mephistoph
18.11.13, 22:31
Witam serdecznie, mieszkam w w niewielkiej
wsi. Ostatnio zdarzyła mi się troszkę
nietypowa sytuacja, moje dziecko(9 lat)
zaatakował pies sąsiadów, dziecko nie
zostało pogryzione ale się wystraszyło.
Zadzwoniłem na Policje i poprosiłem o
interwencje, gdyż sam upominałem sąsiada
lecz nie przyniosło to jakichkolwiek
skutków. Przyjechał patrol najpierw do mnie,
wyjaśniłem im zaistniałą sytuację i
powiedziałem, że nie chcę rościć żadnych
pozwów wobec sąsiada tylko żeby pouczyli go
jak ma postępować ze zwierzęciem tym
bardziej że ma ono troszkę agresywniejszy
charakter. W zeszłym tygodniu przyjechał do
mnie Pan Policjant Dzielnicowy i powiedział
że sąsiad nie przyjął mandatu, który mu
proponowali w dniu interwencji, więc sprawa
idzie na wokandę i ja mam być w charakterze
pokrzywdzonego. Powiedziałem mu, że nie chcę
składać jakichkolwiek zeznań bo nie czuje
się pokrzywdzony. Powiedział mi że nie mogę
się wycofać. Tu mam pytanie czy mogę wycofać
się ze sprawy i nie składać zeznań? Czy
Policja może w jakiś sposób zmusić mnie do
kontynuacji działania w tej sprawie?