man_sapiens
05.10.09, 23:24
Gdyby tak miało być, to byłby to falstart. Do wyborów rok, wyborcy zapomną.
Tu chodzi tylko i wyłącznie o obronę Kamińskiego. Jeżeli mu prokuratura
postawi zarzuty, to zostanie odwołany. Na jego miejsce przyjdzie ktoś
niezależny od PiS (może i Dorn). Zajrzy do środka CBA i jeżeli go smród nie
powali, to wtedy zapewne na wierzch wypłynie takie g.... o jakim się filozofom
nie śniło. Dlatego ta mobilizacja na wszystkich frontach, od Rzeczpospolitej
po IPN.