Odrzucenie spadku w imieniu małoletniego dziecka!

16.04.10, 14:27
Mam pytanie, w styczniu 2009 roku odrzuciłam spadek po swoim ojcu, ponieważ
okazało się, że w spadku pozostawił dług w postaci nie płacenia czynszu za
mieszkanie. W imieniu naszej małoletniej córki (2L.) zwróciliśmy się do sądu o
pozwolenie na odrzucenie tego spadku,sprawa odbyła się 2 czerwca 2009r.jednak
oboje z mężem myśleliśmy, a i Sędzia nie wyprowadziła nas z błędu, że jeśli
sprawa się odbędzie, to mamy problem z głowy. Nikt nie poinformował nas, że
musimy iść z tym postanowieniem jeszcze do notariusza. Nawet zapytałam Sędzię
czy to wszystko i mamy już problem z głowy. Powiedziała, że tak. Dzisiaj jest
17 kwiecień 2010r i minęło już ponad 6 miesięcy od tego czasu kiedy
postanowienie sądu się uprawomocniło. Czy my możemy jeszcze coś z tym
zrobić???Czy nadal możemy iść z tym postanowieniem do notariusza i odrzucić
ten spadek.Bardzo proszę o odpowiedz.Z góry dziękuję.
    • piotr-55 Re: Odrzucenie spadku w imieniu małoletniego dzie 17.04.10, 07:14
      Kuriozalna sytuacja.
      Z tego chaotycznego tekstu rozumiem, że wystąpiliście do Sądu Rejonowego ,
      wydział Rodzinny i Opiekuńczy, o rozszerzenie zwykłego zarządu o możliwość
      zrzeczenia się spadku w imieniu małoletniego.
      Sąd takie pełnomocnictwo przyznał a Wy z niego nie skorzystaliście.
      Jeśli minęło 6 miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia sądu(a minęło) to
      nic już nie możesz zrobić, to termin nie do ruszenia.
      Teraz siedź cicho i nie wychylaj się.
      Jeśli córka nie ma odrębnego majątku z którego możny by dochodzić roszczenia to
      zgodnie z art. 118kc(Art. 118. (59) Jeżeli przepis szczególny nie stanowi
      inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia
      okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej -
      trzy lata.) roszczenie po trzech latach się przedawni i córka będzie mogła
      uchylić się od zaspokojenia roszczenia. Jeżeli jednak corka posiada jakiś
      majątek odrebny, to musisz się liczyć z koniecznością poniesienia konsekwencji
      Waszej niefrasobliwości.
      Sędzia nie ma obowiązku pouczać Was co do dalszych czynności, więc zarzut, że
      Wam czegos tam nie powiedzial , jest z gruntu chybiony.
Pełna wersja