Proszę o poradę

08.10.12, 17:29
Witam serdecznie,

rozpoczynam powoli proces rozwodowy z mężem. W obecnej chwili mówiąc wprost chciałabym aby jak najszybciej mąż wyprowadził mi się z domu. Dom należy do mojej mamy, mąż natomiast jest niestety zameldowany. Czy jest jakakolwiek szansa na to, żebym mogła jakoś Go wyprowadzić?
Usłyszałam także "plotkę", że moja Mama może jakimś cudem egzekwować od Niego czynsz za zajmowany pokój, czy jest to prawdą?
Oczywiście mąż nie płaci za nic, siedzi sobie w jednym z pokoi i nawet palcem nie kiwnie. Jedynie z szyderczym uśmiechem mówi, że się nie wyprowadzi bo jest zameldowany i "mogę mu naskoczyć".
Bardzo proszę o pomoc, będę niezmiernie wdzięczna za wszelką pomoc.
    • piotr_57 Re: Proszę o poradę 09.10.12, 11:26
      lustro64 napisała:

      > Witam serdecznie,
      >
      > rozpoczynam powoli proces rozwodowy z mężem. W obecnej chwili mówiąc wprost chc
      > iałabym aby jak najszybciej mąż wyprowadził mi się z domu.

      To ujmij w pozwie rozwodowym, ze skutkiem natychmiastowym. Sąd się oczywiście do takiego żądania na razie nie przychyli, ale to poprawi Twoja pozycje procesowa.

      Dom należy do mojej
      > mamy, mąż natomiast jest niestety zameldowany. Czy jest jakakolwiek szansa na t
      > o, żebym mogła jakoś Go wyprowadzić?

      Sposobów jest kilka, ale wszystkie 9nie są trudne) są długotrwałe, przewlekłe.

      > Usłyszałam także "plotkę", że moja Mama może jakimś cudem egzekwować od Niego c
      > zynsz za zajmowany pokój, czy jest to prawdą?

      To żadna plotka a oczywista oczywistość.
      Art. 688[1]. § 1. Za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie.
      § 2. Odpowiedzialność osób, o których mowa w § 1, ogranicza się do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres ich stałego zamieszkiwania.

      Nawet jeżeli przyjmiemy, ze dotychczas obowiązywała umowa ustna o nieodpłatnym użytkowaniu, to należy wypowiedzieć ten "zerowy" (z 3 miesięcznym wypowiedzeniem!!) a następnie naliczyć czynsz zgodnie z ustawą i obwieszczeniem wojewody w sprawie wysokości czynszu. Mniej więcej może to wyglądać tak : Wypowiedzenie wysokości czynszu.

      Na podstawie art. 8a i art. 9 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (t.j. Dz.U. z 2005r. nr 31, poz. 266 ze zm.) wypowiadam Mieczysławowi Psieksińskiemu – najemcy lokalu nr 3…… położonego przy ul. Zielona 5 w Pcimiu Dolnym wysokość czynszu. Nowa miesięczna stawka czynszu będzie wynosiła od 1 lutego 2013r. 6,87zł (słownie: sześć 87/100złotych) za mkw. Dla lokalu o powierzchni 67 mkw. wyniesie ona 460 zł (słownie: czterysta sześćdziesiąt złotych). (wysokość czynszu określona jest w obwieszczeniu wojewody, a obwieszczenie w dzienniku wojewody. Tu podane wielkości właściwe są dla województwa lubelskiego!!)

      Nie ma żadnego powodu by nie zażądać od Twojego męża opłat za wszelkie nośniki licznikowe, (nawet za rok wstecz z tytułu solidarności roszczenie regresowe).
      [Art. 688[1]. § 1. Za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie.
      § 2. Odpowiedzialność osób, o których mowa w § 1, ogranicza się do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres ich stałego zamieszkiwania.]

      > Oczywiście mąż nie płaci za nic, siedzi sobie w jednym z pokoi i nawet palcem n
      > ie kiwnie. Jedynie z szyderczym uśmiechem mówi, że się nie wyprowadzi bo jest z
      > ameldowany i "mogę mu naskoczyć".

      Zameldowanie nie ma żadnego znaczenia jak chodzi o "tytuł" do korzystania z lokalu. Albo zawrze zumowę z Twoja mama do czasu orzeczenia przez sąd eksmisji, albo przejdzie w tryb "bez umownego" korzystania z lokalu. Ta ostatnia sytuacja jest dla niego o tyle niekorzystna, że o ile czynsz jest ograniczony ustawą, o tyle odszkodowanie za bez umowne korzystanie z lokalu nie jest ograniczone. Może go to więc słono kosztować.

      > Bardzo proszę o pomoc, będę niezmiernie wdzięczna za wszelką pomoc.

      To są sprawy bardzo przewlekłe. Jak najmiesz adwokata do sprawy rozwodowej to on powinien tego typu sprawy pomóc Ci załatwiać.
      Jedno mogę Ci powiedzieć na 100%. To nie jest tak, że Twój mąż zwolniony jest ze wszelkich kosztów, obowiązków i odpowiedzialności. Można mu życie zatruć na tyle dokładnie, że sam zacznie się zastanawiać, czy mieszkanie u teściowej jest wyjściem optymalnym.
      • lustro64 Re: Proszę o poradę 10.10.12, 10:20
        Bardzo serdecznie dziękuję :) Dziś jestem umówiona z prawnikiem i z pewnością podeprę się Pana poradą :)
        Raz jeszcze bardzo dziękuję i życzę miłego dnia :)
Pełna wersja