Kota nie ma myszy harcują:)

06.01.04, 12:07
z dzisiejszej rzepy:

Czy Leszek Miller po wypadku da radę nadal łączyć funkcje szefa partii i
szefa rządu - zastanawia się Aleksander Kwaśniewski


Prezydent Aleksander Kwaśniewski uważa, że premier ze względu na stan
zdrowia powinien się zastanowić nad możliwością dalszego sprawowania dwóch
ważnych funkcji - szefa rządu i szefa SLD. Andrzej Celiński,
wiceprzewodniczący partii, uważa, że Sojusz powinien przedyskutować
rozdzielenie funkcji partyjnych i administracyjnych, także premiera.


Prezydent Aleksander Kwaśniewski w porannej rozmowie w Radiu Zet ocenił, że
Leszek Miller jest dobrym i silnym przywódcą SLD. Świadczy o tym - zdaniem
prezydenta - to, że w partii nie pojawił się konkurent dla niego.

- Jeśli chodzi o rząd, to tutaj ocena powinna być bardzo zniuansowana -
powiedział prezydent pytany o ocenę Millera jako premiera. - Gdybym był
dzisiaj na jego miejscu, to musiałbym się zastanowić, czy w tej sytuacji
zdrowotnej, w której się znalazł, rzeczywiście ten ogromny wysiłek
połączenia funkcji szefa partii i szefa rządu jest możliwy.

Marek Wagner, szef Kancelarii Premiera, nie ma żadnych wątpliwości. - Jeżeli
Leszek Miller będzie zdrowy, to da radę robić jedno i drugie, a ponieważ
jego stan się poprawia, sądzę, że już niedługo wróci do pracy - mówi. - Dziś
będzie prowadził posiedzenie Rady Ministrów.

Marek Dyduch, sekretarz generalny SLD, nie chce się wypowiadać o możliwości
udźwignięcia przez premiera stanowiska szefa partii i rządu. - Musimy
wspólnie z premierem zastanowić się, czy w obecnej sytuacji, również
zdrowotnej, będziemy w stanie normalnie funkcjonować - mówi. - Sądzę, że
premier w tym tygodniu zwoła kierownictwo partii i omówimy ten problem.

Józef Oleksy, wiceprzewodniczący partii, uchyla się od komentowania słów
prezydenta. - Nie odpowiada mi metoda publicznego dyskutowania i rozdawania
ról, kiedy o sprawie nie rozmawia się w ścisłym kierownictwie - mówi.

Oleksy dodaje jednak, że już dawno tłumaczył, iż połączenie funkcji szefa
partii i rządu w okresie prosperity, gdy ma się czterdziestoprocentowe
poparcie w społeczeństwie, jest logiczne i skuteczne, ale "zupełnie inaczej
być może należy spojrzeć na tę sprawę w okresie trudności, kiedy spada
poparcie i trzeba szczególnych wysiłków dla poprawy wizerunku partii i
skuteczności działania rządu".

W radiu RMF FM Oleksy powiedział, że konieczne jest jak najszybsze zwołanie
kierownictwa partii. - To już powinno się odbyć dawno. Dyskusja jest
oczekiwana i zapowiadana. Mam nadzieję, że premier nie odkłada tego na
dłużej niż tydzień, dwa. Dlatego że publicznie znane są powody, dla których
trzeba, aby wewnątrz SLD i klubu odbyła się poważna rozmowa o tym, jak dalej
zbierać siły i odzyskiwać kondycję - mówił.

Izabella Sierakowska nie ma wątpliwości, że premier już dawno powinien
zastanowić się, czy podoła dwóm funkcjom jednocześnie. Już w ubiegłym roku
Sierakowska publicznie oznajmiła, że Miller powinien ustąpić ze stanowiska
premiera. - Ale jak zawsze wszystko jest w rękach Leszka Millera - dodaje
dzisiaj Sierakowska.

Andrzej Celiński, wiceprzewodniczący SLD, uważa natomiast, że nadszedł już
czas, aby porozmawiać o całej filozofii współpracy partii z rządem i
rozdziału stanowisk partyjnych i administracyjnych. - Z powodu łączenia
funkcji administracyjnych na różnych szczeblach ze stanowiskami partyjnymi
Sojusz utracił możliwość kontroli nad realizacją swojego programu przez tę
administrację - tłumaczy. - Teraz tę kontrolę musimy odzyskać.

Partia musi kontrolować wykonanie programu, a kto realizuje program, nie
może być jednocześnie kontrolerem.

Zdaniem Celińskiego konieczne jest więc rozerwanie unii personalnej między
partią a administracją na wszystkich poziomach. - Być może również na
poziomie premiera. Prezydent wyraźnie lepiej ocenia Leszka Millera jako
przewodniczącego partii niż jako premiera, ja myślę inaczej niż Aleksander
Kwaśniewski i byłbym ostrożny w postulowaniu tej opcji. Zmianę premiera
trzeba by przeprowadzić przez Sejm, a dzisiaj byłoby to kosztowne,
musielibyśmy zapłacić wysoką cenę liderom politycznym, od których ta zmiana
byłaby uzależniona. Nie wiem, czy skórka jest warta wyprawki - dodaje.

Zdaniem Celińskiego znacznie prostsza do przeprowadzenia byłaby zmiana na
stanowisku szefa partii. - Mogę sobie wyobrazić, że Jerzy Szmajdziński lub
Krzysztof Janik zostaje szefem partii. Przecież nie ustawiliby się w
opozycji do Millera - mówi.

Zmiany należy przeprowadzić możliwe szybko - postuluje Celiński. - Konwencja
to jest ostatni moment na podjęcie decyzji, które pozwoliłyby partii
odzyskać funkcję kontrolną, a także umożliwić przynajmniej częściowe
odzyskanie elektoratu. Bo problem ucieczki elektoratu to przede wszystkim
problem odejścia rządu od programu SLD - tłumaczy.

Eliza Olczyk
    • Gość: Oleksy Józef odejść czy nie odejść? IP: *.biaman.pl 06.01.04, 12:09
      Też tak uważam.
    • goniacy.pielegniarz Oleksy nie zawiódł :) 06.01.04, 12:11
      "Józef Oleksy, wiceprzewodniczący partii, uchyla się od komentowania słów
      prezydenta. - Nie odpowiada mi metoda publicznego dyskutowania i rozdawania
      ról, kiedy o sprawie nie rozmawia się w ścisłym kierownictwie - mówi."

      • kataryna.kataryna Re: Oleksy nie zawiódł :) 06.01.04, 12:16
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > "Józef Oleksy, wiceprzewodniczący partii, uchyla się od komentowania słów
        > prezydenta. - Nie odpowiada mi metoda publicznego dyskutowania i rozdawania
        > ról, kiedy o sprawie nie rozmawia się w ścisłym kierownictwie - mówi."



        Oleksy z komentarzami poczeka aż Monika Olejnik mikrofon wyłączy. Wtedy będzie
        szczerze i jednoznacznie.
    • Gość: Szalejący A'Bsurdd współczujący przyjaciel IP: *.biaman.pl 06.01.04, 12:12
      Kwasniewski:

      1. Lesio chory, czy da radę robić dwie rzeczy: być premierem i szefem
      Partii?
      2. Raczej nie da.
      3. jest świetnym szefem Partii
      4. Ciekawe, czy podoła obowiązkom premiera

      To się, qrwa, nazywa szorstka partyjna przyjaźń
    • Gość: Wściekły A'Bsurdd Dyskusja jest zapowiadana i oczekiwana IP: *.biaman.pl 06.01.04, 12:18


      Ř Oleksy dodaje jednak, że już dawno tłumaczył, iż połączenie funkcji
      szefa
      > partii i rządu w okresie prosperity, gdy ma się czterdziestoprocentowe
      > poparcie w społeczeństwie, jest logiczne i skuteczne, ale "zupełnie inaczej
      > być może należy spojrzeć na tę sprawę w okresie trudności, kiedy spada
      > poparcie i trzeba szczególnych wysiłków dla poprawy wizerunku partii

      U mnie już nie ma, qrwa, atmosfery i nastawienia na akceptację nowomowy tow.
      Oleksego, u mnie się już, qrwa, oczekuje, na dokonanie zlikwidowania tego
      idioty, co ułatwi spojrzenie na sprawy i sprawki szerszym wglądem oraz qrwa
      qrwa qrwa!
    • kataryna.kataryna Leszek, wstawaj! 06.01.04, 12:19
      Leszek, zabieraj się z tego szpitala, trza stołka pilnować bo ci koledzy nogi
      piłują, jeszcze trochę poleżysz i nie będzie do czego wracać. A Olkowi chyba
      trzeba przypomnieć o pewnych sprawach bo znowu shardział.
      • basia.basia Lekarze zabronili mi chodzić:( 06.01.04, 12:37
        kataryna.kataryna napisała:

        > Leszek, zabieraj się z tego szpitala,

        Pamiętasz jak tu jakiś lekarz prorokował co sie stanie
        jak nie posłucha lekarzy? Że grozi mu wózek inwalidzki
        i cewnik zamontowany na stałe (albo pampersy)?

        > trza stołka pilnować

        On tak kocha ten swój (jeszcze) premierowski stołek, że
        gotów na tym wózku i z tym cewnikiem premierować i jeszcze
        może wizyty miedzypaństwowe składać!

        bo ci koledzy nogi
        > piłują, jeszcze trochę poleżysz i nie będzie do czego wracać. A Olkowi chyba
        > trzeba przypomnieć o pewnych sprawach bo znowu shardział.

        ps
        Okrutnie to zabrzmiało z tymi pampersami ale czy Miller
        zasługuje na współczucie? Moje nie:(


        • Gość: major w kaloszach straszliwe okrucieństwo Basi IP: *.biaman.pl 06.01.04, 18:32
          Okrutnie to zabrzmiało z tymi pampersami ale czy Miller
          zasługuje na współczucie? Moje nie:( "

          istotnie okrutnie. jak Mieszek przypomni sobie Walendziaka, to chyba jednak
          wybierze cewnik.
      • basia.basia Wyobraźcie sobie, że nasza Kataryna robi wywiad:) 06.01.04, 20:02
        kataryna.kataryna napisała:

        > Leszek, zabieraj się z tego szpitala, trza stołka pilnować bo ci koledzy
        nogi
        > piłują, jeszcze trochę poleżysz i nie będzie do czego wracać. A Olkowi chyba
        > trzeba przypomnieć o pewnych sprawach bo znowu shardział.

