Dodaj do ulubionych

Zawieszenie sprawy? Wniosek o biegłego? Sprawa cyw

28.10.12, 23:34
Sprawa o rozdzielność z datą wsteczną; jestem pozwaną. Powód założenia sprawy- mąż znalazł sobie kochankę, gdy stałam się już nieużyteczna i nie spełniająca jego wymagań (ze względu na chorobę). W trakcie nasza sprawa o rozwód, z wyłącznej winy męża; ja jestem stroną powodową.

Ze względu na mój stan zdrowia nie jestem w stanie normalnie uczestniczyć w tym procesie- tzn. mam zaburzenia koncentracji uwagi, pamięci, męczliwość. Mam to wszystko potwierdzone badaniami - mam postępujące zmiany neurodegeneracyjne w mózgu. Męczliwość dotyczy też funkcjonowania fizycznego- nawet niewielki wysiłek typu wejście po schodach na półpiętro jest dla mnie ogromnym wysiłkiem, po którym nie nadaję się do niczego.
Nie mam pełnomocnika, bo mnie nie stać, zresztą, to nie zwalniałoby mnie od wspólpracy z nim- godziny rozmów, przypominanie sobie spraw, kojarzenie, a to mnie męczy i wyłącza.

Podsumowując- potrzebuję wielokrotnie więcej czasu np. na to, aby sama zeznawać, abym mogła przepytać powoda czy świadków, że o pisaniu pism procesowych nawet nie wspomnę. Chodzi przede wszystkim o zaburzenia koncentracji uwagi i męczliwość- po kilku minutach po prostu się wyłączam i nie jestem w stanie ani koncentrować się na zeznaniach innych (a to podstawa do zadawania pytań przecież), ani sama nie daję rady rozumieć co się do mnie mówi po kilku minutach mojej aktywności (odpowiedzi na pytania).

Jak wspomniałam, mam na to dowody lekarskie. Mam źle rokujące rozpoznanie i leczenie w tym kierunku od półtora roku. Niedawno miałam robione jeszcze jedno badanie- ono wykazało jeszcze dodatkowe zmiany i potwierdziło inne zgłaszane przeze mnie problemy; ono także stawia pod znakiem zapytania pierwotne rozpoznanie (ale nie zmienia rokowania). Niestety, w tym roku już nie dostałam terminu na wizytę; miałam się zapisać, jak tylko dostanę wyniki ostatniego badania, ale mam czekać do 15 grudnia, jak bedą zapisy na przyszły rok. Z telefonicznego kontaktu z lekarzem dowiedziałam się, że w tej sytuacji będzie mnie musiał skierować do pewnego specjalistycznego ośrodka w Warszawie, który zajmuje się podobnymi przypadkami i że mam się zgłosić na wizytę jak tylko dostanę termin, czyli będzie to na pewno po nowym roku.

Co mam w związku z tym zrobić teraz, kiedy sprawę mam dosłownie za 2 dni? Wnosić o jej zawieszenie do czasu opinii z tego specjalistycznego ośrodka czy o ustalenie przez biegłych warunków, na jakich mogę brać udział jako pozwana (czas przesłuchiwania, przygotowania pism, dowodów itp.)?
Obserwuj wątek
    • piotr_57 Re: Zawieszenie sprawy? Wniosek o biegłego? Spraw 29.10.12, 08:52
      lenka1972 napisała:

      > Nie mam pełnomocnika, bo mnie nie stać, zresztą, to nie zwalniałoby mnie od wsp
      > ólpracy z nim- godziny rozmów, przypominanie sobie spraw, kojarzenie, a to mnie
      > męczy i wyłącza.

      Musisz mieć, w tej sytuacji, pełnomocnika. Jeśli cię nie stać napisz wniosek o przydzielenie pomocy prawnej z urzędu. Będziesz musiała złożyć zaświadczenie o dochodach, oraz dokumentację lekarską (ale tę i tak i tak musisz złożyć).
      > Godziny pracy, system pracy sposoby komunikowania się z pełnomocnikiem omówisz już z nim osobiście. (możesz przekazywać mu na piśmie swoje uwagi, proponować pytania do strony i świadków etc.)

      > Podsumowując- potrzebuję wielokrotnie więcej czasu np. na to, aby sama zeznawać
      > , abym mogła przepytać powoda czy świadków, że o pisaniu pism procesowych nawet
      > nie wspomnę.

      To wszystko "załatwi"Ci już pełnomocnik z urzędu, to jego rola.

