Gość: OzRM
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
06.02.02, 08:10
Znamy już oficjalne stanowisko UE w sprawie finansowania rolnictwa. Propozycja
Unii, aby przez 10 lat od uzyskania członkostwa rolnicy z krajów nowo
przyjętych dochodzili do pełnych dopłat, "zaskoczyła" polityków ze wszystkich
ugrupowań politycznych za wyjątkiem Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin, które to
ugrupowania już od dawna przewidywały taki obrót sprawy.
Nagle euroentuzjastyczni politycy deklarują rozczarowanie, mówią
o "niewystarczających propozycjach", a niektórzy są nawet "zaskoczeni"
propozycjami UE, co ich całkowicie dyskwalifikuje jako zawodowych polityków.
Jednak gdy wcześniej ugrupowania eurosceptyczne, analizując sytuację finansową
Unii, ostrzegały przed taką ewentualnością jako najbardziej prawdopodobną, ci
sami politycy bezwzględnie wyszydzali swoich adwersarzy, nazywając ich często
niedoinformowanymi oszołomami, czy sugerując wręcz występowanie u eurosceptyków
choroby psychicznej. Okazało się jednak, że to niedoinformowane z domniemanymi
objawami choroby psychicznej oszołomstwo miało rację. Jednak nikt się tym nie
przejął.
Euroentuzjasta, z definicji jaśnie oświecony, nawet jeśli chwilowo się myli, to
po zmianie punktu siedzenia z zadowoleniem stwierdzi, że miał jednak rację.
Niektórzy z nich więc mówią, że traktują propozycję UE jako wyjściową do
dalszych negocjacji. Jest to oczywiście okłamywanie polskich rolników, bo
zaproponowane przez UE warunki są najprawdopodobniej ostateczne, a jeśli będzie
jakaś modyfikacja, to jej znaczenie nie wyjdzie poza płaszczyznę propagandową.
Logika podpowiada, że UE nie zgodzi się w obecnej sytuacji na pełne dopłaty, bo
oznaczałoby to szybką śmierć dla jej bardzo kosztownego w utrzymaniu rolnictwa
i pełny tryumf zacofanego rolnictwa z państw nowo przyjętych (takie proste, a
euroentuzjaści nie są w stanie tego pojąć). Inni z kolei zaczynają przebąkiwać,
że propozycje UE nie są takie złe i powinniśmy być wdzięczni, bo przecież Unia
daje tyle, ile obecnie może i zamiast grymasić i wybrzydzać powinniśmy z
wdzięcznością przyjąć propozycję UE, dyskryminującą rolników z nowo przyjętych
państw.
Ciekawe, co na to obrońcy praw człowieka, którzy tak zaciekle zwalczają
wszelkie formy dyskryminacji w krajach katolickich i muzułmańskich?
Oszołom z Radia Maryja