        Panie premierze, słyszy się głosy, że powinien pan wyjść z tego szpitala czym
        prędzej, ponieważ niektórzy z pańskich kolegów zastanawiają się kim by pana
        zastąpić. Pańska nieobecność rozzuchwaliła niektórych do tego stopnia, że już
        teraz mówią głośno albo premierowanie albo przewodniczenie sld. Nawet pan
        prezydent uważa, że sprawowanie obu tych funkcji jednocześnie jest dla pana
        za trudne. Co pan na to?

        GP! Wciel się w premiera i odpowiedz:)
        • goniacy.pielegniarz Re: Wyobraźcie sobie, że nasza Kataryna robi wywi 06.01.04, 20:07
          basia.basia napisała:


          > GP! Wciel się w premiera i odpowiedz:)


          Ja się w Millera wcielał nie będę, ale jestem pewien, że na Twoją prośbę tow.
          Miller pojawi się osobiście na forum :)
          • basia.basia Taaaaaaak? 06.01.04, 20:39
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            >
            > > GP! Wciel się w premiera i odpowiedz:)
            >
            >
            > Ja się w Millera wcielał nie będę, ale jestem pewien, że na Twoją prośbę
            tow.
            > Miller pojawi się osobiście na forum :)

            Uruchomię zaraz pewien wątek, zobaczymy:)

            ps
            Nie mam nic przeciwko temu, żeby dwa wcielenia
            Millera się zaprodukowały:)
    • basia.basia i dzielą skórę na niedźwiedziu:) 06.01.04, 12:20
      basia.basia napisała:

      > z dzisiejszej rzepy:
      >
      > Czy Leszek Miller po wypadku da radę nadal łączyć funkcje szefa partii i
      > szefa rządu - zastanawia się Aleksander Kwaśniewski

      Rolicki w rzepie, też dzisiejszej:

      "W powzięciu tych planów Aleksandrowi Kwaśniewskiemu bardzo może pomóc decyzja
      żony. Problemem głównym staje się znalezienie miejsca dla Leszka Millera.
      Niewątpliwie widzi on swe kurczące się perspektywy polityczne, jednak nie
      zwykł godzić się z porażkami. Tym niemniej jest jasne, że prędzej czy później
      zostanie zmuszony do zrobienia miejsca komuś innemu. Warto przypomnieć, że
      jeszcze przed wypadkiem helikoptera państwo Millerowie w listopadzie u siebie
      w domu na spotkaniu z parą prezydencką uzgodnili, że za poparcie SLD dla
      Jolanty Kwaśniewskiej prezydent przestanie forsować pomysł stworzenia partii
      politycznej opartej na Stowarzyszeniu "Ordynacka". Teraz, gdy sytuacja Leszka
      Millera pogorszyła się z powodów zdrowotnych, prezydent poszedł o krok dalej,
      objawiając chęć objęcia w przyszłości szefostwa tracącego wpływy SLD."

      • basia.basia i się wyzłosliwiają:) 06.01.04, 12:24
        Oleksy wczoraj w RMF:

        Józef Oleksy: Tym niecodziennym sformułowaniem politycznym Leszek Miller
        wywołał duże zaciekawienie tym spotkaniem i dziś widzę takie oczekiwanie,
        jakie to warunki postawi lider i premier swojemu własnemu środowisku, rozumiem
        krytycznie ocenianemu, by poprawiać funkcjonowanie i sytuację. To może
        zabrzmiało przesadnie, ale miało chyba podkreślać pilność tego spotkania,
        jednego, drugiego, trzeciego.

        Tomasz Skory: I do spotkania jak dotąd nie doszło, a złośliwi mówią, że Leszek
        Miller nie odejdzie, bo lekarz mu zabronił chodzić.

        Józef Oleksy: To już są złośliwi, rzeczywiście.

        Tomasz Skory: Czy ktoś w SLD wspomina jeszcze o pozbyciu się premiera Leszka
        Millera?

        Józef Oleksy: Ta wewnętrzna dyskusja jest znacznie płytsza, mniej obecna,
        aniżeli dyskusja w mediach. Jest trochę taka nienormalna sytuacja, że media
        obficie komentują i spekulują i formułują scenariusze, a w samym SLD – moim
        zdaniem – absolutnie za mało się na ten temat rozmawia.

        • Gość: Zadumany jakie jest naturalne środowisko Oleksego? IP: *.biaman.pl 06.01.04, 13:29
          postawi lider i premier swojemu własnemu środowisku...

          to to jest inne srodowisko niż środowisko Oleksego?
          • Gość: Szalejący A'Bsurdd Lejąca się woda IP: *.biaman.pl 06.01.04, 18:29
            przecież to było proste.
        • etbl Re: i się wyzłosliwiają:) 06.01.04, 15:03
          Basiu, czy Tomasz Skory ma stala audycje wywiadow na tematy aktualne z
          politykami w radiu RMF? Ciekaw jestem o ktorej godzinie?
          Czesto cytujecie interesujace wywiady z audycji radiowych, a nie moge sie ich
          doszukac.

          Pamietam Tomasza Skory jako jednego ze wspolrozmowcow porannej audycji w
          TV Polonia "Krakowskie Przedmiescie", niestety audycja zlikwidowany, chyba rok -
          dwa lata temu. To byl znakomity program. Obydwaj dziennikarze wspaniale
          stawali na wysokosci zadania - niestety umknelo mi to drugie nazwisko - tez
          mlody czlowiek, wysoki i chyba jasnowlosy. Nie widuje go wiecej w TV.

          • goniacy.pielegniarz Re: i się wyzłosliwiają:) 06.01.04, 15:13
            Tak, przeprowadza wywiady w RMFie. Nie wiem, o której dokładnie, ale gdzieś
            około 17.00 chyba. Prowadzi na zmianę z Konradem Piaseckim. A te wywiady już
            późnym popołudniem są dostępne na stronach RMFu.
            • goniacy.pielegniarz p.s. 06.01.04, 15:16
              Ten gość, z którym Skory prowadził "Krakowskie Przedmieście", to właśnie
              Piasecki, który teraz także prowadzi "Polityczne graffiti" na Polsacie, na
              zmianę z Dorotą Gawryluk.
              • etbl Re: p.s. - dziekuje! 06.01.04, 15:54
                Tak, wlasnie, to Konrad Piasecki.
                Wyobrazam sobie, ze TVP nie chciala przedluzyc kontraktu Skoremu i Piaseckiemu
                na kontynuacje wywiadow "Krakowskie Przedmiescie, poniewaz dociekliwosc
                dziennikarska tych panow nie pokrywala sie z linia polityczna TVP i Kwiatucha.
                Widzowie na tym ucierpieli. Szkoda.

                Polsatu niestety nie ma na dekoderze Canalu+. Ale jest kilka radiostacji.
                Pozdrowienia i dziekuje!!
                • Gość: Szalejący A'Bsurdd zadanie dla GP:) : cięta, w okularach IP: *.biaman.pl 06.01.04, 18:02
                  zgadza sie, obaj faceci są całkiem do rzeczy. jest też taka młoda dziennikarka,
                  zupelnie jak nasz Kasia, tyle że w okularach i też jest cięta. Za rzadko mi
                  jednak wpada w oko, żebym zapamiętał jej nazwisko.
                  p.s. W takich sprawach GP jest niezawodny. On wie wszystko.
                  • goniacy.pielegniarz Re: zadanie dla GP:) : cięta, w okularach 06.01.04, 18:24
                    Gość portalu: Szalejący A'Bsurdd napisał(a):

                    > zgadza sie, obaj faceci są całkiem do rzeczy. jest też taka młoda
                    dziennikarka,
                    >
                    > zupelnie jak nasz Kasia, tyle że w okularach

                    To nasza Kasia bez oklularów?

                    > i też jest cięta. Za rzadko mi
                    > jednak wpada w oko, żebym zapamiętał jej nazwisko.

                    Tak, jest cięta i potrafi zagrywać ostro. Ma jednak kilka wad. Czasami daje się
                    ponosić emocjom, pyta za szybko i zbyt nerwowo, zamiast umiejętnie podejść
                    pytanego. Mówię oczywiście o tej w okularach :) Ale ogólnie jest w porządku.
                    Oj, jak ja bym chciał u niej Olineksa zobaczyć.

                    > p.s. W takich sprawach GP jest niezawodny. On wie wszystko.

                    Nie przesadzaj, nie wiedziałem, że Kaśka nie nosi okularów :)
                    • Gość: Szalejący A'Bsurdd jak się nazywa Kasia z okularami? IP: *.biaman.pl 06.01.04, 18:28

                      > p.s. W takich sprawach GP jest niezawodny. On wie wszystko.

                      Nie przesadzaj, nie wiedziałem, że Kaśka nie nosi okularów :)


                      No tak, tego nie mogłeś wiedzieć. Ja mogłem. Pamiętasz, co kiedyś pisała o
                      skórzanym pasie itp?

                      No ale jak ta druga "Kasia" sie nazywa?

                      p.s. Zdaje się, że teraz nasze ksywki ładnie sie komponują tugeder.
                      • goniacy.pielegniarz Re: jak się nazywa Kasia z okularami? 06.01.04, 18:37
                        Gość portalu: Szalejący A'Bsurdd napisał:


                        > No tak, tego nie mogłeś wiedzieć. Ja mogłem. Pamiętasz, co kiedyś pisała o
                        > skórzanym pasie itp?

                        Pamiętam, ale to podobno ja miałem podglądać. No cóż, ale wtedy mogła ściągać
                        okulary.

                        > No ale jak ta druga "Kasia" sie nazywa?

                        Kasia w okularach nazywa się Dorota Gawryluk.

                        > p.s. Zdaje się, że teraz nasze ksywki ładnie sie komponują tugeder.

                        Jesteśmy po prostu debeściaki na forum.
                        Zaraz po Jagnieszce oczywiście :)
                        • etbl Re: jak się nazywa Kasia z okularami? 06.01.04, 18:52
                          A czy cieta Kasia w okularach jest rowniez powabna?

                          Moim typem interviewer'a jest Justyna Pochanke z TVN24 - i cieta, i powabna, i
                          mloda. Okularow brak, co prawda.

                          Zauwazyliscie, ze to niemal zawsze ona rozmawia z "trudnymi" goscmi?
                          Prowadzi na przyklad zawsze wywiad z Millerem.
                          • Gość: debeściak o cnotach IP: *.biaman.pl 06.01.04, 18:59
                            "Kasia" Gawryluk jest w porzo. Tej pani z TWN 24 nie kojarzę, niestety, bo ja w
                            ogóle mało oglądam tv (poza filmami sensacyjnymi oczywiście). Ale wierzę, że
                            jest i powabna, i cięta - "zazwyczaj cnoty się kumulują", jak mawia Mądra
                            Księga.
                          • goniacy.pielegniarz Re: jak się nazywa Kasia z okularami? 06.01.04, 19:06
                            Może już ją widziałeś? Trochę podłużne te zdjęcia :)


                            www.polsat.com.pl/tv/naszastacja/redakcja_informacji/gawryluk.html
                            • Gość: podejrzliwy ! coraz bardziej IP: *.biaman.pl 06.01.04, 19:12
                              przecież to moja dziewczyna! Skad wziałeś jej fotki? ja ich nigdy nie
                              widziałem.! Co to ma znaczyc??
                              • goniacy.pielegniarz Re: coraz bardziej 06.01.04, 19:23
                                Gość portalu: podejrzliwy ! napisał(a):

                                > przecież to moja dziewczyna! Skad wziałeś jej fotki? ja ich nigdy nie
                                > widziałem.! Co to ma znaczyc??


                                Przecież ja wiem podobno wszystko :)
                                • Gość: Szalejący A'Bsurdd gentlemen's agreement IP: *.biaman.pl 06.01.04, 19:30
                                  no dobrze, tą dziewczyną też sie moge podzielić.
                                • Gość: doradca coraz bardziej i bardziej.... IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 19:43
                                  Wszystkiego nie wiesz. Leszkowi zupelnie odjordoliło od pobytu na Wołoskiej.
                                  Ostatni zdążył zauważyć coś takiego. Jak wiadomo trafił na kilka dni do
                                  szpitala. Był strasznie uciążliwy dla personelu, chciał wszystkimi rządzić tak
                                  jak w swoim rządzie... Żaden z pracowników szpitala nie chciał
                                  go "obsługiwać", a ci co musieli byli bardzo niezadowoleni. Jedyną osobą,
                                  która jakoś znosiła jego kaprysy była przełożona pielęgniarek... Pewnego ranka
                                  wkroczyła do jego pokoju i powiedziała: - Muszę panu zmierzyć temperaturę.
                                  Lesio przez kilka minut narzekał, że nie będzie mógł w tym czasie rozmawiać
                                  przez telefon i traci czas... W końcu z założonymi rękami otworzył usta.
                                  - Nie - rzekła pielęgniarka - tym razem muszę panu zmierzyć temperaturę w
                                  odbycie - potrzebujemy dokładnego pomiaru do dalszych badań...To oczywiście
                                  wywołało kolejną falę narzekań i protestów, ale w końcu odwrócił się na brzuch
                                  i wypiął tyłek... Poczuł jak pielęgniarka wsunęła i usłyszał: - Proszę tak
                                  leżeć dopóki nie wrócę !! Pielęgniarka wyszła zostawiając otwarte drzwi
                                  pokoju. Lesio oczywiście zaczął narzekać i przeklinać pod nosem słysząc
                                  przechodzących koło jego pokoju ludzi, którzy wybuchali śmiechem na jego
                                  widok... Minęło dobre pół godziny gdy do jego pokoju wszedł lekarz..
                                  - Co się tu dzieje - spytał, tłumiąc śmiech. Wkurzony Miller odpowiedział:
                                  - O co chodzi, panie doktorze? Nie widział pan nigdy człowieka, który mierzy
                                  temperaturę ?? - Owszem widziałem - odpowiedział lekarz - ale nigdy za pomocą
                                  narcyza...
                                  I to by było na tyle.
                                  • Gość: Zaorać SLD ! Re: coraz bardziej i bardziej.... IP: *.biaman.pl 06.01.04, 19:47
                                    a nie było tak, że ktoś przystanął na ten widok i zapytał: "Urban, gdzie twoje
                                    uszy?"
                            • etbl Re: jak się nazywa Kasia z okularami? 06.01.04, 20:11
                              Niezla, sympatyczna dziewczyna!

                              To teraz zobaczcie moja - ewentualnie tez sie moge podzielic ;O))

                              www.tvn.akcja.pl/pochanke.htlm
                              • etbl Re: jak się nazywa Kasia z okularami? 06.01.04, 20:17
                                Ten link chyba nie dziala, czy to moze moj computer ma problemy?
                                No, to moze inny link:

                                www.polishnews.com.fulltext/interview/2002/interview78_1.shtml
                                • Gość: Szalejący A'Bsurdd wymiana kobiet IP: *.biaman.pl 06.01.04, 20:37
                                  Niestety, żaden z adresów nie działa, przynajmniej w moim komputerze. Ale
                                  oferta podziału i tak przyjęta. Wymiana kobiet to przecież podstawa kultury,
                                  jak utrzymywał Leva-Strauss.
                              • goniacy.pielegniarz Re: jak się nazywa Kasia z okularami? 06.01.04, 20:28
                                Niestety oba linki nie chodzą. Ale co tu dużo mówić. Justyna Pochanke to
                                kobieta z klasą.
                • basia.basia Re: p.s. - dziekuje! 06.01.04, 19:17
                  etbl napisała:

                  > Tak, wlasnie, to Konrad Piasecki.
                  > Wyobrazam sobie, ze TVP nie chciala przedluzyc kontraktu Skoremu i
                  Piaseckiemu
                  > na kontynuacje wywiadow "Krakowskie Przedmiescie, poniewaz dociekliwosc
                  > dziennikarska tych panow nie pokrywala sie z linia polityczna TVP i
                  Kwiatucha.
                  > Widzowie na tym ucierpieli. Szkoda.
                  >
                  > Polsatu niestety nie ma na dekoderze Canalu+. Ale jest kilka radiostacji.
                  > Pozdrowienia i dziekuje!!
                  >

                  Tu jest link z dzisiejszym wywiadem - na tapecie Janik - i tam masz
                  spis poprzednich wywiadów. Ten Tomasz Skory jest w działaniu podobny
                  do Olejnik. Nie ma dla niego nic świętego:) Codziennie kogoś maltretuje:)
                  • basia.basia Link:) 06.01.04, 19:29
                    www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?temat=31
                  • etbl Re: p.s. - dziekuje! 06.01.04, 20:27
                    basia.basia napisała:


                    > Tu jest link z dzisiejszym wywiadem - na tapecie Janik - i tam masz
                    > spis poprzednich wywiadów. Ten Tomasz Skory jest w działaniu podobny
                    > do Olejnik. Nie ma dla niego nic świętego:) Codziennie kogoś maltretuje:)

                    Tak, na szczescie dla sluchaczy.
                    Wlasnie sie niezle obczytalem wywiadow radia RMF :O) - serdecznie dziekuje za
                    link. Niektore rozmowy bardzo ciekawe.

                    Wsrod przeczytanych szczegolnie cenie zdanie Bronislawa Wildsteina.
                    Pozdrowienia, Basiu.Basiu
            • ayran Re: i się wyzłosliwiają:) 06.01.04, 15:40
              Po wiadomościach o 8:00 i 17:00 - na zmianę z Piaseckim.
              • etbl Re: i się wyzłosliwiają:) 06.01.04, 16:11
                ayran napisał:

                > Po wiadomościach o 8:00 i 17:00 - na zmianę z Piaseckim.

                O, dzieki :O)) , poslucham sobie dzisiaj. Pozdrowienia.
    • goniacy.pielegniarz Mam pytanie 06.01.04, 12:31
      O co walczy Celiński w SLD? Bo tak obserwuję tego człowieka i nawet nie wiem,
      jak to skomentować.
      • goniacy.pielegniarz p.s. 06.01.04, 12:33
        Oczywiście mówię ogólnie o jego działalności, a nie o tym konkretnym artykule.
      • kataryna.kataryna Re: Mam pytanie 06.01.04, 12:33
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > O co walczy Celiński w SLD? Bo tak obserwuję tego człowieka i nawet nie wiem,
        > jak to skomentować.



        Walczy o honorowy powrót na drugą stronę sceny politycznej. Prowokuje,
        prowokuje i liczy, że go SLD z hukiem wywali i będzie mógł robić za męczennika
        w imię zasad i wartości moralnych.
        • basia.basia Re: Mam pytanie 06.01.04, 12:47
          kataryna.kataryna napisała:

          > goniacy.pielegniarz napisał:
          >
          > > O co walczy Celiński w SLD? Bo tak obserwuję tego człowieka i nawet nie wi
          > em,
          > > jak to skomentować.
          >
          >
          >
          > Walczy o honorowy powrót na drugą stronę sceny politycznej. Prowokuje,
          > prowokuje i liczy, że go SLD z hukiem wywali i będzie mógł robić za
          męczennika
          > w imię zasad i wartości moralnych.

          Mnie się zdaje, że on się kreuje na jedynego sprawiedliwego
          w tym towarzystwie. Stale podkreśla, że sld odeszło od ideowych
          korzeni (cokolwiek by to znaczyło) - a to on przecież napisał
          im program przed wyborami. Może marzy mu się objęcie przywództwa?
          Bo jak on taki lewicowiec zdeklarowany to gdzie on może chcieć
          pójść? Do Samoobrony? To przecież jest lewica i to leninowska,
          każdemu według potrzeb, dodrukować pieniędzy, praca dla wszystkich,
          kredyty umorzyć, Balcerowicz musi odejść, kucharka na prezydenta.
          • goniacy.pielegniarz Re: Mam pytanie 06.01.04, 12:51
            basia.basia napisała:


            > Bo jak on taki lewicowiec zdeklarowany to gdzie on może chcieć
            > pójść? Do Samoobrony? To przecież jest lewica i to leninowska,
            > każdemu według potrzeb, dodrukować pieniędzy, praca dla wszystkich,
            > kredyty umorzyć, Balcerowicz musi odejść, kucharka na prezydenta.


            Może do Zielonych 2004? Ale, z tego co mówił, to on jest przeciwny wszelkim
            nowym partiom, które miałyby zająć część miejsca po SLD. On wolałby, żeby scena
            się ustabilizowała i zamiast uciekania do innych partii zabrać się za
            podnoszenie standardów polityki. Ale tutaj akurat nie przemawia przez niego
            kurczowe trzymanie się władzy. Tak mi się wydaje. To ideowiec, który nie widzi,
            że się ośmiesza w swoim gronie.
            • basia.basia Re: Mam pytanie 06.01.04, 13:13
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > Może do Zielonych 2004? Ale, z tego co mówił, to on jest przeciwny wszelkim
              > nowym partiom, które miałyby zająć część miejsca po SLD. On wolałby, żeby
              scena
              >
              > się ustabilizowała i zamiast uciekania do innych partii zabrać się za
              > podnoszenie standardów polityki. Ale tutaj akurat nie przemawia przez niego
              > kurczowe trzymanie się władzy. Tak mi się wydaje. To ideowiec, który nie
              widzi,
              >
              > że się ośmiesza w swoim gronie.

              Wlazł między wrony i popiskuje zamiast krakać. To fakt, że ten facet
              nie ma lekko. On tam zupełnie nie pasuje z tą swoją ideowością ale
              gdzie indziej również się nie nadaje. To jest tragiczne właściwie.
              Sldowska lewica obrzydziła społeczeństwu tzw. lewicowość jako hasło,
              bo to już dla wielu nic nie znaczy, bo lewicowy to jest już tylko
              przymiotnik taki sam jak "czerwony". A reszta, która coś tam rozumie,
              to się żadnej lewicowości dopatrzeć w tym ugrupowaniu nie może. Chyba,
              że w nierealizowanym programie. On może jeszcze liczy na jakiś cud.
              Kto wie? Może jak stracą władzę to pójdą po rozum do głowy i taki
              Celiński będzie miał coś do powiedzenia? Bo przecież tak w ogóle jakaś
              partia lewicowa powinna istnieć - sensowna a nie taka jak so.




              • goniacy.pielegniarz Re: Mam pytanie 06.01.04, 13:22
                Celiński jest ideowcem i socjalistą. Może więc sobie gadać, ile tylko chce. A
                ta cała lewicowość, przynajmniej w ujęciu gospodarczym, już się powoli kończy.
                Bogate kraje od tego odchodzą, a co dopiero Polska. Pamiętam jedną wypowiedź
                Wróblewskiego, gdy mówił, że w polityce można różne rzeczy naginać, zamiatać
                pod dywan, ale jest jedna rzecz, której nie da się oszukać - matematyka. Niech
                więc sobie Celiński dalej wygłasza swoje przemyślenia na temat
                socjaldemokracji, ale to już nie ma żadnego znaczenia.
                • Gość: WD moja odpowiedź IP: *.biaman.pl 06.01.04, 19:37
                  Przesłanka 1. Matematyka nie równa sie prawicowość.
                  Przesłanka 2. Lewicowość nie równa się, w kazym razie niekoniecznie, socjalizm.
                  Ergo 1: Można byc normalnym człowiekiem i mieć lewicowe przekonania
                  Ergo 2: Zaorać SLD.
                  • goniacy.pielegniarz SLDowska tradycja laicka :) 06.01.04, 19:48
                    Gość portalu: WD napisał(a):

                    > Przesłanka 1. Matematyka nie równa sie prawicowość.

                    To dlaczego państwa opiekuńcze, które mają opiekę socjalną we krwi odchodzą od
                    tego modelu i co więcej, w Niemczech robi to właśnie socjaldemokrata? Jednak
                    upierałbym się, że prawicowe programy gospodarcze są bardziej racjonalne.

                    > Przesłanka 2. Lewicowość nie równa się, w kazym razie niekoniecznie,
                    socjalizm.

                    Mówię w sposób uproszczony.

                    > Ergo 1: Można byc normalnym człowiekiem i mieć lewicowe przekonania

                    Prawicowe programy gospodarcze są bardziej racjonalne. Zwłaszcza w dłuższym
                    okresie. A co do normalności to nie będziemy się spierać, bo czymże jest
                    normalność?

                    > Ergo 2: Zaorać SLD.

                    No i znów się zgodziliśmy.

                    p.s.
                    O eseldowskiej, lewicowej tradycji laickiej :)

                    www.nczas.com/?a=show_article&id=1577
                    • Gość: Sz Re: SLDowska tradycja laicka :) IP: *.biaman.pl 06.01.04, 19:57
                      no, przeczytałem. ma rację, cóz dodać? przypomina sie Oleksy modlący się do
                      kamer na Jasnej Górze, tłusty buc. Ale tak samo jest dla mnie obrzydliwy, a
                      nawet jeszcze bardziej, ks. Jankowski czy o. Ryszyk, bo oni w majestacie swoich
                      ról/profesji urządzają znacznie bardziej gorszące hucpy niż Miller i Oleksy
                      razem wzięci, jesli chodzi o prostytuowanie religii.

                      p.s. Żałosny jest ten "lewicowiec" Celiński, skoro tak walczy o swoja lewicową
                      tożsamość.
          • Gość: Zaorać SLD też mam pytanie IP: *.biaman.pl 06.01.04, 13:33
            każdemu według potrzeb, dodrukować pieniędzy, praca dla wszystkich,
            kredyty umorzyć, Balcerowicz musi odejść, kucharka na prezydenta....

            zaraz zaraz, coś mi umknęło. o jaka kucharke chodzi? Bo Renata Pegeer to chyba
            jest tylko kurwikową, a nie kucharką?
            • basia.basia Re: też mam pytanie 06.01.04, 19:25
              Gość portalu: Zaorać SLD napisał(a):

              > każdemu według potrzeb, dodrukować pieniędzy, praca dla wszystkich,
              > kredyty umorzyć, Balcerowicz musi odejść, kucharka na prezydenta....
              >
              > zaraz zaraz, coś mi umknęło. o jaka kucharke chodzi? Bo Renata Pegeer to
              chyba
              > jest tylko kurwikową, a nie kucharką?

              Kucharka to był przykład:)
              Możesz sobie podstawić: sprzątaczkę, babkę klozetową, pomywaczkę,
              szatniarkę, traktorzystkę itede.
            • basia.basia Re: też mam pytanie 06.01.04, 19:25
              Gość portalu: Zaorać SLD napisał(a):

              > każdemu według potrzeb, dodrukować pieniędzy, praca dla wszystkich,
              > kredyty umorzyć, Balcerowicz musi odejść, kucharka na prezydenta....
              >
              > zaraz zaraz, coś mi umknęło. o jaka kucharke chodzi? Bo Renata Pegeer to
              chyba
              > jest tylko kurwikową, a nie kucharką?

              Kucharka to był przykład:)
              Możesz sobie podstawić: sprzątaczkę, babkę klozetową, pomywaczkę,
              szatniarkę, traktorzystkę itede.
              • Gość: Zaorać SLD ! a jednak IP: *.biaman.pl 06.01.04, 19:26
                czyli to jednak Renata Pegeer-Curwickowa jest tom kandydatkom?
    • ayran Leszek na razie nie odejdzie 06.01.04, 13:22
      Lekarze mu zabronili chodzić.
      • Gość: banana to może niech towarzysze go wywiozą? IP: *.chello.pl 06.01.04, 18:58
        nie żeby zaraz na taczkach - na tym wygodnym foteliku z kółeczkami
    • Gość: doradca Droga Barbaro IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 19:00
      Zawsze mogą skończyć jak chłopaki po katastrofie w Czarnobylu. Zebrali się na
      posiedzeniu i debatują. Nagle pada głos - Niestety ale po katastrofie nic tu
      nie wyrośnie. - Nie mamy się czym martwić. Obsiejemy cały teren tytoniem a na
      opakowaniu minister zdrowia napisze...ostrzegam ostatni raz.
      Pozdrawiam
      • basia.basia Droga Doradco:) 06.01.04, 19:39
        Gość portalu: doradca napisał(a):

        > Zawsze mogą skończyć jak chłopaki po katastrofie w Czarnobylu. Zebrali się
        na
        > posiedzeniu i debatują. Nagle pada głos - Niestety ale po katastrofie nic tu
        > nie wyrośnie. - Nie mamy się czym martwić. Obsiejemy cały teren tytoniem a
        na
        > opakowaniu minister zdrowia napisze...ostrzegam ostatni raz.
        > Pozdrawiam

        Widzę, że masz dzisiaj lepszy humor, i dobrze:).

        A poza tym 37 dni za długo z tym niepełnosprawnym:)

        Wklejam tutaj wywiad z Janikiem. Jak się poczyta co on mówi
        i porówna z tym co ostatnio opowiadają Oleksy, Celiński, Dyduch
        i reszta to widać, że chłopaki całkiem zgłupieli i jak wodza
        nie ma to są bezradni jak dzieci. Nikt nie ma na niego żadnego
        wpływu, więc i nie ma nadziei, że coś się zmieni na lepsze.
        Przecież jak dotąd to on nic nie wymyślił to czemu nagle by
        miał proch wymyślić?
        Czekam niecierpliwie na następny sondaż - to już będzie po
        kłopotach z NFOZ, strajkiem na kolei itede.
        • Gość: major w kaloszach Droga Bardotco IP: *.biaman.pl 06.01.04, 19:44
          coś Ci dzisiaj wklejanie nie wychodzi najlepiej.
        • Gość: doradca Droga Barbaro:) IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 19:44
          To ja odsyłam do dzisiejszego odcinka o tym, ze Leszek Miller i rząd SLD-UP
          musi odejść.
          • basia.basia Drogi Doradco:) 06.01.04, 19:56
            Gość portalu: doradca napisał(a):

            > To ja odsyłam do dzisiejszego odcinka o tym, ze Leszek Miller i rząd SLD-UP
            > musi odejść.

            Zaraz poczytam.
            A z wklejaniem mi rzeczywiście nie wychodzi, bo co chwilę mi mruga, że coś
            wrzucili do skrzynki. Zaglądam a tam mi wmawiają, że mam kłopoty z erekcją
            i oni mi pomogą:) Pewnie Wy też dostajecie te idiotyzmy. Niechyby Millerowi
            wysyłali:)
            -----------------------------------------------------------------------------

            Janik: Nie jestem kolekcjonerem funkcji
            Wtorek, 6 stycznia 2004

            Premier potrzebuje dużo czasu na rehabilitację (...) i powinien część swoich
            zadań oddać współpracownikom - mówi RMF Krzysztof Janik. Szef MSWiA dodaje, że
            gdy SLD będzie mieć plan polityczny na najbliższe miesiące, zdecyduje, z
            których funkcji zrezygnować, a które sobie zostawić.


            Konrad Piasecki: Premier kieruje rządem, ale wiem, że ma plan podzielenia
            obowiązków, które spoczywają na nim – tak mówił dziś prezydent. Pan zna ten
            plan?

            Krzysztof Janik: Sytuacja jest taka, że premier potrzebuje teraz dużo czasu na
            rehabilitację. Potrzebuje - moim zdaniem - znacznie więcej czasu na powrót do
            normalnego życia i pewnie powinien część swoich zadań rozmaitych oddać swoim
            współpracownikom.

            Konrad Piasecki: Ale premier o podziale obowiązków nic nie mówi. Na
            konferencji prasowej powiedział, że żadnego podziału nie będzie, a on lada
            dzień wróci do normalnej pracy i będzie sprawował funkcję premiera i szefa
            partii.

            Krzysztof Janik: Pan mówi o funkcjach, ja mówię o zadaniach. To są dwie różne
            rzeczy, bo za podziałem zadań nie muszą iść zmiany na stanowiskach, nie muszą
            iść zmiany na funkcjach, tylko się umawiamy, że np. pewną rzecz, którą do tej
            pory robił premier, będzie robił ktoś inny.

            Konrad Piasecki: To jaką pewną rzecz, którą do tej pory robił premier, będzie
            robił teraz ktoś inny?

            Krzysztof Janik: Chce pan, to mogę panu podać jakiś przykład. Co tydzień we
            wtorek o 8 rano spotykaliśmy się, uzgadnialiśmy kalendarze, kierował tym
            spotkaniem premier, no to będzie tym spotkaniem kierował – nie wiem – np.
            Szmajdziński, Wagner, Borowski.

            Konrad Piasecki: A co będzie robił Krzysztof Janik? Będzie w jakimś fragmencie
            rzeczywistości zastępował Leszka Millera.

            Krzysztof Janik: Teraz jest dobra okazja, żebyśmy porozmawiali o ostatnim 1,5
            roku, który nam został do wyborów, dobra okazja, abyśmy próbowali ustalić,
            jakie cele najważniejsze zrealizujemy przez te 18-20 miesięcy i
            podporządkowali pod realizację tych celów strukturę organizacji - mówiąc
            formacja myślę, tu rząd, klub i jego zaplecze polityczne i partia. I być może
            inaczej podzielili – nazwijmy to – funkcje, nie tylko obowiązki, ale i
            funkcje.

            Konrad Piasecki: Zapytam więc wprost. Czy jest taki plan, aby Krzysztof Janik
            współkierował partią i kierował klubem parlamentarnym SLD?

            Krzysztof Janik: Być może ktoś taki plan posiada, bo ja jak na razie - jak
            czytam komentarze i doniesienia - to wiedzę, że wypowiadają się rozmaite osoby
            i przedstawiają rozmaite pomysły.

            Konrad Piasecki: Premier mówił dziś coś o roli pośrednika między nim samym a
            partią, a będzie ją sprawował Krzysztof Janik.

            Krzysztof Janik: Cieszę się, że premier ma taki pomysł.

            Konrad Piasecki: To pan go nie zna?

            Krzysztof Janik: Mówię: najpierw mówimy o celach, potem mówimy o warunkach
            realizacji tych celów, a na koniec dobieramy ludzi do ich realizacji.

            Konrad Piasecki: Pan o sobie w tych planach nic nie wie.

            Krzysztof Janik: Ja jestem człowiekiem skromnym i jeszcze raz podkreślam:
            prawidłowe myślenie jest takie – cele, warunki realizacji, ludzie.

            Konrad Piasecki: Zastanawiam się, jakże ten skromny człowiek poradzi sobie i z
            MSWiA, i z partią, i z pośrednictwem między premierem a partią?

            Krzysztof Janik: Wie pan, ja nie jestem kolekcjonerem funkcji. Jeśli się
            okaże, że będziemy mieli jakiś plan polityczny na te najbliższe miesiące, to
            ja zdecyduję, z których funkcji zrezygnować, które funkcje sobie zostawić. Ale
            proszę, aby pan to uszanował – publicznie w tej sprawie będę mógł mówić – nie
            wiem – za 10 dni, jak dojrzeje rozwiązanie, kiedy dojrzeje koncepcja.

            Konrad Piasecki: Zapytam już teraz, bo pan obiecywał, że przez święta pan
            sobie wszystko przemyśli i wynajdzie jakąś cudowną receptę na uzdrowienie SLD.
            Ta recepta po przemyśleniach brzmi – Janik z rządu do klubu?

            Krzysztof Janik: Nie, to nie jest recepta na uzdrowienie SLD.

            Konrad Piasecki: Jakiegoś fragmencika rzeczywistości SLD-owskiej.

            Krzysztof Janik: Muszą być pomysły programowe, muszą być warunki działania.
            Panie redaktorze, ja nigdzie nie pójdę - już jestem człowiekiem niemłodym,
            zmęczonym trochę - jeśli nie będę wiedział, jakimi instrumentami dysponuję.

            Konrad Piasecki: A pójdzie pan do klubu?

            Krzysztof Janik: Nie wiem. To jest jeden z wariantów rozpatrywanych przez nas,
            ale jak mówię, to jest wariant trzeciego planu. Najpierw musimy rozstrzygnąć
            dylematy, które są na pierwszym i drugim planie.

            Konrad Piasecki: Dziękuję za rozmowę.

            • goniacy.pielegniarz Re: Drogi Doradco:) 06.01.04, 20:02
              basia.basia napisała:


              > A z wklejaniem mi rzeczywiście nie wychodzi, bo co chwilę mi mruga, że coś
              > wrzucili do skrzynki. Zaglądam a tam mi wmawiają, że mam kłopoty z erekcją
              > i oni mi pomogą:) Pewnie Wy też dostajecie te idiotyzmy. Niechyby Millerowi
              > wysyłali:)

              Na adres Gazety? Mi nic nie wysyłają :)
              • Gość: Mr. Postman ujawnianie tajemnicy IP: *.biaman.pl 06.01.04, 20:06
                Chłopaki, nie domyśliliście sie jeszcze? To ja Wam wysyłam, bo lubię pomagać
                ludzkości
                • goniacy.pielegniarz Listonoszu, czy to nie skandal??!! 06.01.04, 20:13
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10010976&a=10013901
                  • Gość: no nick Re: Listonoszu, czy to nie skandal??!! IP: *.biaman.pl 06.01.04, 20:33
                    to rzeczywiście niepokojące, zwłaszcza to, że tak sobie grucha z komuszkiem.
                    Cóż, nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
              • basia.basia do GP 06.01.04, 20:17
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > Na adres Gazety? Mi nic nie wysyłają :)

                Widzę, że ci żal:)
                To wydobyłam z kosza i przekierowałam, też masz:)
                • goniacy.pielegniarz Re: do GP 06.01.04, 20:21
                  basia.basia napisała:

                  > goniacy.pielegniarz napisał:
                  >
                  > > Na adres Gazety? Mi nic nie wysyłają :)
                  >
                  > Widzę, że ci żal:)
                  > To wydobyłam z kosza i przekierowałam, też masz:)

                  No właśnie! Patrzę do skrzynki, widzę, że dostałem maila od Basi. Otwieram
                  ucieszony, a tam....
          • basia.basia Re: Droga Barbaro:) 06.01.04, 20:20
            Gość portalu: doradca napisał(a):

            > To ja odsyłam do dzisiejszego odcinka o tym, ze Leszek Miller i rząd SLD-UP
            > musi odejść.

            Nie ma żadnego dzisiejszego odcinka!!!
            A ja wczoraj napisałam komentarz do wczorajszego!!!
            • Gość: doradca Droga Barbaro:) po raz drugi :) IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 20:34
              Jest. Nawet bardzo obszerny.
              • basia.basia Drogi Doradco:) 07.01.04, 14:04
                Gość portalu: doradca napisał(a):

                > Jest. Nawet bardzo obszerny.

                Powiedziałabym, że jest pornograficzno-nekrofilski.
                Miałeś wczoraj wisielczy humor:) a mnie internet
                nawalił, więc nie mogłam się odnieść:)

                Myślę, że sprawy przyśpieszają to i Twój diariusz
                będzie prowadzony na bieżąco.