      > Co mam w związku z tym zrobić teraz, kiedy sprawę mam dosłownie za 2 dni?

      Nie zgłaszaj się na rozprawę tylko przedstaw zwolnienie lekarskie. Jeżeli nie masz zwolnienia to napisz oświadczenie, że źle się czujesz, jesteś załamana psychicznie po "odkryciu" nowego schorzenia i prosisz o wyznaczenie nowego terminu rozprawy. W międzyczasie dostanie pomoc prawną z urzędu i dalej sprawę poprowadzi pełnomocnik.

      Wnosi
      > ć o jej zawieszenie do czasu opinii z tego specjalistycznego ośrodka czy o usta
      > lenie przez biegłych warunków, na jakich mogę brać udział jako pozwana (czas pr
      > zesłuchiwania, przygotowania pism, dowodów itp.)?

      możesz, ale to nic nie da. Gdyby to była sprawa karna to miałoby to jakieś szanse powodzenia. W sprawie cywilnej sąd powie, że mogłaś wyznaczyć pełnomocnika a Twoja obecność na sali rozpraw nie jest konieczna.
      Podsumowując : teraz wniosek o przełożenie terminu rozprawy i o pomoc z urzędu.
      Dalej sprawę prowadzi pełnomocnik.
      Sama sobie z tym nie poradzisz. Zawiłości kodeksu postępowania cywilnego potrafią rozłożyć prawie każdego adwokata, nie mówiąc już o laikach.
      • lenka1972 Re: Zawieszenie sprawy? Wniosek o biegłego? Spraw 30.10.12, 22:08
        1. Zarabiam netto 3700, więc nie dostane pełnomocnika z urzędu
        2. Skoro zarabiam, pracuję, to nie jestem chora
        3. To jest moja czwarta sprawa- trzecia, którą założył mi w odwecie mąż. Po pierwszym pełnomocniku mam już spłaconą pożyczkę w całości, po drugim- jeszcze zostały mi do spłaty dwa lata.
        4. Leki za 2200 miesięcznie to podejrzana sprawa dla sądu; spłata kredytu- moja fanaberia, kiedy go zaciągałam
        5. Po pierwszym pełnomocniku nie miałam za wiele do nadrobienia, bo na szczęście szybko zorientowałam się kto zacz. Przy drugim było już fatalnie- rozłożył mi kompletnie dwie sprawy; jedną prawie wyprostowałam (zabrało mi to 8 miesięcy), druga (rozwodowa), wygrana od początku, leży nadal i nie znalazł się żaden odważny, który chciałby ją przejąć (na razie mamy 13 tomów akt) i wyprowadzić na prostą. Trzeciej nie dałam mu spieprzyć, bo wolę stracić pieniądze, które mu zapłaciłam (całość- głupia debilka), niz dołożyć do tego stratę nerwów i zdrowia.
        W rozwodowej udało mi się samej zmienić postanowienie sądu I instancji i doprowadzić do przesłuchania jednego świadka, który powinien być zgłoszony zaraz po pierwszej sprawie.

        Reasumując- nie znam tu, na miejscu żadnego adwokata, któremu mogłabym zaufać i który ZNA SIĘ na prawie dot. mojej spray. Nie sądzę, aby takiego nie było- ja po prostu nie mam już siły kolejny raz zostać oszukaną. Sprawę chcę poprowadzić SAMA, ale nie dam rady tego zrobić równolegle z poprzednimi trzema.

        (możesz przekazywać mu na piśmie swoje uwagi, propon
        > ować pytania do strony i świadków etc.)

        Jeśli nie jestem w stanie o czymś opowiadać, to tym bardziej nie dam rady tego opisać. Mój mózg ma ograniczone możliwości- to jak pamięć operacyjna w komputerze; częściowo uszkodzony dysk twardy, częściowo przerwane drogi połączenia między poszczególnymi partycjami, co daje ograniczone możliwości wykonywania równoległego kilku sesji. Mój dysk jest uszkodzony od paru lat, to uszkodzenie postępuje, a każde dodatkowe zadanie tylko spowalnia jego mozliwości, czyni go jeszcze mniej wydolnym i zagraża przeciążeniem i w efekcie pobytem w Tworkach.

