don.kichote
09.09.09, 19:59
... poza niechęcią do PO???
"Wybitni" forumowi "analitycy", opłacani przez PO, od dłuższego już czasu
twierdzą, że koalicja PiS-SLD jeśli jeszcze faktem nie jest, to już za chwilę
faktem takim się stanie.
Zatem rozstrzygnijmy tu co łączy, a co dzieli te partie. Czy koalicja taka
jest, czy nie jest możliwą? Czy owi "analitycy" faktycznie mają jakieś pojęcie
o tym o czym piszą, czy są tylko opłacanymi PR-owcami, których zadaniem jest
pisać nie koniecznie logicznie i mądrze, byleby "donośnie"!
Na dobry początek, spytam owych "znawców", jak wyobrażają sobie rozwiązanie "w
ramach (rzekomej) koalicji", np. sprawy Blidy? Albo(?)... czy widzą - oczyma
wyobraźni oczywiście - jak PiS wspólnie z SLD głosuje za wprowadzeniem in
vitro, czy nad prawem do legalnej aborcji i eutanazji?
Oczywiście rozumiem, że strasznie ich zabolała sprawa ustawy medialnej, którą
na własne życzenie prze...lili, ale cóż(?)...
nawet przy ogromnej dozie "dobrej" woli, to to posunięcie lewicy, nawet nie ma
jak przyrównać, do wielu wspólnych głosowań POPiS-u, choćby nad WSI czy
lustracją.