        • Gość: major w kaloszach p.s. IP: *.biaman.pl 06.01.04, 19:45
          zaorać wreszcie to SLD!
          • Gość: doradca Re: p.s. IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 19:46
            Gdzie znajdziesz takiego konia ktory tego dokona???
          • Gość: kalka Re: p.s. IP: *.cafekontakt.pl 06.01.04, 19:46
            bardziej grafomańskich nicków świat chyba nie widział biaman.
            • Gość: major w kaloszach o rzeczoznawcach IP: *.biaman.pl 06.01.04, 19:49
              zaiste, zaorać, cafekontakt...
            • goniacy.pielegniarz Nicki mówią wszystko, popatrz na mój 06.01.04, 19:56
              więc strzeż się człowieku o wyrafinowanym nicku "kalka"
              • Gość: major w kaloszach terapia alternatywna IP: *.biaman.pl 06.01.04, 20:02
                Ja w razie czego prostolinijnie, z buta, a dokładnie z kalosza, jak mawia Mądra
                Księga!
              • Gość: major w kaloszach p.s. do GP: te siostry IP: *.biaman.pl 06.01.04, 20:11
                To był żart. "Kalka" to moja młodsza siostra, psotnica. One jest trochę ...no,
                inna, ale bardzo sympatyczna, chochlik i milusińska. O, już sie robi miła i
                przytula do starszego brata, ale ja wiem, że za chwilę znowu może jakąś psotę
                wykonać.
                • goniacy.pielegniarz Całe szczęście 06.01.04, 20:18
                  bo już myślałem, że to Anita.
                  • Gość: doradca Całe szczęście IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 20:22
                    Anita to bardzo fajna kobita. I przed i po i w trakcie. O w trakcie to
                    najbardziej jest fajna.
                    • goniacy.pielegniarz Re: Całe szczęście 06.01.04, 20:25
                      Doradco, masz w domu papierową torbę?
                      • Gość: doradca Całe szczęście IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 20:29
                        Tak mam jedną.
                        • goniacy.pielegniarz Re: Całe szczęście 06.01.04, 20:33
                          A masz psa?
                          • Gość: doradca Całe szczęście IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 20:36
                            Nie mam, ale jeżeli bardzo chcesz to pożycze od sąsiada.
                            • goniacy.pielegniarz O Anicie w trakcie (i przyznawaniu się do tego:)) 06.01.04, 20:40
                              To załóż mu tę papierową torbę na głowę, żebyś mógł mu później spojrzeć w
                              oczy :)
                              • Gość: doradca O Anicie w trakcie (i przyznawaniu się do teg IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 20:41
                                Na taki eksces nie odważe się.
                                • goniacy.pielegniarz Re: O Anicie w trakcie (i przyznawaniu się do teg 06.01.04, 20:46
                                  Gość portalu: doradca napisał(a):

                                  > Na taki eksces nie odważe się.


                                  I całe szczęście, bo z tego, co pisałeś wyżej, to myślałem, że już coś tam było
                                  między Tobą a Anitą. Ale w takim razie możesz psu sąsiada patrzeć spokojnie w
                                  oczy.
                                  • Gość: doradca O Anicie w trakcie (i przyznawaniu się do teg IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 20:49
                                    Niestety ale nie miałem tej wątpliwej przyjemności zakiszenia ogórka na ciche
                                    spokojne zimowe wieczory tej fajnej kobicie czyli kolorowej Anicie. A co do
                                    psa to jemu wystarczy niezła kiełbasa i juz kazdemu ladnie patrzy w oczy.
                      • Gość: major w kaloszach Re: Całe szczęście IP: *.biaman.pl 06.01.04, 20:40

                        "Doradco, masz w domu papierową torbę?"

                        No przecież wyraźnie zasugerował, że ma

                        "Anita to bardzo fajna kobita. I przed i po i w trakcie. O w trakcie to
                        najbardziej jest fajna."

    • Gość: ela Re: Kota nie ma myszy harcują:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 20:58
      czy pani obecnosc na forum sprowadza sie tylko do spamerskich watkow,
      pozniejszego ich komentowania przez sama siebie, czy tez czyms pani nas jeszcze
      zaskoczy. 99proc z nas czyta rowniez rzepe i inne wynalazki, moze tak by pani
      dala spokoj z tym spamowaniem
      • goniacy.pielegniarz Re: Kota nie ma myszy harcują:) 06.01.04, 20:59
        Teraz jesteś kobietą?
        • Gość: doradca Kota nie ma myszy harcują:) IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 21:07
          Oj nie przesadzaj. Jaka tam z Niego kobieta. Znowu założył kobiecy biustonosz
          i mu się płcie pojordoliły.
        • Gość: ela Re: Kota nie ma myszy harcują:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 21:10
          nie, lotniskowcem.
          dobrze sie czujesz?
      • Gość: doradca Kota nie ma myszy harcują:) IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 21:02
        O znowu Ela straciła swojego przyjaciela.
        • Gość: ela Re: Kota nie ma myszy harcują:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 21:12
          z takimi tekstami niepredko bedziesz mial szanse by go zastapic
          • Gość: doradca Kota nie ma myszy harcują:) IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 21:17
            Nawet o tym nie pomyslalem, bo wiesz ja myslacy inaczej jestem.
      • Gość: biaman-easy rider odbezpieczając browniga IP: *.biaman.pl 06.01.04, 21:28
        "99 proc. z nas"? Ilu was jest? Pytam na wszelki wypadek, bo własnie
        odbezpieczam browninga i chcę wiedzieć, ilu naboi będę potrzebował.
        • Gość: ela Re: odbezpieczając browniga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 21:31
          jak juz sie zdecydujesz czy odbezpieczasz browniga czy tez browninga to zglos
          sie do pana specjalisty, powinien cos przepisac na glowke
          • Gość: twój wróg odbezpieczając browniga 2 IP: *.biaman.pl 06.01.04, 21:34
            skąd pomysł, że byłem niezdecydowany? Jeśli masz kłopoty z czytaniem, włóż
            okulary i przeczytaj tytuł mojego posta jeszcze raz. Albo pójdź do doktora,
            niech powtórzy lobotomię.
            • Gość: ela Re: odbezpieczając browniga 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 21:38
              miales szanse chlopcze na inteligentne wybrniecie z bledu.
              zawiodlam sie, zegnam
      • Gość: posępny mściciel p.s. w rytmie czaczy IP: *.biaman.pl 06.01.04, 21:30
        Zaorać, ach! zaorać to SLD!

        p.s. Kto jeszcze nie lubi grafomańskich nicków?
    • basia.basia Re: Kota nie ma myszy harcują:) 07.01.04, 15:26
      z dzisiejszego ŻW:

      Rokita: Premier przed Trybunał Stanu

      Sensacje w książce członka sejmowej komisji śledczej

      Leszek Miller powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za niepowiadomienie
      prokuratury o sprawie Rywina - uważa Jan Rokita, poseł Platformy
      Obywatelskiej. Zapowiada to w książce, która już za kilka tygodni pojawi się w
      księgarniach.

      O "Alfabecie Rokity", wywiadzie-rzece przeprowadzonym przez
      dziennikarzy "Newsweeka" Piotra Zarembę i Michała Karnowskiego mówią już
      wszyscy politycy. Jan Rokita ujawnia w nim oceny ludzi zamieszanych w aferę
      Rywina. - Zapowiada m.in. wniosek o postawienie premiera przed Trybunałem
      Stanu. Chce, by taka konkluzja znalazła się w raporcie komisji śledczej - mówi
      Piotr Zaremba, współautor wywiadu.

      Rokita nie szczędzi ostrych słów politykom. O Leszku Millerze mówi: "Wytworzył
      społeczną agresję, która zakończyła się walną bitwą. W następstwie tej bitwy
      zdobył wszystko. Nie tylko podbił wrogie państwo, spalił tabory, ale sprzedał
      żony i dzieci wroga w niewolę". Jego zdaniem, w ostatnich miesiącach szef
      rządu wyraźnie traci rezon. "Jest smutniejszy. Porzucił na przykład żarty
      nawiązujące do seksu. Przybiera melancholijny wyraz twarzy. A po katastrofie 4
      grudnia widać, że cierpi. Myślę, że Miller czuje się jak gracz, który za
      chwilę musi wyjść z kasyna bez domu, żony i butów. Poznał, że gra może jednak
      dotknąć sfery egzystencji. Gdzieś jest granica, za którą czeka ruina".

      Z kolei o prezydencie pisze: "W bitwie z Millerem jego tabory zostały
      rozgromione, zanim na dobre przystąpiły do walki. (...) Budzi społeczną
      sympatię, a jednak coraz mniej się z nim liczą".

      Autorzy rozmowy zapewniają jednak, że nie przez cały czas jest aż tak ostro. -
      Jedna trzecia książki to "Rokita prywatny", który opowiada o gotowaniu,
      podróżach, żonie i córce - mówi Piotr Zaremba.

      Nawet w sprawie Rywina, obok poważnych refleksji, nie brak anegdotycznych
      komentarzy dotyczących przesłuchiwanych osób.

      7.01.2004 r.
      • basia.basia Re: Kota nie ma myszy harcują:) 08.01.04, 00:40
        Odbyło się dzisiaj supertajne (nic nie przeciekło) spotkanie
        Miller - Kwaśniewski. W szpitalu. Nikt nic nie wie:(

        Można tylko domniemać, że wobec wyciągniętego kwitu (list
        Huszczy) prezydent przestanie doradzać premierowi by sobie
        ulżył w pracy i zwolnił jeden stołek:)
        • goniacy.pielegniarz Re: Kota nie ma myszy harcują:) 08.01.04, 00:43
          basia.basia napisała:

          > Odbyło się dzisiaj supertajne (nic nie przeciekło) spotkanie
          > Miller - Kwaśniewski. W szpitalu. Nikt nic nie wie:(
          >
          > Można tylko domniemać, że wobec wyciągniętego kwitu (list
          > Huszczy) prezydent przestanie doradzać premierowi by sobie
          > ulżył w pracy i zwolnił jeden stołek:)

          Ja słyszałem o dwóch wersjach wyciągnięcia kwitu. Jedna jest taka, że trafił on
          do Rzepy od samego Huszczy, czy też ludzi Millera (ale nie wiem, co by to miało
          na celu) oraz że to duży pałac wyrzucił.
          • goniacy.pielegniarz p.s. 08.01.04, 00:48
            Ja myślę, że to jednak nie Huszcza. To byłby taki pusty gest, a może nawet
            wręcz przeciwnie. Przecież musiał się spodziewać, że gdy puści ten list do
            mediów, to media znowu zaczną wypominać jego "osiągnięcia". Szkodziłby więc sam
            sobie. Ale komu szkodzi majstrowanie przy Huszczy? Chyba otoczeniu Millera.
            • rolotomasi Re: Kota nie ma ? 08.01.04, 00:59
              I kot jest i myszy harcują
              A forumowicze Nowy Rok kują.
            • basia.basia Re: p.s. 08.01.04, 00:59
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > Ja myślę, że to jednak nie Huszcza. To byłby taki pusty gest, a może nawet
              > wręcz przeciwnie. Przecież musiał się spodziewać, że gdy puści ten list do
              > mediów, to media znowu zaczną wypominać jego "osiągnięcia". Szkodziłby więc
              sam
              >
              > sobie. Ale komu szkodzi majstrowanie przy Huszczy? Chyba otoczeniu Millera.

              Huszcza robił interesy (był kasjerem lewicy) kiedy szefem SdRP był Kwach
              i to on był jego pracodawcą. Pieniądze (po pzpr) rozpłynęły się we mgle.
              Tak oni twierdzą ale to pzrecież nie prawda, bo nic w przyrodzie nie ginie:)
              No i włos mu wtedy nie spadł z głowy temu Huszczy. Bo to jest pewnie tak,
              że to nie Kwach się obłowił i serce go boil do dziś:)
              • goniacy.pielegniarz Re: p.s. 08.01.04, 01:09
                basia.basia napisała:


                > Huszcza robił interesy (był kasjerem lewicy) kiedy szefem SdRP był Kwach
                > i to on był jego pracodawcą. Pieniądze (po pzpr) rozpłynęły się we mgle.
                > Tak oni twierdzą ale to pzrecież nie prawda, bo nic w przyrodzie nie ginie:)
                > No i włos mu wtedy nie spadł z głowy temu Huszczy. Bo to jest pewnie tak,
                > że to nie Kwach się obłowił i serce go boil do dziś:)


                Ale Kwach się od niego odciął i udaje świętoszka. Komu więc zależy, żeby było
                głośno wokół Huszczy? Ostanio była relacja z imprezy i spis osób, które tam
                były. I napisanie tego listu to sprawa drugorzędna, bo to mógł zrobić sam
                Huszcza. Tutaj chodzi o to, kto ten list podrzucił Rzepie. Bo teraz mamy
                oburzenie człowieka, który jest oskarżany o machloje finansowe i to nie przez
                przeciwników politycznych, a przez byłych kolegów partyjnych, a tam wierność i
                jedność to podstawa była przecież. Tutaj chodzi o to, że się o nim mówi, a ten,
                kto dał ten list, wiedział, że będą od razu przypominane niejasne sprawy z
                przeszłości, które Kwaśniewski krytykował. Przypomnij sobie, kto był na
                imprezie. Ludzie Millera przecież.
          • basia.basia Re: Kota nie ma myszy harcują:) 08.01.04, 00:55
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > Odbyło się dzisiaj supertajne (nic nie przeciekło) spotkanie
            > > Miller - Kwaśniewski. W szpitalu. Nikt nic nie wie:(
            > >
            > > Można tylko domniemać, że wobec wyciągniętego kwitu (list
            > > Huszczy) prezydent przestanie doradzać premierowi by sobie
            > > ulżył w pracy i zwolnił jeden stołek:)
            >
            > Ja słyszałem o dwóch wersjach wyciągnięcia kwitu. Jedna jest taka, że trafił
            on
            >
            > do Rzepy od samego Huszczy, czy też ludzi Millera (ale nie wiem, co by to
            miało
            >
            > na celu)

            No jak to? Prezydent się uaktywnił w tych dniach i sieje zamęt
            gadając publicznie, że Miller nie podoła premierowaniu i przewodzeniu
            sld! Jestem pewna, że jutro oznajmi, że Miller to twardy facet i da sobie
            ze wszystkim radę śpiewająco:) Wystarczyło, że listem pomachali Kwachowi
            przed nosem.

            > oraz że to duży pałac wyrzucił.

            Czytałam, że list pałac otrzymał 15. grudnia. Wypłynął dzisiaj.
            Myślę, że Huszcza został zachęcony do wysłania listu tej treści.
            No a jaki interes miałby pałac, żeby się kompromitować czymś
            takim?
            Słuchałam dzisiaj Wiadomości i Urban powiedział, że ten list
            to było przypomnienie dla Kwacha, że w sitwie obowiązuje sitwowa
            moralność - dosłownie tak. Stary złośliwy Urban:)
            • iza.bella.iza O Huszczy w TVP 08.01.04, 01:21
              Skutek opublikowania listu Huszczy był taki, że Wiadomości zrobiły o nim duży
              materiał i to raczej nieprzychylny. Rolicki powiedział m.in., że gdyby Huszcza
              rzeczywiście miał "papiery" na Kwaśniewskich, to by je pokazał, a nie mówił, że
              je ma. Uraban poparł opinię prezydenta nt. byłego kolegi. Ostatnie posunięcia
              samego Kwacha świadczą, że on Huszczy się nie boi. Może jednak Miller osłabł w
              walce z dużym pałacem, a wczorajsze mocne wystąpienie to tzw. "ostatnie podrygi
              zdychającej ostrygi"?

              EPITAFIUM

              Tutaj leży Wiesio Huszcza,
              Co na Kwacha nas podpuszczał,
              Za daleko się wypuszczał,
              No i teraz pies go oszcza.
              • ayran Re: O Huszczy w TVP 08.01.04, 09:03
                iza.bella.iza napisała:

                > Ostatnie posunięcia
                > samego Kwacha świadczą, że on Huszczy się nie boi. Może jednak Miller osłabł
                w
                > walce z dużym pałacem, a wczorajsze mocne wystąpienie to tzw. "ostatnie
                podrygi
                >
                > zdychającej ostrygi"?

                Myślę, że jest gorzej. Kwaśniewski doszedł do (słusznego zapewne) wniosku, że
                to, co ma na niego Huszcza, dziś mu nie zaszkodzi. Gdyby to było w kampanii
                wyborczej, to może. Innymi słowy - papiery na Kwacha są, ale tzw. opinia
                publiczna się nimi aż tak bardzo nie przejmie.


                Ay.
      • Gość: t1s Re: Kota nie ma myszy harcują:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.04, 14:59
        Szykuje się książka kucharska:). Będzie o gotowaniu, a i polityka obficie
        podlana sosem. Patetyczno-egzystencjonalnym; "melancholijny wyraz
        twarzy", "granica, za którą czeka ruina". Ho, ho, jeszcze Łybacka to przeczyta
        i pytania o Millera na maturach się znajdą:).
        A i we mnie to się gotuje:) jak członkowie komisji (chyba nie tylko Rokita)
        zabierają się teraz hurtem za smażenie książek.


        Pozdrawiam
        • basia.basia Re: Kota nie ma myszy harcują:) 08.01.04, 15:39
          > A i we mnie to się gotuje:)

          Co się gotuje? Też coś piszesz?

          jak członkowie komisji (chyba nie tylko Rokita)

          Ziobro jak coś wysmaży to na pewno niestrawności
          będzie można dostać a jako antidotum można będzie
          przeczytać Lwa Andowskiego to i torsje gotowe:)

          > zabierają się teraz hurtem za smażenie książek.
          >

          Rokicią książkę to chętnie przeczytam:)
          >
          > Pozdrawiam

          Częściej pozdrawiaj sekretarzu:)

          Pozdrawiam:)

          ps
          A co do stylu Rokity to w ostatnim Wprost
          są cytaty a mnie najbardziej podoba się taki:
          "Facet, którego miałem ochotę ostatnio zdzielić,
          jeszcze rządzi Polską".
          Słyszałam na własne uszy jak to w tv wygłaszał,
          zacierając przy tym pięści:) No i jak go nie lubić?:)
          • Gość: t1s Re: Kota nie ma myszy harcują:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.04, 16:19

            basia.basia napisała:

            > > A i we mnie to się gotuje:)
            >
            > Co się gotuje? Też coś piszesz?

            Krew. Jeszcze nie piszę ale może, kiedyś jakąś książkę kucharską wydam w
            Transylwanii:).

            > jak członkowie komisji (chyba nie tylko Rokita)
            >
            > Ziobro jak coś wysmaży to na pewno niestrawności
            > będzie można dostać a jako antidotum można będzie
            > przeczytać Lwa Andowskiego to i torsje gotowe:)

            :)
            Dobrze, że nic nie piłem, bo bym się ze śmiechu albo zachlapał, albo utopił.


            > > zabierają się teraz hurtem za smażenie książek.
            > >
            >
            > Rokicią książkę to chętnie przeczytam:)
            > >
            > > Pozdrawiam
            >
            > Częściej pozdrawiaj sekretarzu:)

            OK:)


            > Pozdrawiam:)
            >
            > ps
            > A co do stylu Rokity to w ostatnim Wprost
            > są cytaty a mnie najbardziej podoba się taki:
            > "Facet, którego miałem ochotę ostatnio zdzielić,
            > jeszcze rządzi Polską".
            > Słyszałam na własne uszy jak to w tv wygłaszał,
            > zacierając przy tym pięści:) No i jak go nie lubić?:)

            Lubię go, lubię:) ale ostatnio podpadł mi z tym ostentacyjnym ogłaszaniem, że
            oddadzą trzynastki. Tuż przed świętami. Choć nie cierpię zgadzać się z
            lewusami, to Celiński dobrze to określił.



