kum.z.antalowki
13.10.09, 01:16
Co wypada z uznaniem podkreślić, bo przecież nie każdy by dał radę. Występując
w programie TVP2 "Tomasz Lis na żywo" pan Grzegorz bardzo naturalnie
dostosował się do roli koalicjanta p. Beaty, potakiwacza i drugoplanowej
przystawki. Z talentem i osobistym zaangażowaniem wcielił się w rolę
podwładnego, który "powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i
durnowaty, tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego".
Miło było widzieć, że pan Przewodniczący SLD zna swe miejsce w szyku i wie po
co pomógł PiS-owi odzyskać Polskie Radio i Telewizję.