A ja radbym zobaczyć zapisy rozmów dziennikarzy

17.10.09, 09:07
"zbierających materiały" w prywatnych rozmowach.
Kwiat dziennikarstwa - o pardon - badyle dziennikarstwa oburzone, bo zostali przyłapani na plotach o "sprawach intymnych osób trzecich".

Panowie byli oburzeni poziomem rozmów polityków? No to teraz niech się pochwalą, jaki wysoki poziom reprezentują sami!
    • masuma Re: A ja radbym zobaczyć zapisy rozmów dziennikar 17.10.09, 09:25
      Smieszni są.
      Ten Gmyz to aparatczyk kaczorów, a nie dziennikarz;
      dał dzis tego dowody w TVN24; wypowiadał formułki słowo w słowo z esemesowych
      pisich przekazów dla posłów.
      A te miny.... hehehe
    • ayran o ile dobrze rozumiem... 17.10.09, 09:35
      sąd wydał zgodę na podsłuchy dziennikarzy w związku z akcją Sumlińskiego i ABW
      podsłuchiwała dziennikarzy, którzy byli blisko tej sprawy, oprócz nagrań z tym
      związanych powstało też wiele innych, w tym rozmowy Rymanowskiego z Gmyzem na
      tematy prywatne, o takiej treści, której ujawniać nie wypada. I ktoś w ABW
      popełnił błąd, nie niszcząc tych nagrań. Innymi słowy - nagrania powstały
      legalnie, naruszeniem prawa (bądź niedopełnieniem procedur) jest niezniszczenie
      części nagrań.
      Gmyz albo Rymanowski będą pozywać ABW? W takim przypadku ryzyko wycieku rośnie -
      czy o to chłopakom chodzi? Pole do spekulacji otwiera się szerokie - może
      faktycznie lepiej ujawnić te nagrania? Przecież Cezary Gmyz, ascetyczny
      luteranin, nie mógł mówić niczego strasznego.
      • masuma Re: o ile dobrze rozumiem... 17.10.09, 09:57
        ABW robiła to na zlecenie konkretnego prokuratora
        i ten prokurator mógł nanieść albo znieść klauzulę dostępu.
        W oświadzceniu ABW wyraźnie o tym informuje
        • wan4 Re: o ile dobrze rozumiem... 17.10.09, 13:00
          masuma napisał:

          > ABW robiła to na zlecenie konkretnego prokuratora
          > i ten prokurator mógł nanieść albo znieść klauzulę dostępu.
          > W oświadzceniu ABW wyraźnie o tym informuje

          otóż to, a nie polityczne zlecenie np. Tuska... W przeciwieństwie do państwa
          kaczystów, gdzie zleceniodawcą bywał najczęściej sratek motywowany celami
          politycznymi, a dokładnie wyeliminowaniu konkurencji politycznej
      • dr.rydzyk Próbka publicystyki Cezarego Gmyza 17.10.09, 11:39
        Krzysztof Parulski w 1980 r. ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu
        Adama Mickiewicza w Poznaniu.

        W najgorszym okresie stanu wojennego zdecydował się na karierę w
        prokuraturze wojskowej. 6 października 1982 r. trafił do Prokuratury
        Wojsk Lotniczych w Poznaniu. W wojsku był też w pionie politycznym,
        który zajmował się indoktrynacją ideologiczną żołnierzy.

        Za rządów PiS jako szef Stowarzyszenia Prokuratorów ostro atakował
        ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. – Od dłuższego
        czasu niezależnie od rządzącej opcji obserwujemy tendencje do
        używania prokuratury w sposób nie zawsze zgodny z wymogami ustawy –
        mówił wówczas.
        Jak twierdzą nasze źródła, krytyka mogła wynikać z urażonych ambicji.
        Parulski wysłał list do Bogdana Świączkowskiego, ówczesnego szefa
        pionu ds. przestępczości zorganizowanej. Odebrano go jako propozycję,
        by Parulskiego mianować szefem NPW.
        Ale z niej nie skorzystano.
        Stanowisko to otrzymał, kiedy rządy w resorcie objął Zbigniew
        Ćwiąkalski.

        Prezydent Lech Kaczyński odmówił Parulskiemu nominacji generalskiej.
        Jego zastępca gen. Zbigniew Woźniak ma obecnie wyższy stopień od
        przełożonego.
        • ayran i jeszcze kilka próbek 17.10.09, 11:45
          "Ocieczek i Hołda ponad rok czekali na przydział służbowych komputerów. W tym
          czasie nowo przyjmowani prokuratorzy dostawali m.in. nowe laptopy. Kiedy
          wreszcie otrzymali sprzęt, okazało się, że dostali stary komputer bez dostępu do
          ważnego narzędzia pracy prawnika, jakim jest system Lex."

          "Przełożeni cofnęli im też zgodę na przejazdy do miejsca zamieszkania I klasą,
          choć inni prokuratorzy cały czas korzystają z tego przywileju."

          "– To rzecz skandaliczna, że za czasów rządów PO dochodzi do prześladowania
          najlepszych prokuratorów, którzy mieli świetnie wyniki w ściganiu przestępczości
          – komentuje Zbigniew Ziobro, obecnie europoseł PiS."
    • kum.z.antalowki Re: A ja radbym zobaczyć zapisy rozmów dziennikar 17.10.09, 09:35
      Kurde, nie rozumiesz? Kawa na ławę chłopie, społeczeństwo ma prawo sobie czytać
      i słuchać o czym rozmawiaja ONI. Np. Rysio i Zbysio. Takie są prawa czlowieka i
      obywatela, żeby znał wszystkie ploty. Tak twierdziły, m.in.: Rzepa, WPROST,
      Gazeta Polska, TVPiS, a także TVN. Ale to o czym rozmawiają NASI, np. Boguś i
      Czarek - to g-no społeczeństwu do tego. W tej sprawie cicho sza.

      Czemu?
    • venus99 Re: A ja radbym zobaczyć zapisy rozmów dziennikar 17.10.09, 09:40
      czekam niecierpliwie na ujawnienie rozmów hien dziennikarskich.kto
      będzie miał odwagę je opublikować?nie ma chętnych??nie udało
      się "dotrzeć","zdobyć" ??dziwne.
    • ayran próbuję to sobie zrekonstruować 17.10.09, 10:45
      Dziennikarz Sumliński, oprócz tego, że był dziennikarzem, był też bliskim
      współpracownikiem Antoniego Macierewicza. Był podejrzany o udział w aferze
      oferowania na sprzedaż tzw. tajnego aneksu do raportu Macierewicza o WSI. W
      związku z tym, nie bacząc na jego świętą profesję, prokuratura wystąpiła do sądu
      o zgodę na założenie mu podsłuchu, sąd wyraził zgodę i ABW, na wniosek
      prokuratury - podsłuch ten założyła. Ponieważ wśród znajomych dziennikarza
      Sumlińskiego byli również dziennikarze Gmyz i Rymanowski, wśród zarejestrowanych
      w ramach podsłuchu rozmów znalazły się również rozmowy obu panów.
      Wcześniej - Sumliński napisał o wiceszefie ABW, że ten wykorzystując swoją
      funkcję wyłudził od Skarbu Państwa swoje mieszkanie, za to tenże wiceszef pozwał
      Sumlińskiego w procesie cywilnym.
      I tu mamy największy kamyczek do ogródka ABW - ponieważ Mąka, jako wiceszef ABW
      wiedział, że istnieją nagrania Sumlińskiego, mogące mu pomóc w prywatnym
      procesie - wystąpił o ich wykorzystanie w swojej rozprawie. Przy tej okazji
      okazało się, że nagrani są i Gmyz i Rymanowski. Co jest na nagraniach - nie
      wiadomo, wiadomo że Rymanowski i Gmyz są ich istnieniem zbulwersowani.
      Nie znam szczegółów procedur i nie wiem, kto - ABW czy prokuratura - powinien
      ocenić fragmenty nagrań jako prywatne i niezwiązane ze sprawą. Rozumiem, że w
      opinii Gmyza i Rymanowskiego powinna to być ABW. Nie wiem, co z treści tych
      nagrań Mąka uznał za swiadczące na jego rzecz w procesie cywilnym - nietrudno
      się domyślić, że gdyby nie było tam nic takiego, to nie byłoby powodu by
      wnioskować o ich włączenie do sprawy. Pozostaje pytanie, co powinien zrobić Mąka
      - przemilczeć istnienie dowodów przemawiających - w jego opinii - na jego
      korzyść, dlatego, że zostały one uzyskane przy okazji innego śledztwa, czy nie.
      • ponte_aronte to jest sedno sprawy 17.10.09, 11:18
        moim zdaniem nie powinien korzystać z tej wiedzy, to jak "insider trading" na giełdzie
        ale jeśli został rzeczywiście paskudnie zaatakowany? sam nie wiem
        z mojej rekonstrukcji wynika, że Rymanowskiego podsłuchano raz, kiedy Gmyz zadzwonił do niego z telefonu Sumlińskiego
        za to sam Gmyż już wyrasta na męczennika:
        wiadomosci.onet.pl/2062020,11,z_moim_telefonem_dzialy_sie_dziwne_rzeczy__laza_za_mna_jakies_smutasy,item.html

        • dr.rydzyk Re: to jest sedno sprawy 17.10.09, 11:23
          ponte_aronte napisał:

          > moim zdaniem nie powinien korzystać z tej wiedzy, to jak "insider
          trading"

          Robi to w własnej obronie a nie by atakować Rymanowskiego i Gmyza.
        • ayran Re: to jest sedno sprawy 17.10.09, 11:27
          Faktycznie - szykany jakie spadły na Gmyza są niesamowite. To picie coli w
          klubach w jego obecności.
      • masuma Re: próbuję to sobie zrekonstruować 17.10.09, 11:19
        Adwokat Mąki poinformował, że materiały ze sprawy karnej Sumlińskiego
        włączył sąd po jego wniosku o uzasadnione podejrzenie, że dziennikarze Rzepy
        mogą, zeznając w sprawie Mąki, oszukiwać sąd
      • dr.rydzyk Re: próbuję to sobie zrekonstruować 17.10.09, 11:27
        ayran napisał:

        > Pozostaje pytanie, co powinien zrobić Mąka
        > - przemilczeć istnienie dowodów przemawiających
        > - w jego opinii - na jego korzyść, dlatego, że zostały
        > one uzyskane przy okazji innego śledztwa, czy nie.

        W CBA takie dowody zbierane "przy okazji" były taktowane
        jako ich wielki sukces.
        Gdyby w naszym prawie taki dowody byłyby uznawane za nielegalne,
        ni ebyłoby problemu. Ale CBA nie złapałaby ani jednego łapownika

        • ayran Re: próbuję to sobie zrekonstruować 17.10.09, 11:31
          dr.rydzyk napisał:

          >
          > W CBA takie dowody zbierane "przy okazji" były taktowane
          > jako ich wielki sukces.

          W konkretnej sprawie - proces cywilny wiceszefa ABW - jest to dyskusyjne. Ale
          jest też tak, że z jednej strony Mąka był uprzywilejowany, bo o istnieniu nagrań
          wiedział, ale z drugiej strony to SĄD wyraził zgodę na ich dopuszczenie do
          rozprawy, czyli uznał je za istotne.


    • a.adas Re: A ja radbym zobaczyć zapisy rozmów dziennikar 17.10.09, 11:27
      No nie!

      Jak funfle Ziobry bawili się prawem "5 dni" to byłeś pewnie oburzony, no nie?
      Nie ma czego bronić, ABW dała dupy. Choć wątpię by Tusk miał jaja wyrzucić
      Bondaryka.
      • ayran Re: A ja radbym zobaczyć zapisy rozmów dziennikar 17.10.09, 11:32
        a.adas napisał:

        > No nie!
        >
        > Jak funfle Ziobry bawili się prawem "5 dni" to byłeś pewnie oburzony, no nie?
        > Nie ma czego bronić, ABW dała dupy.

        Jesteś pewny? Czy rolą ABW jest ocena, które nagrania są prywatne, a więc
        nieistotne procesowo, a które nie?
        • a.adas Re: A ja radbym zobaczyć zapisy rozmów dziennikar 17.10.09, 11:43
          oj, dwa lata temu też się "osoby z kręgu władzy" broniły błędami, pardon -
          niezależnością prokuratury i sądów.
          • ayran Re: A ja radbym zobaczyć zapisy rozmów dziennikar 17.10.09, 11:52
            a.adas napisał:

            > oj, dwa lata temu też się "osoby z kręgu władzy" broniły błędami, pardon -
            > niezależnością prokuratury i sądów.

            Zaraz zaraz - czy wiesz, ze to ABW powinna oddzielać nagrania istotne od
            nieistotnych i sama zniszczyć te drugie, czy to rola prokuratury?
            • masuma Re: A ja radbym zobaczyć zapisy rozmów dziennikar 17.10.09, 12:00
              To rola prokuratury. ABW realizuje tylko technicznie jej zlecenie.
      • ayran jeszcze jedno 17.10.09, 11:34
        nagrania Sumlińskiego, Gmyza i Rymanowskiego zostały ujawnione w procesie, a nie
        trafiły jako przeciek do uprzywilejowanej redakcji.
        • a.adas Re: jeszcze jedno 17.10.09, 11:42
          to lepiej czy gorzej? Naprawdę nie wiem... ;(
          • a.adas Re: jeszcze jedno 17.10.09, 11:45
            ten proces był chyba z powództwa cywilnego, tak? No to jeszcze trzeba się
            zastanowić nad "drogą" materiałów do "adwokata Jacka Mąki".
            • ayran Re: jeszcze jedno 17.10.09, 11:50
              a.adas napisał:

              > ten proces był chyba z powództwa cywilnego, tak? No to jeszcze trzeba się
              > zastanowić nad "drogą" materiałów do "adwokata Jacka Mąki".

              Nie wiadomo, czy była droga - wystarczyła sam wiedza Mąki o istnieniu materiałów
              oraz obecności w nich informacji przemawiających na jego korzyść.
          • ayran Re: jeszcze jedno 17.10.09, 11:49
            a.adas napisał:

            > to lepiej czy gorzej? Naprawdę nie wiem... ;(

            Nie wiesz?
            Po pierwsze - informacja o podsłuchu trafiła do sądu i zapoznał się z nią
            pozwany ,a za jego pośrednictwem (jak sądzę) także Gmyz i Rymanowski. Szeroka
            publiczność nie wie co było w podsłuchach. Jeśli nie widzisz różnicy, to nie
            mogę dla ciebie nic zrobić.
            • a.adas Re: jeszcze jedno 17.10.09, 11:54
              piknie. Tylko, sam wyżej piszesz, że tych podsłuchów być nie powinno. Fizycznie
              nie powinny istnieć. A są. I jeszcze do sądu trafiają. Czyli się, za
              przeproszeniem, legalizują. A nie powinno ich być (to nie tylko ja tak twierdzę,
              prawda?). A są w sądzie...

              to sorry, naprawdę bym wolał by trafiły do gazet, a choćby i Rzepy. Ba, nawet do
              Sakiewicza. Mniej by śmierdziało.
              • ayran Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:00
                a.adas napisał:

                > piknie. Tylko, sam wyżej piszesz, że tych podsłuchów być nie powinno.