    • here.tyk Marian kraj zdesolidaryzował, Miler zdekomunizuje 08.01.04, 08:46
      co nam, sierotom, pozostanie?
      • basia.basia Re: Marian kraj zdesolidaryzował, Miler zdekomuni 08.01.04, 11:20
        here.tyk napisał:

        > co nam, sierotom, pozostanie?

        Normalność:)
        • here.tyk Re: Marian kraj zdesolidaryzował, Miler zdekomuni 08.01.04, 12:17
          Normalność czyja?
          Liberałów, faszystów, furmanów czy ministrantów?
          Są jeszcze jakieś inne partie?
    • basia.basia Re: Kota nie ma myszy harcują:) 17.01.04, 13:59
      Podglądają nas:)

      rzepa, 17.01.04

      Harce z ograniczonym skutkiem

      Gdy kota nie ma, myszy harcują. A w SLD harcują, aż furczy, choć w tym
      przypadku myszy rozpoczęły harce, zanim jeszcze kot zniknął. Od prawie sześciu
      tygodni Leszek Miller próbuje rządzić państwem i partią ze szpitalnego łóżka.
      Ale raczej administruje, niż rządzi. Realna władza nie polega tylko na
      składaniu podpisów na stertach dokumentów. Realna władza to działanie,
      trzymanie ręki na pulsie, chuchanie na zimne i studzenie tam, gdzie gorąco.
      Realna władza to podejmowanie kontrowersyjnych często decyzji. Podejmowanie
      jakichkolwiek decyzji. A z tym szef rządu i szef SLD miał problemy jeszcze
      przed wypadkiem.

      Pobyt premiera w szpitalu mógł, i tak wydawało się na początku, wzmocnić jego
      zachwianą pozycję i odbudować poparcie i dla rządu, i dla SLD. Gdy Leszek
      Miller z wykrzywioną cierpieniem twarzą bronił polskich interesów w Brukseli,
      cała Polska trzymała za niego kciuki. Ale echa tego sukcesu już dawno ucichły.
      Realne problemy Polaków, którzy nie mogą dostać się do lekarza i zrobić
      zwykłego zastrzyku, przesłoniły ważne, choć odległe, a nawet nie do końca
      zrozumiałe problemy z ważeniem europejskich głosów.

      Premier w szpitalu mógł być znakomicie poinformowany o tym, co się dzieje, ale
      został pozbawiony tego, co dla polityka najważniejsze. Słuchu. Odcięty od
      ludzi stracił wyczucie. Zniecierpliwieni działacze mają dość partii bez
      lidera. Nawet łódzkie myszy mają dość spadających sondaży i braku realizacji
      wyborczego programu. Mają dość kolejnych afer, w które zamieszani są politycy
      Sojuszu. Ciekawe, czy akcja łódzkich działaczy zachęci millerowską opozycję do
      pokazania pazurów.

      W przyszłym tygodniu dzień po dniu premier i jego najbardziej zaufani ludzie
      spróbują wprowadzić w życie wypracowany w szpitalu plan nowego otwarcia.
      Zmiany w klubie parlamentarnym, większa lub mniejsza rekonstrukcja rządu,
      przyjęcie planu Hausnera. Ozdrowiały premier ma z nowym impetem wkroczyć na
      scenę polityczną. Czy to wystarczy? Raczej wątpliwe. Wystarczy spojrzeć na
      szumnie zapowiadaną weryfikację partyjnych szeregów. Nie dość, że niemal co
      dzień słychać o kolejnych aferach w oczyszczonych już szeregach, to i szeregi
      stopniały niemal o połowę. Jeśli więc kolejne wielkie otwarcie zakończy się
      tak jak weryfikacja, to ani premier, ani rząd, ani SLD nie mają co marzyć o
      wzroście notowań. I mimo powrotu kota, myszy będą dalej harcować. Coraz
      głośniej.

      Katarzyna Kolenda-Zaleska
      • Gość: Wiktor Włamywacz Kolenda furczy i falsyfikuje IP: *.biaman.pl 17.01.04, 14:12
        No, czyli na pewno KK to nie Kolenda-Zaleska. KK nie sciągałaby od innych
        (chyba że ode mnie :)).
        Nieładnie, pani Kolendo.
      • goniacy.pielegniarz Re: Kota nie ma myszy harcują:) 17.01.04, 14:20
        Ta ko końcówka sprawia wrażenie, jakby ten tekst był skierowany do naszego
        wątku. Czy KKZ naprawdę napisałaby z myślą o nas? Skoro napisała maila do
        Maćka, to może i do nas za pomocą Rzepy napisała :)
      • Gość: Specjalista Re: Kota nie ma myszy harcują:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 14:22
        Kasia pomyliła kolędowanie z trzymaniem władzy.
        Co na to Grzegoż?
        • Gość: Wiktor Wymiatacz Re: Kota nie ma myszy harcują:) IP: *.biaman.pl 17.01.04, 14:26
          :)
          • Gość: Specjalista Re: Kota nie ma myszy harcują:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 14:36
            a co ja mam z tego ?
            :(
    • basia.basia Hej KKZ:) 17.01.04, 14:50
      Jak już nas tu podglądasz, to się czasem odezwij
      i poharcuj z nami:) i nie zrażaj się jedynym
      harcownikiem, słynnym ortografem zresztą.
      I nie będziemy się domagać, żebyś nam odpalała
      działkę:)
      • goniacy.pielegniarz Re: Hej KKZ:) 17.01.04, 14:57
        basia.basia napisała:

        > Jak już nas tu podglądasz, to się czasem odezwij
        > i poharcuj z nami:) i nie zrażaj się jedynym
        > harcownikiem, słynnym ortografem zresztą.

        Ówaga, sprawdzam ortografa :)

        > I nie będziemy się domagać, żebyś nam odpalała
        > działkę:)


        Mów za siebie :)
        • basia.basia Re: Hej KKZ:) 17.01.04, 15:02
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > basia.basia napisała:
          >
          > > Jak już nas tu podglądasz, to się czasem odezwij
          > > i poharcuj z nami:) i nie zrażaj się jedynym
          > > harcownikiem, słynnym ortografem zresztą.
          >
          > Ówaga, sprawdzam ortografa :)
          >
          > > I nie będziemy się domagać, żebyś nam odpalała
          > > działkę:)
          >
          >
          > Mów za siebie :)

          Ninieszym oswiadczam rze powodzi mnie
          sie klawo i nie hce tfojej wierszufki.
          • Gość: Poeta Re: Hej KKZ:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 15:10
            braffo braffo zakrzykła ..........
            pzdr
            Kolenda z Krakowa i z Rodziną
          • Gość: Wiktor W. Ówaga do Basi - o zasadah IP: *.biaman.pl 17.01.04, 15:15
            Ja myslę, Baśka, że powinnaś jednak domagać się od Kolendy jakiejs działki, bo
            to jednak Ty pierwsza uzyłaś starego jak świat przysłowia, a ona je za Tobą
            bezczelnie powtórzyła. Przecież jej płaci już TVN, Rzepa, Platforma
            Obywatelska, masoni i Bóg wie kto jeszcze, to czemu ta kobieta ma jeszcze
            okrajać Ciebie z pomysłów? I to za frico.

            P.S. Podobała Ci się opowiastka o jeżyku?
            • Gość: WW dwa i trzy - do byby (BB) IP: *.biaman.pl 17.01.04, 15:17
              p.s. 2 Powinno być: „ńńeiszym”

              p.s. 3 wcale nie jestem jedynym harcownikiem. Zapomniałaś o Waniek.
            • Gość: Oburzona Re: Ówaga do Basi - o zasadah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 15:17
              Gość portalu: Wiktor W. napisał(a):

              Przecież jej płaci już TVN, Rzepa, Platforma
              > Obywatelska, masoni i Bóg wie kto jeszcze, to czemu ta kobieta ma jeszcze
              > okrajać Ciebie z pomysłów? I to za frico.
              >


              Oj, pardon!!
              od Rokity J.M. nie biorę!
              • Gość: WW niech Ci bendzie IP: *.biaman.pl 17.01.04, 15:19


                Oj, pardon!!
                od Rokity J.M. nie biorę!

                No dobrze, Boga pomińmy, ale cała reszta - zgadza się.
              • goniacy.pielegniarz Re: Ówaga do Basi - o zasadah 17.01.04, 15:22
                Gość portalu: Oburzona napisał(a):


                > Oj, pardon!!
                > od Rokity J.M. nie biorę!

                Podążając za tropem, jaki wskazał pewien klasyk, powinno być:
                "Od Jana Marii Rokity, posła na Sejm Rzeczpospolitej, nie biorę!"
                • Gość: WW Re: Ówaga do Basi - o zasadah IP: *.biaman.pl 17.01.04, 15:23
                  czy ten klasyk to Wunderbar lub w podobie?
                  • goniacy.pielegniarz Re: Ówaga do Basi - o zasadah 17.01.04, 15:25
                    Gość portalu: WW napisał(a):

                    > czy ten klasyk to Wunderbar lub w podobie?

                    Nie, ten klasyk to Adam Biały.
                    • Gość: Rozważna Re: Ówaga do Basi - o zasadah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 15:36
                      goniacy.pielegniarz napisał:

                      > Gość portalu: WW napisał(a):
                      >
                      > > czy ten klasyk to Wunderbar lub w podobie?
                      >
                      > Nie, ten klasyk to Adam Biały.

                      Biały poetą był niezłym, nie politykiem.
                      Swoją drogą,Rokita zrobił swoje i teraz Vice - mężczyzni biorą sprawy w swoje
                      mocne dłonie.
                      :( rechot historii, Wałęsa go słyszał również.
Pełna wersja