Jutro zlinczują czy nie?

05.10.09, 23:04
będzie powrót bezprawia,czy bat na elity zostanie?Karpiniuk mało ze skóry nie
wyskoczył,tak dzielnie walczy w interesie kogo?struktur przestępczych,czy swej
chorej ambicji?
    • normalnyczlowiek1 U niego jedno nie wyklucza drugiego! :) 05.10.09, 23:11
      bodo.2 napisał: tak dzielnie walczy w interesie kogo?struktur przestępczych,czy
      swej chorej ambicji?
    • man_sapiens Re: Jutro zlinczują czy nie? 05.10.09, 23:32
      Lincz? Prokurator postawi zarzuty, sąd oceni dowody i wyda wyrok. To jest
      normalny wymiar sprawiedliwości w demokratycznym kraju. Przecież sam Ziobro
      powiedział, że niewinny nie ma się czego bać.
      Już słyszę ten telefon po wyroku:
      - "Panie prezesie, sąd właśnie ogłosił wyrok w sprawie M.K."
      - "I co?"
      - "Sprawiedliwość zwyciężyła."
      - "To skandal! Niech Rzeczpospolita zaraz o tym pisze! I niech M.K. odwołuje się!"
      • hrabia.mileyski Re: Jutro zlinczują czy nie? 06.10.09, 00:08
        A czy ktokolwiek z taką swadą piszących o rzekomych zbrodniach Kamińskiego mógłby dokładnie wyłożyć (kawa na ławę- sic!) o co się go oskarża?
        Bo można przytoczyć liczne głosy tego forum, wykrzykujące, że żadnej afery hazardowej nie było, po czym wyleciał szef kluby partii rządzącej i minister.
        Teraz jest wrzask, że Kamiński popełnił jakąś zbrodnię. Pytam: jaką? Czy jest tu ktoś przytomny?
        • pies.na.czarnych Re: Jutro zlinczują czy nie? 06.10.09, 00:36
          hrabia.mileyski napisał:

          > A czy ktokolwiek z taką swadą piszących o rzekomych zbrodniach
          Kamińskiego mógł
          > by dokładnie wyłożyć (kawa na ławę- sic!) o co się go oskarża?
          > Bo można przytoczyć liczne głosy tego forum, wykrzykujące, że
          żadnej afery haza
          >

          Wiem, ze ci bedzie trudno, ale sprobuj przeczytac ze zrozumieniem.

          Dopytywany, czy minister sprawiedliwości zaakceptował działalność
          agenta Tomasza (rozpracowywał m.in. Weronikę Parczuk-Mazurę),
          stwierdził - Na pewno zrobił to ktoś z wysokiego szczebla i Czuma
          musiał o tym wiedzieć, chyba że nie traktują go poważnie. Jeśli CBA
          nie miało zgody prokuratury, złamałby prawo – uważa prezes PiS.

          Jednak sprawa z Marczuk-Pazurą zaczęła się dwa lata temu, kiedy
          ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro. Kaczyński przyznał, że
          szczegółów sprawy nie zna, ale podkreślił, że takie operacje muszą
          być akceptowane przez prokuratura generalnego.

          www.tvn24.pl/-1,1622605,0,1,usuniecie-kaminskiego-jak-przyznanie-sie-do-winy,wiadomosc.html


Pełna wersja