Rząd Tuska rządem bezprawia

04.10.09, 20:52
Taki skandal, taki skandal. W krajach demokratycznych - zachodnich cały rząd poddał by się do dymisji.

Kaczor zrezygnował z rządu, a mógł być premierem do dnia dzisiejszego. ©mondry-tusek
    • alfa.alfa Re: Rząd Tuska rządem bezprawia 04.10.09, 20:58
      pokemon4 napisała:

      > Taki skandal, taki skandal. W krajach demokratycznych - zachodnich cały rząd po
      > ddał by się do dymisji.
      >
      > Kaczor zrezygnował z rządu, a mógł być premierem do dnia dzisiejszego. ©mo
      > ndry-tusek

      Mam jedno pytanie. Ile takich ustaw przeszło przez ręce Palikota (w komisji
      przyjazne państwo)
    • 0kiko Re: Rząd Tuska rządem bezprawia 04.10.09, 21:00
      Nie poddadzą się do dymisji albowiem nie mają zasad,
      wstydu i koryto jest im najbliższe.
    • zapijaczony_ryj Kaczor zrezygnował bo nie dał rady.A poza tym się 04.10.09, 21:01
      pokemon4 napisała:

      > Taki skandal, taki skandal. W krajach demokratycznych - zachodnich cały rząd po
      > ddał by się do dymisji.
      >
      > Kaczor zrezygnował z rządu, a mógł być premierem do dnia dzisiejszego. ©mo
      > ndry-tusek

      za kiwał . Zapomniał, ze jak ktoś ma platfusa to nie powinien się kiwać
      • jas123456789 Re: Kaczor zrezygnował bo nie dał rady.A poza tym 05.10.09, 06:42
        PO to szambooooooooooo i konec w tym temacie.Znow pijesz od rana,niedobrze
    • goldgoldenwoman Re: Rząd Tuska rządem bezprawia 05.10.09, 08:38
      Afery hazardowej ciąg dalszy. Teraz, afera ta weszła w fazę
      stacjonarną. Nic się nie dzieje, przynajmniej do wtorku tak będzie.
      Media trąbią o tym na okrągło, odkrywane są kolejne pikantne
      szczegóły, coraz więcej wychodzi fatów, coraz więcej osób jest
      umoczonych. Wyszło na jaw kilka pikantnych szczegółów, które tutaj
      przedstawię. Ale co z tego, skoro właśnie trwa zawieszenie,
      zafundowane przez samego premiera? Myślę, iż pan premier zafundował
      nam zawieszenie aż do wtorku z dwóch powodów.
      Powodem pierwszym jest to, iż po prostu czeka, aż sprawa się
      rozmyje. Media powoli przestaną o niej informować, i premier po
      prostu odwoła, wyrzuci dwóch czy trzech ludzi. I to było by
      przypieczętowaniem, zmiażdżeniem tej afery, jej zduszeniem. Od tego
      momentu wszystko będzie ok, głowy poleciały, a afery tak naprawdę
      nie było. Była tylko 'obrzydliwa PiS' owska prowokacja'.
      Drugim powodem jest to, iż mamy dziś rządy sondaży. Premier Tusk
      czeka na sondaże, badania opinii społecznej. Zrobi dokładnie to, co
      wskażą mu sondaże. Jak już wspomniałem: swolni z funkcji, być może
      też wyrzuci z partii dwóch czy trzech ludzi i cała afera zostanie
      zamieciona pod dywan. Bardzo zręczne i sprytne działanie. Typowe dla
      mafijnej sitwy, gdzie poświęca się kozła ofiarnego, aby ratować całą
      umoczoną resztę.
      Sondaże jednak nie dają złudzeń. Oto one:
      63% badanych nie wierzy p. Chlebowskiemu, 10% mu wierzy;
      49% nie wierzy p. Drzewieckiemu, wierzy mu 16%;
      i najlepsze: 43% badanych nie wierzy p. Donaldowi Tuskowi, 30% mu
      wierzy.
      Te sondaże pokazują też ile wynosi twardy elektorat Platformy.
      Wielkość ta oscyluje w granicach 10% do maksimum 30%.
      Teraz przeanalizujmy pewne szczegóły. Otóż okazało się, iż pan
      Drzewiecki, minister sportu, tak naprawdę nie wie, co podpisuje,
      jakie dokumenty sygnuje własnym podpisem. Sam otwarcie przyznał się
      do tego na konferencji prasowej organizowanej przez ministerstwo
      sportu. W wielu innych krajach takie coś skończyło by się
      dymisją,jak zauważył jeden z komentatorów. Poza tym zauważcie jedno:
      przecież stereotyp mówi, iż PO ma najlepszych fachowców do
      rządzenia krajem. Zatem co to za fachowiec, który nie tylko nie
      czyta tego co podpisuje, ale także nie ma zielonego pojęcia, co
      podpisuje?
      Kolejnym pikantnym szczegółem jest fakt, iż szef gabinetu
      politycznego Mirosława Drzewieckiego spędził urlop w ośrodku
      należącym do Ryszarda Sobiesiaka, jednego z wielu bohaterów afery
      hazardowej.
      Podobno zapłacił za swój pobyt ale tak się składa,
      iż w tym ośrodku nie ma żadnych dowodów to potwierdzających. Czyżby
      sponsoring krewnych i znajomych królika? Ale kolejne szczegóły są
      nie mniej pikantne. Otóż nie jest tajemnicą, że Marcin Rosół na
      polecenie swojego szefa, Mirosława Drzewieckiego, próbował załatwić
      posadę w Totalizatorze Sportowym córce Ryszarda Sobiesiaka,
      właściciela tego ośrodka.
      Kolejnym szczegółem jest to, że likwidacji dopłat pochodzących od
      firm hazardowych chciało nie tylko ministerstwo sportu. Nie tylko
      ministerstwo sportu jest w to zamieszane, proszę pamiętać, iż chory
      jest cały system, cały rząd, a nie poszczególne osoby, jak by chciał
      tego p. premier. Otóż w aferę hazardową jest zamieszany także sam
      wiceminister gospodarki, Adam Szejnfeld. Ta osoba samowolnie
      zgłosiła swoje poprawki do ministerstwa finansów, sugerując
      zniesienie dopłat od firm hazardowych. Mam w związku z tym pytania:
      czymu pan Szejnfeld działał w ukryciu przed swoim przełożonym?

      Czemu nie sugerował tych poprawek ministrowi gospodarki, przecież
      sam jest wiceministrem. Kolejne pytanie brzmi: czy naprawdę
      sądzicie, że premier i pozostali członkowie rządu nic nie wiedzieli
      o aferze jaka się kręci? Naprawdę pan Chlebowski, ministerstwo
      sportu, jak i wiceminister gospodarki żyją na bezludnej wyspie?

      www.astral-projection.blog.onet.pl

    • bodo.2 Re: Rząd Tuska rządem bezprawia 05.10.09, 09:02
      żadna menda sama od "żywiciela"dobrowolnie się nie odczepi,trzeba utłuc
      gadzinę,to jedyny sposób
    • euro-pa Tego nie da sie juz ukryć 05.10.09, 09:37
Pełna wersja