2for1
01.10.09, 06:19
"Jak ustaliliśmy, w sprawę zamieszani są czołowi politycy PO: szef Klubu PO Zbigniew Chlebowski i minister sportu Mirosław Drzewiecki. Mieli lobbować w interesie firm hazardowych. To nie koniec: CBA zaalarmowało prezydenta o przecieku, który nastąpił po tym, jak Biuro powiadomiło o aferze premiera Donalda Tuska."
Wpływowi politycy PO i afera hazardowa
Do tej pory zwiazek Zbigniewa Chlebowskiego z tzw. afera jednorekich bandytow pzostal niewyjasniony. Sprawa dotyczy rzekomych 10 mln USD, jakie mial wziasc Jaskiernia z SLD za wprowadzenie korzystnych dla włascicieli automatow zapisow w ustawie o grach losowych. W trakcie wyjasniania tej afery korupcyjnej broniacy swojego kolegi postkomunisci wskazali na fakty mogace swiadczyc, ze to własnie Zbigniew Chlebowski z PO na posiedzeniu podkomisji mial zglosic poprawke zmniejszająca oplaty za automaty z 200 do 50 euro miesiecznie. Chlebowski zaprzeczy zarzutom, w jego obronie wystapili koledzy klubowi i liberalne media. Sek w tym, ze owczesny szef kancelarii premiera Marek Wagner orz wiceminister finansow Kwasniak pokazali notatki, jakie zrobli urzednicy ministerstwa finansow. Na dokumentach z 25 września i 6 grudnia 2002 roku widnialo nazwisko Chlebowskiego jako autora poprawki obnizajacej wysokosc oplat. Jak poinformowala "Rzeczpospolita" z 4 grudnia 2003, Chlebowskiego obciazyl tez Stanislaw Matuszewski, prezes Izby Producentow i Operatorow Urzadzen Rozrywkowych. Na usta cisnie sie wiec pytanie kto stoi z Chlebowskim poniewaz po raz drugi macza paluchy w przepisach dotyczcych hazardu wiec smialo mozna mowic o recydywie. Przy tej aferze sprawa Rywina wydaje sie byc "maly pikus".