antykorupcyjna ropozycja PiS

07.01.04, 13:01
W "tygodniku Solidarność", www.tygodniksolidarnosc.com/, znalazłem
artykuł "MŁot na korupcję" gdzie liderzy PiS proponuja (jesli dobrze
zrozumiałem) utworzenie spec grupy superuczciwych, "kilkuset gniewnych
ludzi", którzy tepiliby w Plsce korupcję. Mam troche inny pogląd na sprawę,
bo obawiam się, że nie ma dobrych kryteriów wyłonienia owych superuczciwych.
Wydaje mi sie, że lepsza byłaby inna droga. Poniższy tekst wziąłem z
dyskusji o tym artykule w Onecie. Ciekaw jestem Waszych opinii.

"Gdyby nie było społecznego przyzwolenia na korupcje, to by jej tez nie
było. Przciętny Polak oburza się na korupcje innego, ale sam zarówno bierze
jaki i daje. Często jest tak (spotkałem takie sytuacje osobiście), ze odmowa
wziątka traktowana jest jako zapowiedź "odmownego" załatwienia sprawy. A
kto dzis wierzy np. w normalne zapewnienie sobie pracy? To fikcja, pracę
sie "załatwia", zwykle swoim "pewnym" przecież ludziom. Nepotyzm kwitnie jak
kasztany w maju. To jest CHOROBA SPOŁECZEŃSTWA, a nie tylko polityków. Żadne
komisje sprawiedliwych, ani inne wynalazki nic tu nie pomogą. Trzeba
ograniczyć możliwości korumpowania poprzez wykorzystanie cech SPOŁECZEŃSTWA
JAKO CAŁOŚCI. Jedna z takich cech jest nasza "ogółna" wrazliwość na korupcję
u innych. A można to wykorzystać gwarantując maksymalnie dużą JAWNOŚĆ zycia
publicznego. Dzis byle złodziej czy oszust chowa się za Ustawę o Ochronie
Danych Osobowych i nic mu nie zrobisz. Urzędy i instytucje też nie mają
prawnego obowięzku upubliczniania swoich decyzji, jesli majś to robia to na
swoja ręke i trzeba znać dziedzinę zycia, aby do tego dotrzeć. Moim zdaniem
należąłoby stworzyć jakiś CENTRALNY REJESTR INFORMACJI PUBLICZNEJ,
zawierający WSZYSTKIE dane uznane za jawne. Proponują zacząć od spraw
najprostszych. Zamówień publicznych i danych o tzw. grantach w nauce oraz
danych osobowych ludzi, którzy z racji posiadania stosownych kwalifikacji
czerpią określone profity. Myślę tu np o zajmujących wszystkie
stanowiska "niepolityczne" oraz pracownikach nauki i szkolnictwa wyższego,
którzy winni legitymować się tzw dorobkiem naukowym. Zdarza się bowiem, że
uzyskany w uczelni partyjnej dyplom jest np przepustką do zajmowania
wysokiego stanowiska, gdzie zapadaj a ważne decyzje albo stanowiska
profesora czy doradcy i czerpania z tego tytułu sporych, a niezasłuzonych
dochodów. Taki "profesor" czy "doradca", a juz nie daj Boże decydent,
potrafi narobić znacznie wiecej szkody niż przypadkowo wziety facet z ulicy.
BEZ JAWNOŚĆI Z KORUPCJĄ WALCZYĆ SIĘ NIE DA."
    • moje.trzy.grosze Re: antykorupcyjna ropozycja PiS 07.01.04, 14:52
      To też z Onetu, ale z dyskusji nad artykułem o huszczy i jego liscie do
      Kwasniewskiego
      "Do cholery, kto wybrał tą bandę- Mohikanie??!!

      Gdzie są teraz te ciasne czszki, które przed ostatnimi wyborami mówiły o
      profesjom=naliźmie i porządku za rządów SLD. Przez takich debilów nawet moje
      dzieci nie będą żyły w normalnym kraju. "

      Podejrzewam, ze gdyby było we własciwym czasie i miejscu więcej OBLIGATORYJNEJ
      jawnosci, byłoby takich pytań mniej. Wybieramy polityków zbyt mało o nich
      wiedząc. i za to płacimy.




      • Gość: Wielokropek I bardzo dobrze ze zaczynaja cos robic. IP: *.proxy.aol.com 07.01.04, 17:02
        Link podany nie dziala
        Nie przesadzjmy, ze sie z gory nie powiedzie.
        Zawsze mozna z kazdej proby wyciagnac nauki i udoskonalic sposob- ale niech cos
        robia, niech banda skorumpowanych decydentow, czuje nad soba kontrole.
        Dopoki odpowiedzialnoscia za bezprawne decyzje nie beda obciazeni sami decydenci
        to bedzie tak jak jest pokolenia cale.
        Sad ze wzgledu na zla sytuacje finasowa kraju przydzieli odszkodowanie, albo nie
        a jeszcze skasuje duzy procent od zadanej kwoty odszkodowania. Stracisz
        nerwy,lata a korupcja dalej sie bedzie szerzyc.
        Zreszta w Polsce nie ma sie do kogo zwrocic , jezeli jestes poszkodowany przez
        funkcjonariuszy panstwowych, sad i prokuratura ma ten sam problem- tez sa
        skorumpowane i tworzy sie kasta ludzi nietykalnych
        Trudno jest tu obciazac narod, ktory zostal przez tyle lat zmuszony do
        zdobywania doslownie wszystkiego po znajomosci, za lapowki.
        Dopoki petent bedzie zalatwial jakas sprawe osobiscie z "inspektorem"
        bedzie to zawsze stwarzac mozliwosc wreczenia lapowki za przyspieszenie sprawy
        itp.
        Decyzje powinny byc podejmowane / tylko zgodnie z prawem i z podaniem podstawy
        prawnej / bez kontaku osobistego.
        Utworzylo sie tez wolne stowrzyszenie www.stopkorupcji.org. zrzesza mlodych
        ludzi, ktorzy chca dla swoich dzieci lepsza przyszlosc. Tworza sie we
        wszystkich regionach kraju i dobrze zycze im powodzenia.

        • moje.trzy.grosze Re: I bardzo dobrze ze zaczynaja cos robic. 07.01.04, 17:51
          Ja też sie cieszę, że takie stowarzyszenia istnieją, ale nie widzę żadnych
          propozycji działań systemowych. Nawet jak sie uzbiera tych "kilkuset
          wspaniałych" to nie wiadomo jak długo wspaniałymi będą. Pomijam tu pokusy,
          którym moga ulec, ale warto pamietać, że łatwo jest każdemu uszyć buty. Zdjąc
          takie buty to sprawa znacznie trudniejsza. Stąd moje obawy o sensownośc tej
          prpozycji. Chyba jednak lepiej byłoby ujawnić wszystko co sie da ujawnić.
          • moje.trzy.grosze Re: I bardzo dobrze ze zaczynaja cos robic. 07.01.04, 18:00
            Nie wiem dlaczego nie dzaiła, to jest ten adres, ktory dostajesz z Onetu. Na
            pewno działa ten link

            kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1145804&KAT=239
            warto przeczytac ten artykuł, bo nie wiem czy nie narobi wiecej złego niz
            dobrego.
            • Gość: Wielokropek Re: I bardzo dobrze ze zaczynaja cos robic. IP: *.proxy.aol.com 07.01.04, 22:52
              to co pisza to jest na wyzszym szczeblu i wieksze afery. Ja mysle o tych
              odwaznych dzialajacych w terenie.
              Terenowa korupcja jest tez trudna do wytepiania.W nieduzym miescie sa
              powiazania rodzinne w urzedach, uklady, ukladziki, koneksje. Zawsze ktos komus
              cos zalatwial, dla kogos mataczyl i sa to dozgonne dlugi wdziecznosci. Te
              uklady sa nie do rozbicia.
              Zawsze byla wojna pokoleniowa. Teraz nabiera to glebszego znaczenia - bo jest
              walka o przetrwanie. A lata uciekaja. Trudno mlodym w kraju zaakceptowac
              sytuacje polityczna i brak perspektyw.
              To moze byc napedowa sytuacja do dzialan. Ktore to juz stracone pokolenie w
              Polsce zastanawia sie jak dlugo jeszcze?
              Powolanie stowarzyszen walki z korupcja na terenie miast, kraju moze miec
              przyszlosc, trzeba zaczac. Nieraz ludzie nie chca zglosic od razu do
              prokuratury istotnych nieprawidlowosci ale beda miec wiecej odwagi rozmawiajac
              z kims na innym gruncie a zareczam Ci ludzie duzo wiedza. Komu cos nagle sie z
              niczego pobudowalo - kto zmienil rower na dobry samochod nie pracujac albo
              bedac na rencie.
              Operacje policji polegajace na wylapywaniu przestepcow poprzez sytuacje przez
              nich prowokowane sa stosowane bardzo czesto za granica i sa skuteczne, czy ktos
              wezmie lapowke, handluje narkotykami i tp.
              Nie widze w tm nic zlego. Od czegos trzeba zaczac i usprawniac. Ze odpadnie
              duzo ludzi, beda nastepni. Na pewno wspolpracuja z prawnikami i jezeli sprawa
              nosi znamiona przestepstwa moze byc skierowana do prokuratury.
              To mnie cieszy, bo niektorzy zaczna sie wreszcie bac. Nie myslisz ze to ma sens?

              • moje.trzy.grosze Re: I bardzo dobrze ze zaczynaja cos robic. 08.01.04, 13:07
                Z tą korupcja w terenie to masz niestety 100% racji. Dowcip polega jednak na
                tym, że na ile ja znam życie, to w takich stowarzyszeniach bardzo szybko
                czołowe miejsca zjma własnie ludzie skorumpowani, którzy bedą walczyc o
                zachowanie swego status quo. W terenie zwykle radio, prasa i ninne media sa
                opanowane przez sitwy. Urzędy oczywiscie też. Nie wierze w możliwość
                zorganizowania się normalnych ludzi bo sa zastraszeni i nie ufaja juz chyba
                nikomu. Wymuszona systemowo jawność wydaje sie być warunkiem sine qua non
                jakiejkolwiek walki z korupcją. Równiez ta najtrudniejszą do zwalczenia - w
                terenie. Pozdrowienia.
                • gula.gula A jak przełamać "polskie piekło"? 09.01.04, 11:07
                  To jest pytanie. Choćby jakiś Kowalski był uczciwy jak Chrystus, to nasza
                  polska zawiść natychmiast zrobi z niego oszusta, a SLD dowskie media zaraz w
                  tym pomogą. I jak tu zacząć?
                  • moje.trzy.grosze Re: A jak przełamać "polskie piekło"? 09.01.04, 11:32
                    Z portalu GW dziś

                    (PAP) 09-01-2004, ostatnia aktualizacja 09-01-2004 10:43

                    9.1.Warszawa (PAP) - Sejm powołał w piątek komisję nadzwyczajną, która ma
                    rozpatrzyć rządowy projekt ustawy o działalności lobbingowej

                    W skład komisji weszło 17 posłów, m.in. Andrzej Celiński (SLD), Janusz
                    Wojciechowski (PSL), Janusz Dobrosz (LPR), Ludwik Dorn (PiS), Wiesław
                    Kaczmarek (SLD) oraz Wanda Łyżwińska (Samoobrona)

                    Rządowy projekt zakłada m.in. utworzenie rejestru lobbystów, odnotowywanie
                    przypadków lobbowania i ujawnianie ich w Biuletynie Informacji Publicznej.
                    Nakłada też na urzędników i polityków obowiązek informowania przełożonych o
                    próbach lobbowania

                    Zgodnie z projektem, warunkiem rozpoczęcia działalności lobbingowej będzie
                    uzyskanie wpisu do rejestru podmiotów zajmujących się tą działalnością.
                    Rejestr ma być jawny, a korzystanie z zawartych w nim informacji bezpłatne.
                    Kara za niezarejestrowanie się ma wynosić od 3 tys. do 25 tys. zł. (PAP)
                    as/par/ itm/

                    To chyba tez jedna z takich grup "gniewnych i sprawiedliwych". Jakich
                    oczekujecie efektów.
                  • Gość: lolo prosta odpowiedź IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.01.04, 16:29

                    Odpowiedź jest prosta - każdy powinien uczciwie robić to, co do niego należy, a
                    gdy widzi koło siebie przypadki zachowań nielegalnych a przynajmniej
                    nieetycznych - odpowiednio reagować, a nie udawać, że się nie widzi. To nie
                    jest panaceum (bo nie wszystko od nas zależy), ale gdyby zastosować taki "plan
                    minimum" to już to będzie 3/4 sukcesu.
                    • ciezki.frajer Re: prosta odpowiedź i skutek prosty 09.01.04, 18:13
                      Gość portalu: lolo napisał(a):

                      >
                      > Odpowiedź jest prosta - każdy powinien uczciwie robić to, co do niego
                      należy, a
                      >
                      > gdy widzi koło siebie przypadki zachowań nielegalnych a przynajmniej
                      > nieetycznych - odpowiednio reagować, a nie udawać, że się nie widzi. To nie
                      > jest panaceum (bo nie wszystko od nas zależy), ale gdyby zastosować
                      taki "plan
                      > minimum" to już to będzie 3/4 sukcesu.

                      Ja tak zrobiłem. Wskazałem pracodawcy (zgodnie z przepisami i ogólnie
                      obowiazującym prawem) złodziei i oszustów. W nagrode wyleciałem z pracy i
                      zostałem jeszcze przez pracodawce okradziony. To chyba nie 3/4, ale juz cały
                      sukces?
                      • Gość: lolo Re: prosta odpowiedź i skutek prosty IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 10.01.04, 12:43
                        ciezki.frajer napisał:

                        > Gość portalu: lolo napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > Odpowiedź jest prosta - każdy powinien uczciwie robić to, co do niego
                        > należy, a
                        > >
                        > > gdy widzi koło siebie przypadki zachowań nielegalnych a przynajmniej
                        > > nieetycznych - odpowiednio reagować, a nie udawać, że się nie widzi. To ni
                        > e
                        > > jest panaceum (bo nie wszystko od nas zależy), ale gdyby zastosować
                        > taki "plan
                        > > minimum" to już to będzie 3/4 sukcesu.
                        >
                        > Ja tak zrobiłem. Wskazałem pracodawcy (zgodnie z przepisami i ogólnie
                        > obowiazującym prawem) złodziei i oszustów. W nagrode wyleciałem z pracy i
                        > zostałem jeszcze przez pracodawce okradziony. To chyba nie 3/4, ale juz cały
                        > sukces?

                        Napisałem: "odpowiednio" reagować.
                        Mojej bliskiej osobie zdrazyła się trochę podobna "przygoda". Współczuję. Co do
                        meritum - zdania nie zmianiam - robić to, co REALNE.
    • Gość: tez cnotliwy :) Poseł PiS T.Cymański :)))) IP: *.multicon.pl 09.01.04, 16:25
      Czemuż to od niedawna Zarząd Regionu Pomorskiego PiS oraz biuro poselskie
      T.Cymańskiego mieści sie w gdańskiej kamieniczce , na ul Długi Targ 39/40
      uzytkowanej przez Pomorską Izbę Przemyslowo-Handlową ?
      Na jednym piętrze pomorscy biznesmeni a na drugim nieskalani członkowie PiS-u.....
      He , he !
      PS.
      Poseł Cymański coś tajniaczy sie z tym swoim biurem poselskim a na drzwiach
      pisze jak byk że to "Biuro poselskie T.Cymańskiego". Wstydzi sie , czy co ?
      orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/poselb4?OpenAgent&051
      • Gość: Wielokropek Proponuje latajace brygady oczyszczania z korupcj IP: *.proxy.aol.com 10.01.04, 22:35
        z korupcji .
        Osoby niezawiazane z terenem,dzialajace szybko i sprawnie, przekazujace sprawy
        do niezaleznej prokuratury na niezaleznym terenie, specjalnie powolane grupy
        prokuratorow.
        Na pewno znalezliby sie ludzie, ktorzy to potrafia i chca to zrobic.
        Jest tyle ludzi madrych, po studiach, bezrobotnych, szkoda, ze sie marnuja.
        Inaczej kraj utonie w bagnie.
        • Gość: Realista To już było IP: 213.25.29.* 14.01.04, 22:31

          To już było - w Chinach. Ci młodzi zdolni i nieskorumpowani nazywali się
          Hunwejbini.
    • Gość: Kafar NAIWNE ZLUDZENIA.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.04, 23:39

      Demokracja, ze względu na sposób selekcji organów przedstawicielskich ma
      wmontowaną w system korupcję. Korupcja, to niemożliwa do usunięcia część logiki
      demokracji. Można ją (korupcję) mniej lub bardziej ograniczać ale zlikwidować
      nie sposób. Unicestwilibyśmy samą demokrację!
      Skrajne przypadki korupcji mają m.in. miejsce w USA, gdzie określone sektory
      gospodarki kupują sobie prezydenta a on realizuje ich politykę w ramach
      wdzięczności za finansowanie kampanii i wybór. Tak jest teraz z cymbalem Bushem
      i kompleksem militarnym. Jak widać ma to wplyw na caly glob.
      U nas, ze świadomością proporcji, grasuje na styku biznesu i polityki obywatel
      Dr.Kulczyk - uosobienie korumpowania polityków.
      Nie ludźmy się zatem co do demokracji i możliwości zlikwidowania zachowań
      korupcyjnych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja