócę >:-|
                                              • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 18:43
                                                ups. zartuje przeciez (nie wiem co prawda o co sie wkurzasz) i przepraszam
                                                (tutaj naprawde i ze szczerego serca)
                                                • ignatz Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 18:46
                                                  hyhy, dała się nabrać :-D
                                                  • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 18:48
                                                    a już miałam dzwonić do kumpelki i mówić jej że miała racje: jak sie facet
                                                    wspomni o slubie to od razu rzuca. czyli jednak nie miała racji. chociaż raz
                                                    nie miała racji. hurra :-)
                                                  • ignatz Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 19:15
                                                    kurde, o jakim ślubie?! >:-| idę stąd.
                                                  • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 20:41
                                                    nic więcej nie mówic, nic więcej nie mówić, naucz się emuśka, że masz czymać
                                                    gębę na kłódkę!
                                                  • basia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 20:59
                                                    czymam kcióki ;)
                                                  • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 21:04
                                                    ta... oto skutki szybkiego pisania.. czymać hihihi... ale kłódka to się chyba
                                                    nie pisze przez u? kłudka, kłódka... cholera dobrze wygląda i tak i tak. gdzie
                                                    ja mam ten cholerny słownik?
                                                  • basia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 21:17
                                                    daj se luz,wakacje som :)
                                                  • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 21:20
                                                    stwierdziłam że to jest jedna kłódka. jednak lepiej przez ó wygląda.
                                                  • basia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 21:38
                                                    przez ó-jak przez dziurkę od klucza:)
                                                  • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 21:42
                                                    postaram się zapamiętać na przyszłość
                                                  • basia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 21:59
                                                    Emulak,uśmiechnij się netentychmiast!
                                                  • ignatz Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 22:13
                                                    śmiać się, bo jak nie to wpierdol :-D
                                                  • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 22:17
                                                    :-D :-D :-D

                                                    no przeciez się smieję cały czas.
                                                  • ignatz Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 22:20
                                                    no, tym razem masz szczęście.
                                                  • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 22:21
                                                    ufffffff.....
                                                  • basia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 22:25
                                                    No! :)
                                                  • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 22:30
                                                    w ostatniej chwili sie uratowałam. o wpierdol byl tuż tuż....
                  • emusia Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 15:23
                    ale on jest tak daaaleko ;-( (255 km wg. www.pilot.pl )
    • mika_p Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 22.06.03, 20:18
      Wiesz, jak się uprzesz, to możesz wyjść za cudzoziemca, któremu będzie zależało
      na prawie do pobytu w Polsce, dla pieniędzy, oczywiście. A potem rodzinie
      opowiadać, że drań cię wykorzystał i porzucił, a miało być tak pięknie.
      Porzucone cieszą się mniejszym potępieniem niż stare panny.
    • baloo1 Re: wiła wianki i wrzucała je do gotującej wody.. 23.06.03, 15:09
      Emusiu.

      Czy wrzucanie wiankow do gotujacej wody to jest jakis przepis na napoj
      typu "lubczyk" alboco ?

      B.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja