Dodaj do ulubionych

A moze jednak Bog istnieje?

IP: *.desy.de 05.02.02, 17:03
Hmm? Zaczytawszy sie w wypowiedz, z ktoregostam meczacego watku postanowilem odpowiedziec na logiczny
zazut istniena Boga lub nie. Nie mam nic do Ob. Kagana
tylko do jego wypowiedzi. (Czyt. prosze mnie pozniej nie opluwac.)
Zaczynajmy wiec:
1.O nielogicznosciach logicznego wywodu na istnienie Boga.
a) "...Uwazam, ze tzw. nieskonczonosc NIE istnieje! Po prostu mamy dwa rodzaje
nieskonczonosci: dodatnia (+) i ujemna (-), czyli ze sie one obie
wzajemnie znosza, i zostaje tylko zero (0)! ..."
Skoro nie istnieje, to skad + i -?
A na pytanie ile jest nieskonczonosci nie mozna odpowiedziec jednoznacznie. Zalezy od kryteriow.
Matematyzowanie pojecia zmusza nas do pojscia dalej
w te strone i tu juz 'logika' sie zalamuje. No bo ile to jest x+(-x^2) dla x-->inf ? Niby dwie nieskonczonosc jedna x druga -x^2 a w sumie wcale nie zero.
b) "...I nie mowcie, ze mamy np. materie i antymaterie. ..."
Wlasciwie ten 'argument' dotknall mnie bardzo poniewaz pracuje w osrodku naukowym i dzis w nocy dzieki temu ze w akceleratorze byly antyczastki (pozytony) moglem cos zrobic.
c) "...Od dawna tez wiemy, ze np. nasz swiat (wszechswiat) jest OGRANICZONY..."
Otoz sek w tym ze nie wiemy.
d) "... Zreszta zapytajcie fizykow: jak sie pojawia w ich rownaniach nieskonczonosc,
to znaczy, ze cos w ich teoriach (hipotezach) szwankuje..."
No moge zapytac ale nie uzyskam odpowiedzi szwankuje lub jest OK. To poprostu nie sa latwe odpowiedzi.

2.
A teraz kilka argumentow, ktore mogly by swiadczyc o istnieniu Boga:
a) Argument: powstanie zycia. Podczas przprowadzonego w latach 60-tych eksperymentu dowiedziono ze z materii nieozywionej mozna stworzyc czastki organiczne i rozumujac dalej zywe organizmy. Tyle tylko ze na podstawie przeprowadzonych wtedy obliczen odpowiedz byla jednoznaczna. Nie mamy szans istniec. No moze pantofelek za jakies kilka miliardow lat. Jesli wiec ufac nauce?
b) Argument: Big-bang
Fizycy sa w stanie powiedziec bardzo wiele o poczatku wszechswiata. Jedna sa tez pewni tego ze
nie bedzie odpowiedzi. Jest to zle postawione pytanie. Po prostu nie bylo 'wczesniej'. Czy to ze dzis moge pisac tu do was wszystkich nie jest zadziwiajace w tym kontekscie?
c) Argument: Bog milosierny
na poczatku odpowiedzi nalezy zadac sobie pytanie
co znaczy milosierny. I jaki to ma ses w odniesieniu do Boga? O czlowieku milosiernym powiedzielibysmy ze to taki, ktory potrafi wspolczuc. Zastosujmy te sama definicje do Boga.
Czy mamy powody zeby powiedziec ze Bog nam nie wspolczuje. Otoz nie. Niestety szczeze mowiac nie potrafie przedstawic dowodow ze tak jest. Przynajmniej takich zeby przekonywaly nie tylko mnie samego.
d) Argument: Bog dobry
Wyobrazmy sobie ze skonstruowalismy robota. bardzo nam sie na poczatku spodobal. na poczatku swietnie dziala. Ale po pewnym czasie cos z nim jest nie bardzo i musimy go podrepereowac. Zaczyna dzic sie coraz gorzej i robot wlasciwie bardziej niedziala.
Otoz prosze przeniesc te relacje robot-tworca na Czlowiek-Bog.
Uklony dla wszystkich internautow
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka