byłam u fryzjera

24.06.03, 19:08
noco? jak mi w tej podstrzyzonej grzywce? czy nie wyglądam aby pyzato?
    • oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:13
      Aha, czy fryzjer chciał być drwalem może?
      ~~
      ox
    • oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:15
      RANY BOSKIE U FRYZJERA?!!
      A ja przekonany byłem, że Ty śluby nazireatu składałaś.
      Ten Twój niebywale długi warkocz i sumiaste wąsy...
      ~~
      ox
      • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:21
        a nene u golarza przeciez nie bylam. a wąs na te okazje wyopmadowałam. moglbys
        mnie maznac na zielono bo mi jakos łyso bez tego warkocza i jak szara mysz sie
        czuje
        • zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:32
          Fryzjer musiał robić w szarej strefie...:)
          • zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:33
            A jak tam śniadanie? ...Jeśli wogóle:)
        • oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:32
          aha, maźnę Cię, ale najsamprzód odpowiedz mi na pytanie testowe z czego składa
          się powłoka Twa anielska spowita suknią rusałczą?
          ~~
          ox
          • zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:41
            No i co Ty najlepszego zrobiłeś,no co?!
            Przez Twoje posty Anielka uciekła...jak mogłeś o takie bezeceństwa pytać!
            • zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:50
              Wracaj ! Bo jeszcze nie skończyłam do Ciebie monologować!
              :)
        • emusia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 19:55
          po tym poście już prawie jestem pewna, że to ty. nikt nie umie tak zawile
          przesatwic sprawy jak ty. juz ci prawie uwierzyłam. powiedz coś jeszcze i bez
          wahania chwycę za zieloną farbę.
          • miltonia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:02
            aniela napisała:

            > a nene u golarza przeciez nie bylam. a wąs na te okazje wyopmadowałam.
            moglbys
            > mnie maznac na zielono bo mi jakos łyso bez tego warkocza i jak szara mysz
            sie czuje

            A mnie sie dzis sama zazielenilas, po scieciu warkocza. Bo na liscie zielonych
            wpisalam Cie czas dawny temu bez ogonka wlasnie. Moze i inni tez pozmieniaja
            kolorek, jak sie im cos utnie?
    • ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:23
      A ja jestem podejrzliwy.
      • miltonia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:31
        W kwestii czego jestes podejrzliwy?
        • ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:33
          w kwestii nowej fryzury naszej plazowej bogini.
          • miltonia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:44
            Czyzbys sie obawial, ze juz nie ma zadnej fryzury? Ze obgolona na lyso?
            • ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:46
              bardziej obawiam się że nie zmieniała w ogóle a tylko nam wiatr w oczy wieje
              żebyśmy nie popatrzyli uważnie
              • oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:54
                Aha, pal licho pytanie testowe, ale prawdziwa Aniela zareagowałaby na na
                drwala. Jakoś by zareagowała...
                ~~
                ox
              • miltonia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:55
                No cos Ty. Caly dzien u tego fryzjera siedziala, wykosztowala sie, przeciez nie
                dla braku efektu.
                • ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:57
                  ktoś mógł cały tydzień spędzić gdzier indziej żeby osiągnąć łudzące
                  podobieństwo.
                  • ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 20:58
                    dopóki nie zobaczę loków złotychi ręki środkowej i nie włożę palca w trzecie
                    oko nie uwierzę
                    • zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:00
                      aniela, ja w Ciebie wierzę, poznaję już po samym temacie ,ze to Ty...
                      • ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:03
                        a ja jestem stary, dobry, niewierny ignatz
                      • oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:05
                        Aha, w owych dniach wiele demonów przybierać miało postać anioła światłości,
                        aby zwieść maluczkich. Niech owoce pokaże lepiej.
                        ~~
                        ox
                        • ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:09
                          zaprawdę powiadam wam, że przyjdzie wielu mówiących w imię moje, ale fałszywi
                          to będa prorocy.
                          • zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:10
                            Błogosławieni, którzy nie widzieli , a uwierzyli...
                            • oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:14
                              Nie czuję też smużki ekskluzywnych perfum
                              ~~
                              ox
                              • zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:17
                                Byłem spragniony, a nie napoiliście mnie...
                                Byłem głodny ,a nie nakarmiliście mnie...
                            • zalogowana Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:15
                              To jest na pewno aniela, bo tylko Ona potrafiłaby w ten sposób dopasować temat
                              do sytuacji, w tej sytuacji :)


                              Mam nadzieję,że moja wiara mnie uzdrowi:)
                              • oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:25
                                aha, wyraźnie czuję nadciągające zaparcie, mimo iż kur nie piał jeszcze ni razu.
                                ~~
                                ox
                                • ignatz Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 21:28
                                  i ja się zaprę jak skała
                                • zalogowana W związku z zaparciem... 24.06.03, 21:28
                                  Widocznie nawet g... nie są warte te Twoje przeczucia
                                  • zalogowana Re: W związku z zaparciem... 24.06.03, 21:31

                                    Ten co się wtedy tak zapierał, nie miał racji:)
                                    • ignatz Re: W związku z zaparciem... 24.06.03, 21:31
                                      o wiedże że znasz Pismo - diabeł tez znał pismo i cytował na pustyni.
                                  • oxycort Re: W związku z zaparciem... 24.06.03, 21:33
                                    Czemu to pochopne karczemne ferujesz wyroki? Wszak nie wydałem jeszcze owocu...
                                    ~~
                                    ox
    • mika_pik Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 22:16
      Jako notoryczna brunetka z kompleksami, przygarnełam warkocz ucięty blond i
      teraz mogę być o - taka !
    • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:11
      aha zaprawde powiadam Wam, najgorzej byc prorokiem swego wlasnego forum.
      Frene, Tobie zaś powiadam, dzis jeszcze bedziesz w krolestwie moim. a Igntaz z
      Oxem jestescie jak ten łotr z lewej strony, skazany na wieczne potepienie.
      a Miltonia wlasciwie odczytala znaki na niebie i ziemi zwiastujace zmiane
      mojej fryzyry.
      a Mika- bierz ten warkocz i nos go na moja pamiatke.

      czekajcie, musze sobie poulepiac wszystko na obraz i podobienstwo tamtego co
      mialam.
      • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:12
        aha musze tez wielkie zielone malowanie odczynic
        • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:15
          aha Frene: goscie przybyli punktualnie na trzy godziny przed terminem
          sniadania, ktore mi przyobiecali. nie wiem co bylo na sniadanie, poniewaz
          podczas jego prawdopodobnej konsumpcji przebywalam w miejscu ni to pracy ni to
          nauki.
        • buggi Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:15
          Aniela, peruke Ci tylko zniszczyli w tym salonie fryzjerskim. Jestes pewna,ze
          ze do damskiego trafilas?
          • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:16
            hyyh wez mi nie ublizaj moze? piekny irokezik przeciez, co chcesz?
            • buggi Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:25
              juz biore i nie ublizam? irokezik? czy to taka szczotka bez kija na glowie?
              aaaaaa-haaa!ten tego, tez pikny
              • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:27
                yhy. twarzowy a wygladam tylko troche mlodziej (na watek o piwie weszlam bez
                problemu)
                • buggi Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:33
                  watek byl o piwie bezalkoholowym, wiec i z warkoczykiem by Cie na niego
                  wpuscili, bez okazywania legitymacji szkolnej. Ale u pani dyrektor to masz
                  przechlapane.Rodzice juz wezwani zostali?
                  • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:35
                    etam, pani dyrektor to wiesz co mi moze, no wiesz chyba? a starym nic nie
                    mowie oraz olewam system jednoczesnie
                    • oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:39
                      Aha, teraz jak podlotek tuż przed bar micwą wygladasz.
                      ~~
                      ox
                    • buggi Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:42
                      mloda zbuntowana jak Sturm und Drang. Rzucasz sie w oczy Anielo i jawisz jako
                      postrach babc i malych dzieci, bo przeciez nie panów piwoszy.
                      • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:44
                        aha musze sie am tez przyznac ze brejkam wszystkie rule.
                        • buggi Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:48
                          aniela napisała:

                          > aha musze sie am tez przyznac ze brejkam wszystkie rule.


                          grypsujesz nawet. Nie zadziwiaj mnie Anielo!
                          • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:49
                            aha co wiecej na tym nie pprzestane albowiem wczoraj dostalam list od papieza
                            pisze ze jestem niezla. oraz ze we mnie wierzy
                            • buggi Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:00
                              aniela napisała:

                              > aha co wiecej na tym nie pprzestane albowiem wczoraj dostalam list od
                              papieza
                              > pisze ze jestem niezla. oraz ze we mnie wierzy


                              w czym niezla? To moze kolega papiez mianuje Cie swoim nastepca? bedziesz
                              papiezyca, druga w dziejach ludzkosci. Moze w Ciebie uwierze
                        • oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:49
                          aha, czym skoupka za młodu... Skończysz zapewne jako herszt ulicznego gangu
                          staruszek
                          ~~
                          ox
                          • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:50
                            yhyhyh bede tluc ofiary torebką, dokladnie tak jak u pytonow.
                            • oxycort Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:54
                              aha, fececi chyłkiem z siłowni bedą do domu się przemykać. Drżyjcie też budki
                              telefoniczne!
                              ~~
                              ox
      • emusia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:14
        chyba ci wierzę. dobra raz kozie śmierć ide po zieloną farbę. ale jak sie tu
        pojawi aniela_ i się okaże że ty to nie ty, to ja będe miec deliaktnie mówiąc
        przesrane :-)
        • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:16
          Emusia, wybacz dziecko ze Cie pominelam a to z powodu filigranowosci Twojej. a
          jako ostatnia pierwsza bedziesz, cała w zieleni :)
          • emusia Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:18
            o to dobrze, bo mi wyjątkowo ładnie w zielonym. z tym, że ładniej mi w
            ciemnozielonym, albo oliwkowym niz w tym forumowy ale ostatecznie...
            • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:24
              aha probowalam poszerzyc game odcieni swojego czasu postulaty kieurjac
              stosowne w kierunku adminow ale nie potraktowali sprawy z nalezytą powagą.
              niestety. typowe.
    • baloo1 Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:52
      No niezle. Ale powiedz mi , Anielo, czy wystarczy, ze pojd, siade na fotelu i
      powiem : "Panie Adamie, ta jedynka mię uwiera od zawsze, czy mógłby mi ją Pan
      wyrwać ?" i on biezre i wyrywa. Zaznaczam, ze jestem jedynym baloo w tym
      boordeloo i piekny nick bezdodatkowy poszedl na zmarnowanie ...
      B.
      • aniela Re: byłam u fryzjera 24.06.03, 23:55
        aha powiem Ci ze nie od razu sie zgodzilam na te zmiane. bylam akurat w
        trakcie przemysliwania zlozonej mi oferty (dotyczacej przyjecia tego konta), i
        zanim zdazylam udzielic odpowiedzi nadeszla oferta druga z podanym na tacy
        loginem oraz haslem. zgodzilam sie wiec z grzecznosci ;)
        • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:00
          Czy mowilem Ci juz Anielo, ze wielbie Cie i podziwiam i czuje sie przy Tobie
          taki maly, mimo odpowiedniego patrona urodzin ?

          ;o)
          • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:04
            aha, wspominales o tym jak mnie sie zdaje :)
            jesli zalezy Ci na zrzuceniu zbednych jedynek to moge Ci podac namiar na
            wlasciwego czlowieka :)
            • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:05
              aha. Bez znieczulenia to robi ale nie boli i przynosi ulge ?
              ;o)
              • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:06
                znaczy powiem szczerze: odmladza (licznik z nabitymi postami sie wyzerowuje)
                • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:07
                  o to to to mosci dobrodziejko ! same plusy !
            • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:06
              no nie smialbym prosic, ale skoro proponujesz ;o)
              • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:07
                wysle Ci donosik z mojej nowej skrzynki. to bedzie moj pierwszy raz ;)
                • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:08
                  az sie splonilem. postaram sie nie zawiesc ;o)
                  • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:11
                    poszlo :)
                    • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:19
                      dzieki.

                      doszlo i wraca ;o)
                      • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:25
                        hyyh to mam jzu jeden list zlowiony w skrzynke :))
                        • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:28
                          I zarazem pierwsza koperta, Pani Mecenas ?
                          ;o)
                          • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:29
                            aha koperty sa dla plotek. rekiny finansjery z pogranicza wiadomych swiatow
                            operują walizkami :)
                            • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:31
                              anene. mowisz o sredniakach. Ja zas o kopercie zawierajacej kartke wyrwana
                              bnajmniej nie z kalendarza, a gatunkowo ciezsza od kufra, walizki i sejfu
                              cuzamen wzietych ;o)
      • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:00
        o Baloo1! Dzień dobry ;)
        Skeczyki oglądnięte?
        ~~
        ox
        • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:03
          Te u Biedronki ? jeszcze nie wszedlem tam, bo mnie sprawa anielinej grzyfki i
          mojej robaczywej jedynki do ekstrakcji zafrapowala ;o)
          Czyzbys juz chciaz nawiazac jakims grepsem ?
          ;o)
          Uprzedzam, ze biedronkowe "rzeczy" wgrywaja sie u mnie po kilka godzin...
          :o(
          • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:08
            Aha, to zwróć też łaskawie atencję swą na 01-track-01.mp3, bo jak do tej pory
            jakoś nikt tego docenić nie umie. :(
            ~~
            ox
            • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:11
              a o czym to o czym>? wlasnymi slowami gdybys strescic mial w formie bryku?
              • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:13
                Nie puszcze pary z kącika ust nawet, bo mi lusterko zaparuje :) Powiem tylko,
                żebyście podążali za drewnianym pajacem. ;)
                ~~
                ox
                • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:15
                  ups. sorry,Oxie :-)
                  nie doczytalem postu pod anielinym ;o)
                  • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:16
                    aha w wolnej chwili jak juz sie uczyc nie bede oraz pracowac nei bede to
                    podążę za.
                    • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:18
                      Aha, znaczy uczysz się teraz i pracujesz?
                      ~~
                      ox
                      • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:20
                        aha a myslisz ze czemu nie spie ?
                        • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:22
                          Yyyy... Nos Ci nie pozwala Ci przyjąć pozycji do snu stosownej?
                          ~~
                          ox
                          • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:26
                            aha widze ze oceniasz mnie po łebku. a prawda jest niewidoczna dla oczu
                            przeciez
                            • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:30
                              A to przepraszam... A jak już zalegniesz wreszczie, to nie wyciągaj nóg za
                              dalego w stronę wciąż rozżażonej kuchni przypadkiem.
                              ~~
                              ox
                              • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:33
                                yhyhyh tez lubie hepijendy skocznie odspiewane :)
              • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:14
                chiba pynokjo
            • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:13
              aha. rozkaz. Jutro sprawozdawal bede , ale juz masz u mnie czek in blanco i
              kredyt zaufania ;o)
              • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:27
                Aha, dzięks. I tylko wrodzony takt nie pozwala mi zadać Ci kłopotliwego pytania
                w kwestii pokrycia ;)
                ~~
                ox
                • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:30
                  O kryciu i pokryciu juz chyba kiedys rozmawialismy, wiec mysle, ze teraz nie
                  musimy
                  ;o)

                  Uwaga : ale linki szukac ani wyplatac nie bede ;o)
                  • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:36
                    Yyyy... Nie będę Ci przecież kłamu zadawał w żywe oko, niemniej wybacz ów fałsz
                    w tle, co tak ucho kole. To moja pamięć tak okrutnie zawodzi. :))
                    ~~
                    ox
                    • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:37
                      Nosz punkt krycia to przeca nie ja wymyslilem, kurdebalans ?
                      • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:41
                        Punkt krycia Mr Hennryeg może? :-D
                        ~~
                        ox
                        • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:43
                          chyba nie. Chyba szlo "Punkt krycia zywca" po prostu, ale nie dalbym sobie
                          raczki uciac, ani tym bardziej zadnych zakladow bym nie robil ;o)
                          • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:47
                            A to nie wiem... Zafrapowałeś mnie teraz, choć z drugiej strony, aż boję się
                            odpalać koparkę z obawy by jakiegos grobu pobielanego nie otworzyć...
                            ~~
                            ox
        • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:04
          A poza tym, chyba powinienes przestac trzymac przede mna to dentystyczne
          lusterko, w ktorym odbija sie ta nieszczesna jedynka. W imie braderszipu in
          arms Cie o to prosze ;o)
    • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:30
      a teraz Państwo pozwolą, że zajme pozycje spocznij. oraz spoczne. do rana :)
      • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:32
        No to ja pobrusze troche.
        • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:34
          ps. bylabym zapomniala: nie dotykac stowy ! :)
          • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:35
            ehehe. noi tomusisz sie zdecydowac, czy pociwasz, czy brusisz do setki ;o)

            Bo chyba rodzi sie nowa tradycja ;o)
            • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:38
              aha tknelo mnie zeby szczotkowac zeby nad komputerem. zle przeczucie mnie
              tknelo. wystawcie mi te setke :)
              • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:38
                a ile na liczniku?

                ~~
                ox
                • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:39
                  dziekuje oxy, przyjacielu. zostawiam Was samych :)
            • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:40
              Znaczy tradycja nocnych ponadstupostnych watkow zakladanych przez Aniele w
              ramach aplikacji. Czy jest to aplikacja windowsowa aby ?


              hop hop ! Aniele ! Na Setke w krzaczorkach sie przyczailas ?
              No poczekaj chwilke, juz biezy naganka !
              • Gość: aniela Re: byłam u fryzjera IP: *.acn.waw.pl 25.06.03, 00:41
                odmachuje na dobranoc. poucze sie jutro :)
                • oxycort Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:44
                  dobranoc, wielgachny nosie ;-)
                  ~~
                  ox
                • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:45
                  aha. dobranoc. To ja chyba tez pojde pobrusic gdzie indziej. Zwlaszcza , ze mi
                  Oxy prace domowa zadal ;o)
    • aniela 100 25.06.03, 00:38
      dobranoc :) hyyh
      • baloo1 Re: 100 25.06.03, 00:42
        Znaczy tradycyjnie juz watpliwe jest to, kto te setke stuknal. Tym razem na
        niekorzysc Oxa przemawiaja watpliwosci ;o)
    • ignatz Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 00:42
      a ja mimo wszystko dalej wątpię (bo to zdrowa rzecz ponoć)
      • ignatz Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 01:06
        ok, machnę sobie 111 - to taka fajna liczba :-)
      • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:09
        sw augustyn na ten przykład wątpil wiec był. ale i na niego zeszla iluminacja,
        wiec pozostaje mi nadzieja na zielone.
        • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:11
          juz sw. Augustyn czy dopiero Dekart ? Bo siem mie juz zajaczkuje ....
          • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:15
            ale co? bo wh mojej najlepszej wiedzy augustynowi pierwszemu przemknela mysl
            watpi wiec jest, natomiast dekart ja sparafrazowal myslac ze skoro mysli to juz
            jest.
            • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:38
              Mozesz miec slusznego Aniele, tak tylko sie pytam bo nie wiem.
              • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:40
                Siedze i sie wstydze. Masz sluszengo - teraz juz wiem . I juz nie watpie , choc
                jestem nadal.
                • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:42
                  aha macales augustyna?
                  • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:11
                    aha. w rzeczy samej go macalem ;o)
              • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:41
                yhy zasiales jednak we mnie ziarno, konkretnie watpliwosc ziarno. to chyba
                znaczy ze jestem ;)
          • ignatz Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:04
            Dekart to łowił androidy.
    • Gość: viki2lav Re: byłam u fryzjera IP: 213.255.126.* 25.06.03, 08:40
      i machnal!
      • baloo1 Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 09:01
        No i maznal. Calkiem jak na dworcu w Czewie bylo przez kilka godzin. Takie
        nasze "Mane (menel?), tekel, fares"
        ;o)
    • ignatz Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:13
      ok, załóżmy że Ci wierzę. CO mam zrobić z tamtą Anielą z warkoczem?
      • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:15
        porzuc ja. bez skrupulow :)
        • emusia Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:17
          anielu czy my nie jesteśmy jakimiś bliźniaczkami, albo co? w tym samym czasie
          post o mniej więcej tej samej tresci...
      • emusia Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:15
        rzucić.
        • kwiat_paproci Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:17
          ja się trochę boję po tych waszych ostatnich przebierankach,kiedy to pełna
          naiwności maznęłam farbą kilka nie zasługujących na to loginów...
          • emusia Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:18
            ja chybapierwsza malnęłam i jak dotąd się nie zawiodłam więc ty mozesz odgapić
            ode mnie a jakby co to na mnie zwalić.
            • aniela Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:20
              yhyhyh Ema blizniaczkami mowisz? :) podoba mi sie ta opcja ;
              • emusia Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:21
                wiedziałam, ze cię spodoba ;-)
                • emusia Re: byłam u fryzjera 25.06.03, 10:22
                  w powyzszym poście zastosowałam skrót myslowy: zamaist ci się napiasdałam cię :-
                  )
Pełna wersja