zamurowany
05.10.09, 10:11
Przypomnę fragment Konstytucji oraz przysięgę prezydencką:
Konstytucja, Art. 126. pkt 2:
Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na
straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i
niepodzielności jego terytorium.
Przysięga:
"Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę
strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa
Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze
najwyższym nakazem".
Jestem bardzo ciekaw, w jaki sposób Lech Kaczyński uzasadni złamanie tych
dwóch zasad podpisując traktat lizboński. A może jednak nie podpisze?...