        Szczerze podziwiam wiarę w pełnomocnika z urzędu.
        • piotr_57 Re: Zawieszenie sprawy? Wniosek o biegłego? Spraw 31.10.12, 10:19
          Skoro sprawa przedstawia się tak jak mówisz, to nie bardzo wiem czego spodziewasz się po internetowej poradzie.
          Skoro jest to kilka skomplikowanych spraw, ciągnących się od dłuższego czasu, to jest to zadanie dla dobrego prawnika. to, że nie umiesz go wybrać i tracisz pieniądze na hochsztaplerów, to zupełni osobny problem. rola porady w internecie nie jest prowadzenie skomplikowanych spraw, a jedynie wskazanie rozwiązania w jednostkowych poczynaniach.
          • lenka1972 Re: Zawieszenie sprawy? Wniosek o biegłego? Spraw 31.10.12, 19:12
            Jakiej porady oczekiwałam? Pisałam o tym w pierwszym moim poście.

            NIE szukam prawnika.
            NIE wierzę, że wartych poświęcenia im mojego czasu i pieniędzy jest całe multum.
            NIE wierzę ślepo w czyste intencje pełnomocników.

            WIEM, że dam sobie radę sama. Wiem, że w związku z tym NIE JESTEM wygodnym klientem, bo pilnuję swojej sprawy, patrzę na ręce, dopytuję- bo to MOJA sprawa.

            Nie oczekiwałam od pełnomocników nie wiadomo, czego. Oczekiwałam, że będą dotrzymywać terminów wyznaczanych przez sąd, że będę na bieżąco informowana o postępach w sprawach, że będę wiedziała, czego się spodziewać na kolejnej sprawie (jacy świadkowie mają się stawić), że pełnomocnik będzie zainteresowany moją sprawą, będzie starał się poznać jej szczegóły, a jego rola NIE BĘDZIE sprowadzała się do wydrukowania pisma, które ja napiszę i przystawienia własnej pieczątki na swoim papierze firmowym.

            to, że nie umiesz go wybrać i tracisz p
            > ieniądze na hochsztaplerów, to zupełni osobny problem

            W takim razie bardzo proszę o oświecenie mnie, w jaki sposób nie wybrać hochsztaplera, a człowieka, który weźmie pieniądze, a wynik końcowy nie ma dla niego znaczenia. Myślę, że takie wskazówki przydadzą się także innym, którzy tu zaglądają, bo jak zdążyłam zauważyć prawie wszystkim poleca się tu korzystanie z usług adwokackich.

            A Twoje uwagi o tym, jak to sama jestem sobie winna, to przepraszam, świadczą nie o chęci poznania czyjegoś problemu, ale chęci udowodnienia, że jestem do niczego. Nie bierzesz pod uwagę, a właściwie całkowicie pomijasz jedną, zasadniczą sprawę- że po drugiej stronie może być adwokat, z którym nie chcą mieć do czynienia inni adwokaci. No i są tacy adwokaci, którzy nie biorą skomplikowanych spraw, bo im się to nie opłaca :)

            • lenka1972 PS 31.10.12, 19:17

              Tak poza tym- sam doskonale wiesz, że adwokaci biorą zazwyczaj sprawy jak leci, bo od każdej z nich, niezależnie od wyniku, otrzymują jednakowe wynagrodzenie. O, tutaj np. sam o tym pisałeś:
              "Stawki adwokatów, prowadzących (z głową) tego typu sprawy idą w dziesiątki tysięcy złotych, co nie zmienia faktu, że i tak 3/4 z nich to szarlatani mające identyczne pojęcie jak i ja, czyli żadne"

              forum.gazeta.pl/forum/w,27804,139519980,139527224,Re_Kradziez_plikow_z_bazy_danych_strony.html

              Dlatego wybacz, ale nie zamierzam płacić kolejny raz za głupotę i wspomagać takich własnie szarlatanów- niech to robią inni naiwniacy.
              • piotr_57 Re: PS 31.10.12, 19:24
                lenka1972 napisała:
                > Dlatego wybacz, ale nie zamierzam płacić kolejny raz za głupotę i wspomagać tak
                > ich własnie szarlatanów- niech to robią inni naiwniacy.

                Nie płać :)

            • piotr_57 Re: Zawieszenie sprawy? Wniosek o biegłego? Spraw 31.10.12, 19:22
              lenka1972 napisała:
              Myślę, że takie wskazówki przydadzą się także innym, którzy tu zagląd
              > ają, bo jak zdążyłam zauważyć prawie wszystkim poleca się tu korzystanie z usłu
              > g adwokackich.

              Przeczytanie encyklopedii zdrowia nie zastąpi Ci wizyty u lekarza. Porada internetowa nie zastąpi prawnika w trudnych, skomplikowanych sprawach.
              Skoro uważasz, że sama dasz sobie świetnie rade, to nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia. Co tez niniejszym czynię :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka