To się nazywa mobbing!!!

10.09.09, 10:10
Za Wikipedią
"Mobbing - to termin wywodzący się z języka niemieckiego od wyrazu mobben (po angielsku "workplace bullying"), oznaczające prześladownie podwładnego lub współpracownika w miejscu pracy."

A tu przykład mobbingu
"Od polityków PO usłyszeliśmy, że również dzwonią do posłów. Taki telefon dostał np. szef klubu Platformy Zbigniew Chlebowski od biskupa świdnickiego Ignacego Deca. - Biskup miał przekonywać Chlebowskiego, że odrzucenie projektu obywatelskiego w pierwszym czytaniu mogłoby zostać źle odebrane przez społeczeństwo - mówi nam ważny polityk PO. - Podobne telefony od kościelnych hierarchów mieli inni posłowie Platformy."
    • republika.republika referendum 10.09.09, 10:12

      trzeba uszanować troskę biskupów o to co powie społeczeństwo
      • taziuta Biskupi reprezentują Najwyższą Władzę! :) 10.09.09, 12:06
        republika.republika napisała:

        > trzeba uszanować troskę biskupów o to co powie społeczeństwo

        Myślisz o tych otumanionych przez swoich księży biedakach?
    • woda_woda Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:12
      Każdemu wolno mieć dowolne poglady i przekonywać do nich
      parlamentarzystów.
      • hummer Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:14
        woda_woda napisała:

        > Każdemu wolno mieć dowolne poglady i przekonywać do nich
        > parlamentarzystów.

        Pomiędzy przekonywaniem, a wywieraniem presji jest jednak mała różnica.
        • woda_woda Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:15
          a na czym polega ta presja?
          • mondry-tusek Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:19
            Platforma boi się hierarchów jak diabeł święconej wody.
            Przed wyborami jej przedstawiciele wydeptywali ścieżki do ojca dyrektora, ale
            ten pogonił przebierańców-lewaków.

            Błąd! bo Tusk ma zemstę wypisaną na facjacie.
          • hummer Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:20
            woda_woda napisała:

            > a na czym polega ta presja?

            Biskupi mogli dzwonić do SLD wtedy byłoby to przekonywanie :)

            Przekonuje się oponenta, a na podwładnego wywiera się presję.

            Dzwonienie do ludzi nad którymi sprawują władzę, jak widać nie tylko duchową,
            chyba jest presją?
            • woda_woda Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:22
              > Dzwonienie do ludzi nad którymi sprawują władzę, jak widać nie
              tylko duchową,
              > chyba jest presją?

              Jaką władzę sprawuje biskup nad posłem?
              • hummer Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:26
                woda_woda napisała:

                > > Dzwonienie do ludzi nad którymi sprawują władzę, jak widać nie
                > tylko duchową,
                > > chyba jest presją?
                >
                > Jaką władzę sprawuje biskup nad posłem?

                Zobaczymy :)
                • woda_woda Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:27
                  Jak to "zobaczymy"?

                  Jeśli piszesz "mobbing", rozumiem, że WIESZ, iz poseł jest
                  podwładnym biskupa.

                  No chyba, że świadomie piszesz bzdury :)
                  • mondry-tusek Kiedy wreszcie będzie normalnie? 10.09.09, 10:31
                    "...Polecieli przesłuchiwać zgięci w pół do Gocławskiego".

                    I tak to jest, niestety. A przecież każdy powinien znać swoje miejsce na ziemi.
                    • wos9 Re: Kiedy wreszcie będzie normalnie? 10.09.09, 12:28
                      mondry-tusek napisała:

                      > "...Polecieli przesłuchiwać zgięci w pół do Gocławskiego".
                      >
                      > I tak to jest, niestety. A przecież każdy powinien znać swoje
                      miejsce na ziemi.

                      Wtedy, kiedy tacy Gocłowscy je poznają!
                  • hummer Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:33
                    woda_woda napisała:

                    > Jak to "zobaczymy"?
                    >
                    > Jeśli piszesz "mobbing", rozumiem, że WIESZ, iz poseł jest
                    > podwładnym biskupa.
                    >
                    > No chyba, że świadomie piszesz bzdury :)

                    W Polsce teoretycznie istnieje rozdział państwa od kościoła.
                    Jak parlamentarzyści mają stanowić prawo świeckie, kiedy na religijnych parlamentarzystów kościół próbuje wymóc takie, a nie inne zachowania psując jednocześnie prawo.

                    Przecież in vitro nie jest przymusowe. Każdy ocenia je indywidualnie. Jest projekt, niech ocenią go w spokoju posłowie. I biskupom nic do tego.
                    • woda_woda Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:35
                      Biskupi mają prawo, jak każdy, forsować swoje poglądy - mamy
                      demokrację.

                      A posłowie, którzy tworzą prawo pochodzą z wyboru społeczeństwa.

                      Nie podoba ci się to?
                      • hummer Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:37
                        woda_woda napisała:

                        > Biskupi mają prawo, jak każdy, forsować swoje poglądy - mamy
                        > demokrację.

                        > A posłowie, którzy tworzą prawo pochodzą z wyboru społeczeństwa.
                        >
                        > Nie podoba ci się to?

                        Nie.
                        • woda_woda Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:38
                          Aha. Nie wiedziałam, że jesteś przeciwnikiem demokratycznego państwa.
                          • hummer Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 10:43
                            woda_woda napisała:

                            > Aha. Nie wiedziałam, że jesteś przeciwnikiem demokratycznego państwa.

                            Jest czas dyskusji społecznej, jest czas stanowienia prawa.

                            Może jestem dziwny ale dla mnie to coś takiego, jakby do sędziego zadzwonił ktoś
                            przed ogłoszeniem wyroku i wywierał na niego presję, że wyrok ma być taki a nie
                            inny.
                            "Biskup miał przekonywać Chlebowskiego, że odrzucenie projektu obywatelskiego w
                            pierwszym czytaniu mogłoby zostać źle odebrane przez społeczeństwo - mówi nam
                            ważny polityk PO".

                            Od tego są media, by każdy mógł sobie wyrobić zdanie bezosobowo. Czego i tobie
                            również życzę.
                            • wylogowany.pielegniarz Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 12:20
                              hummer napisał:

                              > woda_woda napisała:
                              >
                              > > Aha. Nie wiedziałam, że jesteś przeciwnikiem demokratycznego państwa.
                              >
                              > Jest czas dyskusji społecznej, jest czas stanowienia prawa.
                              >
                              > Może jestem dziwny ale dla mnie to coś takiego, jakby do sędziego zadzwonił kto
                              > ś
                              > przed ogłoszeniem wyroku i wywierał na niego presję, że wyrok ma być taki a nie
                              > inny.

                              To zakaż wszystkim wyrażania poglądów, proszenia, straszenia i czego tam jeszcze
                              się doszukasz, od momentu zgłoszenia projektu do momentu głosowania w
                              parlamencie. Zakaż protestów, strajków, pochodów, demonstracji, dyskusji
                              przedstawicieli różnych grup interesów w mediach, bo to wszystko to będzie
                              presja przed głosowaniem niczym presja na sędziego przed wydaniem wyroku:)
                              • hummer Przysięga rzecz święta :) 10.09.09, 12:30
                                Rota ślubowania:

                                "Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej."

                                Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania ”Tak mi dopomóż Bóg”.

                                Choć przecież biskup to też obywatel więc mają zagwozdkę :)
                                • wylogowany.pielegniarz No i wykonują obowiązki wobec Narodu 10.09.09, 12:37
                                  A jeśli Narodowi nie podoba się, że zagłosują tak czy inaczej w przypadku in
                                  vitro, to Naród może zagłosować na innych swoich przedstawicieli.

                                  Masz chyba jakiś problem ze zrozumieniem demokracji. Jedne partie są za czymś a
                                  inne przeciwko. Jedne organizacje przekonują partie im bliższe do popierania
                                  konkretnych rozwiązań, a inne organizacje przekonują inne partie.
                                  • hummer Bardzo ciekawy tekst i ponad czasowy. 10.09.09, 13:08
                                    wylogowany.pielegniarz napisał:

                                    > A jeśli Narodowi nie podoba się, że zagłosują tak czy inaczej w przypadku in
                                    > vitro, to Naród może zagłosować na innych swoich przedstawicieli.
                                    >
                                    > Masz chyba jakiś problem ze zrozumieniem demokracji. Jedne partie są za czymś a
                                    > inne przeciwko. Jedne organizacje przekonują partie im bliższe do popierania
                                    > konkretnych rozwiązań, a inne organizacje przekonują inne partie.

                                    www.tchr.org/hlond/www/druki/admortem/19460016.htm
                                    "Kościół jest (samowolnym - moje wtrącenie) kierownikiem sumień ludzkich. Pytany przez wiernych, ma obowiązek odpowiadać, by nieumiejętnych pouczać, a wątpiącym dobrze radzić."

                                    Problem w tym, że KK to nie Prawo Kanoniczne :) W Polsce nie żyją tylko katolicy. Po co karać kogoś 3 latami więzienia? Jeśli chcesz przestrzegać zasad Kościoła przestrzegaj. Ale nie zakazuj innym czynów, które Tobie nie szkodzą.

                                    Biskup może reprezentować tylko zdanie swojej organizacji. Parlamentarzysta musi uwzględniać interesy wszystkich obywateli. Sugerowanie, że jeśli tej zmiany nie będzie, to będzie to godziło w katolicką moralność jest nie na miejscu. Każdy odpowiada za siebie i wytykanie go palcami niczego nie zmieni. Nawet jeśli się go pośle na 3 lata do więzienia.

                                    Chrystus nauczał przykładem, a nie ingerowaniem w Kodeks Karny.
                                    • wylogowany.pielegniarz No więc sam widzisz:) 10.09.09, 13:22
                                      Bierzesz się do tematu od dupy strony, żeby na koniec przyznać oczywistą
                                      oczywistość, że to parlamentarzyści stanowią prawo i są wybierani przez ludzi.
                                      Tak więc mogę powtórzyć tylko, że jeśli ludziom nie podoba się, że parlament
                                      głosuje w większości zgodnie ze zdaniem Kościoła, to niech ci ludzie wybiorą
                                      sobie SLD, które będzie głosować inaczej. Przecież to proste jak drut. A Ty
                                      kuchennymi drzwiami próbujesz wciskać na siłę swoje zdanie, bo nie pasuje Ci, że
                                      większość wybrała takie partie, które mogą być przeciwko temu, co się Tobie podoba.
                                      • hummer Re: No więc sam widzisz:) 10.09.09, 13:39
                                        wylogowany.pielegniarz napisał:

                                        > Bierzesz się do tematu od dupy strony, żeby na koniec przyznać oczywistą
                                        > oczywistość, że to parlamentarzyści stanowią prawo i są wybierani przez ludzi.
                                        > Tak więc mogę powtórzyć tylko, że jeśli ludziom nie podoba się, że parlament
                                        > głosuje w większości zgodnie ze zdaniem Kościoła, to niech ci ludzie wybiorą
                                        > sobie SLD, które będzie głosować inaczej. Przecież to proste jak drut. A Ty
                                        > kuchennymi drzwiami próbujesz wciskać na siłę swoje zdanie, bo nie pasuje Ci, ż
                                        > e
                                        > większość wybrała takie partie, które mogą być przeciwko temu, co się Tobie pod
                                        > oba.

                                        Myślisz, że tak łatwo jest zmienić dwa tysiące lat indoktrynacji? Dogmaty o
                                        nieomylności w kwestiach wiary, i powoływanie się na wiarę w czasie wyborów
                                        parlamentarnych?
                            • woda_woda Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 12:48
                              hummer napisał:


                              > Jest czas dyskusji społecznej, jest czas stanowienia prawa.

                              No właśnie. Teraz jest czas dyskusji i każdy ma prawo forsować swoje
                              poglądy.
                              Nie rozumiem, o co ci chodzi - chciałbyś część obywateli pozbawić
                              prawa do forsowania swoich pogladów, bo ty ich nie podzielasz?
                              • hummer Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 14:01
                                woda_woda napisała:

                                > hummer napisał:
                                >
                                >
                                > > Jest czas dyskusji społecznej, jest czas stanowienia prawa.
                                >
                                > No właśnie. Teraz jest czas dyskusji i każdy ma prawo forsować swoje
                                > poglądy.
                                > Nie rozumiem, o co ci chodzi - chciałbyś część obywateli pozbawić
                                > prawa do forsowania swoich pogladów, bo ty ich nie podzielasz?

                                forum.gazeta.pl/forum/w,28,100078452,100090220,Re_raczej_lobbing_nieprawdaz_.html
                                A budżet w potrzebie.
              • hummer Według Konstytucji RP 10.09.09, 11:14
                woda_woda napisała:

                > > Dzwonienie do ludzi nad którymi sprawują władzę, jak widać nie
                > tylko duchową,
                > > chyba jest presją?
                >
                > Jaką władzę sprawuje biskup nad posłem?

                Teoretycznie rządnej :)
                Art. 104.
                1. Posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcje wyborców.

                I może dlatego takie poruszenie w Kościele :)
        • wylogowany.pielegniarz Re: Nie, to nie jest mobbing. 10.09.09, 12:06
          hummer napisał:

          > woda_woda napisała:
          >
          > > Każdemu wolno mieć dowolne poglady i przekonywać do nich
          > > parlamentarzystów.
          >
          > Pomiędzy przekonywaniem, a wywieraniem presji jest jednak mała różnica.


          Wywieranie presji to jeszcze nie mobbing. Presję na polityków wywierają również
          związkowcy, organizując strajki czy samotne matki, które protestowały w związku
          z funduszem alimentacyjnym. To też jest mobbing???
          • taziuta A jednak mobbing! 10.09.09, 12:09
            wylogowany.pielegniarz napisał:

            > Wywieranie presji to jeszcze nie mobbing. Presję na polityków
            > wywierają również związkowcy, organizując strajki czy samotne
            > matki, które protestowały w związku z funduszem alimentacyjnym. To
            > też jest mobbing???

            Wszelka władza pochodzi od Boga, a biskupi są pośrednikami między
            rzeczonym Bogiem a władzą, czyli jednak są przełożonymi posłów.
            Czyli Hummer ma rację, że to mobbing!
            • wylogowany.pielegniarz A jednak sam się zakręciłeś 10.09.09, 12:12
              taziuta napisał:

              > Wszelka władza pochodzi od Boga, a biskupi są pośrednikami między
              > rzeczonym Bogiem a władzą, czyli jednak są przełożonymi posłów.
              > Czyli Hummer ma rację, że to mobbing!


              Jeśli przyjmiemy to, co tu zakładasz, to też nie jest to mobbing, gdyż Kościół,
              jako w tym wypadku instytucja nadrzędna, wydaje jedynie polecenia swoim
              podwładnym. Wydawanie poleceń podwładnym to jeszcze nie mobbing.
              • hummer Re: A jednak sam się zakręciłeś 10.09.09, 12:22
                wylogowany.pielegniarz napisał:

                > taziuta napisał:
                >
                > > Wszelka władza pochodzi od Boga, a biskupi są pośrednikami między
                > > rzeczonym Bogiem a władzą, czyli jednak są przełożonymi posłów.
                > > Czyli Hummer ma rację, że to mobbing!
                >
                >
                > Jeśli przyjmiemy to, co tu zakładasz, to też nie jest to mobbing, gdyż Kościół,
                > jako w tym wypadku instytucja nadrzędna, wydaje jedynie polecenia swoim
                > podwładnym. Wydawanie poleceń podwładnym to jeszcze nie mobbing.

                Tak jak tutaj :)


                To po co ta szopka z suwerennością Polski i artykułem 104 Konstytucji?

                Ciekawe jak się Dec przedstawił.
                Obywatel Dec czy biskup Dec dzwoniąc do posła Chlebowskiego?

                Wikipedia podaje
                "Pojęcie mobbingu jest zasadniczo nowością w polskim prawie pracy. Z tego też względu nie ma wystarczająco jasnych i ugruntowanych powszechną praktyką kryteriów wedle których możliwe byłoby bezsprzeczne rozdzielenie zjawiska mobbingu od takich atrybutów pracodawcy czy przełożonego jak: egzekwowanie poleceń, egzekwowanie dyscypliny czy możliwość kształtowania preferowanych postaw i zachowań międzyludzkich w środowisku pracy."
                • wylogowany.pielegniarz Re: A jednak sam się zakręciłeś 10.09.09, 12:32
                  hummer napisał:



                  > To po co ta szopka z suwerennością Polski i artykułem 104 Konstytucji?

                  Pisałem żartem z tą podwładnością, bo to oczywiście bzdura.
                  Posłów wybierają i rozliczają wyborcy. Głosuj na takich, którzy będą przeciwko
                  Kościołowi. Przecież to proste.

                  > Ciekawe jak się Dec przedstawił.
                  > Obywatel Dec czy biskup Dec dzwoniąc do posła Chlebowskiego?

                  Ależ masz problemy... Jak dzwoni prezes organizacji, która walczy o prawa kobiet
                  czy gejów do posłów lewicy, to przedstawia się jako obywatelka iksińska czy jako
                  przedstawicielka tej organizacji?

                  > Wikipedia podaje
                  > "Pojęcie mobbingu jest zasadniczo nowością w polskim prawie pracy. Z tego te
                  > ż względu nie ma wystarczająco jasnych i ugruntowanych powszechną praktyką kryt
                  > eriów wedle których możliwe byłoby bezsprzeczne rozdzielenie zjawiska mobbingu
                  > od takich atrybutów pracodawcy czy przełożonego
                  jak: egzekwowanie poleceń,
                  > egzekwowanie dyscypliny czy możliwość kształtowania preferowanych postaw i zach
                  > owań międzyludzkich w środowisku pracy."

                  Mobbing dotyczy zachowań wewnątrz struktury. Poseł nie podlega biskupowi.
                  • hummer Re: A jednak sam się zakręciłeś 10.09.09, 12:44
                    wylogowany.pielegniarz napisał:

                    > > To po co ta szopka z suwerennością Polski i artykułem 104 Konstytucji?
                    >
                    > Pisałem żartem z tą podwładnością, bo to oczywiście bzdura.
                    > Posłów wybierają i rozliczają wyborcy. Głosuj na takich, którzy będą przeciwko
                    > Kościołowi. Przecież to proste.

                    Ja też użyłem żartobliwie słowa na wyrost.

                    > > Ciekawe jak się Dec przedstawił.
                    > > Obywatel Dec czy biskup Dec dzwoniąc do posła Chlebowskiego?
                    >
                    > Ależ masz problemy... Jak dzwoni prezes organizacji, która walczy o prawa kobie
                    > t
                    > czy gejów do posłów lewicy, to przedstawia się jako obywatelka iksińska czy jak
                    > o
                    > przedstawicielka tej organizacji?

                    Przedstawia się z imienia i nazwiska, a potem mówi kogo reprezentuje. Jest skromna różnica czy wpierw poda się personalia czy instytucję.

                    Jeśli podajemy wpierw instytucję to kładziemy nacisk na to, że reprezentujemy tę instytucję. Tak się jednak składa, że instytucja Deca nie reprezentuje całego społeczeństwa. Zwykle w kulturze zachodniej przyjęto przedstawiać się z imienia i nazwiska a potem podawać instytucję.

                    > > Wikipedia podaje
                    > > "Pojęcie mobbingu jest zasadniczo nowością w polskim prawie pracy. Z t
                    > ego te
                    > > ż względu nie ma wystarczająco jasnych i ugruntowanych powszechną praktyk
                    > ą kryt
                    > > eriów wedle których możliwe byłoby bezsprzeczne rozdzielenie zjawiska mob
                    > bingu
                    > > od takich atrybutów pracodawcy czy przełożonego
                    jak: egzekwowanie pol
                    > eceń,
                    > > egzekwowanie dyscypliny czy możliwość kształtowania preferowanych postaw
                    > i zach
                    > > owań międzyludzkich w środowisku pracy."
                    >
                    > Mobbing dotyczy zachowań wewnątrz struktury. Poseł nie podlega biskupowi.

                    W tym problem, że biskup Dec myśli, iż mu podlega, choć to nie jego diecezja :)
              • taziuta A jednak nie! 10.09.09, 13:18
                wylogowany.pielegniarz napisał:

                > taziuta napisał:
                >
                > > /.../ biskupi są /.../ przełożonymi posłów.
                > > Czyli Hummer ma rację, że to mobbing!

                > Jeśli przyjmiemy to, co tu zakładasz, to też nie jest to mobbing,
                > gdyż Kościół, jako w tym wypadku instytucja nadrzędna, wydaje
                > jedynie polecenia swoim podwładnym.

                Jeszcze raz - definicja mobbingu przytoczona przez Hummera:

                "Mobbing - to termin wywodzący się z języka niemieckiego od
                wyrazu mobben (po angielsku "workplace bullying"), oznaczające
                prześladownie podwładnego lub współpracownika w miejscu pracy."


                Mówimy o prześladowaniu podwładnych telefonami w sprawie
                in vitro. W każdej instytucji istnieje podział na działy, za które
                odpowiada kierownik/dyrektor działu. Szefowie wyższego szczebla,
                zawracający tyłki podwładnym, którzy im bezpośrednio nie podlegają,
                dopuszczają się mobbingu właśnie!
                • woda_woda Re: A jednak nie! 10.09.09, 13:20
                  Mówimy o prześladowaniu podwładnych telefonami

                  Biskup prześladuje wikarego?
                  • taziuta Re: A jednak nie! 10.09.09, 13:22
                    woda_woda napisała:

                    > Mówimy o prześladowaniu podwładnych telefonami
                    >
                    > Biskup prześladuje wikarego?

                    Czytaj po kolei, to nie będziesz taka zagubiona... :)

                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,100078452,100084995,A_jednak_mobbing_.html

                    • woda_woda Re: A jednak nie! 10.09.09, 13:24
                      Ale po co mam czytać?
                      Żeby była sytuacja mobbingu, musi być bezpośrdnia zależność szef-
                      podwładny

                      Tu takiej sytuacji nie ma
                      • taziuta Jak nie mobbing to szariat! 10.09.09, 16:04
                        woda_woda napisała:

                        > Ale po co mam czytać?
                        > Żeby była sytuacja mobbingu, musi być bezpośrdnia zależność szef-
                        > podwładny
                        >
                        > Tu takiej sytuacji nie ma

                        Tu mamy w takim razie do czynienia z naciskiem na władze stanowiące
                        prawo, aby stanowili je zgodnie z zasadami religijnymi. Innymi słowy
                        mówimy o usiłowaniu wprowadzenia w Polsce szariatu...
                        • hummer Daj spokój. To obce słowo :) 10.09.09, 20:02
                          taziuta napisał:

                          > woda_woda napisała:
                          >
                          > > Ale po co mam czytać?
                          > > Żeby była sytuacja mobbingu, musi być bezpośrdnia zależność szef-
                          > > podwładny
                          > >
                          > > Tu takiej sytuacji nie ma
                          >
                          > Tu mamy w takim razie do czynienia z naciskiem na władze stanowiące
                          > prawo, aby stanowili je zgodnie z zasadami religijnymi. Innymi słowy
                          > mówimy o usiłowaniu wprowadzenia w Polsce szariatu...
                          >

                          Ech :)
                          • taziuta OK., szariat = klechistan... 10.09.09, 20:30
                            hummer napisał:
                            Re: Daj spokój. To obce słowo :)

                            > taziuta napisał:

                            > > Tu mamy w takim razie do czynienia z naciskiem na władze
                            > > stanowiące prawo, aby stanowili je zgodnie z zasadami
                            > > religijnymi. Innymi słowy mówimy o usiłowaniu wprowadzenia w
                            > > Polsce szariatu...
                            • hummer Re: OK., szariat = klechistan... 10.09.09, 21:22
                              taziuta napisał:

                              > hummer napisał:
                              > Re: Daj spokój. To obce słowo :)

                              Już lepiej :) Starasz się :)
                • wylogowany.pielegniarz Re: A jednak nie! 10.09.09, 13:28
                  taziuta napisał:


                  > Mówimy o prześladowaniu podwładnych telefonami w sprawie
                  > in vitro.

                  Pojęcie prześladowania jest chyba dla Ciebie równie zrozumiałe jak i pojęcie
                  mobbingu:)

                  > W każdej instytucji istnieje podział na działy, za które
                  > odpowiada kierownik/dyrektor działu. Szefowie wyższego szczebla,
                  > zawracający tyłki podwładnym, którzy im bezpośrednio nie podlegają,
                  > dopuszczają się mobbingu właśnie!


                  Oskarż więc wierchuszkę komuszą o mobbing, bo wizytowanie zakładów pracy i
                  zawracanie głowy robotnikom durnymi pytaniami, to nic innego jak mobbing według
                  Twojej zabawnej definicji:)
                • hummer Taziuto przeczytaj ten tekst 10.09.09, 13:37
                  www.tchr.org/hlond/www/druki/admortem/19460016.htm
                  "Kościół jest kierownikiem sumień ludzkich. Pytany przez wiernych, ma obowiązek odpowiadać, by nieumiejętnych pouczać, a wątpiącym dobrze radzić." To jeden z fragmentów. Uważam, że ponad czasowy.

                  Kościół nazwał się samozwańczo kierownikiem sumień. Chce zmieniać prawo Karne zamiast głosić Dobrą Nowinę i świecić przykładem.

                  Powtarzam jeszcze raz. Jezus dawał przykład, a nie zmieniał Prawo Rzymskie.

                  Ten mobbing, o którym wspomniałem jest jednym z najbardziej perfidnych. Bazuje na wykluczeniu i szantażu.

                  Pamiętaj, że teraz Ci nic nie zrobimy, ale będziemy pamiętać jak głosowałeś (pracowałeś), a owieczki są nasze i to my sugerujemy im na kogo głosują. A przecież władza zwierzchnia należy do narodu, to się zastanów 3 razy nim podniesiesz rękę. Można by powiedzieć.

                  To mobbing bazujący na podsycaniu nienawiści. Jeśli nie głosujesz tak jak my chcemy, to nie będziesz posłem.

                  Zadaniem posła w Sejmie nie jest reprezentowanie wiernych, nie mogą ich prześladować ale wiara nie jest tym co powinno stanowić KK. W pierwszym rzędzie ma reprezentować obywateli wszystkich opcji, tak by im nie działa się krzywda. Np. nie trafili do więzienia za sposób zapłodnienia. Czy wewnątrz czy na zewnątrz łona.

                  Przecież nie ma przymusu zapładniania poza łonem. Jest taka możliwość ale przymusu nie ma.

                  PS
                  Samemu jestem przeciwny in vitro (z innych powodów), ale karać za to, posyłać do więzienia?
    • obraza.uczuc.religijnych Re: To się nazywa mobbing!!! 10.09.09, 10:16
      Cała ta sprawa to mobbing i misiaczenie w jednym.
      • hummer Podoba mi się Niesiołowski 10.09.09, 10:51
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > Cała ta sprawa to mobbing i misiaczenie w jednym.

        Jak zwykle w swoim stylu.
    • mariner4 Jaki tam mobbing? 10.09.09, 10:51
      To zwykłe wp.... się czarnej sotni w politykę.
      Sukienkowi śmią mówić w imieniu całego społeczeństwa?!
      Niech się za pedofilów we własnych szeregach uczciwie wezmą.
      M.
      • pit_44 Re: Jaki tam mobbing? 10.09.09, 11:38
        Spokojnie mariner.
        Jest znaczny postęp.
        Czarni dzisiaj dzwonią i proszą,
        a kilkaset lat temu oskarżali o czary i palili na stosie.
        Jeszcze ze dwieście lat i może pozwolą ludziom mieć własne zdanie...
      • hummer A jest nad czym radzić :) 10.09.09, 11:53
        mariner4 napisał:

        > To zwykłe wp.... się czarnej sotni w politykę.
        > Sukienkowi śmią mówić w imieniu całego społeczeństwa?!
        > Niech się za pedofilów we własnych szeregach uczciwie wezmą.
        > M.

        "art. 160a kodeksu karnego: "kto doprowadza do zapłodnienia komórki jajowej poza
        organizmem matki, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3"

        W sam raz na stopkę.
        • mariner4 Zbrodnia onanizmu jest ludobójstwem i 10.09.09, 12:01
          nie podlega przedawnieniu!
          M.
      • wylogowany.pielegniarz Bzdura 10.09.09, 12:09
        mariner4 napisał:

        > To zwykłe wp.... się czarnej sotni w politykę.

        Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie i pisać do parlamentarzystów. Mogą to robić
        osoby prywatne, organizacje pozarządowe, lobby gejowskie, Kościół, związki
        zawodowe i ktokolwiek tylko chce.

        > Sukienkowi śmią mówić w imieniu całego społeczeństwa?!
        > Niech się za pedofilów we własnych szeregach uczciwie wezmą.
        > M.

    • p.s.j raczej "lobbing",nieprawdaż? 10.09.09, 12:45

      • hummer Re: raczej "lobbing",nieprawdaż? 10.09.09, 13:52
        p.s.j napisał:

        W polskim prawie lobbować mogą tylko zarejestrowani lobbyści :)

        Niezarejestrowani płacą kary na rzecz Skarbu Państwa.
        www.sejm.gov.pl/prawo/regulamin/regsejm.htm#201b
        orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/lob?OpenAgent&wykazl
        biskupa Deca tu nie widzę :)

        "Rozdział 5
        SANKCJE ZA NARUSZENIE PRZEPISÓW USTAWY

        Art. 19

        1. Podmiot, który wykonuje czynności wchodzące w zakres zawodowej działalności lobbingowej bez wpisu do rejestru, podlega karze pieniężnej w wysokości od 3 000 zł do 50 000 zł.

        2. Karę, o której mowa w ust. 1, nakłada w drodze decyzji administracyjnej minister właściwy do spraw administracji publicznej.

        3. Przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej uwzględnia się stopień wpływu podmiotu, o którym mowa w ust. 1, na określone rozstrzygnięcie organu władzy publicznej dotyczące stanowienia prawa oraz zakres i charakter podjętych przez ten podmiot czynności z zakresu zawodowej działalności lobbingowej.

        4. Karę pieniężną można nakładać wielokrotnie, jeżeli czynności z zakresu zawodowej działalności lobbingowej są kontynuowane bez wpisu do rejestru."
        • p.s.j Re: raczej "lobbing",nieprawdaż? 10.09.09, 15:14
          Nooo... zawodowo lobbować :) Podejrzewam, że biskupi wynagrodzenia za to nie biorą.
          • hummer Re: raczej "lobbing",nieprawdaż? 10.09.09, 15:51
            p.s.j napisał:

            > Nooo... zawodowo lobbować :) Podejrzewam, że biskupi wynagrodzenia za to
            > nie biorą.

            Widziałeś księdza, który pracuje za darmo?
            • zbigniews1934 Re: raczej "lobbing",nieprawdaż? 10.09.09, 21:29
              hummer napisał:

              > p.s.j napisał:
              >
              > > Nooo... zawodowo lobbować :) Podejrzewam, że biskupi
              wynagrodzenia
              > za to
              > > nie biorą.
              >
              > Widziałeś księdza, który pracuje za darmo?
              RE:widzialem ksiedza ktory pracuje za darmo.Natomiast nie widzialem
              Platformisty ktory pracowalby za darmo,poniewaz partia ta sluzy do
              wzbogacania sie dzialaczy i poslow.Przyklad posel Misiak oraz byla
              poslanka Sawicka.
              • hummer Czcze gadanie. Ksiądz jest na pensji państwa 10.09.09, 23:09
                a biskup mieszka w pałacu, którego nie kupił, ani nie kupiła jego rodzina. Skąd
                więc ten pałac?
    • kukipl Re: To się nazywa mobbing!!! 10.09.09, 21:37
      jeżeli dla 100 tys. pokrzywdzonych przez los Polaków niektórzy domagają
      się praw nawet wbrew zasadom własnej wiary, to dlaczego 30% Polaków
      odmawia się prawa do otwarcia archiwów IPN (to nie łamie niczyjego
      sumienia)
      • hummer A co to ma z in vitro? 10.09.09, 23:27
        kukipl napisała:

        > jeżeli dla 100 tys. pokrzywdzonych przez los Polaków niektórzy domagają
        > się praw nawet wbrew zasadom własnej wiary, to dlaczego 30% Polaków
        > odmawia się prawa do otwarcia archiwów IPN (to nie łamie niczyjego
        > sumienia)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja