bryt.bryt
27.10.09, 19:31
"(...)- Odnoszę wrażenie, że od tygodnia cały aparat rządu państwa polskiego i wszyscy politycy partii rządzącej, chcą doprowadzić do sytuacji, że kiedy stanę przed komisją śledczą, żeby zeznawać jako świadek, żeby przed opinią publiczną było jasne, że Mariusz Kamiński jest oszustem, jest małym zastraszonym człowiekiem - powiedział były szef CBA na konferencji prasowej w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego Słowa w Warszawie.(...)"
Chcialbym zwrocic uwage Szanownych Panstwa na podziwu godna przenikliwosc pana Mariusza. Pan Mariusz odnosi takie szerokie wrazenia bez pomocy instytucji, ktora do niedawna kierowal. Dziala sam jeden, szykanowany i tlamszony, ale tez im bardziej tlamszony, tym silniejszy i przenikliwszy. Do tego stopnia, ze potrafi przeanalizowac zachowania ponad 200 poslow oraz setek (lub tysiecy) funkcjonariuszy aparatu panstwa. A nie sa to ludzie, ktorzy ulatwialiby panu Mariuszowi obserwacje.
Gdybym byl zlosliwy, to bym zapytal pana Mariusza, czy on tak sobie tylko tworczo rozwija jakies wezsze mysli, czy naprawde mowi sama prawde i tylko prawde. Bo jesli sobie tworczo rozwija, to moze w innych sprawach tez mozna sie do czegos przyczepic? Nie zeby od razu nazywac pana Mariusza oszustem, ale ...
wyborcza.pl/1,75248,7191541,Kaminski__Nie_dam_sie_zastraszyc.html