w0man29
05.10.09, 17:07
Widać Premier wierzy w zdolności byłego ministra do pomnażania środków na
koncie Platformy w przeciwieństwie do kasy Państwa uszczuplanej przez
Drzewieckiego na rzecz hazardowych lobbystów.
Swoją drogą dla premiera miarą odpowiedzialności byłego ministra nie były
dowody winy ale odbiór społeczny jego tłumaczeń. Przeczekanie obliczone na
kalkulację strat wizerunkowych i sondaży nie były pomyślne dla prezydenckich
szans Tuska .. Premier musiał coś rzucić na żer mediom zwłaszcza że afera ma
kilka jeszcze bardziej niewygodnych wątków.