Jak to było z rozmową?

20.09.09, 14:33
Dotarł do tego jeden z amerykańskich portali. Banalna sprawa.

Zaanonsowali Tuskowi rozmowę z Obamą. Gdy uzyskano połączenie z
tamtej strony była Clintonowa, która zaczęła nawijać w imieniu
Obamy. Tusk ją jednak przeprosił i wyjaśnił, że wolałby z szefem i o
stosowniejszej porze, jak się zorientuje w sytuacji. Ot, i wszystko.

Po prostu, Amerykanie są praktyczni, Obama wziął na siebie Czechów,
Clinton Polaków, żeby szybciej było z głowy. A że przy okazji
zapomnieli o różnicach czasowych i kindersztubie, to nie od dzisiaj
znamy. To jest u nich constans.
    • scoutek Re: Jak to było z rozmową? 20.09.09, 16:01
      jesli tak to brawo Tusk
      • fredericus Re: Jak to było z rozmową? 20.09.09, 16:11
        scoutek napisała:

        > jesli tak to brawo Tusk


        Tak było na bank,haen spał pod łóżkiem Tuska kiedy zadzwonił telefon
        dlatego haen jest doskonale zorientowany.Aleś Ty naiwna jak dziecko.

        Jeżeli prezydent dzwoni do premiera Czech a nie do Tuska....to mówi Ci to coś?
        czy łykasz tylko strawę haena.
        • mariner4 Sypiasz z Tuskiem? 20.09.09, 16:13
          Skoro wiesz.
          m.
          • fredericus Re: Sypiasz z Tuskiem? 20.09.09, 16:16
            mariner4 napisał:

            > Skoro wiesz.
            > m.


            Ja nie,ale haen najwidoczniej tak,skoro jest tak doskonale zorientowany jak to
            było z tym telefonem.
        • scoutek Re: Jak to było z rozmową? 20.09.09, 16:14
          mowi mi cos
          zes slepy
          zauwazyles slowko "jesli" w moim zdaniu?
          • fredericus Re: Jak to było z rozmową? 20.09.09, 16:23
            scoutek napisała:

            > mowi mi cos
            > zes slepy
            > zauwazyles slowko "jesli" w moim zdaniu?


            Zauważyłem,ale zauważyłem też słówko brawo Tusk,w żadnym przypadku nawet bez
            słówka "jeśli" nie zasługuje na żadne brawa.
            To wstyd i kompromitacja Tuska,premierem nie jest się w określonych
            godzinach,bycie premierem to misja.

            Powtarzam jeżeli Obama woli zadzwonić do premiera Czech, to ma to swoją wymowę i
            tłumaczenie tego brakiem kindersztuby czy innymi
            idiotyzmami jest niepoważne.


            wymowę
            • scoutek Re: Jak to było z rozmową? 20.09.09, 16:32
              fredericus napisał:


              dalej nic nie zrozumiales? to sprobuje jak krowie na rowie
              JESLI tak bylo jak napisal Haen to brawo Tusk, ze poslales pania Clinton do diabla
              jasniej juz nie mozna
              • fredericus Re: Jak to było z rozmową? 20.09.09, 16:39
                scoutek napisała:

                > fredericus napisał:
                >
                >
                > dalej nic nie zrozumiales? to sprobuje jak krowie na rowie


                Daruj sobie te zgryźliwości....bez obrazy ale ja sądzę,że to Ty nadal nic nie
                rozumiesz.
                Pozostańmy przy swoich zdaniach.
              • haen1950 Re: Jak to było z rozmową? 20.09.09, 16:54
                Przemilczają, bo dziennikarze z sympatią do Tuska, że się
                Clintonowej postawił. Żeby jej za bardzo przykro nie było. W takich
                sprawach z kobietami tzeba taktownie.
                • fredericus Re: Jak to było z rozmową? 20.09.09, 17:03
                  haen1950 napisał:

                  > Przemilczają, bo dziennikarze z sympatią do Tuska, że się
                  > Clintonowej postawił. Żeby jej za bardzo przykro nie było. W takich
                  > sprawach z kobietami tzeba taktownie.



                  Nie mogę się doczekać odpowiedzi na proste pytanie,dlaczego Obama
                  dzwonił do premiera Czech a do Tuska Hilary,mógłbyś to wytłumaczyć?
                  Tylko nie opowiadaj mi bajek,że Obama trząsł dupą ze strachu przed rozmową z
                  Tuskiem.
                  • ave.duce Re: Jak to było z rozmową? 20.09.09, 17:21
                    Może ze względu an nie najlepsze, delikatnie mówiąc, wspomnienia Obamy z
                    "rozmowy" z Kaczyńskim? Przypomnieć, czy pamiętasz?
                    Może dlatego, że Hillary Clinton cieszy się sympatią w Polsce?
                    Może dlatego, że jest kobietą, a wciąż jeszcze niektórzy ludzie na Zachodzie
                    wierzą w mit Polaka-gentlemana i uznano, że łatwiej Tusk "pogodzi się" (na
                    bieżąco) z decyzją Amerykanów?

                    :p
                  • haen1950 Już napisałem - bo są praktyczni. 20.09.09, 17:21
                    Poczytaj sobie:

                    www.foxnews.com/politics/2009/09/18/polish-prime-minister-peeved-
                    rejects-clinton/
    • mariner4 Gdyby porozmawiał, zaraz PiSiacy by się 20.09.09, 16:08
      na niego rzuciły, że jest na każdy dzwonek.
      M.
    • volupte [...] 20.09.09, 16:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tornson Dla Amerykanów partnerem do rozmów w Polsce 20.09.09, 17:41
      był Jaruzelski a potem Kwaśniewski, POPiSdułi to za małe pikusie by ich poważnie
      traktować.
      • haen1950 Re: Dla Amerykanów partnerem do rozmów w Polsce 20.09.09, 17:55
        Pamiętamy, pamiętamy. Zwłaszcza Olusia-moczymordę w piątym rzędzie
        na Kremlu, wśród attaches prasowych ambasad.
        • bodo.2 Re: Dla Amerykanów partnerem do rozmów w Polsce 20.09.09, 20:37
          do Obamy dotarł niewybredny kawał Sikora,więc nie darzy sympatią tego rządu
    • prezduren [...] 20.09.09, 17:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • niematentego Re: Jak to było z rozmową? 20.09.09, 20:43
      haen1950 napisał:

      > Dotarł do tego jeden z amerykańskich portali. Banalna sprawa.
      >
      > Zaanonsowali Tuskowi rozmowę z Obamą. Gdy uzyskano połączenie z
      > tamtej strony była Clintonowa, która zaczęła nawijać w imieniu
      > Obamy. Tusk ją jednak przeprosił i wyjaśnił, że wolałby z szefem i
      o
      > stosowniejszej porze, jak się zorientuje w sytuacji. Ot, i
      wszystko.
      >
      > Po prostu, Amerykanie są praktyczni, Obama wziął na siebie
      Czechów,
      > Clinton Polaków, żeby szybciej było z głowy. A że przy okazji
      > zapomnieli o różnicach czasowych i kindersztubie, to nie od
      dzisiaj
      > znamy. To jest u nich constans.

      Tusk jest skończony. Dosyć prezydentów którzy nie znają
      angielskiego. Wstyd! Polskę 2009 stać na kogoś kto płynnie mówi i
      rozumie po angielsku.
      • dupetek :)))) 20.09.09, 21:32
        Jak się pomylisz, to mówisz (piszesz) prawdę:))

        niematentego napisał:
        >...Dosyć prezydentów którzy nie znają
        > angielskiego. Wstyd! Polskę 2009 stać na kogoś kto płynnie mówi i
        > rozumie po angielsku. <
    • strikemaster Re: Jak to było z rozmową? 20.09.09, 20:47
      A Tusk: "Co z Ameryki dzwonią? Powiedzcie im, że śpię, niech sobie dzwonią rano". :)
    • niematentego I tu znowu kręcisz na korzyść Tuska. 20.09.09, 20:49

      Bo Tusk nawet z Obamą nie odważył się rozmawiać wtedy a to był jego
      zasrany obowiązek ("najął się na psa więc musi szczekać nawet w
      nocy")

      "Tusk told Polish radio that he did not want to speak with Obama on
      Wednesday night because he wanted to "properly prepare for the
      discussion."
      • haen1950 Re: I tu znowu kręcisz na korzyść Tuska. 20.09.09, 21:20
        Nie musisz udawać większego idioty niż przeciętny pisiorek. Naprawdę.
        • niematentego Re: I tu znowu kręcisz na korzyść Tuska. 20.09.09, 21:41
          haen1950 napisał:

          > Nie musisz udawać większego idioty niż przeciętny pisiorek.
          Naprawdę.

          Idiotą to jesteś ty sam. Uwierz. Strasznie cie Tusk zawiódł - ale
          dalej go bronisz. Ty jesteś Palikot.

          btw. Wymień 25 sukcesów tego rządu. NIE UDA CI SIĘ!!!
    • man_sapiens Ja też nie rozmawiam w nocy 20.09.09, 21:40
      chyba, że chodzi o pożar - tutaj pożaru nie było.
      Kto chce, niech przeczyta co otym sądzą amerykańscy dziennikarze:
      www.foxnews.com/politics/2009/09/18/polish-prime-minister-peeved-rejects-clinton/
      "Bryk" dla tych, którzy znają angielski tak jak Lech Kaczyński: według
      informacji zdobytych przez dziennikarzy, Tusk przerwał rozmowę z Clinton, bo
      uznał, że jeżeli dzwoni się do premiera polskiego rządu w nocy, to powinien być
      to ktoś wyższy rangą niż Clinton - czyli Obama.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja