kum.z.antalowki
01.10.09, 04:02
i pogrążą się przez te przedwyborcze zadymy jeszcze dotkliwiej niż w
2007 roku?
Mam głębokie przekonanie, że ludzie bardziej wierzą włanym oczom i
rozumowi, niż propagandowemu wrzaskowi nieudaczników. Awanturników i
kiepskich organizatorów, którzy - gdy byli u władzy, to kiepsko
rządzili (choć mieli łatwiej, bo jeszcze nie było kryzysu), a teraz
się miotają przerażeni, że przerżną z kretesem, bo nowemu rządowi
(choc ma trudniej), udaje sie to, czego oni nie potrafili.
I od razu - żeby było jesne, że nie chcę się na tym zakładzie
obłowić - obiecuję najsolenniej, że z patriotyczną dbałością o
finanse Rzeczypospolitej, całą wygraną, co do grosza, przekażę
Skarbowi Państwa za pośrednictwem mego ukochanego Urzędu Skarbowego.
Sobie zostawię jedynie satysfakcję, że rozsądni i ceniący sobie
realne sukcesy wyborcy jeszcze dotkliwiej niż w 2007 roku pokarali
niegodziwców za kampanię plugawych słów i uczynków.