Straszni sąsiedzi...Czy coś z tym mogę zrobić...?

22.04.13, 12:45
Witam, związałam się jakiś czas temu z byłym chłopakiem mojej sasiadki. Gdy wieść rozeszła się (jak to na wiosce) jej rodzina nie daje mi spokoju... A zaczęło się od głupich docicek jej matki w strone mojego taty, później ploty na temat mojego chłopaka, aż do głupich gestów w strone moich najbliższych zanjomych i mamy typu (fa*k you) i używania wulgaryzmów...
Pyanie czy mogę coś z tym zrobić aby było zgodne z prawem ? Bo nie chcę chodzić i się kłócić, jestem dobrze wychowana i nie będę się do takiego poziomu znizać. Z góry dziękuję za sensowne odpowiedzi. Pozdrawiam
    • piotr_57 Re: Straszni sąsiedzi...Czy coś z tym mogę zrobić 22.04.13, 15:49
      otak11 napisał(a):

      Teoretycznie możesz coś zrobić, np. porozmawiać na temat wulgaryzmów z dzielnicowym. On powinien przeprowadzić z nimi rozmowę ostrzegawczą. Ale, tak na prawdę, to niewiele da, a jeszcze zaostrzy konflikt. Możesz złożyć prywatny akt oskarżenia o obrazę, ale to duże koszty i konflikt na całe lata. Poza tym nie poradzisz sobie z tym bez adwokata. Mam wrażenie, że jesteś jeszcze bardzo młoda, więc dam Ci rade nie jako prawnik, tylko jako 60 letni dziadek . Olej głupków ciepłym moczem, nie zwracaj uwagi, nie odszczekuj się. Za miesiąc, dwa, znudzi im się. A plotkom nie zapobiegniesz żadnym sądem.



      > Witam, związałam się jakiś czas temu z byłym chłopakiem mojej sasiadki. Gdy wie
      > ść rozeszła się (jak to na wiosce) jej rodzina nie daje mi spokoju... A zaczęło
      > się od głupich docicek jej matki w strone mojego taty, później ploty na temat
      > mojego chłopaka, aż do głupich gestów w strone moich najbliższych zanjomych i m
      > amy typu (fa*k you) i używania wulgaryzmów...
      > Pyanie czy mogę coś z tym zrobić aby było zgodne z prawem ? Bo nie chcę chodzić
      > i się kłócić, jestem dobrze wychowana i nie będę się do takiego poziomu znizać
      > . Z góry dziękuję za sensowne odpowiedzi. Pozdrawiam
Pełna wersja