aniela 24.06.03, 19:08 noco? jak mi w tej podstrzyzonej grzywce? czy nie wyglądam aby pyzato? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:13 Aha, czy fryzjer chciał być drwalem może? ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:15 RANY BOSKIE U FRYZJERA?!! A ja przekonany byłem, że Ty śluby nazireatu składałaś. Ten Twój niebywale długi warkocz i sumiaste wąsy... ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:21 a nene u golarza przeciez nie bylam. a wąs na te okazje wyopmadowałam. moglbys mnie maznac na zielono bo mi jakos łyso bez tego warkocza i jak szara mysz sie czuje Odpowiedz Link Zgłoś
zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:32 Fryzjer musiał robić w szarej strefie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:33 A jak tam śniadanie? ...Jeśli wogóle:) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:32 aha, maźnę Cię, ale najsamprzód odpowiedz mi na pytanie testowe z czego składa się powłoka Twa anielska spowita suknią rusałczą? ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:41 No i co Ty najlepszego zrobiłeś,no co?! Przez Twoje posty Anielka uciekła...jak mogłeś o takie bezeceństwa pytać! Odpowiedz Link Zgłoś
zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:50 Wracaj ! Bo jeszcze nie skończyłam do Ciebie monologować! :) Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:55 po tym poście już prawie jestem pewna, że to ty. nikt nie umie tak zawile przesatwic sprawy jak ty. juz ci prawie uwierzyłam. powiedz coś jeszcze i bez wahania chwycę za zieloną farbę. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:02 aniela napisała: > a nene u golarza przeciez nie bylam. a wąs na te okazje wyopmadowałam. moglbys > mnie maznac na zielono bo mi jakos łyso bez tego warkocza i jak szara mysz sie czuje A mnie sie dzis sama zazielenilas, po scieciu warkocza. Bo na liscie zielonych wpisalam Cie czas dawny temu bez ogonka wlasnie. Moze i inni tez pozmieniaja kolorek, jak sie im cos utnie? Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:31 W kwestii czego jestes podejrzliwy? Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:33 w kwestii nowej fryzury naszej plazowej bogini. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:44 Czyzbys sie obawial, ze juz nie ma zadnej fryzury? Ze obgolona na lyso? Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:46 bardziej obawiam się że nie zmieniała w ogóle a tylko nam wiatr w oczy wieje żebyśmy nie popatrzyli uważnie Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:54 Aha, pal licho pytanie testowe, ale prawdziwa Aniela zareagowałaby na na drwala. Jakoś by zareagowała... ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:55 No cos Ty. Caly dzien u tego fryzjera siedziala, wykosztowala sie, przeciez nie dla braku efektu. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:57 ktoś mógł cały tydzień spędzić gdzier indziej żeby osiągnąć łudzące podobieństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:58 dopóki nie zobaczę loków złotychi ręki środkowej i nie włożę palca w trzecie oko nie uwierzę Odpowiedz Link Zgłoś
zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:00 aniela, ja w Ciebie wierzę, poznaję już po samym temacie ,ze to Ty... Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:03 a ja jestem stary, dobry, niewierny ignatz Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:05 Aha, w owych dniach wiele demonów przybierać miało postać anioła światłości, aby zwieść maluczkich. Niech owoce pokaże lepiej. ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:09 zaprawdę powiadam wam, że przyjdzie wielu mówiących w imię moje, ale fałszywi to będa prorocy. Odpowiedz Link Zgłoś
zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:10 Błogosławieni, którzy nie widzieli , a uwierzyli... Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:14 Nie czuję też smużki ekskluzywnych perfum ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:17 Byłem spragniony, a nie napoiliście mnie... Byłem głodny ,a nie nakarmiliście mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:15 To jest na pewno aniela, bo tylko Ona potrafiłaby w ten sposób dopasować temat do sytuacji, w tej sytuacji :) Mam nadzieję,że moja wiara mnie uzdrowi:) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:25 aha, wyraźnie czuję nadciągające zaparcie, mimo iż kur nie piał jeszcze ni razu. ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
zalogowana W związku z zaparciem... 24.06.03, 21:28 Widocznie nawet g... nie są warte te Twoje przeczucia Odpowiedz Link Zgłoś
zalogowana Re: W związku z zaparciem... 24.06.03, 21:31 Ten co się wtedy tak zapierał, nie miał racji:) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: W związku z zaparciem... 24.06.03, 21:31 o wiedże że znasz Pismo - diabeł tez znał pismo i cytował na pustyni. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: W związku z zaparciem... 24.06.03, 21:33 Czemu to pochopne karczemne ferujesz wyroki? Wszak nie wydałem jeszcze owocu... ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
mika_pik Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 22:16 Jako notoryczna brunetka z kompleksami, przygarnełam warkocz ucięty blond i teraz mogę być o - taka ! Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:11 aha zaprawde powiadam Wam, najgorzej byc prorokiem swego wlasnego forum. Frene, Tobie zaś powiadam, dzis jeszcze bedziesz w krolestwie moim. a Igntaz z Oxem jestescie jak ten łotr z lewej strony, skazany na wieczne potepienie. a Miltonia wlasciwie odczytala znaki na niebie i ziemi zwiastujace zmiane mojej fryzyry. a Mika- bierz ten warkocz i nos go na moja pamiatke. czekajcie, musze sobie poulepiac wszystko na obraz i podobienstwo tamtego co mialam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:12 aha musze tez wielkie zielone malowanie odczynic Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:15 aha Frene: goscie przybyli punktualnie na trzy godziny przed terminem sniadania, ktore mi przyobiecali. nie wiem co bylo na sniadanie, poniewaz podczas jego prawdopodobnej konsumpcji przebywalam w miejscu ni to pracy ni to nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:15 Aniela, peruke Ci tylko zniszczyli w tym salonie fryzjerskim. Jestes pewna,ze ze do damskiego trafilas? Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:16 hyyh wez mi nie ublizaj moze? piekny irokezik przeciez, co chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:25 juz biore i nie ublizam? irokezik? czy to taka szczotka bez kija na glowie? aaaaaa-haaa!ten tego, tez pikny Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:27 yhy. twarzowy a wygladam tylko troche mlodziej (na watek o piwie weszlam bez problemu) Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:33 watek byl o piwie bezalkoholowym, wiec i z warkoczykiem by Cie na niego wpuscili, bez okazywania legitymacji szkolnej. Ale u pani dyrektor to masz przechlapane.Rodzice juz wezwani zostali? Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:35 etam, pani dyrektor to wiesz co mi moze, no wiesz chyba? a starym nic nie mowie oraz olewam system jednoczesnie Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:39 Aha, teraz jak podlotek tuż przed bar micwą wygladasz. ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:42 mloda zbuntowana jak Sturm und Drang. Rzucasz sie w oczy Anielo i jawisz jako postrach babc i malych dzieci, bo przeciez nie panów piwoszy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:44 aha musze sie am tez przyznac ze brejkam wszystkie rule. Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:48 aniela napisała: > aha musze sie am tez przyznac ze brejkam wszystkie rule. grypsujesz nawet. Nie zadziwiaj mnie Anielo! Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:49 aha co wiecej na tym nie pprzestane albowiem wczoraj dostalam list od papieza pisze ze jestem niezla. oraz ze we mnie wierzy Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:00 aniela napisała: > aha co wiecej na tym nie pprzestane albowiem wczoraj dostalam list od papieza > pisze ze jestem niezla. oraz ze we mnie wierzy w czym niezla? To moze kolega papiez mianuje Cie swoim nastepca? bedziesz papiezyca, druga w dziejach ludzkosci. Moze w Ciebie uwierze Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:49 aha, czym skoupka za młodu... Skończysz zapewne jako herszt ulicznego gangu staruszek ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:50 yhyhyh bede tluc ofiary torebką, dokladnie tak jak u pytonow. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:54 aha, fececi chyłkiem z siłowni bedą do domu się przemykać. Drżyjcie też budki telefoniczne! ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:14 chyba ci wierzę. dobra raz kozie śmierć ide po zieloną farbę. ale jak sie tu pojawi aniela_ i się okaże że ty to nie ty, to ja będe miec deliaktnie mówiąc przesrane :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:16 Emusia, wybacz dziecko ze Cie pominelam a to z powodu filigranowosci Twojej. a jako ostatnia pierwsza bedziesz, cała w zieleni :) Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:18 o to dobrze, bo mi wyjątkowo ładnie w zielonym. z tym, że ładniej mi w ciemnozielonym, albo oliwkowym niz w tym forumowy ale ostatecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:24 aha probowalam poszerzyc game odcieni swojego czasu postulaty kieurjac stosowne w kierunku adminow ale nie potraktowali sprawy z nalezytą powagą. niestety. typowe. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:52 No niezle. Ale powiedz mi , Anielo, czy wystarczy, ze pojd, siade na fotelu i powiem : "Panie Adamie, ta jedynka mię uwiera od zawsze, czy mógłby mi ją Pan wyrwać ?" i on biezre i wyrywa. Zaznaczam, ze jestem jedynym baloo w tym boordeloo i piekny nick bezdodatkowy poszedl na zmarnowanie ... B. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:55 aha powiem Ci ze nie od razu sie zgodzilam na te zmiane. bylam akurat w trakcie przemysliwania zlozonej mi oferty (dotyczacej przyjecia tego konta), i zanim zdazylam udzielic odpowiedzi nadeszla oferta druga z podanym na tacy loginem oraz haslem. zgodzilam sie wiec z grzecznosci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:00 Czy mowilem Ci juz Anielo, ze wielbie Cie i podziwiam i czuje sie przy Tobie taki maly, mimo odpowiedniego patrona urodzin ? ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:04 aha, wspominales o tym jak mnie sie zdaje :) jesli zalezy Ci na zrzuceniu zbednych jedynek to moge Ci podac namiar na wlasciwego czlowieka :) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:05 aha. Bez znieczulenia to robi ale nie boli i przynosi ulge ? ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:06 znaczy powiem szczerze: odmladza (licznik z nabitymi postami sie wyzerowuje) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:07 o to to to mosci dobrodziejko ! same plusy ! Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:06 no nie smialbym prosic, ale skoro proponujesz ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:07 wysle Ci donosik z mojej nowej skrzynki. to bedzie moj pierwszy raz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:08 az sie splonilem. postaram sie nie zawiesc ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:25 hyyh to mam jzu jeden list zlowiony w skrzynke :)) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:28 I zarazem pierwsza koperta, Pani Mecenas ? ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:29 aha koperty sa dla plotek. rekiny finansjery z pogranicza wiadomych swiatow operują walizkami :) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:31 anene. mowisz o sredniakach. Ja zas o kopercie zawierajacej kartke wyrwana bnajmniej nie z kalendarza, a gatunkowo ciezsza od kufra, walizki i sejfu cuzamen wzietych ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:00 o Baloo1! Dzień dobry ;) Skeczyki oglądnięte? ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:03 Te u Biedronki ? jeszcze nie wszedlem tam, bo mnie sprawa anielinej grzyfki i mojej robaczywej jedynki do ekstrakcji zafrapowala ;o) Czyzbys juz chciaz nawiazac jakims grepsem ? ;o) Uprzedzam, ze biedronkowe "rzeczy" wgrywaja sie u mnie po kilka godzin... :o( Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:08 Aha, to zwróć też łaskawie atencję swą na 01-track-01.mp3, bo jak do tej pory jakoś nikt tego docenić nie umie. :( ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:11 a o czym to o czym>? wlasnymi slowami gdybys strescic mial w formie bryku? Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:13 Nie puszcze pary z kącika ust nawet, bo mi lusterko zaparuje :) Powiem tylko, żebyście podążali za drewnianym pajacem. ;) ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:15 ups. sorry,Oxie :-) nie doczytalem postu pod anielinym ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:16 aha w wolnej chwili jak juz sie uczyc nie bede oraz pracowac nei bede to podążę za. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:18 Aha, znaczy uczysz się teraz i pracujesz? ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:22 Yyyy... Nos Ci nie pozwala Ci przyjąć pozycji do snu stosownej? ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:26 aha widze ze oceniasz mnie po łebku. a prawda jest niewidoczna dla oczu przeciez Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:30 A to przepraszam... A jak już zalegniesz wreszczie, to nie wyciągaj nóg za dalego w stronę wciąż rozżażonej kuchni przypadkiem. ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:33 yhyhyh tez lubie hepijendy skocznie odspiewane :) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:13 aha. rozkaz. Jutro sprawozdawal bede , ale juz masz u mnie czek in blanco i kredyt zaufania ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:27 Aha, dzięks. I tylko wrodzony takt nie pozwala mi zadać Ci kłopotliwego pytania w kwestii pokrycia ;) ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:30 O kryciu i pokryciu juz chyba kiedys rozmawialismy, wiec mysle, ze teraz nie musimy ;o) Uwaga : ale linki szukac ani wyplatac nie bede ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:36 Yyyy... Nie będę Ci przecież kłamu zadawał w żywe oko, niemniej wybacz ów fałsz w tle, co tak ucho kole. To moja pamięć tak okrutnie zawodzi. :)) ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:37 Nosz punkt krycia to przeca nie ja wymyslilem, kurdebalans ? Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:41 Punkt krycia Mr Hennryeg może? :-D ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:43 chyba nie. Chyba szlo "Punkt krycia zywca" po prostu, ale nie dalbym sobie raczki uciac, ani tym bardziej zadnych zakladow bym nie robil ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:47 A to nie wiem... Zafrapowałeś mnie teraz, choć z drugiej strony, aż boję się odpalać koparkę z obawy by jakiegos grobu pobielanego nie otworzyć... ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:04 A poza tym, chyba powinienes przestac trzymac przede mna to dentystyczne lusterko, w ktorym odbija sie ta nieszczesna jedynka. W imie braderszipu in arms Cie o to prosze ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:30 a teraz Państwo pozwolą, że zajme pozycje spocznij. oraz spoczne. do rana :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:34 ps. bylabym zapomniala: nie dotykac stowy ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:35 ehehe. noi tomusisz sie zdecydowac, czy pociwasz, czy brusisz do setki ;o) Bo chyba rodzi sie nowa tradycja ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:38 aha tknelo mnie zeby szczotkowac zeby nad komputerem. zle przeczucie mnie tknelo. wystawcie mi te setke :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:39 dziekuje oxy, przyjacielu. zostawiam Was samych :) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:40 Znaczy tradycja nocnych ponadstupostnych watkow zakladanych przez Aniele w ramach aplikacji. Czy jest to aplikacja windowsowa aby ? hop hop ! Aniele ! Na Setke w krzaczorkach sie przyczailas ? No poczekaj chwilke, juz biezy naganka ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: byłam u fryzjera IP: *.acn.waw.pl 25.06.03, 00:41 odmachuje na dobranoc. poucze sie jutro :) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:44 dobranoc, wielgachny nosie ;-) ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:45 aha. dobranoc. To ja chyba tez pojde pobrusic gdzie indziej. Zwlaszcza , ze mi Oxy prace domowa zadal ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: 100 25.06.03, 00:42 Znaczy tradycyjnie juz watpliwe jest to, kto te setke stuknal. Tym razem na niekorzysc Oxa przemawiaja watpliwosci ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:42 a ja mimo wszystko dalej wątpię (bo to zdrowa rzecz ponoć) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 01:06 ok, machnę sobie 111 - to taka fajna liczba :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:09 sw augustyn na ten przykład wątpil wiec był. ale i na niego zeszla iluminacja, wiec pozostaje mi nadzieja na zielone. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:11 juz sw. Augustyn czy dopiero Dekart ? Bo siem mie juz zajaczkuje .... Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:15 ale co? bo wh mojej najlepszej wiedzy augustynowi pierwszemu przemknela mysl watpi wiec jest, natomiast dekart ja sparafrazowal myslac ze skoro mysli to juz jest. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:38 Mozesz miec slusznego Aniele, tak tylko sie pytam bo nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:40 Siedze i sie wstydze. Masz sluszengo - teraz juz wiem . I juz nie watpie , choc jestem nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:41 yhy zasiales jednak we mnie ziarno, konkretnie watpliwosc ziarno. to chyba znaczy ze jestem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viki2lav Re: byłam u fryzjera IP: 213.255.126.* 25.06.03, 08:40 i machnal! Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:01 No i maznal. Calkiem jak na dworcu w Czewie bylo przez kilka godzin. Takie nasze "Mane (menel?), tekel, fares" ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:13 ok, załóżmy że Ci wierzę. CO mam zrobić z tamtą Anielą z warkoczem? Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:17 anielu czy my nie jesteśmy jakimiś bliźniaczkami, albo co? w tym samym czasie post o mniej więcej tej samej tresci... Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:17 ja się trochę boję po tych waszych ostatnich przebierankach,kiedy to pełna naiwności maznęłam farbą kilka nie zasługujących na to loginów... Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:18 ja chybapierwsza malnęłam i jak dotąd się nie zawiodłam więc ty mozesz odgapić ode mnie a jakby co to na mnie zwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:20 yhyhyh Ema blizniaczkami mowisz? :) podoba mi sie ta opcja ; Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:22 w powyzszym poście zastosowałam skrót myslowy: zamaist ci się napiasdałam cię :- ) Odpowiedz Link Zgłoś