Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je łączy?

09.09.09, 19:59
... poza niechęcią do PO???

"Wybitni" forumowi "analitycy", opłacani przez PO, od dłuższego już czasu
twierdzą, że koalicja PiS-SLD jeśli jeszcze faktem nie jest, to już za chwilę
faktem takim się stanie.
Zatem rozstrzygnijmy tu co łączy, a co dzieli te partie. Czy koalicja taka
jest, czy nie jest możliwą? Czy owi "analitycy" faktycznie mają jakieś pojęcie
o tym o czym piszą, czy są tylko opłacanymi PR-owcami, których zadaniem jest
pisać nie koniecznie logicznie i mądrze, byleby "donośnie"!

Na dobry początek, spytam owych "znawców", jak wyobrażają sobie rozwiązanie "w
ramach (rzekomej) koalicji", np. sprawy Blidy? Albo(?)... czy widzą - oczyma
wyobraźni oczywiście - jak PiS wspólnie z SLD głosuje za wprowadzeniem in
vitro, czy nad prawem do legalnej aborcji i eutanazji?
Oczywiście rozumiem, że strasznie ich zabolała sprawa ustawy medialnej, którą
na własne życzenie prze...lili, ale cóż(?)...
nawet przy ogromnej dozie "dobrej" woli, to to posunięcie lewicy, nawet nie ma
jak przyrównać, do wielu wspólnych głosowań POPiS-u, choćby nad WSI czy
lustracją.
    • etta2 Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 20:14
      Co łączy?
      1. dążenie ze wszystkich sił do usunięcia znienawidzonego
      przeciwnika politycznego - PO. Wsólny wróg to najbardziej trwałe
      lepszcze;
      2. identycznie silna chęć powrotu do utraconej władzy, podobne
      uczucia frustracji i żalu, że "olali nas..."
      3. populizm jako czynnik wspierający w zdobywaniu poparcia
      społecznego - obie partie jak ognia unikają reform, wręcz je niszczą
      4. stawianie na b.m.w. (biernych, miernych, wiernych), może być
      towarzysz z PZPR, SB, byle lojalny (Kryże, Jasiński, Szmajdziński,
      Pastusiak...), takich samych towarzyszy można znaleźć i w PiS, i w
      LSD.

      Różnic nie widzę, poza kosmetycznymi: PiS - bardziej LSD - nieco
      mniej liżąca kupry KK. W sumie to najbardziej zblizone pod kątem
      celów partie. Ale....nie wróżę im "i żyli długo i szczęśliwie..."
      biorąc pod uwagę paranoika kaczora, który wszystko jest w stanie
      rozwalić.
      • don.kichote Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 20:33
        Każdą działającą w Polsce partię polityczną pod Twoimi punktami podpisać można.
        Każda dąży do władzy i jest gotowa na wszystko, żeby od tej władzy odsunąć
        przeciwnika. Każda w większym czy mniejszym stopniu jest populistyczna. W każdej
        znajdziesz BMW. Daruj sobie zatem takie argumenty, które poza PO-wskim PR-em -
        niskich lotów zresztą - nic nie wnoszą!
        Innymi słowy, to co napisałaś, łączy wszystkich ze wszystkimi.
        Nie odpowiedziałaś jednak na najważniejsze: co połączyłoby te partie na tyle,
        aby wieszczona przez Was - PO - koalicja mogła naprawdę zaistnieć?
        Nie wspomnę też, że nie raczyłaś ustosunkować się do wspomnianych przeze mnie
        fundamentalnych różnic, które są na tyle istotne, że wykluczają możliwość
        jakiejkolwiek koalicji.
        • etta2 Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 20:39
          A niby jakie są te "fundamentalne różnice"???? Ja ich nie widzę. A
          odpowiedziałam na tyle wyczerpująco, że chyba nawet gosio by pojął,
          dziwię się, że ty nie......
          • don.kichote Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:18
            etta2 napisała:

            > A niby jakie są te "fundamentalne różnice"???? Ja ich nie widzę.

            Skoro masz aż takie kłopoty z wzrokiem, to szczególną ostrożność zalecam choćby
            przy przechodzeniu przez ulicę - bo "tira" możesz ni zauważyć - czy też
            wsiadaniu do autobusu. Czerwony, to równie dobrze może być wóz straży pożarnej i
            zanim wsiądziesz - sprawdź!
            A poważnie, skoro nie doczytałaś, to proszę:

            > Na dobry początek, spytam owych "znawców", jak
            > wyobrażają sobie rozwiązanie "w
            > ramach (rzekomej) koalicji", np. sprawy Blidy?
            > Albo(?)... czy widzą - oczyma
            > wyobraźni oczywiście - jak PiS wspólnie z SLD
            > głosuje za wprowadzeniem in
            > vitro, czy nad prawem do legalnej aborcji i
            > eutanazji?
      • man_sapiens Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 10.09.09, 00:38
        Pamiętajmy, że PiS to po prostu Kaczyńscy. A ci mają socjalizm-bolszewizm we
        krwi. Dlatego dodaję jako "wartości" wspólne:
        - przekonanie o wyższości własności państwowej nad prywatną w gospodarce,
        nieufność wobec wszelkich form samorządów i generalnie typowo bolszewickie
        dążenie do pełnej kontroli scentralizowanego państwa nad życiem obywateli.
        - przekonanie o możliwości sterowania umysłami obywateli za pomocą nachalnej
        propagandy
        - przekonanie, że dla zdobycia i utrzymania władzy wolno zrobić wszystko
        Co ciekawe, oficjalnie PiS głosi idee przeciwne powyżej wymienionemu, ale w
        realizuje je w praktyce. SLD odwrotnie - formalnie wyznaje
        socjalistyczno-bolszewicką ideologie, ale w praktyce było bardziej
        liberalno-demokratyczne nie tylko od PiSu ale także od PO.
    • fredericus Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 20:46
      Ja również uważam,że do takiego sojuszu nigdy nie dojdzie,ten sojusz powstał w
      głowach marnych dziennikarzy,dzisiaj słyszałem jak Stokrotka mówiła o tym
      rzekomym sojuszu w "kropce nad i" z pełnym przekonaniem.
      Wiemy o tym,że Stokrotka i cała masa dziennikarzy jest na żołdzie platformy i
      będą pleść niestworzone głupstwa byle by platforma i tusk
      mieli słupki.

      Powtarzam,ten sojusz powstał w głowie bajkopisarzy i mitomanów,którzy są na
      żołdzie platformy.
      Ten sojusz byłby tak egzotyczny z powodów,które wymieniłeś,że SLD
      musiałaby rzeczywiście zatracić wszelki instynkt polityczny.

      Forumowi piewcy platformy nie będą się wypowiadać na ten temat,bo im wystarczyła
      informacja w mediach i bezkrytycznie ją łyknęli.
      Etta to forumowy beton,z nią nie ma o czym dyskutować.

      Jestem pewien,że o żądnym porozumieniu czy trwałym sojuszu z prawicową partią o
      charakterze katolicko-bogaojczyźniana SLD się nie zwiąże.Mam na myśli PO i PiS.
      • etta2 Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 20:53
        Wstydzisz się przyznać, że grzesio z kaczorami się dogaduje?
        Współczuję ci, że musisz takie wolty uskuteczniać, hahahaha.
        Pierwszy najbliższy sprawdzian KONKRETNY: weto kaczora do ustawy
        medialnej. Myslisz, że mimo dogadania się we wszystkich kwestiach
        POZA KASĄ PO i LSD weto zostanie odrzucone? Przecież jasne, że nie.
        Już stołki rozdzielone, hahahaha. Programy rozdysponowane.
        I po co się wygłupiasz? Kto tu jest betonem?
        • don.kichote Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:24
          Ty faktycznie ślepa jesteś!
          "Wolty" to PO w dzień głosowania uzgadnianej przez blisko pół roku - i ostatecznie uzgodnionej już - ustawy uskuteczniało i na tyle skutecznie uskuteczniło, że ustawa pójdzie do kosza! I dobrze!!!
          Donalda nie nauczono, że umów należy dotrzymywać!? Sam sobie winien!!!
      • don.kichote Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:37
        fredericus napisał:

        > Jestem pewien,że o żądnym porozumieniu czy trwałym sojuszu z prawicową partią o
        > charakterze katolicko-bogaojczyźniana SLD się nie zwiąże.Mam na myśli PO i PiS.

        Wg. mnie koalicja z PiS-em jest nie możliwa, co do PO - sprawa dyskusyjna! W każdym razie bliżej SLD do PO, niż PiS-u!!!

        • woda_woda Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:39
          > W każdym razie bliżej SLD do PO, niż PiS-u!!!

          Czy nie chodzi ci czasem o to, że TOBIE bliżej do PO, niż PiS-u? :)
          • don.kichote Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:47
            woda_woda napisała:

            > Czy nie chodzi ci czasem o to, że TOBIE bliżej do PO, niż PiS-u? :)

            Nie!
            To nie z PiS-em blisko pół roku SLD ustalało treść nowej ustawy medialnej!
            Gdyby jej nie chcieli, wystarczyło bezczynnie czekać, a potem poprzeć veto!
            • woda_woda Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:50
              Nie wiem, z PO nie udało im się ugrać tych stanowisk w telewizji a z
              PiSem się udało...
              • don.kichote Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:56
                woda_woda napisała:

                > Nie wiem, z PO nie udało im się ugrać tych stanowisk w telewizji a z
                > PiSem się udało...

                Mam nadzieję, że wiesz iż stało się to na życzenie PO?
                Czy też masz inną teorię na temat niedotrzymania umowy przez PO?!
                • woda_woda Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:57
                  Ale to jest nie na temat wątku, który sam załozyłeś.
                  • don.kichote Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 22:05
                    woda_woda napisała:

                    > Ale to jest nie na temat wątku, który sam załozyłeś.

                    Jest! Jak najbardziej! Ponadto to odpowiedź na Twoją sugestię o stołkach.
    • woda_woda Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:24
      Myślę, że na to trzeba patrzeć nie merytorycznie, tylko politycznie.
      Jeśli PiS zawiązał koalicję z Lepperem nie ma powodu, aby nie chciał
      jej zawiązać z SLD.
      SLD zaś ma niewiele do stracenia przy tak niewielkim poparciu
      sondażowym i może podejmowac wspólnie z PiSem wszelkie
      tematy "solidaryzmu".
      • don.kichote Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:29
        woda_woda napisała:

        > SLD zaś ma niewiele do stracenia przy tak niewielkim poparciu
        > sondażowym i może podejmowac wspólnie z PiSem wszelkie
        > tematy "solidaryzmu".

        Pewnie że może! Ale na zasadach "wspólnoty doraźnych interesów" - jak np.
        PO z PiS-em w sprawie WSI, lustracji czy UB-eckich emerytur - a nie jakiejś
        koalicji!

        • woda_woda Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:34
          don.kichote napisał:
          >
          > Pewnie że może! Ale na zasadach "wspólnoty doraźnych interesów
          "

          Oczywiście, a te wspólne interesy to stanowiska a w przyszłości
          wybory - PiS rozpaczliwie potrzebuje ewentualnego przyszłego
          koalicjanta a Napieralski bardzo chce władzy.
          • don.kichote Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:43
            woda_woda napisała:

            > Oczywiście, a te wspólne interesy to stanowiska a w przyszłości
            > wybory - PiS rozpaczliwie potrzebuje ewentualnego przyszłego
            > koalicjanta

            Wodo! Zastanów się!
            Czyżbyś zakładała przegraną PO w następnych wyborach?
            Bo tylko w takim przypadku PiS-owi potrzebny byłby koalicjant. Ja takiej ewentualności - przynajmniej w najbliższych wyborach - nie przywiduję.

            > a Napieralski bardzo chce władzy.

            Nie mniej niż Tusk 2 lata temu i jeszcze wcześniej! To żaden argument przemawiający za koalicją.
            • woda_woda Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 21:46
              Ja takiej ewentu
              > alności - przynajmniej w najbliższych wyborach - nie przywiduję.

              Ale Kaczyński kombinuje, ze w nowym parlamencie mógłby zawiązać
              koalicję z SLD - na przykład. Dziś dzielą się stanowiskami w
              telewizji i jakoś nikt nie ma z tym problemu..

              > Nie mniej niż Tusk 2 lata temu i jeszcze wcześniej!

              Być może.
      • tornson Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 10.09.09, 00:44
        woda_woda napisała:

        > Myślę, że na to trzeba patrzeć nie merytorycznie, tylko politycznie.
        > Jeśli PiS zawiązał koalicję z Lepperem nie ma powodu, aby nie chciał
        > jej zawiązać z SLD.
        > SLD zaś ma niewiele do stracenia przy tak niewielkim poparciu
        > sondażowym i może podejmowac wspólnie z PiSem wszelkie
        > tematy "solidaryzmu".
        Nie każdy jest tak sqrwiony jak twoje PO.
    • euro-pa łączy je parcie na żłób.... 09.09.09, 21:31
      • don.kichote Re: łączy je parcie na żłób.... 09.09.09, 21:33
        PO oczywiście tylko z pobudek ideowych do władzy się pchała?
        Pogratulować bystrości!
        • ave.duce Re: łączy je parcie na żłób.... 09.09.09, 21:50
          Zadałeś pytanie:

          Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je łączy?

          Otrzymałeś odpowiedź:

          łączy je parcie na żłób....

          Może Ci się ona nie podobać, ale po co ten komentarz w stylu "w Ameryce biją "murzynów"?

          ps. żeby była "jasność w temacie" > PO jest dla mnie o tyle użyteczne, że odsunęło PiS od władzy.

          :p
        • euro-pa PO tez ma parcie na zlob 09.09.09, 22:18
          tak jak wszyscy politycy.
          • don.kichote Re: PO tez ma parcie na zlob 09.09.09, 22:25
            euro-pa napisał:

            > tak jak wszyscy politycy.

            Dokładnie!
            Zatem nie jest to to szczególne kryterium, wg. którego dobierają się
            koalicjanci i jako takie, nie może być wymieniane, jako łączące jedne partie a
            inne nie.
            • euro-pa Re: PO tez ma parcie na zlob 10.09.09, 08:56
              Ci ktorzy nie maja wlasnych programow i wlasnej charyzmy szukaja podpory,
              zeby tylko dorwac sie do zlobu. A cecha nadrzedna prawie wszystkich
              obecnych politykow jest brak honoru, nieuczciwosc, sprzedajnosc i glupota.
    • ponte_aronte oczywiście, że taka koalicja jest niemożliwa 09.09.09, 21:49
      ze względów fundamentalnych
      zresztą popatrzcie, co się dzieje w komisji Olewnika
    • l.o.r.t.e.a Że się wypowiem jako głosujący na PIS. 09.09.09, 21:55
      Dzielą wartości ze sfery nieekonomicznej, dzieli historia,
      życiorysy, stosunek do korupcji; długo moznaby wyliczać detale.


      Z drugiej strony, Polska jest w czołówce krajów europejskich, jeżeli
      chodzi o rozwarstwienie dochodów i rozwarstwienie społeczne. Daleko
      nam jeszcze do modelu latynoamerykańskiego, z palacami bogaczy i
      wielomilionowymi slamsami, z dziedziczeniem biedy, bogactwa,
      analfabetyzmu i wykształcenia. Ale o wiele bliżej, niż wszystkim
      innym w UE.

      Nagonka na związki zawodowe, na wszelkie upominanie się o prawa
      pracownika, jest absolutnie bezprecedensowa. Jakby poczytać wielu
      publicystów, od Rzepy po GW, to gdyby zakazać istnienia związków,
      natychmiastowym efektem było wino w Wiśle, miód w Odrze i mleko w
      Drwęcy.


      Pierwszy lepszy tuman, o ile powie przed kamerą że jest
      za "liberalizacją kodeksu pracy, cięciami wydatków socjalnych i
      ograniczeniem destruktywnej roli związków", urasta natychmiast do
      rangi "experta gospodarczego".


      Z tych i wielu innych powodów, koalicja, o jednoznacznie pro-
      pracowniczym nastawieniu, to jest to, czego Polsce potrzeba. I
      pracownikom, i pracodawcom, którzy nie wiedzą kiedy przekraczają
      granice, prowadzące do skompromitowania kapitalizmu w oczach
      społeczeństwa. Nie, nie do rewolucji, ale do sytuacji, gdzie ludzie
      nie widzą w kapitaliźmie ani sprawiedliwości, ani szans dla siebie i
      dzieci, mimo że ciężko i uczciwie pracują, dostając na koniec
      miesiąca równowartość 0,2 m mieszkania.
      • don.kichote Re: Że się wypowiem jako głosujący na PIS. 09.09.09, 22:03
        l.o.r.t.e.a napisał:

        > Z tych i wielu innych powodów, koalicja, o jednoznacznie pro-
        > pracowniczym nastawieniu, to jest to, czego Polsce potrzeba.

        Jeśli nawet, to nie będzie to koalicja PiS - SLD. Przynajmniej przez co najmniej
        dwie, trzy następne kadencje.
      • syndyk.iv.rp Re: Że się wypowiem jako głosujący na PIS. 10.09.09, 00:01
        l.o.r.t.e.a napisał:

        > Dzielą wartości ze sfery nieekonomicznej, dzieli historia,
        > życiorysy, stosunek do korupcji; długo moznaby wyliczać detale.

        Ale za to łączy to co najważniejsze - rodzina.
    • syndyk.iv.rp Elity SLD i PiS łączy więź małżeńska 09.09.09, 22:22
      Zwąchiwanie SLD i PiSu zaczęło się od ślubu córki nam panującego.
    • zoil44elwer Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 23:56
      Kaczyńscy razem z Napieralskim,Kwaśniewskim i Borowskim? Durniejszego sojuszu
      nie można wymyślić.Taki sojusz narodowych socjalistów(PiS) i post
      komunistów(SLD-SdPL) może powstać tylko w głowie strażaka-piromana.
      • syndyk.iv.rp Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 09.09.09, 23:58
        zoil44elwer napisał:

        > Kaczyńscy razem z Napieralskim,Kwaśniewskim i Borowskim? Durniejszego sojuszu
        > nie można wymyślić.

        Naprawdę? Muślisz, ze sojusz z Lepperem i jego Samooborą był lepszy?
        • zoil44elwer Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 10.09.09, 00:11
          Ale sojusz PiS z LPR i Samoobroną łączył Pan Bóg(T Rydzyk),a PiS(dewoci) od
          SLD(ateiści) dzieli Pan Bóg i T Rydzyk.Zapora nie do przeskoczenia.
          • syndyk.iv.rp Re: Co łączy, a co dzieli SLD i PiS? Czy coś je ł 10.09.09, 00:13
            zoil44elwer napisał:

            > Ale sojusz PiS z LPR i Samoobroną łączył Pan Bóg(T Rydzyk),a PiS(dewoci) od
            > SLD(ateiści) dzieli Pan Bóg i T Rydzyk.Zapora nie do przeskoczenia.

            A tam, sojusz i elity PiS i SLD łączy coś mocniejszego - więź małżeńska.
            • don.kichote Nie myślałeś nad zmianą nicka? 10.09.09, 00:22
              "2normalnyczlowiek" byłby bardziej adekwatny.
              • syndyk.iv.rp Re: Nie myślałeś nad zmianą nicka? 10.09.09, 00:47
                don.kichote napisał:

                > "2normalnyczlowiek" byłby bardziej adekwatny.

                A ty co, o ślubie córki jaśnie nam panującego z synem barona z SLD nie słyszał?
        • tornson Te syndyk, przypomnij sobie jak twoi 10.09.09, 00:37
          POpaprani idole zapatrywali się na IVRP tuż przed wyborami 2005 roku.
          • syndyk.iv.rp Re: Te syndyk, przypomnij sobie jak twoi 10.09.09, 00:45
            tornson napisał:

            > POpaprani idole zapatrywali się na IVRP tuż przed wyborami 2005 roku.

            IV RP pojawiła się po wyborach 2005.
    • hummer Podejście do religii :) 10.09.09, 00:27
      Swoją drogą, czy wierni nie mogą się utrzymywać sami? Dwa tysiące lat i ciągle
      dotacje z budżetu :)
      • tornson Re: Podejście do religii :) 10.09.09, 00:36
        hummer napisał:

        > Swoją drogą, czy wierni nie mogą się utrzymywać sami? Dwa tysiące lat i ciągle
        > dotacje z budżetu :)
        A ty głosując na Gowina (człowiek numer 1 jeśli chodzi o podejście PO do
        religii) wspierasz ten patologiczny stan rzeczy.
        • hummer Re: Podejście do religii :) 10.09.09, 00:37
          tornson napisał:

          > hummer napisał:
          >
          > > Swoją drogą, czy wierni nie mogą się utrzymywać sami? Dwa tysiące lat i c
          > iągle
          > > dotacje z budżetu :)
          > A ty głosując na Gowina (człowiek numer 1 jeśli chodzi o podejście PO do
          > religii) wspierasz ten patologiczny stan rzeczy.

          jak mogłem oddać głos na Gowina jak Gowin jest z Krakowa :)
          • tornson Re: Podejście do religii :) 10.09.09, 00:43
            hummer napisał:

            > tornson napisał:
            >
            > > hummer napisał:
            > >
            > > > Swoją drogą, czy wierni nie mogą się utrzymywać sami? Dwa tysiące l
            > at i c
            > > iągle
            > > > dotacje z budżetu :)
            > > A ty głosując na Gowina (człowiek numer 1 jeśli chodzi o podejście PO do
            > > religii) wspierasz ten patologiczny stan rzeczy.
            >
            > jak mogłem oddać głos na Gowina jak Gowin jest z Krakowa :)
            Głos oddany na PO = głosowaniu na wizję stosunków kościół-państwo promowaną
            przez Gowina i takie są fakty!
            • hummer Re: Podejście do religii :) 10.09.09, 00:50
              To wybory już nie są tajne? Skąd wiesz na kogo oddałem głos? :)
            • zoil44elwer Re: Podejście do religii :) 10.09.09, 00:57
              Gdy SLD dał w Katowicach na swoje listy wyborcze skoczka,Andrzeja
              Wędrowniczka-Celindra(Celińskiego)głosowałem na K Kutza,de facto na Gowina.No to
              sobie pluję w brodę.Ale myślałem że Ślązak Tusk będzie jakąś przeciw wagą
              klerykalizmu w PO.
    • tornson Ja nie jestem w stanie wogóle tego pojąc. 10.09.09, 00:34
      Jak myśląca osoba mająca conajmniej mgliste pojęcie o polityce może wogóle na
      serio traktować tak irracjonalne brednie o sojuszu SLD i PiS.
      PiS to skrajnie prawicowa partia, prawicowa pod każdym względem, zarówno pod
      kątem radykalizmu rynkowego (błędnie zwanego liberalizmem) że wspomnę tylko o
      obniżce podatków dla najbogatszych czy próbie zamachu na prawa pracownicze i
      związkowe uniemożliwione przez sprzeciw koalicyjnej Samoobrony i prawo Unii
      Europejskiej. O nacjoanaliźmie, ksenofobi z rusofobią na czele, fundamentaliźmie
      religijnym, patologicznym konserwatyźmie PiSu nie trzeba już chyba nikogo
      przekonywać o tym na szczęście mówią w TV i piszą w GW czy innych Dziennikach
      dla motłochu więc nawet tępaki i ignoranci o tym wiedzą.
      • syndyk.iv.rp To akurat nie dziwi nt 10.09.09, 00:46
      • don.kichote Re: Ja nie jestem w stanie wogóle tego pojąc. 10.09.09, 00:46
        tornson napisał:

        na szczęście mówią w TV i piszą w GW czy innych Dziennikach
        > dla motłochu więc nawet tępaki i ignoranci o tym wiedzą.

        Wychodzi jednak, że nie wszyscy. Nawet w tym wątku znalazło się kilku
        "niewiedzących", a na FK, znajdziesz ich całe tabuny!
      • zoil44elwer Re: Ja nie jestem w stanie wogóle tego pojąc. 10.09.09, 00:47
        Sojusz PiS(narodowi socjaliści)z SLD(postkomuniści)to byłby taki pakt
        Hitler-Stalin.Pakt zawarty dla dorażnej korzyści,na chwilę,ale każdy z
        sojuszników(?)nienawidzi drugiego i czeka na sposobną chwilę by go zniszczyć.
        • syndyk.iv.rp Re: Ja nie jestem w stanie wogóle tego pojąc. 10.09.09, 00:49
          zoil44elwer napisał:

          > Sojusz PiS(narodowi socjaliści)z SLD(postkomuniści)to byłby taki pakt
          > Hitler-Stalin.Pakt zawarty dla dorażnej korzyści,na chwilę,ale każdy z
          > sojuszników(?)nienawidzi drugiego i czeka na sposobną chwilę by go zniszczyć.

          Ależ skąd, PO w/g PiSiorów to ich największy wróg. Do SLD PiSowi znacznie
          bliżej. Komitywa w sprawie ustawy medialnej to tylko gra wstępna do dalszej
          współpracy.
          • zoil44elwer Re: Ja nie jestem w stanie wogóle tego pojąc. 10.09.09, 01:06
            Swoją 2 ustawę medialną to samo PO wpuściło w kanał.Pół roku dogadywania się z
            SLD a w dzień głosowania Platformersi wrzutkę w postaci zapisu o WC(Wartości
            Chrześcijańskie) w TVP oraz wycofanie się z ustawowego zapisu o konkretnej
            kwocie budżetowej dla TVP.Układać się z takim wiarołomnym partnerem jak PO?
        • tornson PiS i NSDAP są/były tak samo socjalistyczne 10.09.09, 01:28
          jak demokratyczna jest KRLD.
    • wylogowany.pielegniarz Socjalizm(Polska solidarna), etatyzm, postkomunizm 10.09.09, 07:06
      To łączy te partie. Postkomunizm nie jako wyznacznik środowiskowy, a jako sposób
      myślenia o państwie. Czyli w sumie wszystko to, co najważniejsze.
      Dzieli podejście do Kościoła, religii, spraw obyczajowych, czyli to, czemu w
      zasadzie bez względu na wszystko, nie grożą żadne zmiany, a także podejście do
      polityki zagranicznej.

      Jeśli to Cię jeszcze nie przekonuje to pomyśl, że, jeśli można było zawrzeć
      koalicję z SO przeciwko PO, żeby trzymać władzę, to równie dobrze można i z SLD.


      ja.rafi.pl/2006/05/21/kaczynscy-o-samoobronie/

      I to byłoby na tyle.
    • haen1950 Nie nazywajmy koalicją 10.09.09, 07:40
      zwyczajnej zmowy trzech kreatur polskiej polityki - Napieralskiego i
      dwóch Kaczyńskich. To zwyczajna unia personalna, narzucona swoim
      ugrupowaniom w imię korzyści wspólnych. Jest to wyprane ze wszelkiej
      ideowości czy wspólnoty poglądów. To tylko business, jak mawiają
      mafiosi kiedy łączą siły przeciwko wspólnemu wrogowi.

      Tym niemniej sprowadzenie polityki państwa do takiej kategorii
      zemści się na lewicy okrutnie. Bo to jakby obdarcie sporej ilości
      wyborców ze wszelkich złudzeń, z tej nędznej odrobiny przyzwoitości,
      która jednak gdzieś się tam w koalicji rządowej kołacze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja