artur2602
29.03.12, 14:04
Witam sprawa jest mianowicie taka, moi rodzice posiadali mieszkanie na prawach lokatorskich wpłaty wkładu dokonał tata za pieniądze które dostał od babci. Po rozwodzie z mama nie dokonali podziału majątku bo chyba nawet nie wiedzieli że tak trzeba. Moja matka znalazła sobie innego faceta i to było przyczyna rozwodu z tamtym facetem miała dziecko syna. natomiast mną i moim bratem opiekował się tata który dostał do tego prawa. Z matka nie utrzymywaliśmy żadnego kontaktu odkąd się wyprowadziła i ja i mój brat byliśmy wtedy jeszcze mali. Matka zmarła 8 lat temu. Ojciec umarł w tamtym roku. Chcąc załatwić wszystkie sprawy związane z mieszkaniem dokonaliśmy spłaty zadłużenia jakie ojciec miał w spółdzielni i założyliśmy sprawę spadkową. Nadmieniam że ja mam 22 lata i studiuję a moim jedynym dochodem jest renta i sieroce a mój brat ma 18 lat jeszcze się uczy w szkole średniej i też jego dochodem jest tylko renta. Teraz kiedy spłaciliśmy zadłużenie i myśleliśmy że wszystko się ułoży prezes powiedział nam że musimy spłacić naszego przyrodniego brata, którego nawet nie znamy bo jemu należy się jakaś część po matce. Brat przyrodni ma 10 lat. Prezes zaproponował nam zamianę mieszkania na mniejsze (jeżeli takie znajdzie a jeżeli nie to na bruk) i wypłatę tej części wkładu który należy się osobie której nawet nie znamy. Co mamy teraz robić? Czy jest jakaś możliwość żeby go nie spłacać. Ledwo starcza nam na jedzenie i opłaty a tego mieszkania nie chcieli byśmy stracić bo to jedyna rzecz jaka nam została po ojcu! Co mamy robić Pomocy!!!