Powiedział: .....

25.09.09, 14:45
...¨Nie lubię feministek, bo one nie lubią kobiet"
O co ta chryja?

Uważacie, że feministki nie patrzą z góry na mnie, gosposię piorącą,
gotującą i siedzącą w domu?
    • mondry-tusek Re: Kochają tylko siebie. 25.09.09, 14:49
      To prawda, feministki to nie kobiety. One nie potrafią kochać mężczyzn.
      • elena4 Re: Kochają tylko siebie. 25.09.09, 14:52
        Nie. One współzawodniczą z mężczyznami o władzę nad takimi kobietami jak ja.
        • bigobserver Re: Kochają tylko siebie. 25.09.09, 15:43
          elena4 napisała:

          > Nie. One współzawodniczą z mężczyznami o władzę nad takimi
          kobietami jak ja.
          Dobrze wiec, ze kobiety takie jak Ty sa jednak wciaz wiekszoscia.

          Traktorzystki juz byly i dobrze, ze ich dzisiaj juz nie widac
          • elena4 Re: Kochają tylko siebie. 25.09.09, 15:53
            Traktorzystki to jeszcze nic. Pod koniec lat 80 byłam na Białorusi. Widziałam
            dużą grupę kobiet pracującą przy kładzeniu sfaltu na szosie.
            Wstrząsnęło mną to bardzo.
            • bigobserver Re: Kochają tylko siebie. 25.09.09, 16:01

              elena4 napisała:

              > Traktorzystki to jeszcze nic. Pod koniec lat 80 byłam na
              Białorusi. Widziałam
              > dużą grupę kobiet pracującą przy kładzeniu sfaltu na szosie.
              > Wstrząsnęło mną to bardzo.

              Ja tam wole zeby kobieta pozostala kobieta.
              Po prostu lubie kobiety i nie uwazam, ze nie powinny byc mezczyznami
              bez...
              No nie wazne bez czego.
        • pies_na_czarnych.o Re: Kochają tylko siebie. 25.09.09, 16:13
          elena4 napisała:

          > Nie. One współzawodniczą z mężczyznami o władzę nad takimi
          kobietami jak ja.

          To ja jako mezczyzna w tym wypadku poddaje sie bez walki. Niech sobie
          ciebie maja :pp
    • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 14:51
      Zwróccie uwagę na pierwszy komentarz pod tekstem

      pojedyncze.salon24.pl/127081,feminizm-a-la-rpo

      Środowiska lewicowe uwazają takie kobiety jak ja za osobników II kategorii.
      według nich nie można się spełnic przy garach, zakupach, piorąc gotując czy
      wychowując dzieci.

      O jakiej, kurczę, tolerancji my mówimy?
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 14:57
        Ale gdzie środowiska lewicowe tak uważają?
        • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 14:59
          Przeczytaj pierwszy komentarz pod zalinkowanym tekstem. Jaka ironia!!
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:05
            Nie wiem czy autor komentarza to środowisko lewicowe ale przecież
            stwierdził że nie pisał na serio.
            • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:12
              Ale podał przykłady zajęc, które jego zdaniem spełnic kobiety nie mogą.
              Na szczęście mieszkam w kraju, gdzie bycie tylko gospodynią domową ma długą
              tradycję a siedzenie w domu jest przywilejem kobiet klasy sredniej i zon
              zaradnych mężów.
              • pies_na_czarnych.o Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:16
                elena4 napisała:

                > Ale podał przykłady zajęc, które jego zdaniem spełnic kobiety nie
                mogą.
                > Na szczęście mieszkam w kraju, gdzie bycie tylko gospodynią domową
                ma długą
                > tradycję a siedzenie w domu jest przywilejem kobiet klasy sredniej
                i zon
                > zaradnych mężów.

                :o)))))))))))))))))))))))))))))))
                Slusznie. Siedz w domu. "Twoj" mezczyzna ma wiecej swobody :pp
                • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:47
                  A co to ma do rzeczy?
                  Moja, pracująca na ważnym stanowisku kuzynka siedziała poza swoim pałacem (a nie
                  domem), a mąż w domu pocieszył się służącą. Kwestia szczęscia do chłopów, hehehe.
    • hrabia.mileyski Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 14:53
      Tu już nie chodzi o słowa. Nikt sobie nimi nie zawraca głowy, o ich analizie już nie mówiąc.
      Chodzi tylko o byle jaki pretekst, by gnoić człowieka, którego się nie lubi.
      Per analogiam: skoro oni maja prawo (według ich mniemania) używać sobie na rzeczniku, to ktoś równie dobrze może napisać, że nie lubi gromady forumowiczów, bo ci nie lubią rzecznika praw obywatelskich. Tylko dlatego.
      • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 14:55
        Oni walczą o tolerancję dla siebie, nie mając za grosz tolerancji dla innych.
        • hrabia.mileyski Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 14:56
          Nie walczą, bo już są tolerancyjni (sic!).
        • mondry-tusek Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 14:59
          Feministki to mieszanina zachowań dewotek i fideistek.
          • socyosia Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:00
            wiec nich sobie będą, tylko niech sie nie nazywają przedstawicielkami wszystkich
            kobiet, które trzeba oświecić z rzekomej ciemnoty prania, gotowania, sprzątania
            i wychowywania dzieci
            • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:07
              Nie mogą byc, bo w większości przypadków nie mają pojęcia o naszych problemach.
      • boblebowsky Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:14
        > Tu już nie chodzi o słowa. Nikt sobie nimi nie zawraca głowy, o ich analizie ju
        > ż nie mówiąc.
        > Chodzi tylko o byle jaki pretekst, by gnoić człowieka, którego się nie lubi.

        Wydaje mi się, że kaczaki stosują tę samą zasadę w stosunku do rządu i premiera.
        • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:27
          Kaczory zarzucają rządowi nieskutecznośc.
          Ci inni nakazują Kochanowskiemu lubic wszystkich, ktorych lubią oni.
          • boblebowsky Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:32
            elena4 napisała:

            > Kaczory zarzucają rządowi nieskuteczność.

            Kaczory krytykują wszystko z założenia więc nie pitol!

            > Ci inni nakazują Kochanowskiemu lubic wszystkich, ktorych lubią oni.

            Rzecznik zdaje się reprezentuje wszystkich obywateli, a swoje lubi czy nie lubi
            powinien sobie schować w kieszeń, bo nikogo to nie obchodzi.
            • bodo.2 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:35
              Kochanowski ma rację
              • boblebowsky Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:40
                bodo.2 napisał:

                > Kochanowski ma rację

                Ale w czym, w tym że nie lubi feministek?
            • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:40
              Uzasadnił dlaczego nie lubi i w tym uzasadnieniu jest dużo altruizmu.
              Po za tym rzecznik praw obywatelskich ma występowac, jak sama nazwa wskazuje, w
              obronie praw obywatelskich, a nie w obroniu subkultur.
              • boblebowsky [...] 25.09.09, 15:44
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • bodo.2 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:48
                  to co chcieli i usłyszeli prawdziwi mężczyźni,kastraty pod kierat feministek,tam
                  wasze miejsce
                  • boblebowsky Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:55
                    Chcesz bodek powiedzieć że ty reprezentujesz prawdziwego mężczyznę?
                    Nie chcę mi się jakoś w to wierzyć, żeby dewot... no wiesz.....

                    • bodo.2 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:35
                      ja za to nie mam wątpliwości co do Ciebie,przesympatyczny kolego
                • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:50
                  Dzisiejszy feminizm nie jest żadnym ruchem społecznym, a jedynie subkulturą,
                  sprzężonym ze swiatopoglądem lewicowym.
                  • boblebowsky Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:58
                    elena4 napisała:

                    > Dzisiejszy feminizm nie jest żadnym ruchem społecznym, a jedynie subkulturą,
                    > sprzężonym ze swiatopoglądem lewicowym.

                    Dzisiejszy pis nie jest poważną partią polityczną tylko drobnym wypadkiem w
                    polityce, sprzężonym z kościołem katolickim.
                    • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:00
                      Ale to nie jest wątek o PIS.
                      • boblebowsky Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:04
                        elena4 napisała:

                        > Ale to nie jest wątek o PIS.

                        No nie, ale jest za to o pisdziszczym rzeczniku.
                        • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:20
                          A. To tu pies pogrzebany. Najgorszą jego wadą jest to, że jest z PISu.
                • normalnyczlowiek1 [...] 25.09.09, 21:13
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • pies_na_czarnych.o Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:20
                elena4 napisała:

                > Uzasadnił dlaczego nie lubi i w tym uzasadnieniu jest dużo
                altruizmu.
                > Po za tym rzecznik praw obywatelskich ma występowac, jak sama nazwa
                wskazuje, w
                > obronie praw obywatelskich, a nie w obroniu subkultur.

                I wlasnie dlatego chce wystapic w obronie czarnego oszczercy. :o(
                • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:30
                  Dlaczego w obronie? Ja nie występuję w obronie tylko przeciw nagonce.
                  Faktem jest, że feministki nie robią dla mnie nic dobrego.
                  Te nie żyjące w związkach damsko męskich i nie posiadające dzieci, nie wiedzą
                  jak to jest byc obarczonym rodzina i musiec do tego pracowac zawodowo.
                  Te zamężne, wychowują swoich synów na mięczaków, kiedy na swiecie o prawdziwego
                  chłopa już trzeba sie bic, cholercia.
    • ave.duce Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:52
      Nie, to Ty tak na siebie patrzysz przez swoje kompleksy ;)

      :p
      • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 15:56
        Kompleksy zapewne jakieś mam tak jak wszyscy. Ale o tym, ze jestem gosposią,
        głoszę tutaj od samego początku. Gdybym się tego wstydziła, to wymysliłabym
        sobie jakieś inne zajęcie na użytek forum, prawda?
        • bigobserver Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:05
          elena4 napisała:

          > Kompleksy zapewne jakieś mam tak jak wszyscy. Ale o tym, ze
          jestem gosposią,
          > głoszę tutaj od samego początku. Gdybym się tego wstydziła, to
          wymysliłabym sobie jakieś inne zajęcie na użytek forum, prawda?

          Dobrze poprowadzony dom to wielka wartosc.
          Tyle tylko, ze kogos kto go prowadzi nie nazywalbym gosposia lecz
          gospdynia domu. To jakos lepiej brzmi.
          Gosposia to dla mnie Pani, ktora prowadzi dom obcym ludziom
          • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:18
            No widzisz. Nawet stosując nazewnictwo nie mam kompleksów.
            A dom? Dom nigdy nie jest za dobrze prowadzony.
            • bigobserver Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:23
              elena4 napisała:

              > No widzisz. Nawet stosując nazewnictwo nie mam kompleksów.

              Bo niby dlaczego mialabys miec ?

              > A dom? Dom nigdy nie jest za dobrze prowadzony.

              To jest Twoja opinia.

              O ile pamietam pomagasz mezowi w domu :-)) Jakies numerki ?
              • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:54
                Już nawet tego nie muszę.
                • bigobserver Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 19:43
                  elena4 napisała:

                  > Już nawet tego nie muszę.

                  To wygodne kiedy my sie zajmujace hobby.
                  Ty sie z pewnoscia nie nudzisz
                  • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 19:48
                    Skądże. Mam przecież forum. Narazie, bo znalazłam sobie inne hobby.
                    • bigobserver Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 21:29
                      elena4 napisała:

                      > Skądże. Mam przecież forum. Narazie, bo znalazłam sobie inne
                      hobby.

                      Poezja ?
                      • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 21:48
                        Eee, nie tym razem, hehehe.
                        • bigobserver Re: Powiedział: ..... 26.09.09, 01:27


                          elena4 napisała:

                          > Eee, nie tym razem, hehehe.

                          To wielka szkoda.
                          Milego weekendu
        • don.kichote Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:17
          A ja, postulaty feministek popieram "po całości", co nie oznacza, że nie szanuję
          kobiet, które mają inne priorytety a "gosposiowanie" uważają jako wartość
          dodatnią! Wg. mnie nikt nikogo nie zmusza - i zmuszać nie powinien - ani do
          feminizmu, ani do "gosposiowania"!
          • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:22
            Fakt patrzenia z góry przez inne panie na takie osoby jak ja pozostaje jednak
            faktem.
            • woda_woda Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 16:23
              elena4 napisała:

              > Fakt patrzenia z góry przez inne panie na takie osoby jak ja
              pozostaje jednak
              > faktem.

              To jest tylko dowód na ich wąskie horyonty.
          • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 21:40
            To jest takie bleblanie bez podstaw.
            Nie zmuszasz nikogo do gosposiowania, bo życie zmusza. Powiedzmy,że na jednym
            krańcu stoją feministki, na drugim ja.
            W środku cała rzesza kobiet, ktore borykają się i z gosposiowaniem i z pracą
            zawodową, z zasady gorzej opłacaną. A pracują nie dlatego że mają priorytety
            (Nie oszukujmy się. Świat się nie zawali bez ich obecności w pracy, a ich wkład
            w posuwanie tego świata do przodu jest naprawdę nieistotny) tylko dlatego, że
            muszą pracowac.
            • tytanya Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 21:43
              Świat na pewno nie zawali się bez ciebie. :D
              • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 21:50
                I bez całej rzeszy pracujących, które prochu nigdy nie wymyslą.
                • tytanya Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 21:52
                  Mężczyzn i kobiet. :D


                  elena4 napisała:

                  > I bez całej rzeszy pracujących, które prochu nigdy nie wymyslą.

                  To jak rzucamy wszyscy robotę? :D

                  Jak anarchia, to anarchia. :D
                  • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 22:00
                    Ale przecież to nie o to chodzi! Ja nie mówie, że nigdy nie pracowałam, czy
                    nigdy już pracowac nie będę. Tego ostatniego nie można przewidziec. Ale mam to
                    szczęscie, ze mogę sobie pozwolic na skupieniu się na jednym, jest mi z tym
                    dobrze i nie pozwolę deprecjonowac nikomu mojego gosposiowania.
                    • elena4 Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 22:15
                      Jakby gosposiowanie nie mogło byc priorytetem, cholera!
                      • ave.duce Re: Powiedział: ..... 25.09.09, 23:06
                        elena4 napisała:

                        > Jakby gosposiowanie nie mogło byc priorytetem, cholera!

                        Przecież MOŻE być > to Twój wybór. Nie usiłuj niczego komuś wmówić ;)

                        :p
    • woda_woda O co ta chryja? 25.09.09, 16:22
      Co byś powiedziała, gdyby RPO z nadania SLD ppowiedział w TV:
      "Nie lubię katolików, bo oni nie lubią ludzi"?
      • elena4 Re: O co ta chryja? 25.09.09, 16:26
        Prawdopodobnie puknęłabym się w czoło.
        • woda_woda Re: O co ta chryja? 25.09.09, 16:28
          No i tak chyba powinny zrobić feministki na słowa RPO.

          A chryja byłaby taka sama wtedy, jak jest teraz - i o to samo.

          • elena4 Re: O co ta chryja? 25.09.09, 16:33
            I tylko tyle bez nagonki.
            • woda_woda Re: O co ta chryja? 25.09.09, 16:35
              Nie zauważyłam, żeby środowiska feministyczne robiły nagonkę.

              • elena4 Re: O co ta chryja? 25.09.09, 16:40
                A te nieprzychylne komentarze?
              • hrabia.mileyski Re: O co ta chryja? 25.09.09, 16:46
                Co byś powiedziała, gdyby RPO z nadania SLD ppowiedział w TV:
                "Nie lubię katolików, bo oni nie lubią ludzi"?


                Głupszego przykładu nie dało się wymyślić?
                Przynależność do grona katolików warunkuje chrzest w kościele. Zgadzasz się?
                Mogłaś przecież napisać, że każdy ochrzczony nie lubi ludzi, w związku z tym
                mamy ogromną większość narodu, która nie lubi ludzi.
                W związku z tym należy powołać antyrzecznika, gdyż byłby on w rzeczywistości
                wybierany w sposób niedemokratyczny, gdyż olbrzymią większość stanowią
                ochrzczeni (w kościele), czyli katolicy.
                • woda_woda Re: O co ta chryja? 25.09.09, 16:58
                  "Nie lubię feministek, bo są sfrustrowane i niespełnione" a "Nie
                  lubię katolików, bo oni nie lubią ludzi" są zdaniami porównywalnie
                  głupimi.

                  Jednych oburzaja oba, niektórych oburza tylko to, które im
                  niewygodne.
                  • hrabia.mileyski Re: O co ta chryja? 25.09.09, 17:02
                    Każdy, kto ma wzrok rozpozna z łatwością, że jest to mało subtelna próba
                    dalszego jątrzenia w antykatolickiej hucpie na tym forum.
                    • woda_woda Re: O co ta chryja? 25.09.09, 17:07
                      :))))))

                      Kalizm ma się u hrabiów dobrze :)
                    • tw_wielgus Re: O co ta chryja? 25.09.09, 19:54
                      Nie, Drogi hrabio, to próba odpowiedzi panu ręcznikowi pieknym
                      słowem za jego głebokie przemyślenia.
                      Waść masz jakiś syndrom oblężonej twierdzy.
                • tw_wielgus Re: O co ta chryja? 25.09.09, 19:52
                  hrabia.mileyski napisał:
                  > Przynależność do grona katolików warunkuje chrzest w kościele.
                  Zgadzasz się?


                  Zatem chcesz Pan powiedzieć, że ogromna część katolików została
                  zapisana do Kk bez pytania jaka jest ich wola...?!
                  • hrabia.mileyski Re: O co ta chryja? 25.09.09, 19:59
                    Pewnie też nie każdy pięciolatek podejmuje samodzielną decyzję o pójściu do szkoły.

                    A całą sprawę za chwil kilka doprowadzimy do kompletnego absurdu.
                    • tw_wielgus Re: O co ta chryja? 25.09.09, 20:02
                      To głupie porównanie, sam soie zdajesz sprawę z tego, że to cienutki
                      argument.
                      Wiara a wiedza to dwie różne rzeczy.
                      Czy zatem kościół ma prawo posługiwać się w celach propagandowych
                      tym argumentem, mając w swoich szeregach ma ludzi, za których
                      podjeto decyzję o tym, że mają być katolikami?
                      • hrabia.mileyski Re: O co ta chryja? 25.09.09, 20:13
                        Człowiekowi przypisana jest wolna wola. Człowiek ma także świadomość. Nie polega ona tylko na świadomości materialnego bytu, rozciąga się to również na sferę duchową. I tu człowiek dokonuje wyboru.

                        Także kończmy tę dyskusję, bo ona do niczego już nie prowadzi. Ty wybrałeś, wybrali inni - niech tak zostanie.
                        • tw_wielgus Re: O co ta chryja? 25.09.09, 20:19
                          O na zakończenie dyskusji Ci nie pozwolę bo weszła ona na b. ciekawy
                          obszar.

                          To bardzo ładna definicja, ta którą przytoczyłeś, zatem w jaki
                          sposób ma zaprotestować przeciwko naruszeniu swojej woli małe
                          dziecko, człowiek, który jeszcze nie umie mówić?
                          Jest przymuszany siłą do zostania katolikiem.
                          Czyli liczebność katolików zawdzięczamy przymusowym chrztom na
                          osobach nieświadomych tego do czego je ten akt zobowiązuje.
                          • hrabia.mileyski Re: O co ta chryja? 25.09.09, 20:32
                            To raczej nie tak. Problem wolnej woli dotyczy etapów umysłowego rozwoju człowieka. Poszło za tym prawo, dlatego pełną zdolność do czynności prawnych (czyli możliwości działania za pomocą woli) uzyskuje się z chwilą osiągnięcia pełnoletności. Tę granicę przyjęto i ustalono na 18 lat.
                            Do tego momentu wolę w imieniu niedojrzałego człowieka reprezentują rodzice, lub prawni opiekunowie.
                            W czym jeszcze tkwi niejasność?

                            I nie bajdurz wciąż o przymusie, bo to się ostatecznie kupy nie trzyma, a ja nie będę przytaczał kodeksów i wszelkich innych ksiąg, by unaoczniać rzeczy oczywiste.
                            Kończmy to już, bo ciekawe to kilka postów wstecz być przestało.
                            • tw_wielgus Re: O co ta chryja? 25.09.09, 20:40
                              Ależ słowo przymus oddaje tutaj sedno zagadnienia.
                              Wiara to kwestia indywidualnej woli człowieka. Gwarantuje to prawo
                              naturalne na które Kk się często powołuje.
                              Czy dziecko wyraziło swoją wolę wiary przed aktem chrztu, który je
                              wiąze z Kościołem Katolickim. Dlaczego sakramentu chrztu nie można
                              udzielać osobie, która świadomie przystępuje do wspólnoty wiary a
                              dokonuje się jak aktu gwałtu na osobie nieświadomej.
                              Uzywam słowa przymus bo ja również zostałem ochrzczony i zaręczam Ci
                              że odbyło się to bez mojej woli, a nawet jej wbrew czego dowodzi to,
                              iż na forum religia jestem zabanowany przez katolicką poprawność
                              polityczną, która pragnie mi zamknać usta.
              • normalnyczlowiek1 Wnioski o odwołanie RPO,to nie nagonka??? 25.09.09, 21:29
                woda_woda napisała: Nie zauważyłam, żeby środowiska feministyczne robiły nagonkę.
                • elena4 Re: Wnioski o odwołanie RPO,to nie nagonka??? 25.09.09, 21:41
                  A więc jednak!!!!!
    • wylogowany.pielegniarz Ja uważam, że patrzą 25.09.09, 22:29
      elena4 napisała:

      > Uważacie, że feministki nie patrzą z góry na mnie, gosposię piorącą,
      > gotującą i siedzącą w domu?


      forum.gazeta.pl/forum/w,28,100710020,100727575,Re_Zdecyduj_sie_o_czym_mowisz_.html
      • elena4 Re: Ja uważam, że patrzą 25.09.09, 22:35
        No to niech dalej patrzą. Ja, jako ta widocznie lepiej wychowana patrzec na nie
        z góry nie zamierzam. Chociaż to ja bardziej przysługuję sie swiatu podczas gdy
        one swoją energię poświęcają subkulturze.
        • elena4 Re: Ja uważam, że patrzą 25.09.09, 22:38
          A. I żeby bardziej zbulwersowac, powiem co jest moją największą frustracją. Mam
          tylko dwoje dzieci zamiast siódemki.
          • tw_wielgus Re: Ja uważam, że patrzą 25.09.09, 22:42
            Bardziej zbulwersować mogłaś tylko obnażając się na forum.

            elena4 napisała:

            > A. I żeby bardziej zbulwersowac, powiem co jest moją największą
            frustracją. Ma
            > m
            > tylko dwoje dzieci zamiast siódemki.
            • elena4 Re: Ja uważam, że patrzą 25.09.09, 22:56
              Hehehehe. Nie rozumiem. Jakbyś pokazał "obywatelu nie pieprz bez sensu" to
              jeszcze bym to jakoś przyjęła do wiadomosci. Tolerancyjna jestem, hehehee.
            • elena4 Re: Ja uważam, że patrzą 25.09.09, 23:02
              Nie na twój rachunek a na własny. Masz z tym jakieś problemy?
              • mondry-tusek Kobiety mają od wieków ustaloną pozycję 26.09.09, 09:37
                Horyzontalną.
                • elena4 Re: Kobiety mają od wieków ustaloną pozycję 26.09.09, 11:38
                  Ta? Ręka poruszająca kołyską to ręka, która rządzi światem.
                  Rzecz w tym, że rola kobiet to klarowanie rzeczywistości a nie jej komplikowanie
                  i zamulanie.

                  A z tą pozycją horyzontalną idź się powieś.
Pełna wersja