co z lokatą w banku w przypadku śmierci?

25.06.12, 11:56
Witam,

Założyłam lokatę w banku.Chciałam przy tym wykupić opcję „dyspozycja na wypadek śmierci”żeby w razie mojej śmierci mąż bez problemu mógł podjąć środki.Moja teściowa miała taki problem po śmierci męża że bank wypłacił jej tylko część środków .
Tymczasem urzędniczka w banku twierdzi że nie ma potrzeby wykupywania tej opcji bo małzonek automatycznie wszystko dziedziczy zgodnie z prawem i nie ma problemów z wypłatą.
Zupełnie tego nie rozumiem w takim razie po co w ogóle ta opcja w banku skoro i tak można środki wypłacać
    • piotr_57 Re: co z lokatą w banku w przypadku śmierci? 25.06.12, 12:22
      gosc0987 napisał(a):

      > Witam,
      >
      > Założyłam lokatę w banku.Chciałam przy tym wykupić opcję „dyspozycja na w
      > ypadek śmierci”żeby w razie mojej śmierci mąż bez problemu mógł podjąć śr
      > odki.Moja teściowa miała taki problem po śmierci męża że bank wypłacił jej tylk
      > o część środków .
      > Tymczasem urzędniczka w banku twierdzi że nie ma potrzeby wykupywania tej opcji
      > bo małzonek automatycznie wszystko dziedziczy zgodnie z prawem i nie ma proble
      > mów z wypłatą.
      > Zupełnie tego nie rozumiem w takim razie po co w ogóle ta opcja w banku skoro
      > i tak można środki wypłacać


      Dyspozycja "na wypadek śmierci" jest formą usunięcia pewnych kwot majątku zmarłego spod dziedziczenia, a nie częścią dziedziczenia. Jeśli lokata jest tylko na Ciebie, to możesz złożyć taką dyspozycje, ale tylko do kwoty 20 krotności średniego wynagrodzenia (bez premii i 13-ki), co na dzień dzisiejszy zamyka się kwotą około 70tyś. zł. Kwota ta zostanie zaraz po Twojej śmierci wypłacona wskazanej osobie, bez potrzeby oczekiwania na zakończenie postępowania spadkowego (bez względu na formę tego postępowania).
      Suma ta nie wchodzi do masy spadkowej i nie ogranicza możliwości "wskazanego", zarówno do dziedziczenia "z ustawy" jak i testamentowego.
      Biorąc powyższe pod uwagę, wydaje się, że urzędniczka bankowa nie miała racji, bo to nie jest kwestia dziedziczenia!!.
      Skonsultuj problem z inną urzędniczką :)
Pełna wersja