A Robert dalej swoje.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 15:33
PAP:

Prezes TVP Robert Kwiatkowski zwrócił się do szefa sejmowej komisji śledczej
Tomasza Nałęcza (UP) o zrzeczenie się immunitetu poselskiego w związku z
prywatnym aktem oskarżenia, który Kwiatkowski skierował przeciwko niemu do
sądu.

Prezes TVP złożył prywatny akt oskarżenia przeciwko Nałęczowi w październiku.
Zarzucił w nim szefowi komisji śledczej pomówienie jego osoby w wypowiedziach
udzielanych mediom w związku z tzw. aferą Rywina.

W przekazanym w piątek PAP liście do Nałęcza Kwiatkowski zwrócił się do niego
o zrzeczenie się immunitetu poselskiego w tej sprawie i stawienie się przed
sądem. Prezes TVP zaznaczył, że jeśli szef komisji śledczej nie zrzeknie się
immunitetu do końca stycznia, to podejmie kroki formalne zmierzające do
uchylenia jego immunitetu przez Sejm.

"Jestem przekonany, że skoro miał Pan odwagę publicznie pomawiać mnie o
czyny, których nie popełniłem, to nie zabraknie Panu również odwagi do
stawienia się przed sądem w tej sprawie" - podkreślił Kwiatkowski.

W swym akcie oskarżenia Kwiatkowski zarzuca Nałęczowi, że został przez niego
pomówiony, i to za pośrednictwem mediów. Za taki czyn, mający na
celu "poniżenie kogoś w opinii publicznej lub narażenie go na utratę zaufania
potrzebnego do danego stanowiska lub zawodu", art. 212 kodeksu karnego
przewiduje karę od grzywny do 2 lat więzienia.

Szef sejmowej komisji śledczej badającej sprawę Rywina, wicemarszałek Sejmu
Tomasz Nałęcz (UP), przyznał, że jest zaskoczony tym pismem. "Prawdę mówiąc,
nie wiem, o jaką sprawę chodzi panu Kwiatkowskiemu. Nie czuję się winny
popełnienia żadnego przestępstwa opisanego w kodeksie karnym" - powiedział.

Dodał, że jeżeli nie pozna bliżej argumentacji prezesa TVP, nie będzie mógł
mu odpowiedzieć. "Lakoniczność tego listu jest dla mnie zaskoczeniem -
podkreślił. - Jeśli zarzuca mi się popełnienie przestępstwa, to chciałbym
wiedzieć kiedy, jakie to przestępstwo. Inaczej jestem w sytuacji osoby, która
ma się tłumaczyć z jakiegoś przestępstwa, nie wiedząc, o co w ogóle chodzi.
To absurdalne".

Według Nałęcza, z innych wypowiedzi Kwiatkowskiego wynikało, że miał on za
złe szefowi komisji śledczej jego aktywność w podczas prac w komisji. "Ale
nie popełniam tam żadnego przestępstwa. Wykonuję zadania, które Sejm na mnie
nałożył. Nie jest moją winą, że w materiałach dowodowych nazwisko pana
Roberta Kwiatkowskiego często jest wymieniane" - powiedział Nałęcz.


Swoją drogą ciekawe, coż to za "kroki formalne zmierzające do uchylenia
Nałęczowi immunitetu przez Sejm" podejmie Robert - jego koleżanka, pani
posłanka Ciruk, złoży stosowny wniosek?
    • Gość: Marian pesymista Re: A Robert dalej swoje., bo nadal chce być IP: *.gdynia.mm.pl 16.01.04, 15:39
      Prezesem TVP.
      Stanie sie to mozliwe jak Rada N nie zdoła nikogo wybrać i jak będzie Robert
      miał sprawę w sadzie o naruszenie ...
      • venus99 Re: A Robert dalej swoje., bo nadal chce być 16.01.04, 15:55
        stanie się to wtedy kiedy Kara Mustafa, Wielki Wódz Krzyżaków.....
        i tak dalej..i tak dalej.
        • Gość: Marian pesymista Re: A Robert dalej swoje., bo nadal chce być IP: *.gdynia.mm.pl 16.01.04, 17:23
          venus99 napisał:

          > stanie się to wtedy kiedy Kara Mustafa, Wielki Wódz Krzyżaków.....
          > i tak dalej..i tak dalej.

          Może i Wenus z Waćpanny, ale niestety z utrąconą sliczną główką zapewne.
    • Gość: Morda.Millera A Robert ... jak to Robert, spec od pozwów pisania IP: *.biaman.pl 16.01.04, 16:54
      Wygląda na to, że Ciruk. Wespół z Błochowiak. Oczywiście tekst wniosku napisze
      Czarzasty, a wydrukuje Sokołowska. Jakubowska dopisze, że to wniosek od
      premiera, a Wagner i Barcikowski ogłoszą, że Nałęcz planował zamach stanu.
      Premier uda, że o niczym nie wie.
Pełna wersja