porannakawa20
17.10.09, 21:07
Podsłuchiwali faceta, który umoczony był w aferę Macierewicza.
To, że facet kontaktował się telefonicznie z tym czy innym lub odwrotnie -
nagrany został. Przecież telefonicznie facet podsłuchiwany nie gada do siebie.
Niedobrze się jednak stało, że te rozmowy stały się materiałem dowodowym w
sprawie cywilnej.
I tu jest całe clou.