                Gdzie tak piszę? Który z moich wpisów da się tak zinterpretować?

                > Fizycznie
                > nie powinny istnieć. A są. I jeszcze do sądu trafiają. Czyli się, za
                > przeproszeniem, legalizują. A nie powinno ich być (to nie tylko ja tak twierdzę
                > ,
                > prawda?)

                Pewnie że nie tylko ty. Ale mnie takiego twierdzenia bądź łaskaw nie wmawiać.


                . A są w sądzie...
                >
                > to sorry, naprawdę bym wolał by trafiły do gazet, a choćby i Rzepy. Ba, nawet d
                > o
                > Sakiewicza. Mniej by śmierdziało.

                Tez bym wolał, żeby w końcu trafiło do gazet. Najlepiej do internetu w wersji
                nieokrojonej. Bez tego nie czuję się na siłach ocenić, czy podsłuch był
                uzasadniony, czy nie. To samo dotyczy zasadności wniosku Mąki o jego ujawnienie.
                • a.adas Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:03
                  Naprawdę, to nie ja to napisałem:
                  Innymi słowy - nagrania powstały legalnie, naruszeniem prawa (bądź niedopełnieniem procedur) jest niezniszczenie części nagrań.
                  • ayran Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:08
                    a.adas napisał:

                    > Naprawdę, to nie ja to napisałem:
                    > Innymi słowy - nagrania powstały legalnie, naruszeniem prawa (bądź n
                    > iedopełnieniem procedur) jest niezniszczenie części nagrań.



                    Być może zauwazyłeś, byc może nie, w czasie istnienia tego wątku moja (i nie
                    tylko moja) wiedza o tym, dlaczego nagrania powstały i co w nich może być,
                    wzrosła. Na przykład już wiadomo, że ABW nie mogła sama podjąć decyzji o
                    zniszczeniu nagrań. Ty twierdzisz, że ABW dała d..., bo nie zniszczyła nagrań, a
                    tymczasem nie mogłaby sama z siebie zniszczyć. Wiadomo też, że
                    najprawdopodobniej podsłuchiwany był aparat Sumlińskiego, a nie Gmyza czy
                    Rymanowskiego.
                    • masuma Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:12
                      Podsłuchiwany był wyłącznie tel. Sumlińskiego.
                      Rzepa dzis sama napisała, że z kościoła, gdzie rzekomo Sumliński chciał się
                      zabić, Gmyz zadzwonił do Rymanowskiego z telefonu Sumlińskiego, a ABW
                      oznajmiła, że dziennikarze Rymanowski i Gmyz NIE byli podsłuchiwani
                      • a.adas Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:26
                        a to rzeczywiście zmieniałoby kolej rzeczy, ale... nie wierzę, bo jak z telefonu
                        Sumlińskiego można korzystać przez kilka dni (przynajmniej dwa, 29-30 też za Rzepą)

                        No i w tym tekście jest problem z "tajemnicą dziennikarską", ale to insza inszosć.
                        • ponte_aronte na dobrą sprawę mógł z niego korzystać 17.10.09, 12:32
                          przez kilka dni, powiedzmy w szoku po próbie samobójczej kolegi
                          mógł po prostu to, co trzymał w ręce, włozyć do kieszeni, Sumliński nie był raczej w stanie pamiętać o swoim telefonie
                          wszystko sie powoli wyjasni
                          • a.adas Re: na dobrą sprawę mógł z niego korzystać 17.10.09, 12:37
                            to chyba już zajarzyłem - chodzi o późniejsze telefony G i R do Sumlińskiego.
                            Chyba. Gorzej jeśli pojawią się stenogramy rozmów miedzy G i R.
                            • masuma Re: na dobrą sprawę mógł z niego korzystać 17.10.09, 12:57
                              Ależ pojawią się rozmowy (a), jeśli były prowadzone z telefonu Sumlińskiego lub
                              DO Sumlińskiego. I tylko Sumlińskiego.
                        • masuma Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:55
                          Nie może być problemu "tajemnicy dziennikarskiej"
                          w przypadku podsłuchu założonego dziennikarzowi podejrzanemu o korupcję
                      • a.adas Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:36
                        dobra, częściowo (dobra, mocno) dałem dupy. Bo z tego tekstu nie wynika, ze i
                        Gmyza oraz Romanowskiego podsłuchiwano. Przeczytałem trzy razy, zanim
                        zakapowałem, że to tylko sugerują.

                        Czyli po kolei:
                        1 Jeśli im założono "podsłuchy 5dniowe" (i na dodatek nie zniszczono), to jest
                        to gigantyczny skandal
                        2 Jeśli te akurat rozmowy (jako intymne) powinny zostać zniszczone, a nie
                        zostały (pewnie paragrafy będą fruwać), to jest to "tylko" skandal
                        3 Jednak na pewno skandalem jest pojawienie się tych stenogramów w sadzie w
                        takiej sprawie. Tak, "za zgodą prokuratury" tyż.
                        • masuma Re: jeszcze jedno 17.10.09, 13:05
                          Przed chwilą Kalisz jednoznacznie stwierdził,
                          że zgodnie z kpc i kpk bardzo często na wniosek stron
                          przenoszone są, jako dowód w sprawie cywilnej, materiały ze sprawy karnej i
                          odwrotnie i że wszystko w tym przypadku było zgodne z prawem,
                          ponieważ ABW tworzyła na zlecenie prokuratury
                          materiały procesowe, a nie operacyjne.
                          • ayran Re: jeszcze jedno 17.10.09, 13:22
                            masuma napisał:

                            > Przed chwilą Kalisz jednoznacznie stwierdził,
                            > że zgodnie z kpc i kpk bardzo często na wniosek stron
                            > przenoszone są, jako dowód w sprawie cywilnej, materiały ze sprawy karnej i
                            > odwrotnie i że wszystko w tym przypadku było zgodne z prawem,
                            > ponieważ ABW tworzyła na zlecenie prokuratury
                            > materiały procesowe, a nie operacyjne.

                            To jest chyba inny przypadek - Sumliński był podsłuchiwany w sprawie karnej
                            dotyczącej korupcji w powiązaniu z aneksem Macierewicza, a sprawa cywilna to
                            proces wytoczony przez Mąkę Gmyzowi w związku z naruszeniem dóbr osobistych.
                            • masuma Re: jeszcze jedno 17.10.09, 13:28
                              Ależ taki sam.
                              Można wnosić o przenoszenie materiałów procesowych karnych do procesów
                              cywilnych i jest to zgodne z prawem. Zawsze.
                              • ayran Re: jeszcze jedno 17.10.09, 13:35
                                masuma napisał:

                                > Ależ taki sam.
                                > Można wnosić o przenoszenie materiałów procesowych karnych do procesów
                                > cywilnych i jest to zgodne z prawem. Zawsze.

                                Nie słyszałem wywodu Kalisza, ale podejrzewam, że miał raczej na myśli sytuacje,
                                kiedy te same osoby są stronami w procesach cywilnych i karnych.
                        • ayran Re: jeszcze jedno 17.10.09, 13:20
                          a.adas napisał:

                          > 2 Jeśli te akurat rozmowy (jako intymne) powinny zostać zniszczone, a nie
                          > zostały (pewnie paragrafy będą fruwać), to jest to "tylko" skandal

                          To jest rozmowa Gmyza z Rymanowski, której treść została uznana przez za istotną
                          w procesie cywilnym Mąki z Gmyzem.
                          Jeśli były tam jakieś intymności, to jest to jakieś wytłumaczenie tego, dlaczego
                          treść rozmowy wciąż nie wyciekła. Bardziej prawdopodobne jest jednak to, że w
                          treści rozmowy było coś, co wiąże się z tematyką procesu Mąka vs. Gmyz. Być może
                          zamiast, a być może tylko oprócz jakichś tam intymnych zwierzeń jednego czy
                          drugiego.
                          Żeby nie wiem za jakich idiotów uważać polskich sędziów, to nie chce mi się
                          wierzyć, że włączyli do rozprawy treść rozmowy Gmyza z Rymanowskim dlatego, że
                          była intymna a nie dlatego, że jej treść wiązała się z przedmiotem rozprawy.
                          • masuma Re: jeszcze jedno 17.10.09, 13:23
                            W uzasadnieniu wniosku o włączenie materiałów procesowych ze sprawy karnej było
                            wyraźnie zaznaczone, że może to być dowód, że Gmyz w procesie cywilnym może
                            oszukiwać sąd.
                    • a.adas Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:22
                      no widzisz, bo mnie urzekła idea IV RP, i pewnie dlatego mam poczucie, że szef
                      ABW (służby) raczej ma więcej do gadania niż prokurator. Nie tylko w tym kraju,
                      pocieszę Cię.

                      I, w odróżnieniu od Ciebie, z grubsza pamięta(łe)m procedurę. Bo pamiętam jak
                      się specsłużby za czasów tejże IV RP broniły. Identycznie.

                      Pal licho, przyjmę opcję - na potrzeby tejże jakże miłej dyskusji - iż ABW
                      absolutnie nie ma nic do gadania w kwestii podsłuchów, "wykonuje polecenia
                      prokuratury". Ale jest jeszcze jeden problem. Procedura trafienia tych zapisów
                      do sądu. Jak rozumiem, coś trzeba było odtajnić, coś przejrzeć. W sprawie
                      cywilnej, tak?
                      • republika.republika Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:30
                        a.adas napisał:


                        > Ale jest jeszcze jeden problem. Procedura trafienia tych zapisów
                        > do sądu. Jak rozumiem, coś trzeba było odtajnić, coś przejrzeć. W sprawie
                        > cywilnej, tak?

                        nie, trafiły całe materiały ze sprawy karnej przeciwko Sumlińskiemu
                        • a.adas Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:42
                          no tak, jak zauważa Imć Mąka "w gestii nie ABW, a Prokuratury Apelacyjnej w
                          Warszawie".
                      • republika.republika Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:37
                        a.adas napisał:

                        >
                        >
                        > Pal licho, przyjmę opcję - na potrzeby tejże jakże miłej dyskusji - iż ABW
                        > absolutnie nie ma nic do gadania w kwestii podsłuchów, "wykonuje polecenia
                        > prokuratury".

                        ABW tłumaczy to w II oświadczeniu

                        www.tvn24.pl/-1,1624399,0,1,rymanowski-kazdy-dziennikarz-moze-sie-znalezc-na-drutach,wiadomosc.html
                        • usatysfakjonowany Re: jeszcze jedno 17.10.09, 12:53
                          oczywiście hieny dziennikarskie nagle mają pretensje o podsłuchy.
                          Do tej pory jakoś nie przeszkadzały ,bo podsłuchiwano innych.
                        • wan4 Re: jeszcze jedno 17.10.09, 13:56
                          republika.republika napisała:
                          > ABW tłumaczy to w II oświadczeniu
                          >
                          > www.tvn24.pl/-1,1624399,0,1,rymanowski-kazdy-dziennikarz-moze-sie-znalezc-na-drutach,wiadomosc.html
                          >

                          to wyjaśnienie tłumaczy wyczerpująco, sprawa jest czysta a oburzenie
                          dziennikarzy dęte
                          • usatysfakjonowany Re: jeszcze jedno 17.10.09, 19:04
                            pisowcy tak mają
Inne wątki na temat:
Pełna wersja