tornson
15.10.09, 18:55
mózgu objawiającą się w głosowaniu na Kaczora albo na Dolna."
Taką oto wyjątkowo celną puentą zakończony został bardzo ciekawy artykuł w
tegotygodniowym NIE.
Sam artykuł mówi o tym jak niemiarodajnym jest wskaźnik PKB i o potrzebie jak
najszybszego zastąpienia go bardziej celnym wskaźnikiem oceniającym jakość
życia w danym państwie, który uwzględniałby wskaźniki społeczne czy
ekologicznie. Ostro krytykowany jest także fetyszyzm jakiemu podlega wskaźnik
PKB w Polsce, politycy i różne "miśki" udające ekspertów robią z PKB świętość
której trzeba podporządkować cały interes kraju i jego obywateli, całkowicie
przy tym lekceważąc wskaźniki społeczne (jakość opieki medycznej, edukacji,
równość społeczną) czy zagadnienia ekologiczne. Tym bardziej jest to
idiotyczne że na całym świecie toczy się debata o zastąpienie PKB bardziej
miarodajnym wskaźnikiem, ONZ już od dawna używa wskaźnika HDI, tęgie głowy
(przy których różne pseudo-eksperckie miski z ekranów polskich TV to
pół-analfabeci) myślą nad opracowaniem nowych metod liczenia jakości życia i
dobrobytu, a u nas jak zwykle po staremu i ciemny lud i tak to kupuje...